Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. Moje suczki uwielbiają jabłka, gdy tylko widzą, że jakieś są w kuchni, to ładnie :-) siadają i demonstrują gotowość do konsumpcji :-) Nie chcą dostać całego i ogryzać, wolą pokrojone na kawałki i serwowane z ręki :-) Do jedzenia tez dodaje im tarte surowe jabłko, często z marchewką. Moja mała Tami ostatnio pomagała mi zbierac jabłka. Mam stare, wielkie jabłonie i większości jabłek po prostu nie da sie zerwać, zbieram je, gdy juz spadną na trawę. sunie mi towarzyszyły, gdy zbierałam, mała patrzyła, co ja robię i w pewnym momencie zaczęła mi w pysku przynosić jabłka, pare nawet wrzuciła do koszyka :loveu: Ech, mówię Wam, aż sie wzruszyłam, że to takie mądre stworzenie i pomaga pańci :-) :cool1:
  2. O, przepraszam! Moje "zarzuty" (ja nazywam to nazywaniem rzeczy po imieniu, a nie zarzucaniem) są absolutnie sprawdzone. Sami własciciele wielokrotnie powtarzali, że maja 1400 psów, a pracuje ich tylko 4-oro! To mowi samo za siebie, prawda? Ja zastanawaiam sie, czy w takim układzie wszystkie psy dostaja codziennie jeść? Bo to może być wręcz niewykonalne, chyba, że raz na tydzień napełniaja jakiś kontener sucha karmą i drugi kontener woda, a to delikatnie mówiąc, byłoby niezbyt zdrowe, woda nie powinna stać dłużej niż dobę, sucha karma też, o świeżej nawet nie wspominam... W schronisku jest 1400 psów - a czy widziałaś strone tego schroniska? Zobacz, ile psów jest wystawionych do adopcji i wyciągnij wnioski. "Niesprawdzone zarzuty" - dobre sobie!
  3. Też uważam, że Wszyscy Święci, to WSZYSCY , a nie tylko ludzie.
  4. Ludzie Kochani, słuchajcie :-) , czy jest sens pisać jakis nowy tekst jeszcze, skoro pssiak jest ogłaszany? Ja poległam z gorączka i dzikim bólem glowy i do tej pory nic nie napisalam... :oops: Jeśli trzeba, to napiszę, ale pytam, czy trzeba.
  5. To ja mam jeszcze prośbę, aby Pan szkoleniowiec nauczył jeszcze Kordo wsiadać do auta. Oczywiście, gdy już bedzie pora na takie nauki, bo teraz to może za wcześnie, chociaż niekoniecznie. ( Ja w poprzednich wcieleniach byłam chyba mnichem bernardynem na przełeczy :-) , poprzednio albo później mieszkałam w Pirenejach, innym razem na Podhalu,a jeszcze innym w Szkocji i na Szetlandach... :loveu: ;-) )
  6. Dziewczyno, co Ty pleciesz?! Sam fakt, że w placówce jest 1400 psów i pracuja tylko 4 osoby jest juz absolutnie niewyobrażalny, a Ty sie "nie wypowiadasz, bo nie byłaś"? To, co, myśleć nie potrafisz, bo już nie pojmuje tej nibykurtuazji?? To oni sami tego psa wypuścili, bo w ogrodzeniu była wyrwa na 1,5 m (może szkoda było wydać CIEZKO ZAROBIONE pieniążki na naprawę... ?) A na temat nie wypowaiadam sie na podstawie tego, że byłam, tylko na podstawie tego, co napisał sam właściciel. On sam bardzo ładnie opisał co i jak robi.
  7. Joanna83 , święte słowa! Otóż to! Jeśli tam żle się dzieje, to trzeba to ostro nagłasniać, nasłać organizacje prozwierzęce, policje itd , a nie martwic sie, że sie obrażą. Niech sie obrażają! Najlepiej na samych siebie, że im brak paru ważnych rzeczy w glowie. Wystarczy poczytać, co ten czlowiek wypisuje, jakim językiem, w jakim stylu i jak nieporadnie posługuje sie polszczyzną. 1400 psów??!! I on ma czelnośc sie do tego w ogóle przyznawać?! To ma byc argument, że nie moga należycie sie wszystkimi zająć?! Szczyt bezczelności! Czy on w ogole rozumie, co sie wokól niego dzieje? Mam wrażenie, że to jest tzw. prosty, nawet bardzo prosty czlowiek, który wykorzystał fakt, że miał ziemię rolną, wykombinował, że można fajnie zarobić zakładając schron, bo teraz jest na to "branie" na rynku. Jedyna nadzieja w tym, że w styczniu wchodzi nowa ustawa, która pozwala zrobić porządek z taki "kwiatuszkami". Niełatwo bedzie to rozruszać, ale to juz będzie inna sprawa, gdy ma sie prawo po swojej stronie. Mentalnośći nie zmieni sie w jeden dzień, ale sam fakt, że pogoni sie takich "przedsiębiorców", to juz dużo na początek. Kochani, do dzieła! Nie ma na co czekać, do stycznia niedaleko. I co Wy na to, właściciele "schroniska"? :diabloti: Jak zamierzacie 1 stycznia wypełnic wymogi nowej ustawy wobec schronisk? Wybijecie 1300 psów, tak? No, co zamierzacie zrobić? Bo możecie być pewni, że po 1-szym stycznia zjawia sie u Was odpowiednie służby i zrobia kontrolę? Czy jest dokumentacja każdego z tych 1400 psów? Czy bedziecie mieli dokumentację, co stało sie z brakującymi 1300? Ja sobie wyobrażacie dalszy BIZNES ? Przykra sprawa, prawda? Tak fajnie Wam szło, a tu "nawiedzeni" wprowadzili nową ustawę!! A to sku..., co? :diabloti: :diabloti:
  8. Azalio , no wiesz, Ty to chyba mnie śledzisz ;-) :-D Prawda, że kropy na nosie ma cudne? :-)
  9. A powiedzcie mi, czy Nero został wykastrowany? Przeczytałam na wątku, że miał zapaść po narkozie, ale nie moge znależć jednoznaczej informacji, czy zabieg sie odbył czy nie?
  10. Herdzik na prezydenta! :-) :-D A trzy sunie to juz mafia, fakt. Miałam taki zestaw u siebie w ogrodzie, mysz sie nie prześliznęła!
  11. O, jasna stopa!!! O jakim miejscu Wy mówicie??? Rozumiem, że na wątku nie mozna wprost, ale jestem w szoku.
  12. Witam! PRZEPRASZAM za nieobecność! Marinka pisała do mnie pw z małym ponagleniem w sprawie tekstu, ja pisałam, że od dwóch dni bolała mnie wściekle glowa i nie mogłam mysli zebrać. Przedwczoraj wieczorem jednak zmusiłam sie i coś tam naskrobałam, nie byłam pewna czy to nie jest bez ładu i składu, więc pomyślałam, że wklepie to rano, może bedę czuć sie juz lepiej. No a rano "wylazło szydlo z worka" i stalo sie jasne, skąd był ten ból łba - obudziłam sie z gorączką, jakaś grypa czy coś w tym typie. Wczoraj byłam niezywa, dziś obudziłam sie o 10-tej, jest troche lepiej. No to wyspowiadałam sie publicznie :-) , a to co udało mi sie przedwczoraj srkobnąć na tym odlocie :-): HEKTOR Młody pies w typie rasy Golden Retriever szuka dobrego człowieka, najchętniej płci żeńskiej. Hektor został porzucony, początkowo był bardzo wystraszony, teraz już uspokoił się i chodzi krok w krok za tymczasową opiekunką. Wobec mężczyzn jest jeszcze nieufny, dlatego jesteśmy przekonani, że został skrzywdzony przez mężczyznę. Hektor jest pięknym psem. Jego miękkie, puszyste futro jest wprost stworzone do głaskania i przytulania. Może mieszkać zarówno w mieszkaniu, jak i w domu z ogrodem. Potrafi współżyć z innymi zwierzętami, także kotami. Bardzo dobrze chodzi na smyczy, nie ciągnie. Zachowuje czystość w domu. Pies przebywa pod opieką tymczasową w psim hoteliku pod Wrocławiem. Dla dobra psa wymagamy wizyty przed- i poadopcyjnej oraz podpisania umowy adopcyjnej. Kontakt: ... ... ...
  13. Ważne, żeby psiunia dom znalazła, tylko to jest ważne :-)
  14. Co u pieknego Nero? Ten ktoś z maila odezwał sie jeszcze?
  15. Basia1244 , jak wrócisz ze schroniska, daj znać, co u tych biszkoptowych drobiazgów.
  16. TZmestudio , no wiesz, wkładac palec w okolice wirujacego noża kosiarki !! ;-) :-) Bardzo Ci współczuje! Tylko juz nie pchaj paluszka, gdzie nie trzeba... A serio, to polecam kosiarke spalinowa, jesli macie duzy teren, Wiadomo, że są droższe i wupluwaja spaliny, ale na takim terenie jak mój, to nie ma mowy o elektrycznej, więc znam realia. Moja ma napęd i duże kółka, inaczej nawet nie byłabym w stanie kosić, bo mam bujne zielsko i często pod górke :-) Brina dojdzie do siebie i juz niedługo bedzie merdać jak wiatrak.
  17. Rozumiem i przyjmuje do wiadomości. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem tekstów "błagalnych", moim zdaniem szkodzą psu zamiast pomagać. Nie "trawie" też wszelkiego infantylizmu w ogloszeniach. Myśle, że Warke zechce adoptowac własnie osoba troche wysublimowana, infantylne panie szukaja piesków w typie yorka... (Oczywiście yorki miewaja też zdrowi ludzie) Pomyślałam, że własnie taki tekst może trafic do człowieka czekajacego na takiego psa, jak Warka. Może sie mylę, nie chodzi tu o moje "dzieło", tylko o dom dla psiny. Róbcie tak, żeby pies znalazł dom.
  18. Jeśli przyłapiesz pieska na sikaniu lub zamiarze sikania, to natychmiast, dosłownie w tej chwili łap go i wynoś na dwór (jesli duzy to wyprowadź, nie musisz nosić ;-) ) , a gdy tylko wysika sie na dworze, entuzjastycznie chwal, pogłaszcz itp. Ścierkę, ktorą wytrzesz mocz możesz zabrać na dwór i rzucić na trawę, zapach własnego moczu prowokuje pieska do powtórzenia "operacji" :-) , natomiast w domu dokładnie myj miejsca w ktorych nasikał i spryskaj jakimś płynem dezodorujacym, może być specjalny ze sklepu zoologicznego, może tez być jakiś środek myjący o mocnym zapachu , powód jest ten sam, co na dworze, tylko cel odwrotny, nie chcesz, żeby w mieszkaniu cos go prowokowalo do sikania (tylko uważaj na ten środek zapachowy, żeby niebył szkodliwy dla pieska). No i naprawdę nie krzycz na psa, to nie jest ani dobra ani skuteczna metoda wychowawcza wobec psa. Krzyk więcej psuje niż poprawia, bo pies nie jest człowiekiem rozumiejacym ludzki jezyk. Wopbec psa trzeba używać psiego języka :-) , czyli inaczej mówiąc, nic siłą - wszystko sposobem. Poczytaj np. na stronie "Pies" onet.pl o sposobach uczenia psa różnych rzeczy, nie tylko sikania na spacerze.
  19. No, cóż, miejmy nadzieje. Są przesłanki, że ten człowiek lubi zwierzęta, skoro juz dwa psiaki przygarnął i skoro z Misią sie dogadał. Misiu, och Misiu...
  20. Ja pamietam o maluchu, Jamgielu! Trzeba cos mocniej zakombinować, bo samo sie nie stanie... Myśle, że trzeba zacząc od rozsyłania jego wątku, może znajdziemy mu dt..?
  21. Ora - labradora ;-) Jako czarna labradorke ją reklamować! A swoja droga, piszecie, że jest nadal obolała i nie bardzo jest poprawa... Może ja coś w środku też boli? nie tylko te rany?
  22. Może po 1-szym stycznia da sie coś znowu zrobić...?
  23. Marinka , jesli jeszcze nie przeklejałaś na bazarek, to przeklej teraz, bo był błąd literowy i poprawiłam przed chwilką.
×
×
  • Create New...