-
Posts
3938 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Baton
-
DT w zrozumieniu dogtrekking tutaj pewnie :p
-
tak
-
My mamy szelki z tym zielonym, używane od dwóch lat i ładnie się dopierają ;) Chociaż Joy nie należy do psów lubiących błoto, to jednak ze względu na jej wielkość dolny pasek brud dość mocno łapie :P Po praniu zawsze prawie jak nówka sztuka :P
-
Hahaha, oczywiście że nie :P Z ciekawości aż zrobiłam jej przed chwilą przegląd uzębienia, bo długo jej w paszcze nie zaglądałam. Dwa jej nie wyrosły, jeden wypadł jakieś 1,5 roku temu (i dobrze, bo był wykrzywiony w bok i jej haczył) i teraz widzę, że jeszcze jednego straciła nie wiadomo kiedy :P A pozostałe pozostawiają dużo do życzenia - krzywe, niektóre dość słabo wyrośnięte - zwłaszcza przednie dolne są mega malutkie i ustawione pod różnymi kątami, że na siebie zachodzą :P Taaaa, Lastiego to ona uwielbia xd
-
Na pewno! Ooo i z maltańczykiem się bawiła :P W końcu w miejscu, w którym można było oba psy spuścić i po raz pierwszy widziałam jej najprawdziwszą zabawę z innym psem ^_^
-
Ale ona nawet była nimi zainteresowana! Byłam z niej taka dumna - może jednak gdzieś głęboko w niej siedzi jakiś pies <3 A tak poza tym, to znalazłam na prawdę świetne tereny spacerowe :P Co z tego że ścieżka jest błotem, a tuż obok są bagna i dziki można spotkać :P Ślicznie tam było dzisiaj (może dlatego, że częściowo przymrożone jeszcze xd) i koniecznie jeszcze muszę się tam wybrać, zwłaszcza, że blisko mnie :D
-
Zwiewałyśmy przed dzikami dzisiaj :P
-
I nie wiem czy życzyć jej nowego domku czy nie :p Ale chyba raczej to drugie... :P
-
Wow! Joja zdrowa :D Próby wątrobowe wet skomentował jako świetne, morfologia też ok :P Poza niskimi erytrocytami, hemoglobiną i hematokrytem, ale to od zawsze tak miała xD Więc jako, że się dobrze czuje to nie ma sensu w tym grzebać, bo pewnie 'taka jej uroda' :P
-
Toleruję, ale z takich związków szczeniaczków nie ma :C A adopcja hmmm, pewnie nie spełniamy wymogów
-
Niestety to też suka była :C Więc na ojca się chyba nie nadaje :(
-
Wydało się :O Wszczepiłam Joji nową macicę i teraz co chwilę są szczeniaczki <3 hahahah no a jak :P
-
Napadam na banki :cool1:
-
ej no, wypraszam sobie - ona dostaje jedzenie... stać mnie jeszcze na 30-40g żarcia dziennie.... :P A to że chuda to inna sprawa! Z resztą już 1,7kg ważyła - patrz jaki olbrzym :P Swoją drogą mam nadzieję, że to 100g mniej co schudła ostatnio to ot tak, a nie znowu wątroba...
-
Ehmmmm, rc ma przecież karme dla chi, nawet dla szczeniaków chi wprowadzili jakiś czas temu :P No ja wiem, że zła jestem, zawsze to słyszę :C Na szczęście Joja się z tym nie zgadza... chyba :P Pomijając to pływanie na zlocie - tu się zgadza na pewno że niedobra jestem... :P
-
Hahaha, nie no bez przesady - więcej bym już tam nie dołożyła :P Nom, istnieją mniejsze... i nie wiem czy się cieszyć czy płakać :P Wow, nadpies czyli to jednak jest pies :O No a nie wiedziałaś, że cziłki są wyjątkowe i trzeba je traktować lepiej niż inne psy :P Ooo i na spacery nie mogą chodzić, bo takie małe i w torebkach trzeba je nosić <_< Wkurzają mnie te emotki - to ograniczenie do 10 to im wybaczyć jeszcze mogę, ale usunięcia tych starych to już nie :c
-
Trudno, zostaje aktualna :P
-
Zaliczyłyśmy dzisiaj wizytę u weta - pobranie krwi ;) Joja wyjątkowo grzeczna, pewnie dlatego że krew pobierała bardzo przez nią lubiana pani Iwona :P Więc Joy pełen luz i se leżała jak ją kłuli :P A w poczekalni była jeszcze jedna chi, którą osobiście jestem przerażona. Była malutka, dwa razy mniejsza niż Joya, takiej wielkości była 4 miesięczna Joy i ważyła wtedy 700g. Ta pewnie podobnie, 1kg nie miała na pewno :/ Byłam przekonana, że to szczyl jeszcze jest, ale pani wyprowadziła mnie z błędu... Jej to 'chihuahua miniaturka', a ja mam 'z tych większych'. Smutno aż jest jak się na to patrzy, jak skrajna miniaturyzacja jest w tej rasie. Bo to już nie tylko wielkość i wygląd, ale odbija się to na zdrowiu i funkcjonowaniu tych psów... I co gorsze nie jest tak tylko w pseudo, ale i w normalnych hodowlach często dąży się do 1kg psów :( A no i wetowi przez ten język Joy skojarzyła się ze żmiją xd mikroszczurowiewiórokotożmijopies? :P
-
Bo ona prawie zębów nie ma xd Ale paznokieć jednak czymś przegryzła :P
-
Taaa, Angine użarła na zlocie. Nie wiem dokładnie jak to tam było, bo nie patrzyłam akurat, ale chyba żarcia broniła. Oczywiście znalezionego żarcia :P Normalnie raczej nie broni, na 'zostaw' jest w stanie odejść od najlepszego żarcia, ale na zlocie jej odwaliło totalnie. Stres związany z nowym miejscem i psami, no i wychudzenie przez wątrobę pewnie jakoś dało się we znaki, ale to już gdybanie :P No i jednego technika wet nienawidzi i tez zdarzyło się jej go dziabać. Nie wiem czemu go tak nie lubi, bo z mojej perspektywy wydaje się być bardzo spoko, ale podejrzewam, że pierwsze spotkanie musiało nie należeć do miłych, bo weterynarza i wszystkich innych techników zlewa, a jedną to nawet kocha :P Na szczęście Joyowe zęby do najgroźniejszych nie należą i technik tylko się z niej śmieje :p Aaaa, no i jeszcze mój przegryziony paznokieć, kiedy to trzymałam jej gryzaka i nie zauważyłam, że została tylko końcówka którą miałam pomiędzy palcami... a Joja chciała się do niej dobrać xD Ale to się chyba nie zalicza do ugryzienia, bo zamiarów złych nie miała :P
-
I technika u weterynarza już kilka razy :P
-
Próbowała, ale się nie dałam
-
A to spokojnie - ja przecież cały czas ją męczę :P Czy ja wiem czy takie drogie, nawet patrząc na tą cenę normalną w zoologu (czyli te 10zł jakoś) to i tak w sumie starczają na długo, chociaż zalezy dla jakiego psa. Mimo to nie chce mi się wydawać dychy na smakołyki, za którymi Joya wcale nie szaleje, co jest ich główną zaletą akurat dla nas - używamy do rzeczy w których ma być spokojna, a nie szaleć jak za suchą karmę xd Tak - Joy woli pracować na suche żarcie niż na cokolwiek innego :P Suche przebija tylko surowe mięso, gotowane jest na podobnym poziomi co suche :P Nasze pierwsze opakowanie kupione jakoś 3 miesiące temu (jak nie więcej) i dalej jeszcze trochę jest. No, ale co się dziwić jak używamy ich tylko w szczególnych wypadkach i jeszcze są podzielone na przynajmniej 4 kawałki (w porywach do 8 :cool1:) A ja chyba muszę dodać do nazwy galerii jeszcze kota :P Jesteśmy na spacerze, słyszę rozmowę kilkuletniego chłopca z mamą na temat Joyi: dziecko: Patrz kotek! mama: No co ty, to przecież piesek jest. dziecko: Nie, to kotek! mama: Kotki nie chodzą tak na spacery, zobacz to piesek. dziecko: Nie mamusiu, kiedyś z tatusiem widziałem już tego kotka i też myślałem że to piesek, ale tatuś powiedział, że to taka specjalna odmiana kotka jest. Nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem :P