-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beta ata
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Fakt, Psie Pole (co za nazwa! :-) ) jest na końcu wrocławskiego świata, ale z drugiej strony, we Wrocku to są normalne odległości, wiem, bo mieszkałam i jeździłam. No, ale za to Budrysek prześwietli kandydatów, a ja bedę spokojniejsza, bo Budryska poznałam :-) Chciałabym, żeby naszemu czarnemu skarbowi było w dalszym życiu absolutnie dobrze. On potrzebuje szczególnie dużo delikatności i czułości. -
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Okazało sie , że Blusia sierść długo schnie. Po wczorajszym "praniu" :-) jeszcze w nocy był mokry. Boi sie suszarki, więc nie było mowy o wysuszeniu go. Spał z nami (ze mną i suczkami) na łóżku na ręczniku owiniety w kocyk. A jak twardo spał! :-) Dopiero rano wyszedł z tego kocyka... :-) Wygląda ładnie, sierść mu jeszcze bardziej błyszczy. Kąpałam go w szamponie jodoforowym z lanoliną, dla psów oczywiście. Jodoforowym, żeby zlikwidować w miare możliwości ewentualne mikroby, które były w tej padlinie (kreta chyba) , choć psy raczej są odporne na na te rzeczy, to im zostało w genach. Za to ja pewnie nie jestem odporna :-D , brodzik po tej kąpieli umyłam, polałam wrzątkiem i zdezinfekowałam :-D :-D -
Skoro tej nocy wstał tylko raz, to może sytuacja nie jest groźna i unormuje się, ale równie dobrze przez chwilę objawy mogą być słabsze, a potem znów silniejsze, tak bywa. Badania i tak warto zrobić, ale to oczywiście kosztuje, nie wiem, czy masz takie środki na tymczasowicza (bo jak rozumiem, piesek jest u Ciebie w DT). Z tym antybiotykiem to faktycznie "pojechałaś", tak nie wolno robić. Antybiotyki to leki działające poprzez wpływ na geny bakterii (tylko bakterii, a nie wirusów np.) , konkretny antybiotyk działa na konkretne szczepy bakterii i wymaga konkretnego czasu działania. Sa antybiot. "o szerokim spektrum" , ale to nie znaczy, że działaja "na wszystko" i można sobie je brać bez diagnozy. Źle dobrany antybiot. robi tylko szkody. Antyb. nawet dobrze dobrany, ale stosowany za krótko może nawet pogorszyć stan i pogłebić chorobę, a nawet wręcz uniemożliwić dalsze leczenie, bo powoduje uodpornienie namnożonych bakterii. Krótkie zastosowanie niektórych antyb. prowadzi do powstania nowych szczepów bakterii o zmutowanym DNA, na ktore nie ma lekarstwa! To nie żart - można w ten sposób nie mając o niczym pojęcia spowodować powstanie nowej choroby ludzi i zwierząt, ktorej nie ma czym leczyć. Antybiotyki to nie aspiryna, to groźna broń, choć nawet aspiryna źle zastosowana może zabić. Wiem, że pokutuje wiele mitów na temat leków, Ty jesteś tylko ofiarą jednego z nich. Mity o antybiotykach są szczególnie groźne właśnie przez mutacje bakterii. Ech, co ja sie natłumaczyłam w rodzinie, że przepisany antybiot. bezwzględnie trzeba wziąć do końca, nawet jeśli jest już poprawa, że nie powinna zostać żadna reszta opakowania, a jeśli juz została (!), to tej reszty przepisanejgo kiedyś antybiot. nie wolno łykać kiedy pojawi sie znów jakaś infekcja, tylko trzeba iść do lekarza, że zawsze trzeba uzyskać aktualną diagnozę, nawet jeśli objawy są takie same, nie znaczy to, że należy brac ten sam antyb. ... Słowem - trzeba mieć wiedzę, żeby aplikować leki na receptę, bo zamiast dobrze, mozna zrobić jeszcze gorzej, dużo gorzej i to nawet na zawsze.
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Nasz śliczny, grzeczny Pan Mrówek Kudłaty na spacerku wytarzał się w padlinie :-) O, cudownie pachnie :-D Wytarłam go mokrym recznikiem, żeby nie zemdleć, a jak tylko woda sie zagrzeje ( tu, na wsi trzeba samemu zagrzac wode, w bojlerze :-) ) wyszoruję go i wymoczę :-) Odezwał się w maluchu drapieżnik :-) -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
beta ata replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Chodzi o Bluesa. [URL="https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/BLUES?authkey=Gv1sRgCP6U687F7L-jYA"]https://picasaweb.google.com/1082526...CP6U687F7L-jYA[/URL] Tekst ogłoszeniowy: Blues - spokojny, pełen uczucia wiek: ok. 1 rok waga: ok. 7 kg wysokość w kłębie: 36 cm umaszczenie: czarne z kilkoma drobnymi białymi znaczeniami na bródce, piersi i łapkach Blues to piękny mały piesek szukający domu. Z urody przypomina nieco spaniela. Jest spokojny, grzeczny oraz delikatny, zarówno fizycznie, jak i w zachowaniu. Umie chodzić na smyczy, nie ciągnie. Podczas jazdy samochodem jest bardzo grzeczny, kładzie się w wyznaczonym miejscu i drzemie. Potrafi wchodzić i spokojnie siedzieć w klatce transportowej lub torbie tranportowej, więc bez problemu można z nim podróżować także publicznymi środkami lokomocji. Bardzo pragnie bliskości człowieka, chodzi krok w krok za tymczasową opiekunką, chce asystować przy wszystkich czynnościach. Lubi z człowiekiem "razem czytać" książkę czy gazetę lub "oglądać" telewizję, kładzie się u stóp lub obok na kanapie, zwija w malutki kłębuszek i szczęśliwy zasypia, czasem podsuwa główkę do pogłaskania i znów zasypia. Jest bardzo czułym pieskiem, przytula się przy każdej okazji i wpatruje w człowieka jak w obrazek. Potrafi spać w nocy na psim posłaniu, ale najszczęśliwszy jest, gdy może zwinąć się w kłębuszek na kołdrze w nogach łóżka. Blusik nie potrzebuje zbyt wiele ruchu, nie jest typem psa sportowca. Wystarcza mu, gdy trochę pospaceruje i troszkę pobiega. Bawi się delikatnie, czasem przez chwilę gryzie sznurkowy gryzak, czasem nosi małą piłeczkę, ale najważniejsze dla niego jest, aby blisko był człowiek, któremu ufa, gdy opiekun sie oddala, natychmiast porzuca zabawę i biegnie za opiekunem. Piesek jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Dla dobra psa wymagana jest wizyta przed- i poadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego domu dla psa. Piesek obecnie przebywa w domu tymczasowym w okolicy Jeleniej Góry. Tel. kontaktowy w sprawie adopcji: 601 095 482 . Wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207520-Niewielki-wystraszony-Czarnuszek-czy-zaufa-cz%C5%82owiekowi"]http://www.dogomania.pl/threads/207520-Niewielki-wystraszony-Czarnuszek-czy-zaufa-cz%C5%82owiekowi[/URL] Wizyta w tym tygodniu. -
- zapalenie pęcherza - cukrzyca - nerki - ogólnie to bywa objaw gorączki Oczywiście, to wszystko prawda. Tylko, że w tych przypadkach pies WIĘCEJ pije i częściej siusia, a tu, jak rozumiem, chodzi o to, że BARDZO DUŻO pije i bardzo dużo moczu oddaje... Jednak, prawda - tak czy siak, nic tu nie doradzimy poza wizytą u weta i badaniami. Dodam tylko, że współczuje Ci, bo czeka Cię nieprzespana noc, jeśli musisz wychodzic z psem na siku. Ja mam ten luksus, że musiałam tylko wstać z łóżka i otworzyć małęj drzwi na dwór, ale i tak przez cały czas chodziłam niewyspana dopóki wszystko nie zostalo do końca zdiagnozowane i nie zaczęła brać hormonu syntetyczn.. Ależ ja sie wreszcie wyspałam wtedy! :-) Malutka też :-) Oby to było coś lekkiego, niegroźnego i szybko wyleczalnego. Trzymam kciuki! Daj znać, co i jak będzie.
-
Czy Ty juz nie zakładałaś podobnego tematu jako Klaudiaz ? ...Bo brzmi podobnie... No, ale mniejsza o to. Kundelek kundelkowi nierówny, jedne idealnie nadaja sie dla początkującego właściciela, a inne nie. Pies rasowy = rodowodowy , a to z kolei oznacza , że kupno szczenięcia kosztuje. Pamietaj że nie ma czegoś takiego jak pies rasowy bez rodowodu, za 300 zł kupiony na giełdzie! To nie jest pies rasowy, tylko podobny do rasy, a to coś zupełnie innego, to po prostu mieszaniec, czyli kundel. Takie psy sprzedają ludzie, którzy dosłownie produkują szczeniaki tylko po to, aby na nich zarabiać. Ich rodzice najczęściej żyja w fatalnych warunkach, a szczeniaki są w kiepskiej formie. Poczytaj w necie pod hasłem "pseudohowle" lub "fabryki szczeniąt", to zrozumiesz, dlaczego tak mocno Cie przestrzegam. Jednak ostrzegam, że możesz tam zobaczyć drastyczne zdjęcia z interwencji organizacji prozwierzęcych, a masz 13 lat i nie chce zafundować Ci urazu psychicznego. Oczywiście zdarza się, że ktoś sprzedaje lub oddaje szczenięta w typie rasy, bo nie upilnował swojej suki, której nie wysterylizował i teraz musi coś zrobić z maluchami, ale w większości to są ludzie handlujący żywym towarem wyłącznie dla kasy. Zarabiają na tym, że kupujący nie mają świadomości, o co w tym naprawdę chodzi, nie rozumieja pojęcia "pies rasowy" i wydaje im się, że rodowód to "fanaberia wysztafirowanych paniuś". W potocznej świadomości pokutują schematy, bądź mądra i nie kieruj sie nimi, szukaj rzetelnej wiedzy na każdy temat. Co zreszta włąśnie robisz i należy Ci się za to wielka pochwała ! :-) Gdyby Twoi rodzice chcieli zapłacić za szczęnię rodowodowe ( a to ma swoją wartość nie ze względu na "papierek" , ale na inne bardzo ważne rzeczy) to dla początkujacego właściciela nadaje sie doskonale np. Owczarek Szetlandzki., jest łatwy do ułożenia i naprawdę przesłodki.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
beta ata replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Potrzebna wizyta przedadopcyjna na Psim Polu. Czy ktoś może? :-) -
Mam podobny przypadek. Moja sunieczka, adoptowana w lutym z przytuliska też dużo piła i dużo sikała. Pierwszym podejrzeniem była choroba nerek, została wykluczona. Weterynarz u ktorego konsultowało sie przytulisko orzekł, że to pewnie ze stresu, bo wyniki są bardzo dobre. Gdy sunia trafiła do mnie, czekałam aż stres minie, a z nim sikanie. Stre minął zupelnie, sikanie ani trochę. Miałam szczęście, trafiłam od razu do młodych , ale bardzo kompetentnych wetów i szybko rozpoznali u małej moczowkę prostą. Sa dwie odmiany tej choroby, pochodzenia hormonalnego - wtedy leczenie jest proste, ale drogie i pochodzenia nerkowego, wtedy leczenie jest trudne. My mamy szczęście, bo mamy odmiane hormonalna, zwaną ośrodkową. Co moge doradzić. Oczywiście wizyte u weta, proste. Jeśli wszystkie wyniki bedą dobre, a picie i sikanie nie ustanie - należy zbadać ciężar właściwy moczu psa, w moczówce jest niski. Gdyby okazało sie, że piesek ma moczówkę ośrodkową i musi przyjmować Minirin - skontaktuj sie ze mną na pw. Powodzenia! :-)
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Odnośnie postu wyżej :-) Oczywiście wysłałam sms, bo było późno :-) -
Teraz do mnie dotarło. Dla "mojego" Rufusa? Tak? O, ludzie, to musicie być pewni, że to bardzo dobry domek! Ja go nie oddam w niepewną sytuację! Muszę mieć pewność, że misiaczek bedzie szczęśliwy na maksa! :-) Musi mu byc najmniej na tyle dobrze jak u mnie, może byc lepiej! :-) :-) :-) ;-) Czy to dom z ogrodem? Czy bedą go przytulać 15 razy dziennie? Czy beda sie z nim bawić?
-
No tak, Martens ma najświętszą rację. Ja wyszłam z zalożenia, że skoro sama chce zadecydować o wyborze psa, to ma te 18-19 lat i wie, że nie wyjedzie z rodzinnego domu np. na studia itp. To jednak błędne założenie. Klaudiaz , jak widzisz dogomania to nie jest miejsce pogawędek nastolatków, tu bardzo poważnie traktuje sie sprawe posiadania psa, bardzo serio rozważa sie "za" i "przeciw" i oczekuje sie od właścicieli psów najwyższej odpowiedzialności i świadomości... Każda wątpliwość jest dyskutowana na poważnie. Dlaczego? Dlaczego tak sie czepiamy i robimy "wykłady"? Och, bo mamy dużo do czynienia z psami i znamy ogrom, WIELKI OGROM , zwierzecego nieszczęścia. Dlatego, że wiemy ile w życiu bezbronnego psa zależy od świadomości jego właściciela. Dlatego, że to my potem stajemy na glowie, by wyciągać te zwierzęta z nieszczęścia, w które wpędziła je głupota ich włascicieli.
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Budrysek! Zapomniałam do Ciebie zadzwonić? O, w twarz! Przepraszam bardzo! Byłam pewna, że zadzwoniłam i Ci podałam... Ja jestem stara sklerotyczka i tyle. Już dzwonie. -
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Państwo zainteresowani Blusiem chcą go poznać, gotowi byli nawet wczoraj przyjechać do mnie, aby go zobaczyć, ale ja nie mogłam, umówiliśmy sie na nadchodzący weekend. Wizyta przedadopcyjna bedzie naprawdopodobniej w tygodniu. No, zobaczymy... -
Adoptuj jakiegoś bezdomnego mieszańca, czystego kundelka lub w typie jakiejś rasy. Jest tyle pięknych psów o dobrym charakterze, które potrzebują domu! Psy adoptowane są takie wdzięczne za ratunek i miłość... Wrzuć w przeglądarkę hasło "psy do adopcji", "adopja psa" itp. i zobacz tu, na dogo dział "Psy w potrzebie", zobaczysz ile cudnych stworzeń jest do wyboru. Uwaga co do sierści, wbrew pozorom psy długowlose gubią o wiele mniej sierści od gładkich, naprawdę. Jeśli Twojej Mamie o to chodzi, to błędem będzie wybór z małą ilością sierści, bo w efekcie na podlodze i meblach będzie jej mnóstwo. Ponadto sierść krótka wbija się w dywany i tapicerkę i trudno jąusunąć, a dłuższa pozostaje na powierzchni i łatwo zdjąć ja odkurzaczem czy szczotką do usuwania sierści. Wiem, co mówię, miałam różne psy i najmniej klopotliwa pod tym względem jest moja sunia mix owczarka shetlandzkiego, ma dużo włosów, ale gubi ich mało i nie ma problemu z ich sprzątaniem. Masz małe mieszkanie i już masz jednego psa, więc najlepiej wybierz niedużego psa. Psie posłanie, jeśli ma być dla niego zdrowe i wygodne musi byc na tyle duże, żeby pies mógł położyć się na nim na boku z wyprostowanymi łapami - a to wymaga miejsca, im większy pies, tym więcej... Nastepna sprawa związana z wielkością to samochód. Jak duże macie auto? Mniejszego łatwiej zmieścić, gdy trzeba zabrac oba psy. Też wiem, co mówię, mieszkając w mieście miałam dwa duże psy i z trudem mieściły mi sie w średniej wielkości aucie, jakie wtedy miałam. Weź to też pod uwagę. Ja moge Ci zaproponawać mojego tymczasika do adopcji :-) Jednak tego wyżęj nie pisałam po to, żeby go zareklamować!! Jeśli weźmiesz pod uwagę adopcję, to zobacz Rufuska. Jest psem w typie rasy małej, ale jest większy od tej rasy. Jego niewątpliwą zaletą z punktu widzenia utrzymania czystości w mieszkaniu jest to, że on WCALE nie gubi sierści, naprawdę. Wystarczy go raz lub dwa razy w tygodniu wyczesać, żeby zebrać tę sierść, którą naturalnie traci i nie gubi włosów wcale. U mnie został mocno przystrzyżony, można to robić co roku na lato, wtedy juz w ogóle nie traci sierści. Rufcio przed strzyżeniem i po. [URL="https://picasaweb.google.com/114572754622843497114/26Cze2011RUFUS?authkey=Gv1sRgCM_4r_Wh_Ir6UA"]https://picasaweb.google.com/1145727...CM_4r_Wh_Ir6UA[/URL] A to najnowsze zdjęcia: [URL="https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/RUFUS?authkey=Gv1sRgCNzen_CY14eoag"]https://picasaweb.google.com/1082526...CNzen_CY14eoag[/URL] Tekst ogłoszeniowy: Rufus - radosny psiak szuka domu rasa: Norfolk Terrier mix wiek: młody waga: ok. 10 kg wysokość w kłębie: 41 cm umaszczenie: jasnorude Rufusek to śliczny piesek w typie rasy Norfolk Terrier. Jest większy od przeciętnego przedstawiciela tej rasy, ale poza tym wygląda i zachowuje się jak Norfolk Terrier. Jest przemiłym, energicznym i wesołym psiakiem, a przy tym bystrym i odważnym. Uwielbia kontakt z człowiekiem, chce być często głaskany i przytulany. Słodko pomrukuje, gdy drapie się go za uszkiem lub po pleckach. Jego przeszłość nie była różowa, prawdopodobnie był bity, bo do dziś boi się gwałtownych ruchów. Został ostrzyżony, bo jego futerko było bardzo zaniedbane i skołtunione. Rufusek potrafi chodzić na smyczy. Jest grzeczny podczas jazdy samochodem. W domu tymczasowym został nauczony przebywania w klatce transportowej, w której może być przewożony samochodem lub publicznym transportem. W większej klatce może także pozostawać podczas nieobecności właściciela, sam chętnie do niej wchodzi i już po chwili relaksuje się i zasypia. Nie wchodzi na kanapy i fotele w mieszkaniu. Prawdziwą psią pasją Rufuska jest aportowanie piłeczki, to go uszczęśliwia. Jeśli codziennie pobawisz sie z nim piłką, będziesz jego najlepszym przyjacielem. Rufi szybko się uczy, nauczenie go pożądanego zachowania, bądź oduczenie niechcianego przychodzi łatwo, po kilku powtórzeniach rozumie, o co chodzi i pozostaje tylko utrwalać nawyki. Dla kogo jest odpowiednim psem? Dla osób o dość silnej osobowości, bo jest to pies w typie teriera i ma dość silny charakter, należy go traktować łagodnie, ale trzeba być konsekwentnym i choć trochę stanowczym. Dla osób na tyle aktywnych fizycznie, aby sprawiało im przyjemność zabieranie go na spacery i wycieczki urozmaicone zabawą piłką i innymi psimi atrakcjami. Rufi nie potrzebuje bardzo dużo ruchu, nie jest psem maratończykiem, ale oprócz zwykłego spaceru potrzebuje zabawy i trochę wyzwań każdego dnia. Jeśli "poszaleje" sobie, jest potem spokojny i grzeczny. Dla dobra psa wymagamy wizyty przed- i poadopcyjnej oraz podpisania umowy adopcyjnej. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego dla psa domu. Piesek jest odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Obecnie przebywa w domu tymczasowym w okolicy Jeleniej Góry. Telefon kontaktowy w sprawie adopcji: 601 095 482 . Mail: [EMAIL="xkatapulta@gmail.com"]xkatapulta@gmail.com[/EMAIL] Dziekuję za przeczytanie tak długiego postu :-) :-)
-
TOZ !! ??? Towarzystwo Oprawców Zwierząt ? A niech mnie! Tym trudniej to ruszyć, ale przecież jakiś sposób jest. Nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma nierozwiązywalnych problemów, coś takiego fizycznie nie istnieje, świadczą o tym odkrycia fizyki kwantowej, mówię serio. To maleństwo strasznie biedne. Kolejni debile cieszą sie ze spadku. Gdyby nie moja sytuacja rodzinna, to wzięłabym maliznę, choćby i na stałe, ostatnio podobają mi się małe pieski, zawsze miałam duże psy, moja starsza sunia jest najmniejszym z moich trzech "dawnych" psów. A teraz mogłabym mieć takiego kieszonkowego :-) - cóż, starzeję się, proste. Po trzydziestce człowiek zaczyna sadzić kwiatki, po czterdziestce chce nosić pieska na rękach... Ciekawe, co będę robić po pięćdziesiątce..? Robić na drutach?! :-D
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Był telefon w sprawie adopcji Blusia :-) Małżeństwo z pięcioletnim synkiem i kotem, z Wrocławia... Potrzeba pójść na wizytę przedadopcyjną. Rozmawiałam z Budryskiem, ma skontaktowac sie z dziewczynami z Wrocka, ale piszę i tu, bo może ktoś prędzej tu przeczyta... Oczywiście bardzo sie cieszę, ale z drugiej strony już mi się serce ściska na myśl, że ten mały mrówek znów przeżyje rozstanie... Wiem, że tak musi być i że szybko sie przyzwyczai i przywiąże (jeśli faktycznie zostanie adoptowany przez nich) tak samo jak do mnie, ale rozum swoje a serce swoje :-) :-( Mam nadzieję, że to dobrzy ludzie i mały będzie szczęśliwy (no, oczywiście, jesli tam trafi :-) ) -
Pięknie. Juz sam fakt, że tylko jedna osoba w ogóle sie odezwała, przesądza sprawę. To nie mi należałoby życzyć odwagi i samozaparcia, bo to nie ja powinnam zająć sie tą sprawą. Uważam, że nie wystarczy działać tylko "na dole", trzeba też działać "na górze", inaczej będzie to wciąż próba wyczerpania jeziora przy pomocy kubeczka. Zresztą nawet ta próba jest już praktycznie niemożliwa, jak widać to na moim przykładzie - nie otrzymuję z dogomanii żadnej pomocy na psy tymczasowe... OK, rozumiem, że nie ma kto dawać, ale w takim razie kto da na następne psy?? Już choćby z tego względu należy wreszcie na serio zająć sie problemem u jego źródła. Jednak NIE JA to mam zrobić, ja nie mieszkam na tamtym terenie, nie znam bliżej tamtejszych organizacji prozwierzęcych... To zadanie dla osób z tamtego regionu. Do roboty kochani, jest sprawa do załatwienia! Ja pomogę w kontaktach z mediami, gdy zostanie zrobione to, co musi być przedtem zrobione. To, że nie jest to łatwe - nie jest istotną informacją. A może jest istotne w tym sensie, że to, co wartościowe prawie nigdy nie jest łatwe. Ech, czarno to widzę. Jak napisałam już wyżej, ja nie mogę wziąć więcej psów, bo sytuacja moich rodziców (maja ok. 80 lat) uległa nagłemu pogorszeniu i muszę sie nimi zająć, a to wymaga dużo czasu, energii i w dodatku przystosowania mojego domu, czyli remontu. Dlatego też jestem nieco wściekła, że znów są psy, które są zagrożone tym chol...ym schronem... Chciałabym uratować wszysstkie i jeszcze najlepiej, żeby wszystkie spały ze mną w moim łóżku - ale nie mogę.
-
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
beta ata replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Blusio pozdrawia! :-)