-
Posts
10075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Bgra
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Bgra replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Abi jest młoda,ludzie mają teraz po sześćdziesiątce,czy dają radę opiekować się trudnym,dużym psem przez 10 lat ? Biegać za nią bo nie przyjdzie na zawołanie ? po śniegu,wyciągać z krzaków bo trzeba bramę otworzyć. Liczyć na to,że się przyzwyczai do człowieka będąc w kojcu? -
Tekla ma się bardzo dobrze, powoli się przekonuje do swojej rodziny ,bo to taka mała zołza :)dom stały szczęśliwy :)
-
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Bgra replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Wysłałam pw -
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Bgra replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Może spróbować szkolić pozytywnie Abi,w hoteliku domowym,gdzie są max dwa psy.Pieniądze ma,może ta droga byłaby lepsza...zawsze to zwiększa szanse. -
Wiadomość od P.Kasi : " Dzień dobry, wczoraj byliśmy w Chacie Leona na konsultacjach. Tofik był trochę hałaśliwy, bo się nudził , wszystkie zalecenia są ok. Czyli to co stosuję i jak z nim pracuję. Niestety bardzo się do mnie przywiązał. Lubi mnie bardziej niż parówki :) "
-
Rysio ma ustalony termin usunięcia ząbków i kamienia i jak serduszko pozwoli kastracji podczas jednego zabiegu na 23 listopada. Szukam domu dla emeryta.Z lękiem separacyjny pracujemy,mamy wymierne efekty.A na zdjęciu widać jak Rysio najbardziej lubi spędzać czas w domku :)
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Bgra replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Wypiękniała bardzo,oczy nadal smutne.Zakochałam się w tej suni :) Moja Zytka dalej podkrada mi jak nie telefon to inny drobiazg,dobrze,że wiem gdzie szukać ;) pod jej brzuszkiem ;) -
Tylko mieć nadzieję,że trafi się TAKI opiekun. Szkoda,że mam za daleko,żeby naocznie zobaczyć zmienionego Toffisia.
-
Ewu już wklejam...
-
Masz prawo :) każdy ma prawo na tym wątku napisać co myśli,czuje.Podpisuję się pod tym co napisałaś. Nie wzięłabym Toffisia za skarby świata,niby dobrze sobie radzę ,ale z kurduplami,co to za wyczyn. P Kasia uważa,że Toffik jest gotowy do adopcji do odpowiedniego domu,który podejmie pracę.Dokąd wróci po nieudanej adopcji ?nie wiem,na razie z ewu nawet nie poruszałyśmy tematu . Najlepiej byłoby gdyby szkolenie potrwało jeszcze w Psim dworze. Ewu ma zorganizować zbiórkę,na razie brakuje nam około 500 zł na opłacenie fv do końca miesiąca.Utrzymuję ,karmię i leczę mojego tymczasa,jeszcze Czesio,nie dam rady,a co mówić o kolejnych 2 miesiącach :(
-
Jestem skołowana,co mamy zrobić ? specjalista mówi,że jest ok,ja laik nie zgadzam się z tym bo tak czuję,nie wiem,czuję,że w domu takim normalnym zaczną się problemy.Jeżeli trafi do ludzi umiejących pracować z psem, jest szansa,że to szkolenie dalej pociągną i będzie dobrze.
-
Nawet na plusie 115,90.Do zapłacenia faktura za hotelik- listopad 450 zł plus koszt odrobaczenia i szczepienia na wirusówki,jak pisałam do zapłacenia do końca miesiąca.Jak tylko P.Kasia poda mi kwoty ,wpiszę.
-
Toffiś został odrobaczony,potem zostanie zaszczepiony,koszt tych procedur zostanie doliczony do faktury za pobyt w hoteliku,do zapłacenia do końca miesiąca.Tylko skąd na to kasa :(
-
Szacun! chyba skończyłaby się moja przygoda z psami.Guccio też podziwiam,może dobrze,że tak szybko zdecydowała się na kolejny dt :) Największe moje "poświęcenie " ;) to zabrać na dt yorka,przy czym mam fatalną fobię na gryzonie i już nic więcej nie napiszę :(
-
Nie wiem,mam mieszane uczucia. Tylko ktoś kto będzie chciał i umiał pracować z psem. Pani Kasia twierdzi,że ponad miesiąc pies jest u niej i wszystko jest ok,więc ...poprzednie domy niestety nie były odpowiednie,nie dość konsekwentne,nie dość stanowcze,nie czytały jego zachowań,popełniały błędy,stąd ataki psa. Dzisiaj rozmawiałam z P .Kasią,kontakty z innymi osobami na plus,pies do dalszego pozytywnego szkolenia. Jest jeden dom zainteresowany Toffisiem,muszą się najpierw spotkać,niewiele więcej wiem,poza tym,że Państwo mieli yorki,został jeden i szukają dla niego kompana.
-
Adopcją Toffika zajmuje się P.Kasia,kontakt będzie podawany do niej,to P Kasia zadecyduje o ew domu,ufam,że powie wszystko co wie o psie.Jest ogłoszenie o adopcji Toffika na str Psiego Dworu : Rzetelna informacja o psie to podstawa dobrej adopcji... sporo już wiemy psie,wiemy na co go stać.Dobra myśl z tym wpisem,podsunę ją P Kasi ,dziękuję!
-
Jeśli jakikolwiek lek z fiolki nie zostanie użyty w całości,to w karcie charakterystyki leku podawane są szczegóły odnośnie czasu przetrzymywania w określonej temp i czas przechowania,chyba,że lek został przygotowany w miejscu kontrolowanym i w pełnej aseptyce. Nie wiem dlaczego inaczej jest z insuliną, zużywa się do końca, trzymając na półeczce w lodówce.
-
Mam nadzieję,że tylko P.Kasia,ja odpadam,Ewu myśli podobnie,nie znamy się na trudnych psach. Jest szkolony pozytywnie,podobno wszystko ok. Spróbuję jutro poprosić o chwilę rozmowy,dzisiaj niestety ja nie mogłam nawet próbować łapać P.Kasi
-
"do ludzi żadnych zachowań negatywnych",Pani Kasia szuka dla niego domu.
-
-
Rysio Popierdółka u mnie na dt,mam kons. kardiologiczną,niestety chory,musi zażywać leki.jeszcze przed nim bad krwi,kastracja,sanacja j.ustnej. Rysio ma lęk separacyjny,w sam raz dla starszej osoby,już chodzi,radzi sobie dobrze,ale najchętniej siedziałby cały czas na kolankach.Ma około 10 lat,3,5 kg.Jak nie szczeka i nie kaszle z żalu ,że wyszłam do kuchni ;) to spokojny,przekochany. Oczywiście trenujemy zostawanie,jest ciężko bo był zamykany,kardiolog zaleca umiar i ostrożność.