Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. Sophie, adoptuj Melkę (jest u mnie w domu tymczasowym): [url]https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/24Czerwca2012?authkey=Gv1sRgCLbrl4DUoe_flAE[/url]
  2. Hm, tak sie zastanawiam... Skoro jest grubiutki, to znaczy, że jeszcze niedawno ktos go karmił (nieprawidlowo, ale karmił), może więc on sie zgubił, beagle przecież często idą "na łajzy" ?
  3. Czytałam zasady :-) Melka zdrowa i zadowolona, biega, szczeka i kradnie mojej Tami piłeczki :-) Mam zdjecia, potem będą.
  4. Ale Tito jaki ładny na tych zdjeciach! :loveu:
  5. Mój boże, a cóż to za "fundacja", która doprowadza psa do czegoś takiego?!
  6. Prawda, że norwichek? ;-) :-) Jeśli sie da, to prosze, sprawdxcie, jaki on jest, zwłaszcza do innych psiaków... No i jaki jest mniej więcej duży/mały? ;-)
  7. Misiu biedny! Mam chyba wolny pakiet wykupiony na bazarku ogloszeniowym, sprawdzę. Tylko nie wiem, czy jest sens powielać ogloszenia..?
  8. Obecnie mieszkam na wsi i to w takim miejscu, że problemy ze spacerami mnie nie dotyczą, ale dawniej mieszkałam w mieście i bardzo współczuję psiarzom z miast. Myślę, że te przepisy miejskie można w pewnym sensie "zwalczać". Nie chodzi mi o to, żeby psy biegały luzem po ulicach oczywiście, ale o uzyskanie prawa do zapewnienia psu ruchu. Tego typu miejskie przepisy stoją przecież w sprzeczności z obowiązującą ustawą o ochronie zwierząt, która na właścicieli psów nakłada obowiązek zapewnienia im odpowiedniej dawki ruchu (jasne, że problemem jest okreslenie, co to znaczy "odpowiednia", ale nie w tym rzecz). Mamy taką sutuację, że własciciel psa nie mogąc spuścić go ze smyczy nigdzie w promieniu kilometrów łamie ustawę o ochr. zw., bo prowadzając go wyłacznie na smyczy nie zapewnia mu stosownej dawki ruchu. Tak kombinuje, że miasto w takim razie ma obowiązek zapewnić swoim mieszkańcom ogrodzone parki dla psów! Niestety nie ma takiego prawa, które zmuszaloby do tego miasto. I o to należaloby zadbać. Jeśli miasto zapewni odpowiednią ilość ogrodzonych parków dla psów, wtedy ma prawo żądać, aby nigdzie poza nimi psy nie biegały spuszczone ze smyczy, dopóki takich parków nie ma lub jest za mało (np. na konkretna liczbe mieszkańców ) - nie ma prawa karać za realizowanie ustawy o ochronie zwierząt. Zmuszanie do łamania prawa jest łamaniem prawa! Teoretycznie mam rację, prawda? Tylko jak to wprowadzić w życie?? Czy ktoś ma pomysł, jak o to walczyć, jak zaskarżyć takie przepisy miejskie?
  9. [quote name='Szira']Puszek boks nr 45, nr na obroży 1498, nr ewidencyjny 1962/11 w schronisku od 03.11.2011 r. - interwencja 1,5 roku, czyli teraz ok. 2 lat [IMG]http://i50.tinypic.com/k9zuy0.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2dh7akg.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/205tlht.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2j5gv9y.jpg[/IMG][/QUOTE] To jest piesek w typie Norwich Teriera! Jako w "typie rasy" może szybciej znalazłby dom... Tylko czy jest wykastrowany? No i pewnie brak umiejętności chodzenia na smyczy mu nie pomaga. Czy wiecie cos o nim? Jaki jest do psów?
  10. Tak, Poker, pytalam. Nie dostałam odpowiedzi, tylko ogólne odpowiedzi na wątku, żeby wysyłać oryginały faktur. Właśnie chcialam Cię zapytać, czy możesz wysłać w naszym imieniu (technicznie to jest oczywiście do omówienia) , wtedy dostaniemy pełny zwrot, jeśli ja wyślę, dostaniemy polowę... ?? Sama informacja, że jestem "od Ciebie" nie wystarczy raczej. Nie kombinowałabym, ale mamy potrzeby finansowe, bo tu u nas na tym za.upiu panuje istna wolna amerykanka, jak sie domyślasz. Zrobiłyśmy zrzutę na tę sterylkę, dla Farta juz nie mamy funduszy...
  11. [quote name='Itske']Poproszę adres (tu brzydkie wyrazy) tych, co tak postąpili z Migotką i Śmieciem, u mnie chlopaki na dzielnicy się nuuudzą[/QUOTE] O, to to!! Zawsze mam nieodpartą chęć tak pokierowac takimi sprawami! Zaraz by nas nazwano terrorystami, ale przynajmniej ci debile baliby sie brac i wurzucać psa, bo mieliby pewnośc, że za cos takiego dostaną ostry wp...dol i że skończyla sie bezkarność takiego bandytyzmu... Gdyby każdy debil dostał po cichu manto za skrzywdzenie zwierzaka, to liczba debili zaczęłaby wreszcie spadać... :diabloti: Ech, czlowiek sobie marzy... Tylko, że my jesteśmy dobrzy! Czasem naprawde myśle, że lepiej byłoby byc nie zawsze dobrym. Zresztą juz to pisałam. Kurcze, żeby chociaż mozna było takiego debila umieścic na kwarantannie, jako, że podejrzany o roznoszenie bardzo szkodliwej choroby... :evil_lol: wezwac lekarza, tresera, no i żeby istniała szczepionka przeciw durnocie... :evil_lol:
  12. Hm, słuchajcie... W okolicy Łodzi miały byc odebrane kiepskiej właścicielce trzy psiaki, znaleziono im już domy tymczasowe (z trudem, ale coś znaleźli), ale potem jednak zapadła decyzja inspektora, że psy zostają, bo właścicielka zaczęła się bardziej starać... Może daloby sie dogadać i do tych dt mogliby trafic chlopcy? Zaraz wkleję link. edit: Oto link do tamtego wątku: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228648-3-mikruski-zostają-a-my-będziemy-pomagać-i-nadzorować?p=19415479#top"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228648-3-mikruski-zostają-a-my-będziemy-pomagać-i-nadzorować?p=19415479#top[/URL]
  13. Dobre zakończenie. Też zachecam Cie do zostania z nami. Dogomania- Psy w potrzebie ma swoje wady, o których szybko sie czlowiek dowiaduje, ale jednak to wielki fenomen - ludzie nie znający sie zupełnie współpracuja, by pomagać czworonożnym braciom :-) :-) Zostań z nami! Możemy Ci obiecać, że będziesz czasem płakać :p czasem ze smutku, czasem ze szczęścia... :cool1:
  14. Długo nie mialam netu, zaglądam więc i pytam, co tam słychać u tej ślicznotki z charakterkiem? Taaak?? Cwierkają o domku?? O! Czekamy na odpowiedź... :-)
  15. Mam wreszcie internet! Operatorowi zajęlo to 2 tygodnie!! Szkoda słów. No, ale juz jestem osobiście (nie przez TZ-ta). Melka bardzo dobrze zniosła sterylke, po dwóch dniach juz chciala biegac i skakać, musialam ją powstrzymywać, bo balam sie, że sama sobie zaszkodzi, mala torpeda :-) Zglosili sie ludzie chętni do adopcji Melki, przez telefon wszystko fajnie wyglądalo, ale na zywo okazalo się, że nie są dobrymi kandydatami do adopcji psa. Melcia znajdzie dobry, bardzo kochający dom, tylko do takiego ja oddamy :loveu:
  16. No, faktycznie, to dla mnie dokladnie po przekatnej drugi koniec Polski...
  17. TZ beta ata. Chwilowo (10dni) żona nie ma dostępu do internetu. MELA jest już po sterylce i wróciła do pełnej formy. AZALIA tez ma problemy z internetem więc na wątku niewiele się dzieje. Obecuja obie że jak tylko sie sytuacja poprawi zagrzeją łącza do czerwoności. Prośba dziewczyn o zaproszenie na wątek ZuziaM, u której jest piesek, ona ma najświeższe informacje. Pozdrowienia od BETA ATA i AZALIA
  18. U Melki OK :-) Potrzebujemy funduszy na sterylizacje i nie ma za wiele czasu, bo niedlugo może byc juz cieczka... MOŻE KTOŚ WSPOMOŻE? Zwrócilam się do Akci Sterylizacja, ale dotąd żadnej odpowiedzi, a nawet jesli będzie odpowiedź, to będzie to zwrot kosztów, lub 50% kosztów, więc i tak najpierw trzeba zapłacić, a potem albo dostanie sie pomoc albo nie... Nie możemy pozwolic na cieczkę, bo bedzie prawdziwy problem, biegające luzem po wsi psy będa mi sie podkopywać pod ogrodzenie itp., moge mieć poważny problem z upilnowaniem małej. Slowem - cieczka nie wchodzi w grę, trzeba natychmiast sterylizować. KTOŚ COŚ WPŁACI?? PROSIMY BARDZO! edit: Umowilam Melkę na sterylke w przyszlym tygodniu.
  19. Nie wiem, jakie tu sa obyczaje, byc może też po prostu ktos nie ma czasu, by tu pisać, ale ja chciałabym sie dowiedzieć, jakie mam szanse na pomoc, bo muszę suńke umówić na zabieg, inaczej cieczka nas zastanie... Muszę wiedziec na czym w ogole stoję.
  20. Czy ktoś podal dane do ogloszen na tym bazarku?
  21. Otóż to! Ludzie myślą, że im mniej pies ma sierści na sobie, tym mniej jej gubi w mieszkaniu :-D A jest oczywiście dokładnie odwrotnie, najmniej sierści zostawiaja psy długowlose. Kto nie chce mieć sierści, niech ma Collie albo Shetlanda :-) Utrzymanie ich sierści wcale nie jest trudne i pracochlonne, a przy tym nie gubia "szpilek", bo ich nie mają. Dodatkowo podszerstek gubiony dwa razy w roku wyczesuje sie łatwo i szybko, linienie trwa pare dni, a nie pare tygodni... Miałam w życiu różne psy i te "typu collie" są najmniej "sierścio-sypiące" ;-) :-) (Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że najlepiej adoptować psa bezdomnego, bo to trzy, a nawet cztery dobre uczynki w jednym :-) )
  22. Ależ trzeba kandydatom na dom dla psa zadawac duzo pytań, najlepiej podstępnych! :evil_lol: Kiedy ja adoptowalam swoja niunię, też mi zadano sporo pytan i uważam, że to dobrze. Ja kandydatom na moje tymczasy tez przetrzepałam mózgi ;-) :-D i jakos ich to nie zrażalo... Myślę, że jeśli ktos naprawdę "czuje mięte" do tego konkretnego psa, to nic go nie odstraszy, a jeśli łatwo go zniechęcić, to lepiej, żeby pies do niego nie trafił... A jak pies jest taki śliczny, to tym bardziej trzeba byc surowym przy ocenie kandydatów. Z tym, że ja jestem surowa ogólnie i zawsze, bo dla mnie prawie wszystkie psy są śliczne, a pozostałe są bardzo ładne :-D :-D
  23. [quote name='zargan']dzięki za tyle szybkich odpowiedzi, wiem że yorki mają swoje charakterki i potrzebują sporo ruchu i wychowania. Nigdy nie miałam psa, więc od kilku miesięcy czytam jak najwięcej o psach różnych ras, wychowaniu, żywieniu, itp. Yorki są śliczne i podobają mi się również ze względu na swoją żywiołową naturę. Zastanawiałam się nad innymi rasami, np. chihuahua, grzywacz chiński, shih tzu, boston terrier ... - każdy inny temperament :) i każdy super, myślałam też o adopcji. Przeglądając stronę z adopcjami miałam niejednokrotnie łzy w oczach. Teraz przyszedł czas na konkretną decyzję, a nie jest ona dla mnie łatwa, za dużo myślę i jestem bardzo ostrożna. To decyzja na wiele lat.[/QUOTE] O, kurczę! :-) Ja mam dla Ciebie kandydatkę! Moja mała tymczasowiczka spelnia Twoje kryteria i jest niepospolitej urody. W bardzo ogolnym zarysie przypomina rozmiarem i wygladem JRT, w ogolnym zarysie - podkreslam, z temperamentu też. No i ma ważną dla Ciebie ceche - nic nie niszczy w domu, gdy zostaje sama. Ona, choć potrafi zgodzic sie z innymi psami, to jest jednak wprost stworzona do bycia jedynym zwierzątkiem swojej Pańci ;-) , właśnie pańci, bo najlepiej czuje sie z kobietą, mężczyźni "mogą być", ale swoje uwielbienie kieruje do opiekunki :-) W domu spokojna, na spacerach radosna i żywiolowa, doskonała towarzyszka wycieczek, dzielna i sprawna, a przy tym nie oddala się, nawet na łąkach czy w lesie, gdy tylko opiekun jej znika z oczu, pędzi, by go odnaleźć. Urocza istotka poszukująca swojej Pani... Nazwałam ją roboczo Melka, ale czasem mówię do niej "straccietella", bo jest umaszczona biało-czekoladowo i taka slodka... ;-) Tu zdjęcia malutkiej: [URL="https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/24Czerwca2012?authkey=Gv1sRgCLbrl4DUoe_flAE"] https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/24Czerwca2012?authkey=Gv1sRgCLbrl4DUoe_flAE[/URL]
×
×
  • Create New...