-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
Dokładnie tak proponuję , tylko chciałam ją uprzedzić że przekażę jej numer telefonu? czy nie uprzedzamy? ?
-
Tysiu moja kochana aż nie wiem co powiedzieć... z tym maleństwem , tak szybciutko ogarnęłaś ogłoszenia dla Odisia ,bardzo, bardzo , dziękuję allle ,sprawa przyspieszyła! super ,mam nadzieję że znajdzie sobie chłopak domek na taki jak zasługuje ,że będzie kochany i już! ... ... a te zdjęcia to faktycznie fatalne! nie dość że nie takie ujęcia to jeszcze nie wyraźne! przepraszam ale płakać mi się chciało jak pani powiedziała z czym przyszła , nie wiedziałam jak się zachować .. na początku ,ponieważ mnie zaskoczyła tym newsem.... naiwna próbowałam ją przekonać ,żeby mu tego nie robiła....
-
To było by super!!! cudownie proponuję ,że ja zadzwonię do pani , zaproponuję ,że podam jej numer i już same się umówicie i jeszcze będziemy mieli adres , jeśli można to zadzwonię jeszcze dzisia? może z tymi miejscami to poczekajmy aż Odi będzie miał deklaracje?
-
Elu ja żebym zrobiła ze 100 to i tak nie będzie z czego wybrać , nie wychodzi mi nie znam tutaj nikogo z takimi zdolnościami ale oczywiście jak pani przyjdzie do mnie to będę próbowała do skutku . Domowych zdjęć to się chyba nie da zrobić? ale może udałoby się jakoś umówić z panią gdybyś mogła Tysiu kogoś poprosić? jeśli będzie ktoś kto mógłby zrobić zdjęcia to poprostu zadzwonię i zapytam. Zadzwonię do Hani , może akurat ?
-
Na razie tylko takie mam , naprawdę nie mam talentu jeśli chodzi o zdjęcia ,zawsze... takie nie bardzo! mieszkają gdzieś niedaleko mojego sklepu .
-
Elu , Odiś ma około 6lat? jak Basia przywiozła go do Wrocławia to miał rok lub dwa lata ? u p Danuty był 4lata, zastanawiałam się czy nie dzwonić do Magdy ale nie chcę ich niepotrzebnie denerwować / chodziło mi o adres pani ale jak zaczęła odbierać telefon to już nie potrzebujemy , natomiast inne informacje to może jak już będziemy mogli coś więcej powiedzieć ,co dalej z losem Odusia/ Tysia jak znajdzie chwilę to zobaczy co tam można napisać w ogłoszeniu i myślę ,że będziemy go ogłaszać z moim numer telefonu ?
-
Gdyby był kochany , nawet przez myśl by im nie przeszło ,żeby mysleć o oddaniu ''członka rodziny''!!! ... i Basia ,kiedyś również tak mówiła , jak się zaczynają dywagacje... oddać? nie oddać? to niestety, oddają !
-
Długo rozmawiałyśmy i Jest tak! - pani odda Odusia , powiedziała że ... tak to jest kochane psisko, najlepszy przyjaciel(???) już się do niego przyzwyczaiła ale , "niestety uważa że jest związana " teraz są Święta cała rodzina leci do Anglii a ona musi zostać... przez psa , że jest na diecie ale w każdej chwili może zostać zabrana do szpitala że córki mają yorki , cziłki, takie malutkie pieski a on nie może zostać przy nich bo one szczekają a on chce atakować itp innna znowu rozmowa niż ostatnim razem ale to nie ma sensu już oceniać!!! pani powiedziała że nie może się dołozyć do hoteliku , żye z najniższej emerytury i jest wspomagana przez córki , może jeszcze poczekać na znalezienie domku , może nawet spotkać się z potencjalnym domkiem ,pójść na spacer ,poopowiadać o cechach charakteru i że jednak tym razem jest zdecydowana! co możemy teraz zrobić dla Odusia? czy decydujemy się na wątek i szukamy domku?
-
No to się komplikuje... ponieważ gdyby to zależało ode mnie to oczywiście zabrała bym Odisia natychmiast! / biorąc pod uwagę , całą sytuację / nie mam pojęcia co ta pani kombinuje? zdawało by się że decyzja jest przemyślana, jak weszła do sklepu to od drzwi krzyczała ... jak dobrze że pani jest bo chodzę ,chodzę i nie mogę pani zastać! więc tym bardziej nie rozumiem tej dziwnej ,sobotniej rozmowy? najbardziej to boję się ,że w najmniej odpowiednim momencie ,przyjdzie i powie , oddaję psa! ja już nie jestem taka dyspozycyjna a przynajmniej na razie! jeszcze ciągle ,życie uczy mnie pokory! dopiero niedawno myślałam ,że już mogę i... okazało się ,że jednak nie! Pomyślałam sobie tak - zadzwonię jutro i powiem ,że mam obawy , jeśli chodzi o Odisia , ponieważ mówiła pani że jest poważnie chora ,że na początku kwietnia idzie do szpitala i że może to potrwać dłużej i że co będzie jak nikogo nie znajdzie do opieki ? że my tutaj ,też potrzebujemy trochę czasu ,żeby zorganizować pomoc ,znaleźć domek? hotelik? że była pani tak zdecydowana na oddanie Odisia że już ,zostały poczynione pewne kroki , więc jeśli ma go oddać to dokładnie teraz! ? i zobaczymy?
-
Też tak myślę, trzeba go odebrać ,jak na tą chwilę nie mam pomysłu jak to zrobić i co dalej ? gdzie go umieścić ? Jeśli tylko możesz Eliczku założyć dla niego wątek to najlepszy pomysł , spróbujemy pozbierać deklaracje a ja spróbuję rozejrzeć się? porozmawiać z panią o co tak naprawdę jej chodzi? niestety nie znam jej adresu? Basia była u niej sama ale może spróbuję po prostu spytać pani?
-
Nie bardzo wiem jak mam napisać o dzisiejszej rozmowie z panią??... dodzwoniłam się w końcu, niestety pani jest chyba rozchwiana emocjonalnie , rozmowa bardziej mnie przestraszyła niż ucieszyła! gdy pani oświadczyła ,że ... chyba się jednak rozmyśliła? podobno wnuczka ma się wyprowadzić i lepiej jak Odi zostanie ze mną! przynajmniej nie będę sama! powiedziała ,próbowałam jeszcze zapewnić że są osoby ,które chcą pomóc w znalezieniu dobrego domku dla Odusia , że muszę jeszcze tylko dopytać o jego wiek , wagę ,szczepienia czy mogła by dołożyć się do ewentualnych kosztów utrzymania w hoteliku? nie odpowiedziała na żadne pytanie , może to było powodem? jak spytałam.. przecież jest pani taka chora? ma iść do szpitala? co będzie z Odim? może jakoś sobie poradzę , odpowiedziała? pamiętam kiedyś rozmowę z Basią ,która miała kilka takich ... chęci zwrotów z adopcji , później ludzie się wycofywali i najczęściej ,kończyło się to powrotem psa do schroniska i to jeszcze w różny sposób proszę pomóżcie mi co powinnam teraz zrobić? proszę o jakieś opinie , rady ? moim zdaniem Odi jest w grupie ogromnego ryzyka powrotu z adopcji , bardzo się o to boję i nie wiem nawet co mogę w tej sytuacji ??
-
Matuniu, jak one sobie radzą bez Basi? żal jest taki ogromny ,że nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić ! jutro obiecałam sobie przeprowadzić z panią rozmowę , chociaż najchętniej to bym zabrała Odisia już dzisiaj , gdyby tylko był hotelik ... on nie jest tam kochany! widzę to po jego zachowaniu i zimnych oczach pani
-
Gabi ,dziękuję i Przytulam kochana...
-
Elu kochana ,zawsze! kiedy tylko zechcesz , dzwoń ,smsuj jeśli nawet w danej chwili nie mogę to zawsze oddzwonię , często mam wyciszony telefon ale po kilku wpadkach / kiedy nie sprawdziłam, nie oddzwoniłam i później było mi wstyd / teraz staram się sprawdzać telefon . Dzisiaj nie udało mi się zadzwonić do pani , obiecuję jutro w południe zadzwonić
-
Eliczku , kochana jesteś, jak zawsze nie odmówisz w potrzebie , za co dziękuję i mam wielką nadzieję ,że Odiś znajdzie "Swój" domek , teraz tylko trzeba mu w tym pomóc! bo pani oszukała, nie wiem kogo bardziej? jego , nas czy siebie? Nasza kochana Tysia obiecała ogłoszenia ,tylko muszę przesłać dane! dzisiaj już mi się nie uda , jutro spróbuję ,jeszcze raz zadzwonić do pani ,żeby dopytać o szczegóły i może uda mi się umówić , żeby zrobić parę zdjęć , zobaczymy czy mi się uda porozmawiać , muszę jakoś zorganizować komunikację między nami bo inaczej nie będzie nic z tej pomocy???
-
Zdjęcia to na razie te co pokazywałam , tylko tyle mam , oczywiście poproszę panią ,żeby jeszcze przyszła / wczoraj zadzwoniłam , nie odebrała , nie oddzwoniła? / ale raczej na moje umiejętności jako fotografa to nie można liczyć , niestety już wcześniej przecież robiłam "moim psiakom" i zawsze było coś nie tak?! dopiero jak ktoś inny cyknął fotkę , zaraz się wszystkim podobało , no nie mam "tego talentu" waga to pewnie 12-15kg , wiekość to taki... jamnik standard stan zdrowia ,pani określała jako.. dobry... ale ....muszę jeszcze raz dokładnie wypytać, chociaż ,powtórzę raz jeszcze , nie wierzę ! nie ufam! jest dla mnie osobą ,niewiarygodną! nie pytałam, ale idę o zakład, że się nie dołozy! ...oczywiście zapytam.
-
To jest dobry pomysł , im szybciej tym lepiej , niestety jak rozmawiałam z panią ... może nie do końca rozumiem co mówi? raczej nie mam zaufania do tego co słyszę / dla mnie taka, osoba jest już na starcie źle oceniana! oddać psa po kilku latach.. szkoda słów! / pani twierdzi ,że Odi jest bardzo łagodny do ludzi , dzieci , idealny do pilnowania, do ogrodu?? , nie wpuści nikogo , obszczekuje obcych, nie wiem skąd takie informacje , przecież mieszkają w bloku , stare budownictwo na IV piętrze / dla tego miałyśmy z Ewu ,obawy czy to dobrze żeby Odi ze swoją chorobą kręgosłupa po wypadku zamieszkał tak wysoko? / przypominam sobie że , kiedyś chyba z 1-2lata temu jak pani była u mnie , powiedziała że ... Odi jak tylko zje to zaraz ... wypada mu kupka?? nie pamiętam dokładnie ale powiedziałam ,żeby poszła z tym do lekarza , podałam jej adres dobrego lekarza na Biskupinie , nie dopytałam teraz czy była ? ale oprócz tego że nie było możliwości to zaskoczenie i żal były tak wielkie ,że nie mogłam myśli zebrać... tyle złych wieści w jednym czasie ,że czasem trudno to wszystko udźwignąć ... Kto mógłby napisać ogłoszenie dla Odusia? Jak na razie to znalazłam tylko na stronie 533 wzmiankę o Odusiu i tyle ... Nie wiem??? jak otworzyłam dogo ,to mam tego posta z przed kilku dni? ale ...widzę ,że... już jednak opublikowałam??
-
Eliczku nie gniewaj się na mnie ,ja czasem ... nawet nie miałam siły porozmawiać ! teraz jest lepiej a przynajmniej tak myślałam! bo znowu ... ehhh ! szkoda siły na narzekanie ,lepiej skupić się na znalezieniu domku dla Odiego bo to naprawdę dobry , kochany i usłuchany piesek a 6lat to chyba ... łodzian!
-
To jest dobry pomysł , im szybciej tym lepiej , niestety jak rozmawiałam z panią ... może nie do końca rozumiem co mówi? raczej nie mam zaufania do tego co słyszę / dla mnie taka, osoba jest już na starcie źle oceniana! oddać psa po kilku latach.. szkoda słów! / pani twierdzi ,że Odi jest bardzo łagodny do ludzi , dzieci , idealny do pilnowania, do ogrodu?? , nie wpuści nikogo , obszczekuje obcych, nie wiem skąd takie informacje , przecież mieszkają w bloku , stare budownictwo na IV piętrze / dla tego miałyśmy z Ewu ,obawy czy to dobrze żeby Odi ze swoją chorobą kręgosłupa po wypadku zamieszkał tak wysoko? / przypominam sobie że , kiedyś chyba z 1-2lata temu jak pani była u mnie , powiedziała że ... Odi jak tylko zje to zaraz ... wypada mu kupka?? nie pamiętam dokładnie ale powiedziałam ,żeby poszła z tym do lekarza , podałam jej adres dobrego lekarza na Biskupinie , nie dopytałam teraz czy była ? ale oprócz tego że nie było możliwości to zaskoczenie i żal były tak wielkie ,że nie mogłam myśli zebrać... tyle złych wieści w jednym czasie ,że czasem trudno to wszystko udźwignąć ... Kto mógłby napisać ogłoszenie dla Odusia? Jak na razie to znalazłam tylko na stronie 533 wzmiankę o Odusiu i tyle ... pomyliłyśmy się a Odi za to płaci! to nie jest ten sam pies! widzę ,że nie jest mu dobrze!!!
-
Hej, Eliczku jeszcze nie dostałam smsa / tutaj gdzie jestem w tej chwili jest problem z zasięgiem i często brakuje netu / problem jest taki że Odi nie miał swojego wątku Ewu pisała o nim tutaj ...
-
Jasne! to taki właśnie ze mnie fotograf! i jeszcze raz dziękuję za pomoc może ktoś sobie przypomni na dogo ,Odjego?
-
Jeśli musi być na telefon to przyślę we wtorek , dziękuję za pomoc
-
Coś robię chyba jednak nie tak ?? nie wychodzi mi kopiuj wklej ? wyświetla mi - Wystąpił błąd podczas przetwarzania przesłanego pliku. -200 (Error code: -200) OK
-
Dziękuję bardzo za pomoc , usunęłam trochę wiadomości , spróbuję kopiuj wklej ? może się uda ? Pozdrawiam Ciepło
-
Przepraszam że tak nieregularnie mogę zajrzeć ale oprócz nieszczęścia Odusia ,muszę jeszcze pozałatwiać inne ,terminowe sprawy , dla tego piszę z doskoku , ... pani powiedziała że jeszcze w marcu ,może być u niej , więcej napiszę więcej jak z nią porozmawiam, może wtorek-środa?! nie sądzę ,żeby chciała dołożyć jakieś pieniążki do hoteliku , ja już wcześniej zastanawiałam się ... co jest nie tak?? że jestem taka niespokojna , jak pani przychodzi do mnie z Odim i pomimo , zapewnień jak to bardzo kocha Odusia , jakim to jest jej wielkim szczęściem , przyjacielem itp... to jakoś nie potrafię się cieszyć ??? może uda mi się odnaleźć gdzieś wcześniej posty i zdjęcia Odjego , przypominam sobie ,że Ewu pokazywała go , chyba było to zaraz po operacji?? jakieś 2-3lata temu a może więcej? nie potrafię wkleić zdjęć Odjego ? może ktoś mi pomoże ,co się zmieniło? przypomnę ,że Odi to , taki mix Bordera collie z jamnikiem jest cudny , tylko tak , trochę zamiata ,tylnymi łapkami po tej operacji , był poważnie ranny , nie chodził ale to było tak dawno ,że nie pamiętam szczegółów?