Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Malwa miała odebrać w czwartek? lub piątek? nie wiadomo, jak się zrobi? prosiła mnie o napisanie informacji na bazarku, żeby się klienci nie niepokoili
  2. Jamnicze ciocie, potrzebna pomoc dla jamnisi z ogromnym guzem, potrzebne są pieniążki na operację ,...zajrzyjcie proszę
  3. ... jak nie ,jesteśmy.. to i tak jesteśmy! ale radość wielka! że to tylko odczyn :)
  4. Tak, już nawet piesek jest w domciu :) jak tylko Basia się pokaże to wszystko opowie! przecież nie mogę zabrać Jej tej radości
  5. ... od tego jest dogo, gdzieś też mi się plątał? jak znajdę to dam znać , może Kioyshi przyjmie? ... cieszę się ,że jednak Blekuś ją zauroczył, bo te jej pogryzione uchole, wyraźnie pokazują ,że ... musiała nie raz być pogryziona :( ... muszę poznać Blekusia :)
  6. Dzień dobry , miło że jesteś! :) mam wielką nadzieję ,ze oby dwie nasze dziewczynki ,znajdą "swoje domki" zostań z nami :) Ślicznie dziękuję Elisabeto , że skorzystałaś , dobrze że jesteś z nami , zawsze to większe szanse na sukces :) Cześć Madie, pięknie dziękujemy że skorzystałaś z zaproszenia i jesteś u Dosi :)
  7. Witaj u Dosi i zostań z nami :) Witaj Marticzko , zapisuj może razem uda nam się coś wymyślić :) Dziękujemy że skorzystałaś z naszego zaproszenia, zostań z nami :) Dziękujemy ,że jesteś! wzięłam przykład i odwagę od Ciebie , Bogusiu , może Dosia też będzie miała szczęście jak Teoś :)
  8. I ja się przywitam u Mufki :) podoba mi się to imię! znam Mufeczkę ,której przyniosło szczęście! mam nadzieję ,że i ta Mufka , będzie również szczęśliwa :) będziemy się o to starać! na razie ,mogę wspierać ciepłymi myślami, grosikiem wspomóc na razie nie mogę, niestety :( chyba że już w marcu, luty zabrał już wszystkie możliwości :( ..na pewno Mufeczko nie zapomnę o Tobie :)
  9. Bożenko, przepraszam że się wtrącę, ale .. ja uważam że nie masz za co przepraszać!!! za to ,że oddajesz całą siebie?? że tyle zrobiłaś dobrego? angażujesz się w pomoc ,czasem ponad siły! każda z nas , pomaga jak może , czasem nawet ,więcej niż może! ja wiem co czujesz... bardzo dobrze zresztą, po kontaktach z panciami Maksia, sytuację poniekąd znasz! przećwiczyli mnie tak lepiej! ... pierwszy raz jak zmienili decyzję... cały dzień co podeszłam to.. odeszłam od komputera, co napisałam,,, to wykasowałam!... po kilku numerach.. powiedziałam..Nie!!!.. Nie dam się! Nie ma takiej ,opcji!!! więcej już nie wyprowadzi mnie z równowagi!! przecież nie będziemy się kopać z koniem! ...Bożenko, teraz przekazuję suche fakty i tyle! nie możemy być odpowiedzialne za ludzi! za ich irracjonalne zachowania! ...przecież.. można by oszaleć :( może p Aldona ,ma jakieś problemy? może ma taki czas ,że się wszystko pokręciło i potrzebuje czas ,żeby to poprostować? ja już byłam w takiej sytuacji i dlatego za szybko ,staram się nie osądzać! czasem ,życie samo pisze nam scenariusz! ...
  10. Ale radość! Malagos jest niekwestionowaną Królową adopcji! Silverku, Wszystko dobrego na Nowej drodze :)
  11. Dziękuję , Anetko już uzupełniam :) Oj! potrafi Dosia ,chwycić za serducho! mam nadzieję! marzenie wielkie! że tak jak nas ,tak chwyci za serce ,najlepszy domek w świecie! musi tylko dojść do siebie, a wtedy ... klękajcie narody Agat21 i Uxmal, dziękujemy kochane kobiety,
  12. O Matuniu! :( ... Kima [*] biegaj szczęśliwa za TM.... .....Miszalinko czy możesz powiedzieć? jak to się stało? dlaczego? czy za długo musiała czekać?
  13. I ja sprawdzam co tam u Dosi? a tu puściutko:( trzeba pomyśleć o zaproszeniach , może będzie nas więcej osób odwiedzać?
  14. To się nazywa LĘK SEPARACYJNY spróbuj coś poczytać w necie, może parę trików poprawi sytuację, długi ,bardzo dłuuugi spacer przed waszym wyjściem do pracy , ograniczenie przestrzeni, też w niektórych przypadkach pomaga, zamykacie go tylko wkuchni, łazience a powoli np wprawdzić kennel. zostawić włączone radio, do jego posłanka wrzuć swoją przepoconą Twoim zapachem koszulkę i sprawdzaj co na niego działa , piesek bardzo Ciebie pokochał i szalej jak traci z oczu ,to można sobie poukładać ,wiele osób ma takie problemy i zobaczysz ,ze poradzisz sobie jak będziesz chciała :)
  15. Dziękuję Eluniu :) jeśli chodzi na kogo? to zagwózdka? jak już pisałam do Anuli, ja też nie jestem ,przecież opiekunem Maksia? i jeszcze pojawiłam się... dopiero teraz? pokręcone to wszystko jest? Eluniu, a jak ja bym wkleiła potwierdzenie przelewu to ,czy istnieje technicznie taka możliwość ,ze Ty mi możesz wykreślić te dane, które Ty u siebie wykreślasz? czy raczej to ja muszę zrobić? przepraszam ,ze tak męczę :( ... ale nie wychodzi mi coś ten informatyczny proceder , tej faktury też coś nie mogę ? doc_FAKTURA_1_01_2018.pdf
  16. Tak już zapłaciłam 550,oozł też się o to spytałam? ... ponieważ dokumenty z diadnostyki ,badań i rachunki były tak wystawione?! a ja się dopiero teraz pojawiłam , ustaliliśmy przecież wcześniej ,że skoro na razie TOZ prowadzi leczenie/raczej doprowadzanie do leczenia/ i doprowadził do tej operacji, to dodatkowe dopytywania się z mojej strony, kiedy kontakt z TOZem ,załatwiła Poker, było by co najmniej niepotrzebne i nie na miejscu! .. w całym tym zamieszaniu zapomnieliśmy o tym ,że najpierw Maksiu był wożony do tej kliniki ,chyba na Strachocińską przez p Mateusza, były robione badania, powtarzane kolejne USG i ustalany zabieg o czym pisała Poker, nagle panciostwo zniknęli, przestali otwierać drzwi, kłamali ,że byli z Maksiem na wizycie, jak p Mateusz udowodnił że nie byli, przekręcili że w innym gabinecie/ może oszczędzę wszystkich tych żenujących opisów, ale dla mnie się przynajmniej wiele wyjaśniło dlaczego to tak długo trwało/ i to oni zaproponowali lecznicę u dr Sylwii, ale dopiero na operację zgodzili się po formalnej interwencji TOZu! jak powiedziała dr Sylwia , odbyła się pod groźbą kary i odebrania psa! jak zrozumiałam to jest jeszcze rachunek za cała diagnostykę?, chyba już zapłacony przez TOZ? i stąd to, były namiary do wypisania faktury na TOZ. Ponieważ do piątku jeszcze trwa leczenie, za które obiecaliśmy również zapłacić, poprosiłam dr Sylwię o przepisanie faktury ,ale ...raczej jak to ujęła, to już jest zaksięgowane!fakturka była wystawiona po zabiegu, ponieważ chciała szybko przedstawić do zapłaty, zmartwiłam dr Sylwię tą zmianą ,.. ajaj!.. no ja myślę jak tu pani wystawić pokwitowanie? powiedziała, paragon nie może być, to jest jakby drugi dokument do zapłacenia podatku za ten sam zabieg, korekta, ajaj! .. coś pomyślimy,jak to zrobić? umówiłyśmy się ,że mam przyjść do lecznicy w piątek i zobaczymy?.. teraz tak, w tej chwili pomyślałam?? a nawet jak by miała zmienić nagłówek rachunku, to jak? na kogo? na dogo? właściciel? na mnie, przecież ja nie płacę? Anulko , nie wpisałam tych wydatków, bo czekałam na potwierdzenie, tak ja latałam po wątkach i właśnie szukałam jak to robicie? i jak widzę to jest wszystko rzetelnie i transparentnie rozliczane! jak opiekun psa idzie do lecznicy to podaje swoje swoje dane i sprawa jest jasna! a tu, czyje dane? chyba jednak TOZu? ja nie odliczałam bo pomyślałam ,że wkleję też swoje potwierdzenie przelewu ale nie potrafię wykasować też niektórych danych? najwyżej mogę wkleić całość ale widzę że Ela wymazuje?
  17. Dr Sylwia, podała wczoraj antybiotyk i mówi ,że chciałaby skończyć kurację antybiotykiem, to jest druga już kuracja po operacji/ podobno pierwsza została za wcześnie zakończona ,panciowie nie przyszli chyba, bo ocenili że Maksio źle się czuje po antybiotyku? / zostali pouczeni ,że o tym decyduje lekarz bo mogą wystąpić komplikacje i jeśli Maksiu ,źle reaguje na lek to trzeba go zmienić a nie przerywać! podobno miał objawy złego samopoczucia, osłabienie i dyszenie, osłonę dostaje oraz do tego syrop ,który działa p/bólowo i p/zapalnie ,oraz kropelki do oka i chyba wetka zaleciła ,przez te kropelki ,żeby przychodzili codziennie, bo musi sama dawkować! powiedziała ,że do piątku mają przychodzić i zakraplać oczko, uważa ,że jeśli nawet w początkowym okresie ,były problemy to teraz ,widzi to w lepszym świetle :)
  18. To ja życzę ... normalnej środy! a dla naszej Bogduni, lepszego południa niż ranka! czasem co się źle zaczyna ,to się dobrze kończy! Beniu, będziemy mocno zaciskać ,za dobre wyniki
  19. Ok, dziękuję , to się dobrze składa bo ja też
  20. Oooo... ale chyba nie do wszystkich, facetów ma lęk? siedziała ,tyle godzin w sklepie, ja pracuję z facetami i co chwilę latali do niej, tak samo ogonek chodził z radością i nadstawiała się do pieszczot jak do mnie,...zmartwiłam się trochę na sam koniec ,jak już Magda przyjechała po nią i wychodziłyśmy ze sklepu, po otwarciu drzwi, Gwiazdunia... przykleiła się dosłownie do podłogi całą sobą! pomyślałam wtedy że może ten strach spowodowany jest tym ,ze jest już ciemno na dworze, duży ruch na ulicy ,światła... Magda zawołała ją pociągnęła za smyczkę i fakt że ociągając się ale poszła za nią... zapomniałam o tym fakcie... czy Gwiazdunia jest strachulcem? Eluniu, Malwa napisała mi ,że pieniążki już przelała , nie ma potrzeby więcej czekać ,proszę podaj mi konto gdzie mam przelać pieniążki dla Gwiazduni, uzbierało się 215,oozł doszło jeszcze porto od Ewu/ będzie odbiór osobisty więc całą kwotę 30,oozł mogę przelać dla Gwiazdeczki/
  21. ... na pewno tak już kolejny raz wracam tutaj! ... dzisiaj ,pomyślałam sobie... no przecież ona się uśmiecha! prawda?! Eluniu, jakim cudem , wymazujesz coś z załączonych rachunków? wyciągów bankowych?
  22. Też tak sobie pomyślałam jak oglądam zdjęcia?... i jak się pieknie błyszczy :) te klopsiki ,wygladają tak smakowicie... że ja bym sama spróbowała ... nie chciała bym podrywać autorytetu wetów!... ale! .. tu na dogo długo drążyłam temat szczepień tzw skojarzonych/ zapraszam na wątek Tasi, jest w wejście przez banerek/ gdzie mi się tylko przypomniało, pytałam jak to jest? powodem było ,bardzo złe samopoczucie Taksuni po kolejnym szczepieniu/ dwa pierwsze ,przeszła OK/ to trzecie , dramat ,około tygodnia odmawiała jedzenia, wymioty, ślinotok, lała mi się w końcu przez ręce :( wetka ,która jej podała szczepionkę stwierdziła, że... musiała coś zjeść! proszę nie kojarzyć tego z podaniem szczepionki! ... poczytałam w necie, popytałam tu na dogo i jednak można kojarzyć to z szczepionką, zdarza się to nawet często! tak jak mi doradziły tu dziewczyny to jednak wścieklizna, musowo co roku! natomiast wirusówki co dwa trzy?! wet którego zmieniłam, dokładnie wyraził się tak samo...
×
×
  • Create New...