Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. a przyjechała chociaż kserokopia postanowienia o zabezpieczeniu zwierzęcia jako dowodu rzeczowego w sprawie? lub czegoś innego urzędowego stwierdzającego , ze ta konkretna sunia jest dowodem rzeczowym w konkretnej sprawie?
  2. Wolałabym taką oficjalną wersję od fundacji. bo każdy może napisać taką umowę, i wrzucić na Fb z hasłem "oburzające, nie podpisujcie", a w tekście to się nawet przecinki liczą -bo tez mają znaczenie.
  3. Chętnie. Jestem ciekawa tej umowy. Z umowami jest tak, ze jedna strona coś proponuje, a druga proponuje swoje zmiany, i znowu pierwsza, i znowu druga. Az się dogadają, więc pewnie jest to jakiś tekst wyjściowy. czyja jest teraz ta suka? kto ją utrzymuje? bo zrozumiałam, że ona jest w hoteliku -i jakby na Twoim utrzymaniu (w uproszczeniu) czyli w twoim posiadaniu; masz z nimi jakąs umowę? ustną?
  4. Pies to pies. Nie trzeba go kochać. Wystarczy akceptować jako psa, i chcieć mieć konkretnego psa w domu. Taki pies z adopcji to zawsze jest worek z niespodzianką, bo nie wiadomo jak się zachowa w nowym domu. Przecież zachowanie psa w dużej mierze , bardzo dużej, zależy od jego właścicieli. Jeśli właściciel psa akceptuje, traktuje jak psa, nie oczekuje cudów, jest dla psa czytelny, i jest człowiekiem zdecydowanym, wie czego chce i nie myśli nad każdą decyzja tydzień, to pies się dostosuje szybko do nowych warunków , bo psy sa świetne w dostosowaniu sie do warunków, które są dla nich zrozumiałe i pozwalają psu być psem. A jak właściciel kocha psa, to czasem ta jego miłość do psa powoduje, że za dużo wymaga od psa, którego kocha przecież, i nawet nieświadomie chce od psa czegoś w zamian -jakieś wdzięczności. odpłaty za uczucie. A psy rzadko bywają "wdzięczne ". Do tego Szanta juz miała mało zdecydowanych, nieczytelnych opiekunów, którzy sami nie wiedzieli czego chcą, i raz ją chcieli, a raz nie, i miała z nimi problem. Ona potrzebuje człowieka, takiego zdecydowanego, jak ci jej obecni opiekunowie, żeby to on decydował -a ona chętnie się dostosuje. I takiego, który nie będzie próbował jej wynagradzać na kazdym kroku, bo ona taka biedna i nieszczęśliwa. bo naprawdę będzie biedna i nieszczęśliwa. I jak ci ludzie mają ją adoptować z nastawieniem, że mają "jej nieba przychylić" to samo założenie, jak dla mnie, jest bez sensu. Albo ją chcą, albo nie. Podoba im się albo nie. Jak im się podoba to ją biorą, akceptują i zapewniają normalne dobre psie warunki i tyle. Oni nie maja być jej służbą, która sie obawia, że nie spełni jej wymagań, ale włascicielami. Psy do towarzystwa i piękne tereny do spacerowania to są wszędzie. Z takim nastawieniem, ze może nie zapewnią jej takiego szczęścia jak powinni to nie będą potrafili nauczyć jej, że pewnych rzeczy nie wolno, pies ma być posłuszny, a to podstawa żeby zyli razem długo i szczęśliwie.
  5. Dla mnie to takie pitu-pitu. Szanta nie potrzebuje przecież jakiś specjalnych wymagań. Ani nie jest duża,ani agresywna, ani dzika,ani chora.Jakby naprawdę zaiskrzyło to by ją wzięli za pierwszym razem. Przecież Szanta przywiązuje się do. każdego kto jej okazuje odrobinę sympatii i zainteresowania. Nie jest skomplikowana. Do tego jest młoda i bardzo ładna. Trzymam kciuki,żeby się jednak nie zdecydowali, ale żeby pojawił się ktoś kogo naprawdę Szanta zachwyci. I zaiskrzy.
  6. Dobrze dobrane szelki są bardzo wygodne. Nie ma żadnego męczenia psa. A dla takiego psa nowego w adopcji to zawsze pewniejsze niż obroża. Moje suki, w sumie chyba są w typie Szanty, z budowy ciała, od lat noszą tylko szelki. Nic nie uciska na szyję. Naprawdę jest im wygodnie. Te szelki, które ma Szanta na zdjęciach to są niewygodne -bo mają zły kształt.
  7. Kaj pokazuje Młodemu kto tu rządzi? Ale spokojnie.
  8. W takim razie może jeszcze warto porozmawiać z przyszłymi właścicielami na temat wyboru dobrej smyczy, szelek. Podpowiedzieć, ze smycz czy szelki z Biedronki czy Tesco to szajs, i najlepiej wybrać smycz/szelki jakiejś konkretnej firmy sprawdzonej. Bo urwana smycz to efekt kiepskich zakupów, niewiedzy albo oszczędzania na psie. Tak samo flexi jest kiepskim wyborem. Jest zagrożeniem i dla psa i dla właściciela. A są firmy które szyją dla psów , sprawdzone, i niezależnie od sytuacji smycz czy szelki się nie urywają. Np smycze Manmat - są bardzo mocne. Ani smycz się nie urywa, ani karabinek nie odpada.
  9. A nie lepiej jednak podejść jeszcze przed adopcją? I chociaż zobaczyć czy wszystko tak wygląda jak ci ludzie mówią? No bo jednak zdarza się, ze ludzie opowiadają różne rzeczy, a potem prawda sie okazuje inna.
  10. Moje suki ważą ok 43 kg (razem) i zjadają razem ok 70 -80 dag dziennie (głownie surowe mięso) i są takie akurat . to wychodzi jakieś 2, -2,5 procent masy ciała Jedzą tyle ile chcą, jak dostaną czasem więcej to nie zjedzą po prostu.
  11. bez cytowania nie chciało mi zapisac postu Sam Amik jest bardzo fotogeniczny; zdjęcia są śliczne -tylko brakuje,moim zdanie tła takiego do ogłoszeń, poza-podwórkowego. a jakby tak napisać Amik ma 4 lata. Jest nieduży, sięga człowiekowi do połowy łydki (ok 38cm w kłębie)Waży 14 kg Zdrowy. Wykastrowany. Zaszczepiony. Zaczipowany. Amik jest pełen entuzjazmu i radości życia , to psia torpeda, kocha ruch i zajęcie. Jest posłuszny wobec opiekuna, uwielbia wspólne zajęcia, spacery. Bardzo skoncentrowany na opiekunie. Dobrze chodzi na smyczy, umie siadać na polecenie, chętnie przychodzi na zawołanie, zna komendę "nie". Ładnie reaguje na korekty. Szybko się uczy i wyłapuje znaczenie pewnych słów sam - to bystrzacha, szybko kojarzy. No, ale jest grzeczny tylko wtedy kiedy szanuje swojego opiekuna. To pies, który ma swoje zdanie w sprawie tego, kogo obdarzy sympatią i zaufaniem,i komu będzie posłuszny i oddany ,a kogo nie lubi i nie szanuje. Dlatego szukam mu właściciela, który zna zasady komunikacji z psem, umie i chce z psem współpracować, utrwalać to co już się nauczył i uczyć go wielu,wielu nowych rzeczy. I wie co zrobić, jeśli kogoś Amik nie zaakceptuje przy pierwszym spotkaniu i groźnie obszczeka. W lecznicy jest bardzo grzeczny, pozwala zajrzeć sobie do pyska, uszu, dotykać łap i itd., i to nawet obcemu weterynarzowi. Ale jest grzeczny, gdy jest przy nim opiekun, któremu ufa. Amik to wielki pieszczoch, ale tylko dla osób,które akceptuje. A akceptuje osoby, do których ma zaufanie .Ma piękną miłą w dotyku sierść. Bardzo lubi czesanie. To takie psie słoneczko z cudnym uśmiechem. Ale bardzo czujne słoneczko -potrzebuje właściciela naprawdę odpowiedzialnego,przy którym poczuje się bezpiecznie.
  12. Baryton to taki trochę jak Freya - z wyglądu. A co psy robią na tkie zachowanie małego - na to gryzienie w pysk?
  13. To może przydałyby się zdjęcia domowe zd -ale takie z prawdziwego mieszkania/domu. Bo te co są na fotelu to mnie się kojarzą z jakąś komórką ,działką, starszym panem na wsi. Patrzyłam na te zdjęcia z linku, do wyboru,i nie ma żadnego zdjęcia z normalnego mieszkania. Nie ma tez normalnych zdjęć ze spacerów -jakiegoś parku, miasta, rzeki,lasu. Orion jest cudny,ale zdjęcia są takie typowo podwórkowe .Jakby on cały czas był na podwórku tylko. Nie ma też żadnego zdjęcia z jakimiś zabawkami , chociaż piłką. Albo go chociaż wziąc na spacer w jakąś ładną okolicę i tam zrobić zdjęcia. Tak w plenerze. z Tłem. Może tekst z FB skrócić, bo on jest strasznie długi - ja bym nie przebrnęła. Uznałabym,ze coś z tym psem nie tak, bo za duzo zdań, a mało treści. I te informacje tak strasznie pochowane. Jakby zostawić konkrety i po prostu spróbować z takim konkretnym ogłoszeniem? np tak Amik ma 4 lata. Jest nieduży, sięga człowiekowi sięga do połowy łydki (ok 38cm w kłębie.. Wazy 14 kg Zdrowy. Wykastrowany. Zaszczepiony. Zaczipowany To pies pełne entuzjazmu i radości życia , psia torpeda, kocha ruch i zajęcie. Posłuszny wobec opiekuna, .( i tu by warto napisać na czym to posłuszeństwo polega -odwoływany? zna komendy? konkretnie napisać. ) Wielki pieszczoch. Jego sierść jest bardzo miła w dotyku. (brudzi się? czy sierść która się sama czyści? bez problemu można mu wytrzeć łapy? wykąpać? czesać?) Bardzo lubi czesanie. (jesli to prawda). Wobec obcych ludzi jest początkowo nieufny, ( ale słucha się opiekuna i nie ma problemu? tylko nieufny? wycofuje się? szczeka? gryzie?), ale (cos tam i można się z nim dogadać np jest strasznym łakomczuchem, lub uwielbia piłeczkę). Szukam mu ludzi aktywnych,którzy znajda czas na wspólne spacery, na wspólne zabawy i docenią jego urok i entuzjazm.Ze względu na jego nieufność do obcych szukam raczej domu z ogrodem,niż mieszkania . Z uwagi na entuzjazm, energię, mógłby być zbyt energiczny dla małych dzieci -przewrócić, stratować. Na pewno wymaga dopracowywania, bo bywa, że stawia się na większe psy usiłuje polować na mniejsze zwierzęta, ale ( tu znowu napisać, ze jest posłuszny, odwoływany) ale to wspaniały pies towarzysz codziennych spacerów i leniwych wieczorów
  14. Może kwestia zdjecia -ale ona jest rzeczywistsze bardzo szczupła . ten jej poprzedni pan coś mówił o problemach z jedzeniem - może warto by jej jakieś badanie krwi zrobić -czy wszystko ok; a może tylko podpowiedzieć tej przyszłej właścicielce. o taki post był Dodatkowo dowiedziałam się, że Szanta ma problemy żołądkowe od dość dawna.. podobno może to być na tle nerwowym, bo karmy kupowali "nawet bardzo specjalistyczne i drogie" - whatever it means.. a może po prostu mało jadła i tyle -poje i przytyje troszkę; może jak te karmy kupowali drogie, to jej nie dawali jeść do syta -tylko sciśle według tabelki na opakowaniu
  15. no to biedna jesteś i Ty i pies -oby z uszami to było rozwiązanie, i po wyleczeniu gronkowca już całkiem spokój moje biedne suki nie jedzą takich frykasów; ale nawet nie widzą, że je to omija
  16. A czy może być tak, teoretycznie, że część foresto to podróby są ? Bo jest bardzo prężny rynek podrabianych leków dl;a ludzi wynika np z gazety prawnej, ze nawet w aptece można kupić sfałszowane leki dla ludzi https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1129243,falszywe-leki-w-aptekach.html W największym skrócie: około miliona osób na świecie rocznie umiera wskutek przyjmowania sfałszowanych leków. Do niedawna w Nigerii ok. 60 proc. leków to były fałszywki. W Chinach czy Indiach odsetek ten wynosi ok. 20 proc. Przy czym – co ważne – mówimy o legalnej dystrybucji. Czyli nie mam na myśli kupowania na bazarach, lecz w aptekach, lub przyjmowanie produktów leczniczych w szpitalach (rozmowa ze Zbigniewem Fijałkiem, profesorem w Zakładzie Bioanalizy i Analizy Leków, szefem Zespołu ds. Sfałszowanych Leków Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w latach 2005–2015 dyrektor Narodowego Instytutu Leków.) to może i cześć foresto to nie jest naprawdę foresto; ale to prawdziwe też może uczulać oczywiscie
  17. A skąd bierzesz sarnę i jelenia? jagnięcina to jeszcze do dostania -ale droga bardzo; zależy jaki duży pies i ile jej zje. I to drapanie i uszy ma od niewłaściwego jedzenia? to rasowy pies? ksiązka jest ciekawa, czytam sobie po kawałku. Oni tam piszą, że jak wszystko jest dobrze ze skóra psa to lepiej nie kombinować, no ale jak jest źle to bardzo ważne jest jedzenie, nie tylko dermokosmetyki. bo wiele problemów ze skorą wynika z niedoborów , i niektóre rasy maja predyspozycje do niektórych chorób skóry. Są specjalne kremy dla psów na słońce ,-nawet nie wiedziałam, do nakładania na nos. Jest też o szamponach dla psów. Naprawdę ciekawe Teraz niczego dla psów nie używam. Jedngo psa nie kąpałam nigdy. Jego sierść sama się czyści. a drugiego myje czasem, ale bez szamponu, używam tylko sody oczyszczonej i naparów z ziół (skrzy, pokrzywa itd) Lizanie łap też może być nerwowe. Czy drapanie uszu. i co wyszło z wymazu? co ma w uszach?
  18. a jakieś testy skórne albo z krwi, takie normalne, miał robione? jakie ma objawy? wyłysienia? i co teraz wet mu kazał dawac do jedzenia, skoro miesa nie? jaki to pies?
  19. sprawdzał reakcję na konkretną obrożę? jak? jakie testy alergiczne robił weterynarz? Twój Feluś ma problemy skórne? Tak pytam z ciekawości -zawsze może się przydać. Ostatnio czytam ciekawą książkę, nie o alergii konkretnie, ale o dermokosmetykach weterynaryjnych. https://medbook.com.pl/ksiazka/pokaz/id/15061/tytul/dermokosmetyka-weterynaryjna-bensignor-videmont-galaktyka moje suki maja po ok 9 lat; i jedna ma takie fajne puchate futro -chciałam się dowiedzieć, czy jak jej futro jest ok, to powinnam je jakos latem dodatkowo zabezpieczyć - szczególnie chodziło mi o połączenie wody i wysokiej temperatury, bo wtedy dziwnie schnie - bo ona ma bardzo dużo podszerstka, który schnie wolniej niż ta sierść na górze
  20. Moja suka UWIELBIA ruskie pierogi. Może jej matka ze śmietnika jej przynosiła ; bo ona jest od dzikiej matki spod wschodniej granicy.
  21. Głupstwa piszą w tym artykule , np, ze labrador może być żywiony dietą wegetariańską. Pies jest drapieżnikiem przecież, a nie roślinożercą. Po co kombinować z bilansowaniem diety bezmięsnej, skoro pies najlepiej przyswaja mięso? wszyscy już chyba wiedzą, że psa sie nie karmi ziemniakami -wiec teraz w karmach sa bataty - a to przecież to samo, tylko nazwa inna. I potem ludzie czytają, ze labradora może trzymać na diecie wegetariańskiej i dają mu karmę w ktorej jest głwonie groch i bataty, ale producent napisał na opakowaniu, że jest "zbilansowana". tak samo piszą o olejach roślinnych przede wszystko, o lnianym głównie - a olej powinien być tez zwierzęcy/rybi, a nie roślinny; a najlepiej zamiast oleju dla psa, zazwyczaj słabej jakości albo roślinnego -dawać po prostu ryby i tłuste mięso Większość chlebów jest pszennych, no chyba że ktoś sam piecze żytni, ale kupuje prawdziwy żytni. Moje suki czasem dostają kawałek chleba czy bułki -nie kupuje codziennie, ale jak czasem kupię, albo upieczemy to dostaną na smak. Ale jak mają wybór to wolą masło czy ser, niż chleb. Czasem im daję kawałek chleba, na to masło szczodrze i ser żółty, to chleb czasem zostaje -ser czy masło-nigdy.
×
×
  • Create New...