Jump to content
Dogomania

Baton

Members
  • Posts

    3938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baton

  1. Nie Joja, nie przeszkadzasz... i wcale nie pozmieniałaś właśnie różnych ustawień... Czy tylko joja lubi tak klawiaturę? xd
  2. Baton

    Chersi i Kiba

    Witamy się :D Super fotki robisz! ;) http://oi62.tinypic.com/2nsubya.jpg<3
  3. I gdzie się te zdjęcia podziały? :P
  4. A witamy, witamy :)
  5. A co tam Żabcia czyta? :P Szacuneczek za bieganie :P
  6. To ja miałam podobnie w gimnazjum... teraz ludzie jacyś mądrzejsi chyba u mnie w klasie :P A ten haszczak to masakra po prostu :( york też...
  7. Hejka :D No i jak tam poszła rozmowa?
  8. heloł
  9. Gratuluję odnalezienia smyczy :D I też się dziwię posiadania jednej smyczy :P
  10. W sumie to nie wiem jak to się stało, że jeszcze tu nie byłam :P Hejka :D
  11. Nie obrażajcie jojowego mózgu! Chociaż ta teoria z mózgiem wielkości mrówki mogłaby wyjaśnić jej miłość do mrówek... Dobra, jej miłość do mrówek świadczy chyba jednak o braku mózgu :P Co do szmatki/podkładu to myślałam już nad tym i szczerze to chyba wolałabym uniknąć, tzn trochę się tego obawiam. Mam wrażenie, że to by było przyzwolenie na sikanie w domu i gdyby szmatka w końcu zniknęła było by tak samo jak z kuwetą. Jednak nie wykluczam, że spróbujemy ;) Mnie tak teraz trochę natchnęło, że problem zaczął się w tym tygodniu, czyli w okresie gdy siedziałam całymi dniami w domu (tak w sumie to dalej siedzę xD). Zastanawiam się czy to może mieć jakiś związek. Nie wiem w sumie czemu by to się mogło przełożyć na jej sikanie, ale kto ją tam wie :P Jak już Angina mówiła - jej się nie ogarnie. Jako, że cały czas na spacerach ładnie sika i najwyżej dodatkowo w domu no to spróbujemy zwiększyć ilość spacerów. Problem w tym, że najdłuższa przerwa (no poza nocną) jest wtedy, gdy normalnie siedzę w szkole, więc nie ma tam jak wepchnąć dodatkowego spaceru. Teraz jednak szykuje mi się kolejny tydzień siedzenia w domu więc mogę (chociaż pewnie nie powinnam, zważywszy na to, że dalej nie mogę mówić i cały czas się duszę :P) wychodzić z nią znacznie częściej i zobaczyć jak to się przełoży na robienie w domu. Tak w sumie to mamy teraz sporo czasu wolnego (do 11 maja :D) więc można próbować :P
  12. Powiem ci, że odważnie... polecać mi film tak bardzo związany z muzyką :P Po obejrzeniu zwiastuna stwierdzam jednak, że może być spoko :D A ja wpadam tu po poradę jakąś :P Jak wiecie, Joja jakiś czas temu (miesiąc, jak nie więcej) stała się pełnoprawnym psem, tzn. psem pozbawionym kuwety. Początkowo problem stanowił jedynie fakt, że Joy nie zawsze kumała, że na spacerze ma się załatwić, bo w domu już kuwety nie ma. To udało się jednak szybko ogarnąć, teraz doskonale wie, że na spacerze załatwia się swoje potrzeby. Oczywiście pojawił się inny problem. Przestała sygnalizować, że chce na dwór (od początku wywalenia kuwety ładnie prosiła o spacer - przez pierwsze kilka dni kręciła się koło miejsca, gdzie wcześniej stała kuweta, potem przerzuciła się na swoje typowe proszenie o cokolwiek, czyli robienie 'ukłonu' i zaprowadzanie do miejsca oznaczającego co chce - w tym wypadku do drzwi). Dodatkowo zdarzają jej się wpadki, chociaż coraz bardziej wpadek to już nie przypomina. Do zeszłego tygodnia jakoś, wpadek było może 3, zawsze w jakiś sposób dało się je wytłumaczyć (tzn, zdarzały się one w sytuacjach gdy faktycznie wcześniej długo nie chciała się załatwić na dworze). Problem przeszedł w momencie, gdy zaczęła już ogarniać spacerowanie i załatwiać się na prawie każdym spacerze. Teraz jednak coś jej odwaliło i znowu zaczęła sikać w domu. Problem w tym, że tym razem to już nie są odosobnione przypadki. No i to co mnie dzisiaj zmartwiło najbardziej. Rano (koło 9) ładnie się odsikała na dworze. Jednak koło 13 po prostu wyszła z klatki i poszła się wysikać. Bez żadnego proszenia, poszła na dywanik pod drzwiami tak jakby była to kuweta. Wcześniej nie widziałam jej na bieżąco jak się załatwiała, zawsze znajdywałam tylko ślady 'zbrodni'. Tym razem serio martwi mnie to, czy przypadkiem nie zaczęła traktować dywanika jak kuwety. Zastanawiam się co z tym dalej zrobić. Na pewno wzmożyć czujność i po prostu pilnować jak ze szczylem. Chociaż wraz z mamą zastanawiamy się też nad powrotem kuwety. No i mam nadzieję, że jeśli kuweta jednak wróci to Joja się do niej przeniesie, a nie postanowi pozostać przy dywaniku :P
  13. http://www.iv.pl/images/17585018157944488646.jpg hahha znam ten ból :P Ledwie pies wejdzie w jakieś niespecjalnie okazałe krzaczki czy trawy i już psa nie widać :P
  14. Witamy się :D Fajną masz tą gromadkę <3
  15. To mamy takie same 'już wychodzę z lasu' :P A jeszcze lepsze jest 'już wracam', które może oznaczać, że będę za 15 minut lub 2 godziny :P Co do smyczy to wielkie brawa! :P Chociaż ja nie lepsza, też nie raz coś zostawię, zwykle na trawce gdzie ćwiczymy sobie. Niby wszędzie na około zatłoczone, a tam ludzie nie łażą, bo w sumie nie ma po co xD I nie raz się zdarzało że przychodzę tam i widzę kliker (albo szczotke, frisbee, miskę czy stos innych spacerowych rzeczy :P), którego szukałam przed wyjściem, a okazuje się że go zostawiłam dzień wcześniej :P
  16. http://oi59.tinypic.com/2ilh6b5.jpg Wiem że się powtórzę, ale ta obroża jest boska <3 http://oi58.tinypic.com/w2c1fd.jpg Ooo i tak ona zawsze powinna wyglądać :D Nie dość, że chuda to jeszcze bezkłaczna :P Chyba będziemy musiały z nią na zlocie znowu porządek zrobić xd
  17. Super, szykuje się drugi tydzień siedzenia w domu - jak nie zwariuję to będzie dobrze :P Poleci ktoś jakieś fajne filmy? :D
  18. podejrzane :P
  19. Ależ proszę Angineu :* :P
  20. Fotki od Anginy xd Zakochałam się xD Jak ja kocham łysolce <3
  21. Sto lat dla obu! :D
  22. Hmmm chyba wypróbuję :P Może te grzeszki jedzeniowe tylko pominę, bo chory pies pewnie nie będzie chciał się bawić xD
×
×
  • Create New...