-
Posts
10075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Bgra
-
U P.Kasi nie może zostać niestety :( też żałuję,z drugiej strony 500 zł to poza naszymi możliwościami.
-
Wczoraj Ewu,wolontariuszka z Miedar i ja byłyśmy na pa.Niestety to nie dom dla Tofika.Ludzi są ze sobą o 5 m-cy,co drugi dzień odwiedzają ich dom malutkie dzieci.Kompletnie nie mają doświadczenia z psami. Szukamy na cito dt,dt płatnego,tańszego hoteliku,mam nadzieję,że uda nam się zabrać Tofika do końca miesiąca,w Psim Dworze już kolejka psów. Czy ktoś może pomóc ?
-
Dzięki ! Basia dzisiaj nie może pojechać,może w niedzielę,od amstafów w poniedziałek dopiero mogą,a kolei pani w przyszłym tygodniu pracuje popołudniu,więc wygląda na to,że wizytacja odbędzie się w niedzielę-czekam na potwierdzenie państwa,czy im pasuje,zadzwonią po 13 -tej.
-
Dzięki Uxmal :) przyda się bardzo :)
-
Sisi/Boni w DS,Bajka w DS, Gracja w DS już opuściły Hotelik u szafirki.
Bgra replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Boni/Sisi wpadła z pozdrowieniami :) poznajecie ? zdjęcia wprawdzie niewyraźne,ale to co najważniejsze widać :) -
Pora zmienić nick na gapa :( tak ,miałam na myśli marzec,przepraszam. Na wizytę pa pojedzie Ewu i poprosiłam o pomoc ludzi z Chaty Leona,najprawdopodobniej pojedzie ktoś z Gliwic od amstafów i jak się uda to najlepsze wyjście,oczywiście wizytator będzie wiedział wszystko o Tofiku.
-
Wczoraj pojawił się cień nadziei,zadzwonił telefon z ogłoszenia na OLX,młoda para z Gliwic chętna do adopcji Tofika.Wstępne rozmowy wypadły ok,doświadczenie o tyle,że w domu były psy. Zaczynamy od wizyty pa,ustalona na sobotę,potem wizyta w hoteliku,najwcześniej 10 lutego,chociaż państwo byli gotowi pojechać już dzisiaj. Ostatnio Tofiś był na tropieniu organizowanym w Chacie Leona,wszyscy Tofikiem zachwyceni,taki był usłuchany.Szkoda,że nikomu nie wpadł tam w oko. Trzymajcie kciuki proszę :)
-
Pomyłka z karmą,skarbnik kupił 5 x 3 kg za 170 zł -zmieniam w rozliczeniu skarpety na 1 str.
-
Spróbuję dzisiaj jeszcze raz zadzwonić do P.Marii,ostatnio nie odbierała moich telefonów. Tofisia udostępniają też moi znajomi z psami pracującymi,tym z kolei trudno pewnie uwierzyć,że to taki aktywny pies. Domku dla Tofisia! gdzieś pewnie tam jesteś! odezwij się błagam. Ediabija jest skarbnikiem Tofisia,poda nr konta na pw ,dziękuję za pomoc!
-
Od wczoraj,tj 23 lutego mam u siebie na dt sunię lat 6 Lhasa apso.Jak na razie bezproblemowa,lubi psy,na koty nie mam jak sprawdzić,z dziećmi nie ma problemu.Do zrobienia na pewno sanacja,ma kamień na ząbkach i sterylizacja. Dzisiaj ją obfocę i wkleję zdjęcia.
-
Ustalam wizytę po/adopcyjną .
-
Ze Skarpety Plaskatych leci przelew na 500 zł za hitelik + 97,20 zł za 8 kg karmy Brit Premium Sensitive Lamb
-
Aniu tylko skąd brać te pieniądze,czekam na pracę,teraz kiedy jestem na rencie,zwyczajnie nie mam za co go utrzymać. To nie była jednorazowa agresja,z jej powodu tracił domy.Dzisiaj dzwoniłam do groomerki Tofisia u której był parę dni temu,już drugi raz.Zostaje tam sam,pozwala spokojnie wykonać wszystkie czynności,zero agresji,sygnałów ostrzegawczych,potem spokojnie czeka przyjazd P Ksi i powrót do domu.Jest bardzo wpatrzony w P. Kasię. Dzwoniłam do P.Marii,niestety nie odbiera,spróbuję później.
-
Pozostaje trzymać kciuki za dom,za to,że plaskate ciotki będą chciały dorzucać dalej do hotelowania Tofika,jak długo ? Zbiórka na 600 zł leży,czemu wcale się nie dziwię,bo zdjęć tego co zrobił pies wstawić nie mogę,a obiektywnie oceniając wygląda to na wyłudzenie,piękny,zdrowy pies utrzymywany w hotel,no kto to wdział :(
-
Raz nie wolno nam narażać człowieka,dwa nawet gdyby tylko ostrzegał ,warczał,pokazywał zębole i rodzina będzie żądała zwrotu to gdzie go zabierzemy ? Jak zniesie odebranie mu domu,kolejny raz,z ukochaną P Kasią ? Z panią Marią rozmawiałam wielokrotnie,sory,napisałam ,że raz. Jesteśmy z Ewu gotowe pojechać na wizytę pa czekamy na ruch P Marii Co jeżeli zrezygnuje ? Nie mam pomysłu,kasy,mam pełne gacie strachu.Do siebie boję się go zabrać,bo mam od soboty 3 sunie ,malizny.
-
Ogłoszeń nigdy dosyć :) Moje ogłoszenia mają podany nr do hoteliku,ludzie często dzwonią,piszą do mnie.Na wstępie informuję,że pies to nie york i am 10 kg,wtedy słyszę dziękuję.Jak rozmowa jest dalej podtrzymywana,pytam o dzieci w domu,o doświadczenie z psami,sami rezygnują.Chyba tylko z kilkoma rodzinami rozmawiałam dłużej,z tymi,którzy nie rezygnowali na pniu,wtedy inf jakiego domu szukamy i dlaczego.Z wszystkich kontaktów została rodzina oceniona przez P Kasię jako rokująca,to ta w domu wielorodzinnym.Ewu i ja byłyśmy na nie,wizyta Pa się odbyła,żeby nas nikt nie posądził,że szukamy domu ze złotymi klamkami.Wizytatorka była tego samego zdania co Ewu i ja.Pojawiła się P.Maria z Gliwic,po rozmowie ze mną poprosiłam o kontakt z P.Kasią,ten kontakt ostatnio się jakby rozluźnił,nie wiem co dalej będzie. Nie wyobrażam sobie,żeby psa przetransportować do nowego domu bez wcześniejszego z nim i szkoleniowcem kontaktu w realu.Wygląda na to,ze dom może mieszkać tak daleko od hotelu na ile będzie w stanie dojechać poznać Tofisia.
-
Ewu i ja jak na igłach,bo za co go dalej utrzymywać ? co go więc czeka,jak golutki ten nasz Tofiś.Założyłam mu zbiórę i szkoda nawet wspominać.W sobotę jadę po plaskatą tymczaskę i parę groszy muszę dla niej zablokować,w końcu to Skarpeta Plaskatych ;)
-
Anula ja dzwoniłam tydzień temu,rozmowa była taka w stylu...pojedziemy,jak nam się spodoba to zobaczymy.Wcześniej pod postem pani pisała,że Tofik już ma dom,tylko musi troszeczkę poczekać.Miała po powrocie odezwać się do P.Kasi,damy jeszcze kilka dni,nie chcę naciskać bo i tak tym wiele więcej nie wskóramy. Co do ogłoszenia,niestety rodzina musi poznać psa jeszcze w hoteliku,wg mnie nie powinna to być jedna wizyta,bo ta adopcja nie jest łatwa.Muszą chcieć współpracować.Dom zdecydowanie bez dzieci,dla ich bezpieczeństwa.
-
Kolejny termin powrotu państwa mija i telefon milczy.Jeżeli ta adopcja nie dojdzie do skutku to ja nie wiem co będzie z płatnościami za hotel w kolejnych miesiącach.Czy zna ktoś fundację,która weźmie pod skrzydła Tofika? Nikt za darmo nie będzie go trzymał w hoteliku.Marzec już za tydzień :(
-
-
Dziękuję wam,że zaglądacie i wspieracie Czesia.Dzięki wielkie ! Ola.mo dzięki za opis i foty z naszej wizyty :) Cześ to super pies :) Nie wiem jak Aldona daje radę zimą,bo jest znacznie trudniej,ale jak widać idealnie.Można spokojnie tulić rudzielca,czujesz tylko jak zanieczyści pampersa.Aldona ratuje i pampersy ;) wkłada w nie wyściółkę i tylko ją wyrzuca,a nie pampers za każdym razem. Ostatnio był dom poważnie zainteresowany adopcją Czesia,zdecydowany,to znajomi mojej znajomej zoopsycholog z Gorzowa W. Niestety mają mieszkanie w bloku i zwyczajnie nie dają sobie rady bez ogrodu.Cały rok zapampersowany... Jak widać nadzieję na domek stały możemy mieć :) tylko musi być równie dobry jak tymczas. Tutaj ma chłopina szczęście :) Z całą pewnością tak :) Jest Aldonka ,jest piłka ,jest cudownie :) Aldona to dusza człowiek :) bardzo systematyczna,idealnie zorganizowana,ma w domu dziesiątkę psów,wszystkie nieadopcyjne,stare,chore.Zapaszek goździkowy ;) tylko w tracie jak kupal poleci,zaraz zostaje ewakuowany.Podczas pracy ,Aldonie pomagają rodzice.
-
Tyśka dziękuję za wstawienie zdjęć i opisu. Dziękuję Wam,że zaglądacie do Tofika. Państwo jeszcze nie zjechali do domu,mają być za tydzień,wtedy umówią się z P.Kasią i pojadą poznać Tofisia. Tofik był u groomera,na koszt P Kasi,przygotowuje go na pierwszą wizytę z nowymi opiekunami. W tym miesiącu za pobyt Tofisia znowu zapłaci Skarpeta,trzeba jeszcze dokupić karmę,tu się wstrzymuję,bo jak pójdzie do nowego domu to ten koszt odpadnie. Sporo osób dzwoni,wszyscy pytają o yorka :( ten dom z Gliwic jest jedynym,który wykazał zainteresowanie Tofikiem.