-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Everything posted by anica
-
... pytam , bo będę chciała Dianeczce wyróżnić, przecież w końcu musi Ją wypatrzyć.. Jej domek :) .. MOli czy ,Ty mieszkasz w raju? ;)
-
Witamy Cieplutko w mroźny piątek podobno mrozy mają zelżeć od dzisiaj , jutra? Oby! No to mamy jasność! Szacun ,Anetko ...na pewno będziemy z Tobą i jak tylko jest to możliwe, będę starała się pomagać ,z wielką nadzieją licząc na pomoc wspaniałych kobiet ,które nas tu odwiedzają :) całym sercem i możliwościami ,staram się wspierać właśnie takie DOMKI jak Anecik! ja miałam to szczęście ,że mogłam poznać Anetkę i męża, proszę mi wierzyć że takich ludzi jak, Oni jest niewiele! niestety prawda jest taka ,,,że tu na dogo , lata temu było więcej, takich wspaniałych ludzi! niektórych poznałam nawet osobiście i niestety... już ich nie ma! :( nie ma bo... zostali z problemami pozostawieni sami sobie! ... bo ludzie zamiast docenić ich poświęcenie, pomoc, często kosztem swojego zdrowia! rodziny! zaniedbanych obowiązków... po prostu zwyczajnie zamiast podziękować!... zarzucali oskarżeniami, złośliwościami, to się po prostu w głowie nie mieści! jak można tak podcinać skrzydła! tym ,którzy pomagają biednym ,skrzywdzonym psom i chcą pomagać,...ale przecież każdy ma swoje DOŚĆ! proszę więc... POMÓŻMY<POMAGAĆ
-
Dziękuję, buziak
-
Lajki mi się skończyły :) jutro nadrobimy :) Bardzo dziękuję , chciałam wszystko wyprowadzić jak się należy , bo to jest również forma szacunku dla Was ,wszystkich którzy pomogli Maksiowi ,żeby mógł sobie pożyć bez tej okropnej krwawej bani na oku, ale to prawda ,nie musi być wszystko tak ' szybko i natychmiast, jak ja bym chciała' na pewno nie chciała bym robić nikomu kłopotu swoim ponaglaniem! piszę to ponieważ dzwoniłam dwukrotnie do p Mateusza, oddzwonił teraz wieczorem i co się okazuje / a szczerze mówiąc jakieś takie "złe" przeczucia mi chodziły po głowie/ ...przez te okropne mrozy, mają pełne "ręce roboty" po 7-8 interwencji dziennie... psy zamarzają uwiązane na łańcuchach, czy to się nazywa ...cywilzacja?... dwudziesty pierwszy wiek? p Mateusz zaproponował spotkanie w sobotę, ja nie mogę ,jestem już umówiona, więc umówiliśmy się na telefon w poniedziałek, powiedział ,że pismo ma już przygotowane i naprawdę nie mógł, mają teraz tak dużo interwencji, zaproponawał nawet ,że może przyjechać do mnie do domu,... odparłam ...,że to się tak nie pali, żebym jeszcze Pana dodatkowo męczyła i proszę się nie martwić, poczekamy, proszę ratować te biedne psy :( ... nie mogę zapomnieć tonu głosu p Mateusza... one zamarzają!! coś niesamowitego.........dobrze że ludzie dzwonią....
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
anica replied to malagos's topic in Już w nowym domu
... czy możesz podesłać linka? -
Lajki mi się skończyły Tyś(ka) jutro pierwszy będzie dla Ciebie czy możesz mi przesłać linka do nowego ogłoszenia?
-
Witamy u Dosi ślicznie dziękujemy za pomoc, razem możemy więcej i Czarna kafko proszę zostań z nami :) i lecę z numerem konta :)
-
... ... dzisiaj cały dzień myślę o tym!... coś się dzieje w duszy... i zaczynam się zastanawiać co mogę zrobić?... zdajemy sobie sprawę ,ze przecież nie wszystko możemy napisać! ale czasem... rozmawiając nawet bardzo ogólnikowo, możemy razem 'coś' wymyślić... pożar czasem wybucha od jednej iskierki! ... Nie trzeba przepraszać! kiyoshi kochana, ja jestem pewna ,że Dosia była by szczęśliwa gdyby wiedziała ,że udało nam się uratować jeszcze więcej istnień , pomimo ,że ona wyraźnie boi się innych psów, pewnie była nie raz pogryziona, widać to po jej poszarpanych uszkach, była atakowana ale nadal chce zaufać bo sympatia do Blekusia ,chyba świadczy o tym :) ... to jest również temat, który bardzo boli! historie które słyszałam! ... nie mogę zapomnieć :( bardzo chciała bym ,żeby ci ludzie zostali ukarani i stracili prawo wykonywania zawodu!
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
anica replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wieczorkiem ,zaglądam z nadzieją że u maluszka ,choć troszeczkę lepiej ... rozmawiałam dzisiaj z TOZem, mają pełne "ręce roboty" po 7-8 interwencji dziennie... psy zamarzają uwiązane na łańcuchach, czy to się nazywa ...cywilzacja?... dwudziesty pierwszy wiek? -
.. może trzeba tak zrobić? musimy próbować, nie możemy się poddać
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
anica replied to elik's topic in Psy do adopcji
Ile my mamy ,wspólnego, Elu -
Witamy u Dosi dziękuję że zajrzałaś i proszę zostań z nami, może naprawdę uda się tej suni :) Witamy u Dosi ślicznie dziękujemy za pomoc, razem możemy więcej i proszę zostań z nami :) lecę z numerem konta :)
-
Gabrysiu, dobrze że pytasz :) z tym BDT będę jeszcze rozmawiała z Anetką, jak to jest dokładnie? nie chciała bym wypowiadać się za Anetkę i mam nadzieję ,że nie weźmie mi tego za złe, ale ja myślę ,że ... Anecik wzięła całą odpowiedzialność na siebie za te chwile, kiedy decydował się los Dosi... kiedy ja siedziałam ,wbita w krzesło i sparaliżowana razem z Dosią, strachem, rozpaczą... to Anecik złapała ,sunię za smycz! i w jednej sekundzie, było.. Zabieram ją! .. Nie mogę jej tu zostawić!.. 'zerwałyśmy się z Dosią ,i był krzyk radości, szlochanie, uściski i szybki zryw do auta' chyba tak to było? nie wiem?... nie pamiętam, dokładnie jak to się działo? ... przy odjeździe ,ochłonęłam i jak tuliłam Dosię, powiedziałam... Anetko, kochana ja nie zostawię Ciebie! jesteś Wielka! jakoś to będziemy 'dźwigać' razem... wiem , jaka jest sytuacja u Anetki i ile ma psów na utrzymaniu... i wiem , że gdyby nie ta sytuacja, w jakiej się wtedy wszystkie znalazłyśmy to Anetka nie mogła by wziąć kolejnego psa... taka jest prawda! ale jest Dosia i musimy jej pomóc :) sunia jest bardzo zaniedbana, ale mam nadzieję ,że u Anecik szybko dojdzie do siebie a jej anielski charakter pomoże szybko jej znaleźć domek...obiecuję wrócić do tematu, żeby było wszystko zgodnie z regulaminem.
-
... ja może jestem ....naiwna!.. niektórzy tak o mnie, mówią?! ale ta moja "naiwność" + "niepoddawanie się szybko" czasem przynoszą efekty, nauczyłam się ,że trzeba "drążyć" rozmawiać ,szukać wyjścia , każdy środek do celu, sprawdzam, szukam kolejnego i czasem te genialne rozwiązania są naprawdę proste! może jak będziemy często rozmawiać o problemie w Radysach i innych mordowniach :( znajdą się ludzie ,którzy będą mogli uzdrowić sytuacje w takich schroniskach... ... dokładnie tak, proszę podpowiedz , czy są jakieś instytucje ,które kontrolują schroniska? przecież to są jednostki budżetowe? czy dobrze rozumuję?
-
W swoim dogomaniackim domku :) Mały piesek, co ZAMARZAŁ na środku wsi
anica replied to malagos's topic in Już w nowym domu
O Matuniu! czytam i ryczę ,Malagos, jak dobrze ,że jesteś! ... ale to już tyle razy mówiłam ... to musimy zrobić zrzutkę teraz na leczenie ,żeby Maluszka jakoś postawić na nogi! nie wiem, kto tam najbliżej jest koło Malagos? szukajmy ,rozgłaszajmy? a tak przy okazji... to już któryś raz, jak nie wiemy ,kto jest z jakiego okręgu? kto pamięta? lata temu, była taka ... mapka pomocy , dogo? jest teraz jeszcze? -
... i te uchole ,to będzie jej największy ,atut ...i lecę do Malagos!
-
Dorotko ,ale mi się podoba! to,.. to nazywa się Profesjonalizm! Dziękujemy ... i zaciskamy, mocno za Krychę
-
Witaj u Dosi :) konkretnie zbieramy, na miesięczne utrzymanie ,hotelowanie, szczepienia ,ogłoszenia leczenie, Dosia została spontanicznie ,zabrana ze schroniska to było ... była akcja błysk! najpierw serce a później rozum!... nie było czasu na zastanowienie się... to były minuty!...albo miała zostać w schronisku.. albo wolność... jedno spojrzenie na to drżące, posłuszne, przylgnięte do podłogi ciałko, jedno błagające spojrzenie suni, która...chyba,? nie wierzy już w człowieka.. ale może?.. jednak?...bo tak bardzo, bardzo chciałaby.. a teraz potrzebne są pieniążki, żeby można było zacząć żyć... proza życia! mam nadzieję , że Dosi się uda :) ... czy my jako .. ludzie... przyjaciele naszych Braci Mniejszych możemy coś zrobić? przecież milczenie to ,też przyzwolenie :( może jakaś petycja? nagłośnienie w mediach? czy jakieś inne rady? przecież to jest mordownia :(