Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. [quote name='figa33']niezupełnie;) 120 mikrogramów (mcg) to w jednostkach 0,120 mg :lol: w przypadku desmopresyny moc liofilizatu minirin melt to odpowiednio ( tak ustalił producent ) * minirin melt 60 mikrogramów odpowiada mocą minirin tabletom 0,1 miligrama * a minirin melt 120 mcg odpowiada mocą tabletkom 0,2 mg tym właśnie różni się liofilizat od tabletki ,że ulegając wchłanianiu bezpośrednio w jamie ustnej można np. zmniejszyć dawkę lub po prostu lek szybciej działa w jamie ustnej bardzo dobrze wchłania się dużo leków Wanda miała teraz liofilizat minirin melt 120 mcg podawała po pół 2x dziennie teraz będzie miała tabletki 0,2 mg czyli też po pół 2 x dziennie[/QUOTE] Oj, a co ja niby napisalam?? :-) Napisalam, że 120 mcg odpowiada MNIEJ WIĘCEJ (!!!) 0,1. To chyba oczywiste (przynajmniej matematycznie), że dawka 60mcg (czyli 1/2 listeczka liofilizatu) i 50mcg (czyli 1/4 tabletki 0,2 mg) sa do siebie bardziej zbliżone niż 60mcg i 100mcg (czyli 1/2 tabl. 0,2). Byc może jestes fachowcem, tego akurat nie wiem - i masz wiedze teoretyczną o wchłanialności tych dwóch form tego leku... Ja pisze wyłacznie z osobistego doświadczenia, bo mam sunie chorą na moczówkę pr. ośr. i bierze taką samą dawkę. Wczesniej brała tabletki, teraz liofilizat. Wczesniej to bylo 1/2 tabletki 0,1, czyli 50 mcg 2 x dzien., teraz 1/2 listka liofilizatu 120 mcg, czyli 60 mcg 2 x dzien. Efekt jest ten sam, nawet powiedziałabym, że tabletki chyba działały ciut mocniej, choć dawka była mniejsza... Tak więc nie wiem, jak to jest z tą wchłanialnością, może to indywidualna sprawa, może u różnych psów jest inaczej... Poza tym, to jest lek dla ludzi, może jama "ustna" psa wchlania jednak inaczej niz ludzka... W każdym razie ja najpierw podałabym 1/4 tabletki i zobaczyła, czy jest OK. Dobrze myslę?
  2. [quote name='figa33']Toja miała mieć podawaną desmopresynę 0,1 mg co 8 h , czyli teraz 1/2 tabletki co 8 h , tylko nie pamiętam czy to miała być dawka początkowa czy na stałe ale chyba teraz podajesz Toji 1/2 liofilizatu 0,120 2 x dziennie , więc teraz 1/2 tabletki minirin 0,2 też 2 x dziennie[/QUOTE] Pozwolę sobie sie wtrącić... ;-) :-) Wielkośc tabletek do połykania jest podawana na opakowaniu w innych jednostkach, a liofilizatu - w innych. Liofilizat 120 mikrogramów odpowiada mniej więcej tabletkom 0,1. Czyli jeśli teraz podajesz pół listka liofilizatu 2 x dziennie, to tak jakbyś podawała pół tabletki 0,1 2 x dzien. Natomiast jeśli to są tabletki 0,2 - to musisz podawać 1/4 tabl. 2x dzien. Czyli jedna tabletka wystarczy na 2 dni.
  3. Koniecznie trzeba psa zabrać w bezpieczne miejsce. No, najlepiej do dt, ale wiadomo, że niełatwo. Przychodzi mi do glowy np. Fundacja Canis w Warszawie... Gdyby mogli przyjąc psa, żeby był bezpieczny, to wtedy mozna mu zrobić akcje ogloszeniową. Piekny pies, więc może uroda mu pomoże w szybkiej adopcji. Zafunduje pakiet ogloszeniowy, ale praktycznie nie da sie wyadoptować psa z ulicy, najpierw trzeba go gdzies zabrać. A, i wątek trzeba przenieść na Psy w potrzebie.
  4. Depresyjnie tu... Mam nadzieję, że to sie zmieni.
  5. Witam Fundację! Gratuluję! :-) A ten facet to powinien sobie tym żelazkiem walnąc w łeb i zaraz potem włożyć go do tej mikrofalówki i ją włączyć, to bylaby spora ulga dla świata.
  6. [quote name='paulina200'][URL]http://tablica.pl/oferta/przepiekny-pies-w-typie-collie-mieszka-na-ulicy-ID1v7xx.html#52485457;r:;s:[/URL][/QUOTE] I co z tym psem? Wiadomo, czy nadal na ulicy?
  7. Cola jest piękna! :-) Do zakochania na zabój! :-)
  8. Czy to jest tak, że nie ma chetnych czy po prostu nie ma ODPOWIEDNICH chętnych..?
  9. Cudny ten Twój "burek" ;-) Umaszczenie super! Tak, moja uszka ma klapciate :-) , ale do przodu ;-) Hm, no własciwie to i jestem z okolicy i nie :-) Obecnie mieszkam 100 km od Lubina, na wsi, u stóp Karkonoszy, ale w Lubinie bywam.
  10. Zacznijmy od tego, że rodowód jest dokumentem potwierdzającym, że pies jest naprawdę TEJ rasy, natomiast wzorzec rasy to niejako opis "ideału" tej rasy. W obrębie rasy zdarzają sie spore odchylenia w wyglądzie. Całkowicie rasowy pies z rodowodem może nie odpowiadac temu idealowi z wzorca, jest zupełnie normalne. Taki pies nie jest "hodowlany", ale jest jak najbardziej rasowy=rodowodowy. Oczywiście jest cala masa psów "w typie rasy", niektóre są bardzo w typie, inne tylko troche w typie. Jednak z fachowego punktu widzenia wszystkie "w typie" są mieszańcami, a nie rasowymi. Oczywiście, że collie i sheltie to dwie rózne rasy, ale obie cudowne ;-) Co do futra, to wbrew potocznej opinii, wcale nie jest trudne w utrzymaniu, a za to jest o wiele "praktyczniejsze" niż szata np. gładkowlosego psa, bo nie ma tych "igiełek", które wypadaja przez cały rok, a dwa razy do roku na potęgę i wbijają sie we wszystko...
  11. Psa szkoda, to jasne. (Nie macie tam w okolicy grupy dużych chlopców, którzy ...porozmawialiby z "panem" :diabloti: ? )
  12. Zgadzam się, 10-letni pies to przecież jeszcze nie staruszek. Zresztą w schronisku większośc psów wygląda "staro", bo są smutne i zabiedzone i schroniska podaja wyższy wiek, a potem okazuje się, że psiaki maja znacznie mniej, nie mówiąc o tym, że nawet naprawde starszy pies, gdy znajdzie dom, to mlodnieje. Moje psy odchodziły mając kilkanaście lat, przed Przecinkiem jescze dobrych parę lat życia, miejmy nadzieję.
  13. Podam. Najpierw mialam wciąz problemy z internetem, potem z glową ;-), a potem weci pojechali na urlop i jeszcze nie wrócili. Melka ma juz zamówione i opłacone ogloszenia u Tatankas :-) Chyba juz jutro będą :-) :-)
  14. Nie moge sie powstrzymać, żeby sie nie pochwalić swoim skarbem :-) Oto maja Tami. Paulina, zobacz, co może "wyrosnąć" ze schroniskowej biedy :-) [url]https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/24Czerwca2012?authkey=Gv1sRgCLbrl4DUoe_flAE#5779210654167585810[/url]
  15. Tekst do ogloszeń: MELKA - MAŁA SUCZKA SZUKA DOMU Stracciatella, tak mówię o niej żartem, bo ma śmietankowo-czekoladowe umaszczenie. Melka w domu jest grzeczna i spokojna, przytula się do człowieka najczęściej jak może, śpi z człowiekiem pod kołdrą i jest w człowieka zapatrzona jak w obrazek. Na spacerach jest radosna i żywiołowa, uwielbia dużo i szybko biegać, potrzebuje codziennej dawki małych psich przygód, jak buszowanie w wysokich trawach, przeskakiwanie rowów i leżących pni, wchodzenie na różne przeszkody itp. Szukamy dla niej osoby, która ma dla psa dużo czułości i jednocześnie ma duszę Indiany Jonesa (bohatera filmu przygodowego :) ) Melka powinna jeździć samochodem w transporterku, bardzo dobrze znosi jazdę, ale niepokoją ją migające za szybami obrazy, gdy nie widzi ich, jest sdpokojna. Suczka przebywa u mnie w domu tymczasowym, w pobliżu Jeleniej Góry. Ma ok. 2 lata, waży ok. 8 kg, jest wysterylizowana oraz kompleksowo zaszczepiona, odrobaczona i zabezpieczona przeciw pchłom i kleszczom. Dla dobra psa przeprowadzamy wizytę przedadopcyjną i podpisujemy umowę adopcyjną. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego domu dla psa. Jeśli szukasz pieska, który zmieści się na kolanach i jednocześnie będzie doskonałym towarzyszem spacerów i weekendowych wypadów - zadzwoń! Tel. w sprawie adopcji: 601 095 482
  16. Zdjecia do ogloszeń: [URL="https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/29Sie2012?authkey=Gv1sRgCLXn4t2QmYywpgE"]https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/29Sie2012?authkey=Gv1sRgCLXn4t2QmYywpgE [/URL]
  17. Lobaria, :-) :-) :-)
  18. [quote name='Macia']W jednym z "punktów zatrzymań" w okolicy Leszna przebywa pies w typie collie. Chyba trochę mniejszy niż standardowy. Jest to samiec, ciężko określić w jakim wieku. Sierść zadbana, jednak pies chudy. Na razie wygląda nieźle, ale zaraz będzie miał ogromną ilość pcheł jak wszystkie zwierzęta w tym miejscu. Psów nie odrobaczają, nie dają nic na pchły. Wydadzą każdemu kto się zgłosi. Nie wiem ile już tam jest, ale skoro nie ma pcheł to krótko. W boksie jest z innym samcem. Nie wiem wiele o jego zachowaniu, jest łagodny, spokojny. Dzisiaj był wykończony, bo słońce grzało, a nie ma nigdzie cienia (w budzie gorąco). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1477/ef4144c1e4b5fb08med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1682/e48543e3d3bc490cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1730/c82819bcf380647cmed.jpg[/IMG][/URL] kontakt: [EMAIL="marcelina.drozda@op.pl"]marcelina.drozda@op.pl[/EMAIL], 668045313[/QUOTE] Paulina200, a widziałaś to cudo??! Ma fantastyczne umaszczenie! Mi bardzo sie podoba, a Tobie? (Mi przypomina ciut moja sunię w typie sheltie, ale wiekszą, troche jak mały collie, tez adoptowaną, tez ma takie piękne jasne umaszczenie z takim srebrnym cieniowaniem :-) Sama chętnie bym go wzięła, ale nie moge miec drugiego psa :-( )
  19. Zaczne od tego, że... ... ... i ... ... ... !!! :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Zresztą juz inni to pisali. Myśle, że aby mieć czas na znalezienie czegoś dla psa, trzeba postąpic jakoś tak: poinformować uroczych :mad: "państwa", że jeśli pies nagle zniknie, zostanie zlożone doniesienie do prpkuratury o podejrzeniu popelnienia przestępstwa. To powinno kmiotów troszkę przystopować, bo oni sobie wyobrażają, że znaleźli frajerki, durne naiwne slodkie idiotki kochające zwierzątka, ktore dadzą sobą manipulowac i przyjma każde warunki i zgodzą sie na każdy szantaż, bo chcą pieski ratować... Pieski ratować chcą, ale nie pozwolą sobą i pieskiem manipulować. Dobrze byloby wcześniej podpisac z nimi jakąś umowę o tym, że Wy szukacie psu domu i do czasu znalezienia pies przebywa u dotychczasowych właścicieli, spisać numery dowodów itd. Niech sobie nie wyobrażają, że bezkarnie porzucą psa, a Wy sie musicie na to zgodzić. No przecież to jest jakiś absurd, trzeba cieciom wybić z glowy, że im wszystko wolno! Pani natomiast należy zaproponować terapię dla maltretowanych żon i to koniecznie w obecności mężusia i dzieci, dodając, że sprawa o znęcanie się nad rodziną już jest zgloszona ! Kolejnośc czynności trzeba oczywiście najpierw dobrze zaplanować.
  20. "choc tobis pojezdzimy autkiem" :cool1: :D Kurczę, uświadamiam sobie, że ja tez "kładę" takie teksty do psa :cool3: "Tamunia, idziemy na spacerek?" Dobrze, że tego nikt nie slyszy!
  21. Najbardziej mi sie podoba Ciągle w Ruchu :-D
  22. [quote name='wegielkowa']Jest domek we Frankfurcie. Pani Kasia rozmawiała dziś telefonicznie z Mag.dą i ze mną przez skypa. [SIZE=5][B]Kto jest chętny na wycieczkę do Frankfurtu swoim autem? Państwo zapłacą za paliwo w obie strony.[/B][/SIZE] Agata trzeba zaszczepić i wykastrować, więc wyjazd nie wcześniej niz za miesiąc[/QUOTE] A do ktorego Frankfurtu? ...bo są dwa...
  23. Bardzo dobrze Cię rozumiem! Każdy dom tymczasowy tak ma. A najgorsze jest to, że czlowiek myśli, że psiak "sądzi", że juz go nie chcesz... Cóż, teraz trudno Cie pocieszyć, ale za jakiś czas będziesz szczęśliwa, jak zobaczysz, że mała zaaklimatyzowała się, jest szczęśliwa i kochana. Mnie w najbliższym czasie czeka kolejne takie rozstanie z tymczasowiczką, bo szukam jej domu... Ech...
×
×
  • Create New...