Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Mam tchórzliwą sukę, która wazy 20 kg -więc jest za ciężka do noszenia. Bardzo wielu rzeczy się boi, ale wystarczy wykonywać z nią ćwiczenia, nawet proste, ale wymagające skupienia sie na człowieku i zagrożenia jakby przestawały dla niej istnieć, zapomina o nich. Przykładowo - boi się chodzić w tłumie ludzi, gdy ludzie sie przepychają bardzo blisko, dzieci krzyczą itd ale wystarczy jej kazać np siadać przy nodze jak stanę i iść kawałek obok nogi i znowu siadać przy nodze jak stanę itd, oczywiscie chwalę ją ,i czasem nagroda jej tez wpadnie - to jest wtedy tak skupiona na mnie, żeby usiać i ruszyć w odpowiednim momencie, że cały jej strach znika - cały czas na mnie patrzy, skupiona jest bardzo. Tak samo jak czasem mijajmy szczekające, ujadające psy czy dziwnych ludzi - coś jej każe robić, jakieś polecenia wykonywać, albo siadać i ruszać jak wyżej, albo iść z pyskiem do przodu/wtedy nie wolno jej się rozglądać -ma patrzeć do przodu, albo iśc po murku/ jak jest murek - ale możliwości jest wiele - mojej suce to zawsze pomaga. Można tez spróbować chodzić tamtędy na dwa psy -tylko wtedy jest potrzebny drugim rozsądny, spokojny, pies, którego twoja suka lubi i ceni z wzajemnością I który przejdzie tamtędy bez strachu i bez szczekania. I umawiać się na wspólne przechodzenie wzdłuż płotów tam i z powrotem - regularnie.
  2. masz misję naprawić forum dogomania? a ja myslałam, ze naprawdę szukasz pomocy zaznacz "ignoruj" i moje posty nie będę urażały twojej estetyki
  3. ciekawe jaka będzie jak się odblokuje , Fredzia co robi, to zaraz patrzy na panią czy dobrze robi, a że pani na to reaguje - no to szybko nabędzie pewności siebie na razie spacerów nie ma -tylko na siku i do domu, i to podwójnie zabezpieczona , boi się otwartej przestrzeni ; ale po mieszkaniu normalnie się poruszała ale pani tez nie jest fanką spacerów po 20 km, wiec wychodzą na siku i wracają
  4. mnie się ona kojarzy z ta niewidzialną dziewczynką z opowiadania Tove Jansson Opowiadanie o niewidzialnym dziecku tak jakby tłumiła uczucia, jakby chciała być niewidzialna, a ta jej pani zadba o to, żeby była widzialna; suczka bardzo na panią reaguje pozytywnie -co widziałam,; a dodatkowo, czego nie widziałam, ale pani opowiadała - wskakuje jej do łózka; machała troszkę ogonem, szczekała, jak cos chciała; potrafi szczeknąć na kota jak jej wyjada z miski - wiec Fredzia uczy sie byc psem a wiecie skąd sie wzięła w schronisku? maja tam jakis rejestr?
  5. Freska(teraz Fredzia) wpatrzona w swoją panią a pani w nią wpatrzona. Naprawdę do siebie pasują. Byłam we wtorek. Na mnie patrzyła podejrzliwie czy nie podchodzę za blisko, i zaraz na swoją panią patrzyła czy w porządku.. I bardzo, bardzo sie pani pilnuje, stara się blisko niej siedzieć, i do głaskania się pani podsuwa. Wszystko tak delikatnie, bo to taka delikatna sunia,. Fredzia najpierw się schowała pod stołem, jak weszłam, a potem szybciutko do pani podeszła i wskoczyła na fotel, umościła się wygodnie, i jak pani ją głaskała -to tak fajnie oczy przymykała z zadowolenia. A jak przestawała głaskać to oczy otwierała i przyglądała się. Spojrzenie na mnie -nieufne, i zaraz na panią - z takim jakby zachwytem. Jak sie podniosłam do wyjścia, i stałam chwilę - to od razu na panią patrzyła -czy wszystko w porządku. Pani jest fajna naprawdę, spokojna, kumata, ma doświadczenie z działkowymi kotami, więc i nie naciska na sukę i jednocześnie stara się ją oswajać - w tym sensie, ze siedzi dużo koło niej, głaszcze, z umiarem - ale widać, że Fredzia bardzo lubi głaskanie, karmi z ręki, gada do niej. Fredzia z panią śpią, sama wskakuje do łózka,. Pani mówiła, że Fredzia ma niezły apetyt. Naprawdę z panią pogadałam, Siedziałam ponad godzinę, i pani rozsądnie mówiła, z sensem, i zachowywała się tez rozsądnie. To spokojna kobieta, ale taka energiczna jednocześnie. naprawdę fajna dla Fredzi. Na koty Fredzia nie reaguje, ani one na nią. jak wyszłam z pokoju na korytarzyk taki w mieszkaniu, i pani tez wyszła, to Fredzia szybciutko za panią i koło jej nogi stanęła i tylko sie przyglądała, co sie dzieję - i na panią patrzyła co pani na to ona jest bardzo ładna, taki ma pyszczek słodki - i taka malutka jest jednoczesnie pani mówiła, że juz delikatnie zaczyna ogonem machać Fredzia to tak wyglądała, jakby była zachwycona, ze ma swój dom i swojego człowieka, ale jakby się bała, że ja podejdę i ją stamtąd ukradnę.
  6. dwukropek -masz dwie gryzące się na poważnie suki i najbardziej przezywasz, że ktoś, w necie, napisał do Ciebie ty zamiast Ty? serio? Jestem raczej człowiek z lasu niż arystokracja więc wybacz, że w sytuacji, wydaje się z opisu - naprawdę bardzo poważnej, bardziej zwracam uwagę na treść merytoryczna wpisu niż na te wszystkie zakręty i ozdobniki przy zaimkach sam pytałeś jaka jest tego wszystkiego przyczyna, mam dwie suki ok 8 lat; i już po pierwszej, z opisanych powyżej sytuacji, stałabym na baczność - moje suki nigdy się nawet nie zadrasnęły; wszystkie ewentualne, bardzo rzadkie konflikty, rozwiązują bezkrwawo a teraz ta młodsza suka z opisu weszła w okres dojrzewania -czyli sytuacja jest maksymalnie trudna, jakbyś siedział na bombie
  7. nikt rozsądny nie rozwiążę ci problemu agresji przez neta; znajdź dobrego trenera, zapłać mu - i będziesz miał rozwiązanie problemu
  8. problem to musiał się zacząć dawno temu, nie tydzień wcale, bo suki juz wcale nie żartują, nie walą się tylko zębami, tylko na poważnie atakują, za gardło i do krwi gryzą i to przy tobie sie atakują do krwi, a ty je musisz siłowo rozdzielać, nie wystarczy że krzykniesz - czyli żadnego posłuchu ani szacunku to u nich nie masz
  9. powinniście Natychmiast odseparować od siebie suki, i poszukać dobrego trenera na miejscu żeby sie przyjrzał czy coś jeszcze sie da zrobić czy raczej trzeba szukać jednej suce domu zupełnie nie rozumiem po co wzięliście w sierpniu szczeniaka, skoro w czerwcu, 2 miesiące wcześniej wzięliście sukę ze schroniska, z która sobie nie radziliście - w czerwcu 2017 wzięliście dorosła sukę ze schroniska, po przejściach, agresywną do obcych, i terytorialną a po dwóch miesiącach, bezmyślnie , wzięliście jeszcze 2 miesięcznego szczeniaka w typie amstafa a potem to puściliście na żywioł , chociaz widzieliście, że starsza nie potrafi skorygować młodszej no to ja nie widzę tego, ze teraz dacie radę sami bez profesjonalnej pomocy - napisz miasto, może ktos ci doradzi dobrego trenera, i odseparuj suki zanim się zagryzą 14 lipca 2017 r pisałeś, że masz 3 psy https://www.dogomania.com/forum/topic/339580-azylant-sika-ze-strachu/ Mamy w sumie trzy psy, "nowa" jest bardzo zazdrosna - więc mamy już patent na brak chęci przyjścia (jak jest zestresowana itp.). Nazwaliśmy to "przywołanie pośrednie" ; w sierpniu 2017 wziąłeś jeszcze szczeniaka w typie amstafa to teraz masz 4 psy? i puszczasz je na żywioł? bo z twojego wpisu wyzej wynika, ze gryza sie na poważnie np cytuję : "sporo krwi z obu stron " czy masz jeszcze kolejne psy?
  10. a Ty jesteś skory do zabawy z psem? bo może w tym problem spuszczasz ją w parku- uciekaj i niech cie goni, pochwal ją jak cie dogoni; pobiegaj z nią - uciekaj jej, ale wszystko zabawa -nie uciekaj jej naprawdę; i chwal jak cie dogoni -nie idz jak kołek, jak ona jest spuszczona -tylko z nią się baw idziesz z nią na smyczy - kawałek biegnij, kawałek podskakuj - niech ona sie dostosuje tempem do ciebie, spróbuj iść do tyłu może skakać? skacz z nią prez jakieś tam murki/ wskakuj na murki - naucz ja przeskakiwania i zeskakiwania, i szukaj roznych naturalnych przeszkód np w parku/ z rozsądkiem oczywiscie -zeby nie bylo dla niej za wysoko czy za trudno tak samo w domu - położ sie na podłodze i zobacz co zrobi; poprzeciągaj się z nią jakimś szarpakiem, a może jest chętna do przynoszenia zabawki, pobiegnie za piłką? nic nie piszesz o ty co ją interesuje -poobserwuj ją; zaproponuj rożne zabawy moja suka uwielbia skakać, ale moze twoja lubi się czołgać? można zrobić nawet w domu tor przeszkód, w miarę rozsądku oczywiscie - bezpieczny dla psa, może się czołgać pod krzesłami , skakać przez hula hop itd, na komendy i za pochwały; można chować rożne rzeczy i niech szuka -tylko trzeba okazywać entuzjazm na poczatku, potem oboje się wciągniecie w zabawę
  11. bo to wcale nie chodzi o przebywanie non stop przy Tobie chodzi o WSPÓLNE robienie czegoś z psem, czyli np idziecie na wspólną Wyprawę i pies wystawia ci dziki. wiewórki/my z moim psem to uwielbiamy, on wystawia, a ja wtedy tez widzę zwierzęta/; albo bawicie sie w aportowanie , w bieganie, w szukanie , albo cokolwiek innego WSPÓLNIE a potem w mieszkaniu ona sobie spi na legowisku, z łapami do góry, a ty robisz co uważasz ; pies jest zmęczony psychicznie i fizycznie, ma zaspokojona potrzebę WSPÓLNEGO spędzania czasu z człowiekiem/ w grupie/ i odpoczywa zadowolony a potem jeszcze, w mieszkaniu, coś z nią robisz codziennie, oprócz spaceru, np aport, komendy, przeciąganie -coś co lubicie oboje a nie tak, że ty coś robisz, a ona łazi za tobą z nadzieją, że coś razem zrobicie; ale w sumie wciąz nic razem nie robicie, nawet nigdzie razem nie chodzicie/siku i do domu/ wiec suka ma coraz gorsze zdanie o sobie/ upraszczając/ bo nie ma sytuacji w których czuje się dobrze/ odnosi sukcesy gdyby aportowała, szukała, cos ci wystawiała, byscie współpracowali -to by odnosiła sukcesy, byłaby z tobą w grupie ; to i łatwiej by znosiłaby twoje wyjście , bo czułaby przynależność i satysfakcję a tak, to nie wie co robić i sie zwyczajnie boi
  12. jeśli chcesz, żeby spała na swoim legowisku tez podczas burzy - to nie tyle brac ją do siebie, ile jej pokazać/wesprzeć ją w tym jej przebywaniu w swoim legowisku ona przychodzi do ciebie po pomoc, ale pomoc jej możesz różnie - możesz jej pozwolić zostać albo możesz iść do niej, pomóc jej poczuć się bezpiecznie u siebie, włączyć muzykę, itd ona ci zgłasza problem po prostu, a Ty go rozwiązujesz; ale to rozwiązanie zawsze jest zależne od wielu rzeczy i nie da sie napisać takiego przepisu dobrego na wszystko bo wszystko zalezy od tego co jej chcesz przekazać, np jak jest burza i ona przychodzi - czy 1" odczep sie i nie zawracaj mi głowy, idz do siebie 2 wszystko w porządku spij u siebie 3. burza jest straszna, lepiej zostań u mnie itd mnie sie wydaje, że ona jest bardzo mało pewna siebie, ale i ty jesteś bardzo mało pewny siebie w tym opiekowaniu się psem - czujesz sie słaby/niedouczony i tym samym ona się nie czuje pewna ciebie czyli trzeba by było wzmocnić jej pewność siebie, a i twoją w opiekowaniu się psem - czyli potrzeba wiedzy (książki, trener) i czasu wspólnego z psem raz ją lubisz, raz ją odpychasz, raz ja odsyłasz, a raz nie -i mam wrażenie, że ona po prostu sie w tym gubi
  13. moja suka też koty do miski zagania, jak juz jest czas/pora jedzenia - bo najpierw koty dostają jedzenia na miski, a dopiero potem psy a jedzą obok siebie, w kuchni, bo tak mi jest wygodnie po prostu , najpierw dawałam jedzenie tylko kotom, a psy siedziały te 15-20 minut obok , a dopiero potem, jak koty zjadły, to jadły psy teraz daję prawie razem, bo psy mają już zakodowane, ze bez "proszę bardzo" w trakcie posiłku nie wolno podchodzić do kocich misek, ani bez mojej zgody do miski drugiego psa wiec daję kotom, daję psom i sama tez coś robię w kuchni i jest wiele innych sytuacji, gdy pies musi poczekać , czy to na legowisku czy to w oddaleniu - no i czeka; np w polskich schroniskach górskich trzeba podejść i zamówić jedzenie, a pies czeka przy stoliku, i tez ma czekać spokojnie, a nie szczekać i wariować ; a tez czasem to trwa, bo kolejka jest, i czasem nawet pies człowieka nie widzi albo siedzi w innym pomieszczeniu niż się zamawia; a potem trzeba naczynia odnieść itd ale bardzo lubię towarzystwo swojego psa , wiec jak nie muszę , to nie odsyłam na legowisko, i zabieram ze sobą jak mogę zabrać
  14. umieć - jak najbardziej ; ja swoim też czasem każe zostać czy na legowsku czy w innym miejscu/ czy tez poza domem ; ale jako ćwiczenie/umiejętność ale nie jako zasadę, że jak jestem w domu -to pies ma leżeć na legowisku tym bardziej w sytuacji gdy pies jest niepewny/ ma lek separacyjny - to nie ma raczej sensu go co chwile odsyłać na legowisko mam koty, i jak koty jedzą w kuchni, to psom nie wolno podejśc do kocich misek - i czasem psy siedzą metr dalej, na polecenie, a koty jedzą i jedzą mięso; i dla jednej z suk to jest chyba trudniejsze niz gdybym fikała koziołki. ale siedzi i czeka na zwolnienie - czasem i 15 minut
  15. ale co masz robić gdy ona sie podrywa i idzie za tobą? nic moje suki też lubią mnie widzieć, więc zazwyczaj się obie przemieszczają tam gdzie ja, no bo co maja ciekawszego do robienia? nic a sama obserwacja mnie jest dla nich interesująca , jestem dla nich jak telewizja czy teatr ale jak w weekend wyskakujemy w góry/ albo do lasu na cały dzień - to następnego dnia obie raczej śpią na legowsku albo jak w niedziele poszłam na 3 godzinny spacer w łąki/trawa ponad kolana była, to tez nie miałam psiej asysty przez resztę dnia ciesz sie jej obecnością, baw się z nią, pokazuj jej świat, i daj jej byc psem
  16. a potem zabawa, wygłupianki i takie tam
  17. ja to bym zaczęła wszystko od innej strony przede wszystkim pies to zwierze jest socjalne, potrzebuje grupy i przynależności; a przy okazji potrzebuje wyzwań - bo to drapieżnik jest, a nie królik więc biorąc psa ze schroniska starałabym się spędzać z nim czas poza domem, po pracy oczywiscie, i w dni wolne - tak bym organizowała czas, żeby psu pokazać świat/ miasto/okolice, ale w moim towarzystwie czyli jednocześnie zmęczyć psa fizycznie (spacery) i psychicznie (to o czym pisze sowa), żeby była wspólna zabawa nawet w gonionego, wspólna -a nie pies biega, a ty go odwołujesz , pokazywałabym nowe miejsca i byłyby nowe wyzwania - na możliwości psa i z moim wsparciem, , np wejscie do sklepu zoologicznego, albo ja jem loda/ ciastka na ławce na Rynku, a pies sobie siedzi i obserwuje, jedziemy tramwajem/pociągiem, jedziemy/idziemy do i lasu, a potem do innego lasu, a potem w jakieś łąki, nad rzekę, w gory - w zależności hdzie się da mój pies ,tez adoptowany, spędzał ze mną ok 3- godzin dziennie poza domem w zwykłe dni, i prawie całe dnie w wolne dni, i jak wychodziłam do pracy to po prostu korzystał z okazji i odsypiał; więc w domu był spokojny i wyluzowany, bo były spacery i był czas ze mną odnośnie legowiska -to ja bym nie odsyłała psa, chyba, że w ramach ćwiczeń jakiś - no bo jaki jest cel takiego odsyłania? pies potrzebuje kontaktu; a ma tylko ciebie - jak ty go odsyłasz -no to juz całkiem jest sam, więc raczej to tylko wzmocni jego niepokój - i może to traktować jako kare po prostu/objaw twojego niezadowlenia
  18. moim zdaniem to ty w ogóle z nią nie wychodzisz na spacer, a jedynie na siku / wychodzisz na chwile i zaraz wracasz/ zanim ona się ogarnie że jest na spacerze -to juz wracacie; no i nigdzie nie zdążycie nigdy dojść - ciągle chodzicie w te same miejsca moja suka przy takich krótkich wyjściach to by nerwicy dostała' ledwie wyszła - a juz ma wracać? moim zdaniem, szczególnie w Twojej sytuacji, to jeden spacer dziennie powinien trwać te 1, 5 godziny chociaż - wtedy spokojnie można gdzieś póść, cos zobaczyć, pospacerować się i pobawić się, a wolne dni dłuzej - te 3-4 godziny - bez pospiechu pies trawę powącha i świat obejrzy i coś zjeśc można razem i posiedzieć w terenie
  19. mieszkanie na parterze, niski blok wyjście z bloku nie na ulicę, tylko na taki trawiasty, sympatyczny skwerek z drzewami miedzy kilkoma niskimi blokami, także spokojnie na siku nawet dla strachulca ; i to jest na osiedlu - wiec nawet na miły spacerek można iść spokojnie -fajny teren do spacerków dla takiego małego psa pani na emeryturze, pan jeszcze pracuje, działka , samochód, dwa zadbane , bardzo, bardzo spokojne koty ; przygarnięte państwo mili, spokojni, sympatyczni, i energiczni -oboje chcą psa mieli wcześniej psy, tez małe i bardzo dbali, poprzedni pies tez chodził w szelkach; konieczność chodzenia po osiedlu na smyczy -oczywista byłam z córką; i jesteśmy obie zaproszone na ciasto i wizytę, jak juz Freska u państwa będzie - na pewno skorzystamy, bo sama jestem ciekawa Freski - na zdjęciach jest bardzo ładna mówiłam, że trzeba ją zabezpieczyć na kleszcze ( chyba, że jest?) i że najlepsza obroża Foresto ( bo kupuje dla swoich psów) i odradzałam tabletki wczoraj byłam na pa, i państwo już następnego dnia chcieli jechać po Freskę - nie było żadnego wahania, zastanawiania się - są zdecydowani na psa
  20. a po co się kontaktowałeś z behawiorystami, i to aż trzema? i to byli chociaż veci? czy tylko tacy ludzie po kursach weekendowych? widzieli Ciebie i psa w mieszkaniu, byli u ciebie? wyraźnie robisz coś źle , ale przecież nikt tego przez przez neta nie zgadnie - znajdź dobrego trenera/ dostałeć na dogo namiary/ trenera, a nie behawiorystę / i niech popatrzy jak pracujesz na co-dzień ze swoim psem prawie każdy pies schroniskowy jest zdenerwowany, bo trafia w nowa sytuację, której nie rozumie, ale stara się jej sprostać -wiec im wszystkie zasady i struktury są bardziej zrozumiałe dla psa, tym dla niego lepiej i łatwiej mu być spokojnym psem więc im spokojniejszy i bardziej konsekwentny właściciel -tym spokojniejszy i bardziej ogarnięty pies trzeba psu pokazać struktury, zasady, wprowadzić pewną powtarzalność , stałość - a wtedy świat dla psa stanie bezpieczniejszy i prostszy - bo bedzie widział jakie zachowanie w jakiej sytuacji jest oczekiwane/ wiadomo, że to musi być tez realne ale to nie jest tak, ze pies ma jakiś przycisk -naciśniesz i zadziała to jest proces, i czasem trwa, ale proces - codziennie się posuwasz odrobinę do przodu, az w końcu osiągasz zamierzony efekt
  21. nawet nie wiemy czy by umiał upolować szczura poluje na szczury? upolował kiedykolwiek? wyobraziłam sobie takie ogłoszenie na OLX " dla uroczego Toffika szukamy dużego gospodarstwa pełnego szczurów? dieta na pewno ma wpływ na zachowanie psa, ale raczej nie w taki prosty sposób
  22. a kontaktowałeś się z tymi polecanymi ludźmi? stosowałeś ich wskazówki? dlaczego sie nie witasz wylewnie? witanie się z psem jest dobre przecież i dla ciebie i dla psa;
  23. na karmie komercyjnej zawsze pies jest bardziej głodny, no bo co innego gotowane mięso, a co innego taka karma - duza cześć karmy po prostu przez psa przechodzi i wychodzi tyłem bardzo to widać jak sie przestawia psa z karmy na mięso, albo z mięsa na karmę - po prostu po ilości i wielkości kup no i mięso z kurczaka w sklepie, takie dla ludzi, a mięso z kurczaka w karmie dla psa - to nie jest tej samej jakości mięso - wystarczy poczytać jakie normy wyśrubowane musi spełniać to przeznaczone do zjedzenia dla ludzi, a jakie mięso z kurczaka może być w karmie dla zwierząt towarzyszących/niezjadanych przez ludzi
  24. nie chodziło mi o wymagania wobec opiekuna, ale o informacje co konkretnie opiekun robi i jak konkretnie reaguje toffik na zachowanie opiekuna chodzi z nim na spacery? codziennie? na czym polega taki spacer? jak mu daje jedzenie, jakie polecenia Toffik wykonuje, a jakich nie - po prostu co konkretnie się dzieje z Toffikiem; co naprawdę wiemy o Toffiku/? niewiele - bo nawet sama informacja -pogryzl - nic nie znaczy, jak nie wiemy czy uszczypnął zebami czy rozharatał rękę lubi pływać - ale co znaczy? lubi spacery - ale jak takie spacery wyglądają? Toffik robi co chce i biega swobodnie? ćwiczy posłuszeństwo?
×
×
  • Create New...