doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Moj ulubiony Borysku niech ci sie wiedzie. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dzięki Ifka za pomoc. One jedza wszystko, choć najbardziej smakuje im ryż z mięsem i taka specjalna sucha, witaminowa karma dla małych szczeniąt. Lubia tez ser biały i mleko. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Te pitbulowate psy to psy , które dokarmiała Pani Kasia ( ta Pani Kasia ) . Pani Kasia tylko je dokarmiała i nic poza tym, nie szukała im domów nie zawiadomiła miasta o problemie. Te które przeżyły stworzyły sforę agresywnych psów, i nawet pani Kasia juz teraz pewnie sie ich boi. Urzędnicy ich nie widzą, okoliczni mieszkańcy Bielska chodza inna drogą, suka rodzi kolejne mioty. kiedyś tam stanie się tragedia. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
życzymy psom bardzo dobrze, robimy co możemy aby było lepiej. ale bez konkretnych działań władz miasta ( potrzebne schronisko natychmiast ) problem i tak narasta. Okoliczne wioski pozbywają sie psów podrzucajac do Bielska lub koło Bielska. Szczeniaki w kartonach wstawiane ludziom na podwórka to na moim osiedlu norma. Już kilka przypadków było tego lata. Suki ze szczeniakami zostawiane na poboczu szosy też się zdarzają - przykład tej suki której obecnie pomagamy. Bielsk i okolice sa maksymalnie zapsiaczone bezdomnymi zwierzętami, całe watahy się zdarzają - przykład Iwony, kiedy to kilka dni temu zaatkowało ja stado godnych bezpańskich psów. I to w centrum miasta. A władza śpi a jak nie śpi to i tak mają zamkniete oczy. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Kolejny maluch pojechał dziś do domu. Małzeństwo z siedmioletnią córeczką , mieszkający w domu z ogrodem adoptowali jedną czarną sunieczkę. Przyjechali po nią sami, nie było problemu z transportem, przywieźli zabawki dla niej aby w drodze powrotnej nie płakała za bardzo. Ale te psiaki, są tak grzeczne, że jak dzieci, samochód rusza a piesek od razu zasypia. Żadnego piszczenia. Niunia bedzie miała na imie chyba Kora albo Kaja. Dwa poprzednie domki, które adoptowały pieski są w kontakcie ze mną, sunie mają się dobrze, a nawet bardzo dobrze, są kochane i szczęśliwe. Zostały jeszcze trzy pieski ( dwie sunie i piesek Borysek ). Dziś szukałm ich po okolicy, wpadłam w panikę ze cos im się stało ale okazało sie że poszły z matką daleko , do wsi. Na wołanie i gwizdanie przybiegły ale włosy mi sie jeżyły na głowie jak wybiegły skądś i środkiem asfaltu pędziły do mnie , bo głodne. Także przekonałam się chodzą za matką coraz dalej, za daleko. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ania ta sunia nie jest onką ( to kundelek, średniej wielkosci ruda suczka, waży jakieś 15kg ), dlatego przeniosłyśmy wpisy o niej na watek psów bielskich. Tyle tylko , że tam prawie nikt nie zagląda. Gdyby było wiecej pieniedzy/deklaracji, wpłat jednorazowych psy już mogłyby być w hotelu, ale w sytuacji jaka jest muszą czekać.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']to spróbuję zmienić tytuł wątku[/QUOTE] Własnie tak będzie najlepiej.- 593 replies
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Mają umowę z Radysami , wiem to napewno. Nie wiem tylko co jest w tej umowie, to znaczy jakie są jej warunki. Bo mieć umowę podpisaną to jedno a zapisy w niej to drugie. Iwona gdzie Ty łazisz, kurczę. Szukałaś tam Nelki? -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Łapkami obejmuje, no proszę .... słyszałam jak ona obejmuje łapkami i nie tylko łapkami, hi...hi..... Mnie to pewnie objęłaby tylko po to aby przytrzymać i pocałować zębami, hii...hiii. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Nie mamy pieniędzy na hotel dla wszystkich pięciu psów. A matki od dzieci nie można w tej chwili oddzielić. Pomimo, że ich nie karmi jest z nimi i ma na nie oko. Odpędza inne wałęsające się pańskie psy i nieproszonych gości. Suka dużo też uczy szczeniaki, ma z nimi dobry kontakt. Jak zajeżdzamy to czasami jest gdzieś opodal, ale bardz czujna i zaraz przybiega rozszczekana. Jak pozna że to my to juz merda ogonkiem i się przymila. Czasami jest też tak, że ona razem z nimi śpi - wszyscy przytuleni. Więc uważam, ze nie mozna jej w tej chwili zabrać do hotelu a maluchy zostawić, tylkodopiero jak dziciaki znajdą ds lub dt. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Sunia ( czarna z białym krawacikiem ) ta co miała jechać do ds w sobotę pojechała dzisiaj . Pan z córką przyjechał po nią. Jeszcze na miejscu, wraz z rodzeństwem i matką została odrobaczona odpchlona i odkleszczona ( dziękuję wetowi za piękną rozpiskę co komu i jak podawać ). Sunia otrzymała imię Pusia. Zamieszka w Kętrzynie w domu z podwórkiem. Pan wspomógł nas też pewną kwotą pieniędzy na zakup karmy dla pozostałych piesków oczekujących na ds. Dziękujemy bardzo. Cztery szczylki ( 3 sunie i jeden piesek, którego nazwałam Borys tak jak mój pies ) i ich mama nadal czekają. Dziś nikt nie dzwonił, ale mam nadzieję, ze znajdą domy. Są takie biedne i takie kochane. Mnie i Buniaage juz poznają z daleka, biegną, kręcą tyłeczkami, przytulają się. Wiedzą, ze jak jesteśmy to będzie jedzenie i zabawa. Ale szybko sie męczą i zasypiają też szybko. Odjeżdzamy dopiero jak zasną. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Blanca od wczoraj w ds. Miała być odebrana dzisiaj ale Państwo nie mogli się doczekać i przyjechali po nią we wtorek wieczorem. Przywieźli karmę dla pozostałęj gromadki, zaproponowali pomoc. Blanca utulona w kocyku odjechała do domu. Noc przespała już wtulona w ramię swojego pana , wreszcie bezpieczna. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Tak myślę, żeby wpisy na temat suczki i jej dzieci przenieść na wątek bielski Oto link:[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/197896-Psy-z-Bielska-Podlaskiego-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-w-potrzebie?p=19650465#post19650465[/url] Tutaj był wątek Saszki i Zojki. Saszka ma super dom, Zojka za TM, a wątek bielski jest, to mysle że tak mozna zrobić . Zresztą na ostatniej stronie jest już wzmianka na ten temat. Co wy na to? Zapraszam do psów bielskich.- 593 replies
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
doris66 replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
To pies czy suczka? Pytam bo to ważne dla mnie pytanie. Szukamy takiej suczki. Byłła w Bielsku i nagle zniknęła. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='marako']Ja nie mogę więcej, niż 10 zł/mies. ale deklaruję, na hotelik dla suczki.[/QUOTE] Dziekuję Marako za deklarację. Sprawy mają się tak. Miejsce w hotelu dla suczki i szczeniaków jest ale koszt miesięczny wynosi 900zł za wszystkie. Pobyt samej suni to koszt 300zł. W tej chwili nie stać nas aby zapewnić pobyt wszystkim psom w hotelu a matki nie można zabrać od dzieci. Sunia pomimo, ze ich już nie karmi, to pilnuje terenu i ma na maluchy oko. Poza tym jak ona zniknie to malce rozejdą sie po wsi i ich bezpieczeństwo spadnie do zera. Ja przynajmniej tak uważam, ze nie można zabrac suki do hotelu a szczylki tam zostawić. Dzis jeden szczeniak pojechał do swojego ds. drugi jedzie w sobotę. Cztery nadal czekają. Jak maluchy znajdą domy to matka wtedy pojedzie do hotelu. Trzymajcie kciuki aby były spokojne i bezpieczne tam na budowie jeszcze jakis czas. Dzis z pieniędzy po Zojce i Saszce zostały zakupione środki na odpchlenie, odkleszczenie i odrobaczenie gromadki. Jutro im zaaplikujemy te środki. Ifka napisze co i ile i przedstawi rachunki. To tyle co jesteśmy w stanie zrobic na dzisiaj, ale sytuacja zmienia sie ciągle więc za kilka dni może byc juz inaczej.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ceris']Jestem za umieszczeniem suczki w hoteliku. Deklarację stałą w takim przypadku podtrzymuję.[/QUOTE] Ceris bardzo dziękuję.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pliszka']ja i Tata podtrzymujemy deklaracje + obiecuję bazarek[/QUOTE] Dzięki Pliszka , czyli mamy już 110zł ( bo Ceris też podtrzymuje swoją deklarację ) + bazarek.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Sorry, że temat tej biednej psiej rodzinki nadal kontunuowany jest na wątku Saszki i Zojki. ale tu się wszystko zaczęło i tu juz temat jest znany. Mam pytanie czy gdyby suczkę - matkę szczylków udało sie umieścić w hoteliku to kto z Was podtrzymuje swoją deklarację stałą ( spadek po Zojce i Saszce ). Proszę o szybkie i konkretne odpowiedzi. [B]Ja w swoim imieniu piszę, że moją deklaracje w kwocie 20zł podtrzymuje i dodatkowo drugie 20zł bedzie wpąłcać moja koleżanka z pracy. Czyli razem 40zł by było. [/B]- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']doris66, Ty kochana kobieto, kiedy Ty to wszystko ogarniasz? Podziwiam i trzymam kciuki za rychłą pomoc psiakom, i suni i jej maluszkom![/QUOTE] Zachary miło, ze tak o mnie myślisz. Chociaż Ty tak myślisz. Jak się uprę to ogarniam, ale juz dzis Buniaadze mówiąłm że kosztem wszystkiego to robię. Cóz kiedy nie umiem inaczej. Jeśli chodzi o psy a szczeniaki szczególnie to ja jestem jak z gumy.- 593 replies
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja zaglądam na ten wątek, w końcu to wątek bielski. Potwierdzam to co pisze Ifka, ogromna tragedia tych psów. I po raz kolejny smutne spostrzeżenie , że istnieje też ogromna znieczulica wsród ludzi. Okoliczni mieszkańcy gonią kijami zamiast nakarmić . A jedna baba ponoć wepchnęła pieski do rowu z komentarzem a niech sie potopią, nam tu są niepotrzebne. Nie utopiły sie bo woda płytka a one juz maja ponad 2 miesiące wiec wyszły same. Od wczoraj ( po naszej rozmowie z jedyną miłą i uczynną starsza panią ) mam nadzieję, że ci ludzie powstrzymają swoje złe zapędy. Niektórzy mieszkańcy tamtej wioski wiedzą juz , ze chcemy pomóc tym psom, ale potrzebujemy troche czasu. Ifka o maleńką białą suczkę ludzie sie biją. Wczoraj pokochała ją od pierwszego wejrzenia pewna Pani , mała ma już imię -Blanca. Dom wspaniały sprawdzony. Pani nie może sie doczekać kiedy wycałuje wszystkie kropeczki na jej brzuszku i nosku - to nie żart, tak mi powiedziała. Ale będzie jechała po nia z daleka i w środę dopiero wieczorem Blanca trafi w objęcia swoich państwa. Nie dadzą rady wcześniej, niestety. Druga czarna sunia też juz ma dom, może w czwartek , a najdalej w sobotę tez po nią przyjadą jej ludzie i tez z daleka. Inne dwa domki dzwoniły ale po białą sunię , zaproponowałam inne czarne suczki - pomyślą i oddzwonią. Zobaczymy. Czekam pod telefonem. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dobre wieści. Najprawdopodobniej już drugi maluch pojedzie do swojego ds - dobrego domu. W sobotę dopiero, bo państwo będą jechać z daleka i w dzień roboczy nie zdążą przed zmrokiem a urlopy juz wykorzystali. Oby do piątku maluchom nic sie nie stało. Dzis jak zajechałyśmy z Buniaagą, nakarmić gromadkę to serce podeszło nam do gardła. Maluchy leżały -spały na asfalcie z boku szosy. Matki nie było przy nich. No niestety teren nie jest bezpieczny, szosa blisko a one już za matką wybiegają. A moze leżały tam dlatego, ze asfalt był rozgrzany słońcem i ciepły jeszcze. Nakarmiłyśmy, ukochałyśmy i odjechałyśmy dopiero jak spały. Suka po raz pierwszy podeszła do nas i sie przytuliła. Przywarła całym ciałem do nóg, wdrapywała się na kolana, ufna taka czuła sie może po raz pierwszy w swoim życiu kochana. Ze smutkiem patrzyła jak odjeżdzamy. Okropny widok, poruszający . Ona jest ładną suczką tylko okropnie zaniedbaną, ale jest adopcyjna moim zdaniem jak najbardziej. Jak tam byłyśmy to przyszła do nas starsza pani, mieszka w okolicy i zauważyła, ze przyjeżdzamy od kilku dni. Przyszła prosić o pomoc tym psom, bo bardzo jej żal tych biedaków. Powiedziała, że ludzie we wsi żle tym psom życzą , ze jest jakaś kobieta, która zabrania innym dokarmiać, zbliżać się do nich. Buntuje pozostałych aby pozbyc sie problemu, ponoć nawet wepchnęła je do rowu z wodą, ale wyszły bo juz sa większe i dały radę. Błagałyśmy tę panią, ze pomoc już nadchodzi, ze już dwa pieski zabieramy do domów,prosiłyśmy aby porozmawiała z ludzmi, że jak psy oszczędzą to my pomożemy je stamtad wyciągnać. Okoliczni mieszkańcy nie chca tych psów, na szczęście intuicyjnie suka zaprowadziła maluchy na teren budowy gdzie od dłuższego czasu nic się nie dzieje a właściciel budowy tam nie mieszka. Więc na cudzym są jak mówią ludzie i dopóki tam są to jakoś jest. Ale tutaj i tak liczy się czas, a czasu nie ma wiele bo malce za matką zaczynaja wychodzic coraz dalej . I to się nie podoba ludziom. Tam nikt nie ma dla nich litości tylko ta jedna stara kobieta. Ona będzie pilnować ich obiecała to nam , porozmawia z ludzmi aby nic złego psom nie robili przez jakiś czas. Ale czy jej posłuchają. W dodatku ta pani jutro na cały dzień wyjezdza do miasta. Wróci dopiero wieczorem.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Nie mamy gdzie zabrać szczeniaków, więc są tam razem z matką. Jak zaczną dzwonić telefony i uznamy, że dom dobry i można wydać pieska to zostanie zabrany z miejsca gdzie jest teraz. Przynajmnie na dziś jest tylko taka alternatywa. Nie wiem co dalej. Ogłoszenia sa od wczoraj, na stronkach lokalnych gazet od piątku. Jednemu udało się juz znaleźc ds - odbiór pieska w środę, bo państwo nie dadzą rady przyjechać po niego wcześniej. Zostało 5 maluchów i matka. Dziekuję wszystkim, którzy podtrzymują swoje deklaracje.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania II']Ja też chciałabym się zapytać o sunię-matkę . Nie chcę się "wymądrzać", wiem, że szczeniaczki "łapią za serce", ale zapewnienie bezpieczeństwa, domu i ochrona przed dalszym rozmnażaniem psów już żyjących jest równie ważne ( jeśli nie ważniejsze, ) jak zaopiekowanie się szczeniakami. Wiem,że oswojenie i zabezpieczenie psa dorosłego jest dużo trudniejsze niż slodkich, bezproblemowych szczeniaków, ale jakoś moje odczucia mówią, że psy już żyjące mają niejako "pierszeństwo " w kolejce do pomocy. Może Cioteczki ze skarpety owczarkowej pomogą tej bezdomnej oneczce -matce?[/QUOTE] [quote name='Ania II']Ja też chciałabym się zapytać o sunię-matkę . Nie chcę się "wymądrzać", wiem, że szczeniaczki "łapią za serce", ale zapewnienie bezpieczeństwa, domu i ochrona przed dalszym rozmnażaniem psów już żyjących jest równie ważne ( jeśli nie ważniejsze, ) jak zaopiekowanie się szczeniakami. Wiem,że oswojenie i zabezpieczenie psa dorosłego jest dużo trudniejsze niż slodkich, bezproblemowych szczeniaków, ale jakoś moje odczucia mówią, że psy już żyjące mają niejako "pierszeństwo " w kolejce do pomocy. Może Cioteczki ze skarpety owczarkowej pomogą tej bezdomnej oneczce -matce?[/QUOTE] Wiem, wiem o czym piszesz. Ale zapewniam cię, że jakbyś zobaczyła te biedne , głodne, bezbronne maleństwa to uratowanie ich i dla ciebie, byłoby na obecną chwilę najważniejsze. To one za matką wybiegają na szosę i one giną pod kołami samochodów. Jedzenie dostają tylko raz dziennie , bo moge jechać tam tylko po pracy. A ile razy powinny jeśc takie maleństwa - pewnie 4-5 razy. Tam każdy może wejść i zrobić im krzywdę . One nawet nie uciekna ani się nie schowają bo nie ma gdzie. Mnie nie zależy na tym aby ta suka rodziła tam kolejne mioty, ale ja dzis staram się uratować dzieci, a o pomocy suce pamiętam jak najbardziej.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pliszka']a co z mamą szczeniorków?[/QUOTE] W tej chwili najważniejsze to zapewnić bezpieczeństwo/domy maluchom, bo giną pod kołami samochodów.Zagrożeniem są też dla nich wałęsające się ( pańskie ) psy i rózni przypadkowi ludzie. W końcu ta budowa do kogoś należy, wiec w każdej chwili moga tam pojawić się ludzie, no i wioska jest opodal a tam też ludzie juz wiedzą o psach. W tej chwili matka przegania intruzów i choć dzieci nie karmi to ma na nie oko. Dla suczki nie ma dobrej opcji na tę chwilę. Napewno będziemy chciały ją wysterylizować, aby juz nigdy nie musiała rodzić . Mam taki mętlik w głowie przez te szczeniaki, chciałabym pomóć wszystkim ale dobro maluchów jest priorytetem. Nie wiem , moze ma ktoś jakaś radę na to co z matką piesków?- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka wyczyść skrzynkę.- 593 replies