Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. Jestem, dziekuje za zaproszenie :-) Poczytam potem, bo przestalo padać, więc ide z moimi suniami na spacer jakis .
  2. Malutkie malusieństwo!
  3. Oczywiście, że nie chodzi tylko o wieś. Pisząc PLEBS miałam na myśli ludzi złych i durnych w najgorszym znaczeniu slowa durny.
  4. Podobnie jak Wy, mysle, że nie ma w kodeksie kary dla takich jak włascicielka. Zaczynam tez sądzić, że jednak pręgież to byloby cos odpowiedniego! Za takie traktowanie psa przez lata nalezy sie tyle samo lat stania w dybach, bez dachu, bez wody, bez jedzenia, bez leczenia, tzn. odrobine jakiejś zupiny raz na pare dni trzeba dać, żeby przeżył i długo cierpiał. Może coś takiego trafiloby do tych bezmózgów, bo mam wrażenie, że inną droga niz batem żadna wiedza nie dociera. O, przepraszam! Forsa! Informacja o forsie zawsze dociera! Powinna byc kara 200 000 PLN, a jak nie stac na zapłacenie, to dożywocie przy recznej robocie w kamieniolomach w Afryce. Wrrr... Temida, dowalcie włascicielom najmocniej, jak tylko sie da i rozgłaszajcie, gdzie tylko sie da! Ten plebs musi sie wreszcie zacząć bać!
  5. Z całego serca życzę temu, kto go uderzył w glowę, aby jeszcze dziś spadła na jego glowę belka z napisem "Z podziekowaniem za pobicie pieska, życzymy długiego cierpienia i kalectwa do końca dni" !
  6. O, w twarz! :-) Co tu sie dzieje?! Weszlam, żeby sie dowiedzieć, jak bylo z łapaniem Sabuni, ale trudno tu trafic na info, tylko jakieś teksty o tylnych częściach ciała wolontariuszek!! :-D :-D :-D
  7. Lili8522 , gratuluje! :-) Straszek swietny :-) A to małe białe w kołnierzu u Ciebie, to kto? A to drugie białe kudłate to kto?
  8. Nikaragua , co z biszkoptowymi suniami? Jakies wieści od tej pani, która sie interesowała?
  9. Malenstwo takie! Pod lasem?! :-(
  10. Potrzebuję kontaktu z kimś, kto zna legnickie schronisko i bywa tam. To dość pilne!
  11. Zerduszko , ależ ja nie miałam na mysli takich osób, jak Ty! Miałam na mysli takie osoby, ktore mogłyby, ale tego nie robia. Może tylko mi sie wydaje, że jest sporo takich osób, może na dogo wszyscy zapsieni i zakoceni, no nie wiem, może niepotrzebnie to napisalam. To mi sie tak "wymsknęło" z bezsilności chyba. Wycofuję. Klaudus , oczywiście, że wyobrażam sobie siebie zdrową i to działa! Tylko dzieki temu jeszcze żyję, całkiem serio to mówię. Teoretycznie powinno już być po mnie, a ja wciąż dyrdam po tym świecie.
  12. Lobario, nie moge wziąc tymczasika żadnego, mam "jazdy" ze swoim zdrowiem (pożal sie boże) i wisi nade mna szpital, dłuższe leczenie itp... Gdyby nie to, juz miałabym pełny dom, bo zimno juz jak... ... :-( :-( Malucha Pepcia :-) też bym wzięła. Radzenie sobie z bezsilnością to chyba największe psychologiczne wyzwanie czlowieka. A swoja droga, wciąz zadaje sobie pytanie, dlaczego jest tak malo bdt wsród dogomaniaków? Ludzie maja zdrowie, miejsca większośc też troszke pewnie ma... Dlaczego nie maja chęci..? Ech... Poraza mnie ten brak świadomości, że wszystkie istoty żywe są jednością i nie ma szczęścia jednych przy nieszczęsciu innych... Znowu filozofuje, znowu mi gorzej ;-) Idę spać, bo ból głowy mnie zabije. Biedny Pepe, będę generowac pozytywne zjawiska. Malo kto wierzy, ale to nie czary-mary, to czysta fizyka, najnowsze badania potwierdzaja, że "realizuje sie to, o czym myslisz". Trzeba intensywnie wyobrażac sobie Pepe w dobrym kochającym domu i to sie zrealizuje. Jakiś dowód? Proszę bardzo - Blunio u Lobarii. A co, myślałas, że znalazłaś go przypadkiem? :-) Mam też inne takie dowody na dogo.
  13. Wracam, czytam i co widze?! Nero może połknąc małego pieska...
  14. Podziwiam Was, dziewczyny szczerze! Powodzenia!
  15. Wspaniale! Bardzo sie cieszę! :-) (Przyznam, że dodatkowo tez dlatego, że mam wciąż wyrzuty sumienia, że nie dałam rady z tym tekstem, naprawdę nie dałam rady, a nie np. nie chcialo mi się, słowo, ale jak widac, Wy nie zawiodłyście. Dziękuję Wam za to!)
  16. Nikaragua , pamietam, że pisałaś o mailu w sprawie biszkoptowych suczek... Sprawdziłam, to było 3 listopada, pani Barbara napisala, że jeśli małe nie znajdą domu do miesiąca, to ona je adoptuje... Czy to była poważna wiadomość? Tzn., czy wyglądała na poważną, bo pewności to nie ma nigdy? Ta pani prosiła o telefon, czy dzwoniłas może do niej? Pytam, bo biszkopciki mi leżą bardzo na sercu (wszystkie mi leżą, ale te jakoś szczególnie mi zaległy, chętnie bym je sama wzięła, ale nie mogę, bo nie wiem, dokąd i na jak długo pojadę do szpitala... :-( )
  17. Jak to w górze? Ja na tym pierwszym zdjęciu widzę ogon opuszczony :-) Trzeba zdjęcia robić w takich chwilach, gdy wypatruje, jak na tym zdjeciu, wtedy opuszcza kitę ;-) i nikt sie nie pozna ;-) :-D Ja mam Sheltie , mix Sheltie :-) , też biega z ogonem w górze :-) , ale na wszystkich zdjeciach, jakie udaje mi sie jej zrobić wygląda bardzo rasowo, bo gdy sie zatrzymuje i wypatruje, ogonias puszysty opuszcza :-D :-D Gdy jest na obcym terenie tez niesie ogon nisko, więc w mieście wygląda zawsze rasowo :-) ,gdy weszłam z nią pierwszy raz do weta, wykrzyknął "O, Shetland!, Chyba jedyny w tym mieście!". Po chwili weszła druga pani weterynarz i powiedziała "To Shetland czy młodziutki Collie?" :-) Gdy wyprowadziłam ich z błędu i powiedziałam, że to sunia ze schroniska, że tylko w typie Sheltie, to mi powiedzieli, że ma minimum 90% Shetlanda :-D , a gdy ja poznali , mówili, że charakter ma taki jak Sheltie, tylko lepszy :-D Mówię Wam, ta mała to Border Collie! ;-) :-) :-D I charakter ma taki sam, tylko jeszcze lepszy!
×
×
  • Create New...