-
Posts
7079 -
Joined
-
Days Won
2
Everything posted by Patmol
-
a tamta sunia jej pozwala jeść ze swojej miski? u mnie suki często dostają co innego - ale podejście do miski jest na "proszę bardzo" i wtedy można podejść i je się ze swojej , wskazanej przeze mnie miski -ale można dojeść po drugiej suce, jak ona zostawi i pozwoli -robi wtedy taki gest zapraszający
-
bo łatwiej jest mówić co ma robić, zamiast mówić , czego nie ma robić bo jak jej czego zakazujesz, to najłatwiej jest pokazać/powiedzieć co ma robić zamiast tego czego ma nie robić-czyli jakie zachowanie jest poprawne czyli nakaz zamiast zakazu ; bo jakoś łatwiej jest coś zrobić niż się powstrzymać od zrobienia czegoś zakaznego
-
nic,ciekawa byłam jestem prosta kobieta,no to do psów też mówię prosto typu "siad" albo "na miejsce" ; bo moje suki tez są proste psy druga mało szczeka, i ciszej, i przy szczekaniu tańczy -więc jak zrobi "siad" to przestaje szczekać - jakoś jej niewygodnie szczekać na siedząco a jak bywałam z suką w schronisku górskim (spałyśmy tam) i w nocy były jakieś hałasy, i się zbierała do szczekania,lub zaczynała szczekać -to mówiłam "śpimy" i się kładła zadowolona, ze może sobie odpuścić obowiązki obronne jak by ujadała w nocy w schronisku to by chyba nas szybko wyrzucili a mogłam mówić "Kaja,jak się nie uspokoisz to nas wyrzucą ze schroniska, a deszcz pada na dworze i nie będziesz zadowolona" nie wpadłam na to
-
u mnie jedna suka potrafi głośno szczekać , też z radości , z emocji -ale wystarczy "siad",, bardzo lubi to polecenie, siada wtedy i siedzi cała zadowolona, nie szczeka,bo jej niewygodnie na siedząco, i czeka na zwolnienie zapatrzona we mnie ;często jak wracam to mam coś dla psów; czasem ją tylko wychwalam, a czasem biorę coś z lodówki jak ona juz chwilkę siedzi na cokolwiek by szczekała,np na ulicy na coś, jak się powie "siad" to odruchowo siada i jednocześnie przestaje szczekać - myślę, ze jej niewygodnie by było szczekać na siedząco ;no i by nie usłyszała jak ją chwalę,czy zwalniam z siedzenia -wiec jest cicho ona uwielbia jak ja jej cos każe zrobić, ona zrobi,a ja ją chwalę,i czasem smaka dam -a "siad" jest chyba najłatwiejsze
-
Kiedy odbieranie Szanty? Mnie się ona wizualnie bardzo podoba - przyjemnie na nią patrzeć. Pewnie będą nowe zdjecia do ogłoszeń? czy może ci jej obecni ludzie zrobili jakieś fajne zdjecia? Ciekawe czy ją oddadzą z całym osprzętem, bo przecież i tak im niepotrzebny, czyli szelkami/obrożami, smyczami, miskami, karma, legowiskiem, kagańcem, zabawkami. Tak sobie pomyślałam, ze jakby ja oddawała swojego psa (tak teoretycznie) to bym musiała wielkie pudło do niego dołożyć żeby te wszystkie szelki, smycze, linki, miski itd się zmieściły. I legowisko jeszcze dodatkowo zwinąć i na pudło -bo by się nie zmieściło do pudła W sumie po dwóch zwrotach z adopcji to juz by mogła mieć niezły zapas obroży, smyczy i zabawek i legowisk i szczotek.
-
Pewnie rozumiem - tylko Szanta się liczy; ale ci ludzie wezmą pewnie kolejnego psa - i to nawet nie chodzi o krzywdzę psa, ale o to że pewnie sa przekonani, że to oni maja racje. Czyli upraszczając może i oni wyrządzili krzywdę niewinnemu zwierzęciu, ale ich zdaniem z Twojej winy -bo ich oszukałaś/wprowadziłaś w błąd/ dałaś oszukanego psa . Tak więc w sumie nie chodzi o ich brak odpowiedzialności, ale o ich błędne wyobrażenie o psie jako gatunku. bo oni chcieli takiego psa z filmu familijnego, a Ty im dałaś psa z horroru - a to było całkiem inne stworzenie, strasznie wybrakowane wiec może po prostu zamiast mówić o ich braku odpowiedzialności na koniec, powiedzieć o tym, że nie było żadnego wprowadzenia w błąd - psy z odzysku są właśnie takie jak Szanta albo i gorsze -wymagają nakładów pracy (jak dobre garnki żeliwne, tzreba czasu żeby w garnku dobrze się gotowało, ale jak sie włoży wysiłek i da czas -naprawdę jest efekt)
-
Przede wszystkim inni ludzie widząc psa luzem nie wiedzą jak ten pies się zachowa przy mijance. U nas chadza facet z suką akity. Luzem. Suka podąża za właścicielem, ale z tego co słyszałam i widziałam potrafi się rzucić na mijanego psa. Faceta to bawi. Do nas tez się przymierzała, ale moje suki są dwie, i wazą po 20 kg - jak zrobiły irokeza to się wycofała. i inny facet z suką husky. Luzem. Suka kiedyś rzuciła się na moje psy, a faceta to całkiem nie interesowało. Do momentu aż jego suka była na dole, a moje psy na górze. Dopiero wtedy zaczął ją odwoływać. Ostatnio tez próbowała podjeść od tyłu, ale moje psy od razu zareagowały odpowiednio i się wycofała Podąża za facetem, ale co z tego skoro przy mijankach potrafi zaatakować, i to całkiem poważnie. A faceta to nie interesuje. jakieś tam małe pimpki, które przy mijankach rzucają się znienacka tez nie są przyjemne, bo trzeba kombinować zamiast iśc normalnie. A one tez zazwyczaj idą grzecznie koło własciciela i atakują przy mijankach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
dlatego nawet w takiej głupiej rozmowie tzreba podkreślać, że nie został wprowadzony błąd , za kazdym razem jak on tak powie ; nie odpuszczać sobie -bo nigdy nie wiadomo czy on tego nie nagrywa, on mówi ze został wprowadzony w błąd, a druga strona nic , i czy nie będzie chciał tego jakoś wykorzystać wiem, ze to głupio brzmi - ale wprowadzenie w błąd przy czynności cywilnoprawnej, a adopcja to przecież czynność cywilnoprawna, można potraktować jako poważny zarzut
-
A Szanta jest u nich? może nie? i może dlatego nie chcą, żebyś przyjeżdżała do nich i trzeba reagować konkretnie, to znaczy mówić mu wprost i to za kazdym razem, że nie jest prawdą, że zostali wprowadzeni w błąd itd -tak dla bezpieczeństwa (z ostrożności, jak to mówią. żeby nie wyjechał z jakimś tekstem o zwrot kosztów własnych za opiekę nad tak kłopotliwym psem, za straty moralne itd)
-
u mnie tez codziennością są bażanty, kaczki ( nie zejdą psu ze ścieżki, siedzą i się nie ruszą, az pies w nie wejdzie -wtedy sie oburzają ), sarny -bo my często chodzimy w łąki; bywają też dziki i wiewiórki-mnóstwo łażących sobie bezrefleksyjnych wiewiórek koty tez bywają ; ale koty raczej moich psów nie ruszają - niejadalne; więc tylko mi pokazują gdzie jest kot u nas jest MNÓSTWO kaczek, rożnych odmian -i w mieście i w łąkach; i trzeba pilnować psów, bo kaczki krzyżówki to się wcale nie boją , nurogęsi za to bardzo się boją i robią awantury, jak pies wejdzie do rzeki bywają tez lisy, i kuny -kuny sa rozsądne; bo lis to potrafi się zagapić - i tzreba woląc do niego, żeby łaskawie się oddalił, bo stoi na przejściu jest trochę koni, bo ludzie jeżdżą konno - psy przywykły; owce i kozy -pasa się czasem w ląkach i czasem bywają dziwne zwierzęta, jak osły, wielbłądy - psy są zachwycone jak spotkamy jakieś dziwadło
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To pewnie wynika z tego rzadkiego spotykania - my spotykamy kilkanascie -kilkadziesiąt psów dziennie. Cześć na smyczach, cześć luzem, cześć grzecznych, cześć w amoku., cześć znajomych. Każdego dnia, nawet wychodząc na chwilę, spotykamy psy. Psy są codziennością, jak gołębie czy drzewa. Psów jest mnóstwo. Podbiegacze są po prostu codziennością..
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pewnie kwestia psa -moja osobista suka jest bardzo zrównoważona,spokojna czyli nakręca się powoli, albo wcale. Najpierw zerknie na mnie, pomyśli -i to myślenie widać; Mnie się raz zdarzyło, że stafik się na nią rzucił znienacka , bez żadnego ostrzeżenia, nie u veta, ale w pomieszczeniu. Odruchowo ją zasłoniłam i odbił się od mojego uda, czyli celował w pysk. Bardzo był zdziwiony, że nie trafił w psa, tylko w człowieka. Zazwyczaj nikt jej nie atakuje po prostu. A w razie czego w ostateczności -to ona stawia sierść na sztorc, wysuwa zęby, marszczy nos - i taka pokazówka wystarcza nawet na duże psy. Najprościej jest ją zasłonić -jeśli atakujący pies jest luzem, ale czasem jestem za daleko. i widać wtedy jak ona myśli najpierw, potem stawia sierść na irokeza, jakby się przebierała w inny kostium -wygląda wtedy jak wściekły pies z plakatów, a potem, jak już jest efekt, pies odgoniony, znowu się przebiera w swój zwykły strój, uśmiech na pysku-zadziałało ; zadowolona jest z siebie bardzo
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Sama okazja się przecież pcha w ręce, żeby poćwiczyć zachowanie spokoju. A przy okazji vet jest pod ręką. Jak małe coś próbuje ugryź moja sukę to wystarczy nogą psy odgrodzić, a swojej suce kazać siedzieć spokojnie . A potem proponuje uprzejmie właścicielce, żeby tez kazała usiąść swojemu maleństwu,. Właścicielka zabiera psa obrażona. I moja suka widzi, ze opłaciło się zachować spokój. sowie pewnie chodziło o to, ze się przychodzi na konkretna godzinę -według numerka
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Vet wychodzi sam i zwraca uwagę jak jest za głośno. Tak w sumie to niewiele daje, bo wiele psów nie potrafi po prostu usiąść na pupie i poczekać. Nikt im tego nigdy nie kazał robić. Rzadko bywam u veta -raz w roku na szczepieniu, więc raczej staram się to taktować jako ciekawostkę, rodzaj nowego wyzwania dla swojego psa. Moja suka bardzo reaguje na moje samopoczucie, wiec jak ja się tym nie nakręcam, to ona tez nie. To tak jak czasem w parku jakieś dziecko podbiega znienacka od tyłu i obejmuję moja sukę za szyje, żeby się przytulic. Staram się miękko reagować, bo suka mnie bacznie obserwuje, i jak mówię"w porządku" to i suka nie robi z tego problemu. podobnie jest u veta; skro ja uważam, ze taki hałas jest ok - no to ona siedzi i się nie denerwuje
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja suka jest nieziemsko tolerancyjna dla fafików,. ale wiele psów nie jest. i potem siedzę w poczekalni weta , a psy szczekają, wyją , warczą, skaczą, szaleją , a moja suka siedzi i miny robi, bo jest za głośno według niej. Mnie się wydaje, ze obecnie to nie chodzi wcale o to, żeby pies podążał za właścicielem i patrzył mu w oczy, ale o to, żeby i właściciel i pies potrafili się zachować w przestrzeni publicznej. bo psów jest jakoś za dużo wszędzie . Nawet u tego veta w poczekalni -pies szczeka jak głupi, a właściciel nic nie robi, nawet nie próbuje. Pies biega po poczekalni i szczeka na koty w kontenerkach, a właściciel nic nie robi. Ostatnio jak byłam to 4 psy bawiły się w poczekalni niedużej, w berka, szczekając w wniebogłosy, w obecności zachwyconych właścicieli, i praktycznie nikt nie mógł wejśc ani wyjść. Z jednej strony to może nawet odprężające, bo psy się nie stresują, ale z drugiej strony do veta czasem ludzie jednak przychodzą z chorymi zwierzakami.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: