Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Zamiast spuszczania psa, przynajmniej na razie, dłuższe spacery. Chociaż te 10- 20 km szybkim marszem gdzieś lasem, łąkami, gorami; ale nie na flexi - najwygodniejszy jest pas biodrowy. Dłogość spaceru w zależności od możliwości Twoich i psów. Rano i wieczorem przyda się dobra czołówka.
  2. czyli Pani Ania bardzo jest bardzo przejęta i chce dobrze dla szczeniaków i myśli do tego rozsądnie - super
  3. Pewnie tak. Moja osobista suka zdecydowanie odmawiała jedzenia suchego jedzenia dla psów; po prostu nie jadła i tyle. Nie uważała tego za jedzenie. jedzenie dla niej to jest mięso, ser , jogurt, jajko, marchew, a nie suche chrupy. Przy czym ona jest w typie szpica, to taki samodzielny pies, więc na spacerach zaczęła polować (myszy, krety, koniki polne) i już w planach miała wiewiórki, ptaszki itd /bardzo sprawnie się do tego zabierała, spokojnie by upolowała wiewiórkę / więc od kilku lat dostaje surowe mięso jako podstawę jedzenia - jak dostaje surowe, nie poluje samodzielnie. Ona uważa, że surowe ze sklepu jest takie trochę nieświeże ( takie upolowane jest świeższe) - no ale, skoro mi tak zależy - to się dostosowała.
  4. Figunia -raczej nauczyciel z Ciebie dobry,bo Laki u Ciebie był grzeczny przecież ,czyli rozumiał Twoje sygnaly. teraz po prostu nowa właścicielka musi sie nauczyć jak pokazać psu, że jakieś zachowanie jej się nie podoba ale jest tez możliwe,że Luki jest trochę rozdrażniony,bo go ta noga jednak boli -i bardziej niż normalnie go psy wkurzają; a stara się tego bólu nie pokazywać a może też być tak,że sucha karma jakoś (przez skład) też powoduje u niego gorsze samopoczucie -i może by wystarczyło iśc do veta z nogą,przez jakiś czas dawać mu gotowane jedzenie - i to szczekanie na psy samo by ustąpiło bo pomyślcie - boli was noga,i się tym martwicie; jedzenie jest niesmaczne - to jakieś głupstwo,normalnie nieistotne,mogłoby Was wyprowadzić z równowagi
  5. Lepiej nie czekać do kastracji, tylko go chwalić/ czy nawet tez nagradzać zanim zacznie szczekać na tamte psy - żeby załapał, że pani się podoba jak on nie szczeka. Ze właściwe jest nie -szczekanie w takiej sytuacji. . Bo jak mu się utrwali to będzie trudniej. Pewnie Figunia mu to jakoś pokazywała, chociaz może nieświadomie, że jej sie podoba, że omija psy ze stoickim spokojem. A teraz jego nowa pani nie wiadomo co konkretnie robi w takiej sytuacji, w każdej razie on odbiera , z eto jego szczekanie jest ok. Pewnie na nią zerkał wcześniej czy dobrze robi, że nie szczeka -ona nic na to, nie mówiła, że dobrze. Więc uznał, że może sam decydować w tej sprawie, zaczął szczekać i dalej nic się działo/ pani mu żadnego sygnału nie dała. wiec szczeka coraz więcej Moim sukom czasem trudno wytrzymać w ciszy jak jakiś pies je obszczekuje na spacerze wyjatkowo zajadle, a i wtedy patrzą na mnie uwaznie, żeby się upewnić czy mają/ mogą/powinny odpyskować czy raczej nie. I wzdychają czasem, ale pysk do przodu i idą w ciszy, ale potem je trzeba wychwalić, że takie sa madre strasznie, bo bardzo na to czekają.
  6. można wstawiać przez zapodaj net ( https://naforum.zapodaj.net/ ) na forum 500 na 500 i potem BBCode (do wstawienia na forum,): wychodzi takiej wielkości (przykładowe zdjęcie tak wstawione)
  7. zarabianie tego typu psuje ludzi - w sensie ludzie juz nie mogą samych siebie traktować jako tych dobrych, i to nie jest korzystne dla całej sprawy, bo przecież naprawdę sie na tym nie zarabia pani powinna za to dostać poczucie, że zrobiła coś dobrego, pomogła bezinteresownie, jest dobrym człowiekiem -dla ludzi to ważne jest bardzo, że mogę się dobrze oceniać - ludzie chcą byc "dobrzy" w swoich oczach pewnie można jej obiecać, że dowie się , w jakieś formie (zdjęcia zobaczy?) o dalszym losie szczeniąt ludziom sie nigdy gęb nie pozamyka; ale jak pani będzie miała poczucie, że zrobiła coś dobrego, jest dobrym człowiekiem, naprawdę pomogła bezbronnym pieskom, a pieski dzięki niej będą miały dobre życie (nie tylko dzięki niej, bo więcej osób pomagało - a ona jest częścią tej pomagającej społeczności -taka przynależność jest ważna dla pomagających ludzi, bo maja poczucie że tworzą cos większego, a jednocześnie, że nie sa sami z problemem) to sie poczuje sama taka ważna, potrzebna, i w ogóle , że nie będzie się gadkami ludzkimi przejmować zbytnio a ludzie tylko gadają jak ktoś sie tym przejmuje; jak ma niskie poczucie wartości i naprawdę super, że pomogła -zrobiła tyle ile mogła; a teraz włączą się następne osoby po prostu - bo praktycznie dobrze zrobiła, a że nie wie sama jak się do tego ustawić - to dla szczeniaków nie ma znaczenia na ten moment - po prostu by trzeba ją wesprzeć psychicznie, docenić to co zrobiła, i zabrać szczeniaki - bo juz dalej ona nie da rady pomoc myślę, że każdy ma pewne swoje granice, i po prostu nawet jak chce dobrze, i jest dobrym czloiekiem -to i tak pewnych swoich granic nie przekroczy -typu "pies nie ma wejscia do mieszkania"; bo przekraczanie tych granic wymaga kolejnych pokoleń , i ja jestem za tym, żeby nie kłamać - bo łatwo się w kłamstwach pogubić, rzadko kto jest w tym dobry, ale i niekoniecznie całą prawdę mówić - ale cześć prawdy tak - bo pani tez ma udział w ratowaniu szczeniaków i zasługuje na prawdę ( w jakimś zakresie) - więc lepiej powiedzieć za mało; niz za dużo; wiec można powiedzieć, z jest więcej osób w to zaangażowanych, i tak z grubsza jak to działa - zazwyczaj to robi wrażenie to znaczy nie uważam, że kłamanie to coś złego, ale to jest bardzo trudne żeby dobrze kłamać, a ludzie się strasznie złoszczą, jak odkryją, że ktos ich specjalnie okłamał i wtedy robi się naprawde trudno
  8. na psich testach nie znam; moja córka miała różne teksty robione jako małe dziecko
  9. a kto ma byc testowany? dziecko czy pies?
  10. trzeba iśc do lekarza pierwszego kontaktu/rodzinnego, pokazać wypis z sor i poprosić o skierowanie do poradni ortopedycznej/do ortopedy i żeby dopisał cito; powinien dac bez problemu , byc może mógłby iśc sam twój mąż z twoim wypisem z sor i załatwić to skierowanie, a wtedy Cię zarejestrują do przychodni /poradni ortopedycznej moim zdaniem to szkoda iść prywatnie, jak się da -państwowo; a nie wiesz jakie badania będziesz musiała zrobić dodatkowo i za ile
  11. ale może jemu to odpowiada/ jest do tego przyzwyczajony -każdy pies jest inny przecież; ja swoje psy staram się dotykać znienacka, od tyłu, jak śpią, różne dziwne rzeczy przy nich robię , żeby były na to odporne/przywyknięte - tak samo miski dotykam, przsestawiam (ale nie zabieram, raczej zabieram i coś dokładam i oddaje) itd - a jedna z moich suk tez miała na poczatku problem z niespodziewanym dotykiem i warczała np jak się ją niechcący dotknęło, gdy spała - a wcale nie mają przekichane, raczej są zadowolone -chociaz tez trochę za pluszaki robia
  12. to przepraszam -źle zrozumiałam
  13. Może zwyczajnie nie mają warunków na drugiego psa. Mam dwa psy - i to jest zdecydowanie więcej pracy, czasu i logistyki - niż jeden pies.
  14. To pewnie nie jej wina; tylko system jej nie przyjmie skierowania - jak jest na inny dzień.
  15. Myślę, ze gdyby ludzie nie kupowali takich testowanych produktów to szybko firmy by przestaly testować. A teraz są juz listy tych testujących, wiec można po prostu ich nie kupowac, i tez do tego zachecac innych. Zmiany zazwyczaj nie sa szybkie, ale powinny byc trwałe. Ja juz od jakiegoś czasu staram sie sprawdzać produkty ktore kupuje pod tym kątem. No i rezygnuje z tych testowanych. A wiecie, ze nawet niektóre karmy dla psów bywają testowane na psach, i nie są to wcale mile eksperymenty. A im bardziej proste i naturalne produkty sie kupuje tym wieksza szansa, ze nie sa testowane. Albo produkty małych polskich marek, w ktorych pracuja konkretni ludzie, zamiast koncernów. I tak samo wełna może byc pozyskiwania okrutnie. Sklepy z wełna, te lepsze, tez juz o tym pisza na swoich stronach - jak i gdzie jest pozyskiwania wełna.
  16. Super, czyli nic jej nie zrobil. Nie jest dusicielem kotów, tylko lubi zaprowadzić porządek. Czyli by wystarczyło go troche wyszkolic i by byl przydatny przy kotach ,szukanie, zaganianie . Mam takiego psa, jak kot udaje, ze mnie nie slyszy , jak koty sie kloca, jak maja gdzieś przejsc -ten mój pies od razu reaguje -czasem super, a czasem zagania w zła strone, ale jest pomocny i traktuje koty jako mój dobytek. Może i treka by sie tak dalo zaangażować
  17. pieski/suki w sensie szczeniaczki tez sikają tez po prostu z ekscytacji, czy z emocji, z radości , żeby ci pokazać swoją uległość itd. - i wtedy jakiekolwiek straszenie jej przy sikaniu może spowodować jeszcze więcej sikania jeśli dajesz te wędzone żwacze (czy surowe?) to po nich się strasznie chce pić, a potem sikać - ja swoim psom przestałam je dawać dokładnie z tego powodu; i daję jako przegryzkę surowa marchew -w całości
  18. może ona ma dobre zamiary, a mam jej nagadała - że Ty chcesz zabrać maluchy i gdzieś wywieźć w nieznane ( a potem biedne będą w mieszkaniu siedziały całymi dniami) ; na pewno na spokojnie sprawa się wyjaśni byle nie krytykować wprost jej mamy; bo jej mama tez pewnie ma jakieś swoje wyobrażenie , co jest dobre dla tych psów - i nie tyle chce zle, ile inaczej sobie wyobraża co jest dobre dla psów - czy właściwe to tak jak niektórzy nie chcą oddać kota do niewychodzącego domu w mieście, bo biedny kot będzie w niewoli i cały czas w mieszkaniu siedział - czasem to kwestia punktu widzenia (i siedzenia - jak ktos ma psa typu podwórkowy, to woli, że inne psy tez sa podwórkowe) najlepszy jest pomysł Poker - i potem tez przecież nie trzeba kłamać, a i całej prawdy tez nie trzeba mówic -po co ludziom robic przykrośc
  19. z obrożami ledowymi nie mam dobrych doświadczeń, tej akurat nie znam,- ale sam tekst w linku jest jakoś dziwnie przetłumaczony jakby przez google , i ma błędy ortograficzne np " Wodoodporna obroża, czy zdaża Ci się spacer podczas deszczu? " popraw, bo boli przy czytaniu nie ma żadnych danych o obroży -np kto ją zrobił i gdzie/nazwa producenta; jaka ma szerokość itd i nie ma żadnych danych o sklepie, ani adresu ani nipa ani regonu - tylko nr telefonu, i mail na gimaila/ bez nazwiska po prostu nie ma zupełnie żadnych namiarów na sprzedawcę, ale sprzedawca chce namiary na klienta nie ma też ani regulaminu sklepu, ani adresu pod który można odesłać produkt, żeby odstąpić od umowy ani nawet numeru konta oficjalnego nie ma płatność -tylko PayPal serio -sklep wygląda jak oszustwo jak jest w porządku - to najwyższa pora to pouzupełniac https://thedogway.myshopify.com/pages/onas O nas Witaj w DrogaPsa Jesteśmy przeszczęśliwy, że dołączyłeś do tak zacnego grona. ,,Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie.Jedynym wyjątkiem jest ta,którą obdarza nas pies" - pisał Konrad Lorenz. Naszą misją jest oddanie miłości, którą obdarzają nas psy, w celu poprawienia życia i bezpieczeństwa naszych ukochanych. Wierzymy, że nasze produkty ułatwią i ulepszą życie tych wszystkich, którzy mają pieska. W hołdzie dla mego pieska Benziego, który odszedł stąd 2 lata temu, żył 11 lat. Kontakt Masz jakieś pytania? Jaki rozmiar będzie odpowiedni ? Który kolor wybrać? Chcesz podzielić się swoim doświadczeniem ? A może chcesz zwrócić produkt ? Nie ma problemu, napisz na maila --- > suppdog.way@gmail.com albo zadzwoń na numer telefonu --- > + 48 791 573 973 Jesteśmy do twojej dyspozycji 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu. Dziękuje za wszystko.
  20. może to sikanie i kradzieże ze stolo to kwestia jedzenia - czym ją karmisz? to częste sikanie może byc tez ze stresu, niedawna adopcja, ze zmiany pogody - czy nie byłoby łatwiej dac jej w mieszkaniu jakieś jedno konkretne miejsce do sikania/ matę dla szczeniaków/ i spokojnie bez nerwów poobserwować jak często ona sika i z czym ma to związek - jedzenie? nauka? zmarznie na spacerze? i zrobić badanie moczu oczywiscie wcześniej mieszkała w kojcu/ w schronisku - zwyczajnie pewnie jeszcze nie umie tego załatwiania się na zewnatzr
  21. Pewnie nie wie, ze koty są pod ochroną. Kot ucieka, no to go goni, a jak dogoni to złapie. Taki rodzaj zabawki, jak piłka czy pluszak. Trzeba by go nauczyć, że kotów się nie rusza - czy człowiek patrzy czy nie patrzy. Trek chyba bardzo chce zadowolić człowieka, wiec jest szansa , ze by to szybko zrozumiał.
  22. Pewnie racja; ale przyznam szczerze, że dla mnie priorytetem jest bezpieczeństwo mojego psa - a idąc do ludzi na pa dopiero sie idzie zobaczyć, czy ludzie nadają się na dom dla psa - a nie zawsze się nie nadają. Bywają chomiki w otwartej klatce na podłodze, koty, które naprawdę nie lubią psów, czy trutka na szczury w kuchni wysypana na gazecie na podłodze - więc w dwie osoby, gdy jedna osoba pilnuje psa, a druga osoba rozmawia -ok, ale w jedną osobę rozmawiać i kontrolować co się dzieje z psem, jeszcze na obcym terenie - w obcym mieszkaniu - to chyba w sytuacji gdy ktoś jest na 100 procent pewien, że pies nie zje chomika, ani trutki na szczury i jest absolutnie przewidywalny i posłuszny. No i zależy jaki pies. bo mój jest nauczony , że jedzenia czy picia sie od obcych ludzi nie bierze -i bardzo tego przestrzega. Wiadomo, ze mogę powiedzieć, że można - i weźmie, ale muszę być obok i kontrolować co dają i ile. ITD
×
×
  • Create New...