-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Witaj Jo37 :) spróbujemy rozkręcić wątek dla suni, szkoda tylko że to się stało w tak trudnym czasie dla mnie , brak czasu to pewnie problem wielu z nas, był czas przywyknąć i jakoś sobie z tym radzić! mam nadzieję ,że wszyscy to rozumieją :) Witaj Gabi :) super ! bardzo dziękujemy, myślę że każdy grosik będzie potrzebny, ustalę jeszcze tylko jak będziemy zbierać pieniążki?
-
Kochani założyłam wątek jak obiecałam dla tej biednej suni z gruzowiska, na który wszystkich zapraszam, odwiedziny i każda forma pomocy na wagę złota! Zapraszamy https://www.dogomania.com/forum/topic/351183-gosia-sunia-z-gruzowiska-bita-przeganiana-żyjąca-kromką-suchego-chleba-skrzywdzona-przez-człowieka-i-nadal-chce-zaufać-człowiekowi-pomożesz/
-
Witamy serdecznie Poker u Gosi :) Udało się złapać i sunię i maluszka, na razie oby dwoje są u Izy, ponieważ sytuacja finansowa i nie tylko jest trudna , podjęłam się założenia wątku, żeby wszystkim przybliżyć losy Gosi, będę przez jakiś czas przekazywać bezpośrednie relacje od Izy, oczywiście jeśli będą pytania ,spróbuję na nie odpowiedzieć :)
-
Zakładam ten wątek z myślą że uda nam się wspólnie pomóc tej ogromnej suni z gruzowiska, naprawdę miałam "trochę zwolnić" taki był plan ale ... przed samymi Świętami, na wątku Lakusia ,przeczytałam widomość od Nadziejki o suni z gruzowiska ze szczeniakami, którą mieszkańcy wsi ,przeganiają kijami, obrzucają kamieniami, szczeniaki ,prawdopodobnie potruli bo ich już nie widać, były dwa ogromne psy ale tego drugiego już również nie widać, podobno został zabity, zresztą na sunię również polują ,żeby zabić, makabra!... dlaczego? nie wiadomo?... pewnie sami nie widzą? na szczęście sunia jest już złapana, przebywa na razie u Izy ale jest wielka,ogromna i koszta utrzymania będą ogromne! same koszta dojazdu,kilka razy z klatką łapką to ok 200,00zł, fajnie jest bo wygląda, że łatka agresora z jaką ją odławiano, tak twierdzili mieszkańcy wsi, raczej jest nie prawdziwa!? lub po prostu... myśli że trafiła u Izy do raju! Kochani, błagam , Pomóżcie Gosi, bo tak sunia ma na imię, proszę nie zostawiajmy Izy samej!
-
Anulko, kochana to nie jest moja zasługa! po prostu jeśli mamy w swoim otoczeniu, przyjaciół na których można liczyć ,właśnie takich jak Ty i którzy w danej sytuacji mogą pomóc to się nam udaje! czasem nawet telefonicznie ,jedna informacja, prośba :) Niestety odkąd przyjęłam drugi etat, mam już niewiele czasu, muszę to jakoś bardziej uporządkować, nie chciałabym w żaden sposób ,żeby przestać pomagać na dogo! tutaj pomagamy tym najbiedniejszym, najbardziej skrzywdzonym przez los! tym o których już nikt się nie upomni , więc jeśli są jeszcze jakieś siły nie można zrezygnować! bo kto?? jak nie my!! Aniu, kochana przecież Ty również należysz do Tych Najkochańszych , zawsze przy tych którzy potrzebują pomocy I ja również przyłączę się do tych życzeń ,dla Wszystkich ! :)
-
Spróbujemy suni pomóc! jeśli się uda ją złapać, jest od paru dni wystawiona klatka łapka, niestety nie podchodzi :( całą akcję przeprowadza osoba, która robiła to już wielokrotnie jestem ,pełna dobrej nadziei że się uda, pomoc zorganizowała nasza kochana Cancer43, jest nawet deklaracja na chwilę DT ,ja ze swojej strony obiecałam że założę suni wątek na dogo ,jeśli uda się ją złapać, kochani , więcej szczegółów jak się trochę ogarnę , naprawdę nie wyrabiam na zakrętach :(
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
anica replied to Poker's topic in Już w nowym domu
No tak, trzeba szukać!... i cieszyć się ,że tamten piesek/sunia? nie wyląduje w schronie lub nie wiadoma gdzie? ... mocno zaciskam za jutrzejsze wyniki -
Był u mnie Janusz /ten pierwszy z budowy / było to niestety Niemiłe spotkanie! nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała wszystkiego co miałam do powiedzenia na temat tego jak został potraktowany Lakuś! pomimo wszelkich tłumaczeń i wyjaśnień ,że podobno jakiś kolega w Tyńcu, miał zabrać Lakiego, jak tylko skończy się budowa ,bo jego Owczarek był bardzo chory i lekarz doradzał uśpienie ale jednak go wyleczyli, że to nie jego wina ,że firma splajtowała, że dzwonił do Figuni, że się interesował, że bardzo pokochał tego psa ,że ... powiedziałam ,że taka to właśnie była miłość ,że miała się skończyć schronem lub łańcuchem dla tego wspaniałego psa.... powiedziałam ,że dla mnie to jest wielka nauczka na całe życie ,żeby się mocno zastanowić ,komu się daje psa!... żadnych kumpli
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
anica replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Naprawdę niska cena, pewnie tylko dla nielicznych :) ja mocno zaciskam ,żeby nie było większych problemów ,żeby Fryteczka ,szybko dochodziła do zdrówka