Jump to content
Dogomania

miki27

Members
  • Posts

    459
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miki27

  1. Klatki-łapki rozstawione. O 12 idziemy sprawdzić, potem 15 i na wieczór. Oby, tym razem dało radę.
  2. Nie dziękuję,żeby nie zapeszyć. Idziemy o 8.30, żeby udało się je wszystkie wyłapać! Bo co znowu jak mamusia się złapie a Bąbelki zostaną same, jak ostatnio? Musi się tym razem udać! Trzymajcie kciuki!!!!!!
  3. Czarnuszki jak widać też nie mają szczęścia w znalezieniu domku. Mają już wykupione ogłoszenia w internecie, wydarzenie na fb. Piszę też na forum miau do dziewczyn z Poznania,ale jak wszędzie straszny zastój. Ludzie wolą koty z dt niż z ulicy, ale nigdzie miejsc nie ma i koło sie zamyka.
  4. Widzę,że ostatnio to już tylko ja tu zaglądam:( Jutro z rana idziemy z klatkami-łapkami na łapankę kociaków z mamą. Później jak ustalałam z Panią Elżbietą fundacja zabierze je do siebie. Mam nr do pani,która wcześniej chciała jednego maluszka. Jak uda się Je w końcu wyłapać to do niej zadzwonię,może nadal chce kicię(ds).
  5. Najgorsze jest to,że jak już ktoś się odezwie to nie jest to osoba zbyt odpowiedzialna. A jak prezent podrośnie to się znudzi i na ulicę.
  6. Trzeba żyć dla syna, dla zwierzaków,bo Oni mają tylko Ciebie! Tak to już jest w tym chorym kraju,że człowiek ma za mało,żeby żyć za dużo,żeby umrzeć. Ja mam niewiele więcej kasy, mimo że pracuję, nie mam dzieci tylko koty i też często jest tak,że muszę przeliczać kasę,żeby starczyło na opłaty i jakieś tam jedzenie. Ja to się mówi z łapy do papy i tak wygląda życie. Moje koty się buntują bo frykasy dostają raz na jakiś czas a tak to zwykła karma. Mi już też uszami wychodzą zupki chińskie na obiad. Ciężko jest pocieszać kogoś jak się nie ma takiej samej sytuacji. Mimo wszystko głowa do góry!
  7. Jedna pani szukała czarnego kocurka dla swojej koteczki, wystawiłam moje kociaki na casting, jednak inny kocurek dostał domek. Wydaje mi się,że tzw. dwupakowi trudniej znaleźć dom.
  8. W piątek wieczorem przyjadą dwie klatki łapki, będą rano w sobotę rozstawione i będziemy liczyć na cud,że maluchy się wyłapie. Nie daje mi to spokoju.
  9. NIESTETY NIE UDAŁO SIĘ ZŁAPAĆ MAŁYCH:( Siedziały wszystkie 3 na snopkach, ale gonienie ich to zabawa w chowanego. Złapałam tylko mamę, która tak się szarpała,że mam tylko rękę pocharataną i rozwaliła drzwiczki od transportera i zwiała.... Załatwiam klatkę łapkę, która będzie rozstawiona w oborze i w sobotę cały dzień na łapankę przeznaczamy, może coś się uda złapać w tygodniu. Jestem wściekła, że te maluchy tak mnie przechytrzyły.. Bez klatki jest niemożliwością je złapać. Gdyby chociaż snopków tam nie było, a tak maluch siedział przede mną już wyciągam ręce a ten nawiał do jakieś dziury.
  10. Ludzie są bez serca. Wolą nie dostrzegać krzywdy zwierząt. Jak nie pomagają to chociaż niech nie szkodzą tym Stworzonkom. Słodkie Kicie.
  11. A może wykupić te ogłoszenia u CatAngel z miau.pl? Ja tak zrobiłam. Chyba,że tu dziewczyny z Dogo potrafią to robić, ja nie umiem więc kupuję.
  12. [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/705/90393141.jpg/[/URL]]
  13. Jutro idziemy na łapankę . Trzymajcie kciuki, żeby były wszystkie kotki i żeby ten facet dał nam klucz!!!!. Dzisiaj przeżyłam istny horror. Poszłam z jedzonkiem do czarnych braci a później do kici. Przyszła, troszkę zjadła, nagle za moimi plecami pojawiły się te dwa wielkie psy, ewidentnie ktoś je specjalnie spuścił, bo ich nie było jak szłam. Facet chce mnie chyba wystraszyć, tym razem mu się udało. W ostatniej chwili chwyciłam kotkę, wsadziłam do obory, zasunęłam dziurę i zwiałam. Od tych psów dzieliła mnie tylko ta metalowa siatka pod którą jeden z psów juz zdążył sie przeczołgać, nie sądziłam ,że potrafie tak szybko biegać. Na moich oczach rozszarpałyby kotkę, dobrze,że tam byłam. Co za ludzie, co za kraj.... Mam nadzieję,że maluchy nie wychodzą na zewnątrz bo akurat psy sa spuszczane od strony dziury, w której przebywaja małe
  14. Może ktoś pokocha dwóch czarnych Dostojników i ma warunki na dwa bardzo inteligentne kocurki?
  15. Podstawa to sterylka (!)bo nie wyjdziesz z tych kotów. nam Animalia bardzo pomaga w walce z bezdomnością , tez załatwiamy sterylki dla bezdomnych kotkow, bo co chwila są nowe...
  16. A mój Mikuś wygląda jak Skarpetka:) Pingwinki są takie śliczne:)
  17. Zaraz będę kontaktować się z Panią Elżbietą jak mam działać, ponieważ dzwoniła ta pani, która chciała jednego z maluchów(tego z czarnym noskiem) a ma być dopiero jutro po południu w Iwnie i teraz nie wiem czy jak załatwię kogoś do pomocy w łapaniu to mam dzisiaj łapać i rodzinka jedzie do fundacji i czekać do jutra na tą panią. Muszę wszystko ustalić no i nie mam pomocy w łapaniu:( Szukam chętnych
  18. Kado , Twój mąż jest The Best!! Ale się uśmiałam:)
  19. Jaki mądry rojber:) i w dodatku ŚLICZNY
  20. Ja teraz załatwiam kogoś do pomocy w łapaniu bo ani może najwcześniej w niedzielę a każdy dzień zwłoki to ryzyko,że ktoryś z maluchów nie da rady. Tak było w przypadku śnieżnych dzieci, były trzy a następnego dnia już dwa:(
  21. Dziękuję, może akurat któryś z moich kocurków przypadnie Pani a raczej Jej koteczce do gustu:)
  22. Rzeczywiście głupio wyszło, ale [COLOR=darkslateblue]ani[/COLOR][COLOR=black] sama może potwierdzić jak moje stworki mają dobrze i w życiu nie wyrzuciłabym żadnego kota. Nawet w nocy przy minus 10 potrafiłyśmy chodzić z podgrzanym mlekiem i karmić koty[/COLOR]
  23. Już wyjaśniam: Ta Śnieżka, która jest u Pani Doroty to jest ta biedulka co miała chore oczko a ta poprzednia jest u mnie już na stałe. Ta "moja Śnieżka" to jest ta kotka, którą mi pewna fundacja zwróciła nagle i nie dała w sumie wyboru bo usłyszałam "to niech ją pani wypuści jak nie ma pani co z nią zrobić", dziwne podejście ludzi, którzy kochaja zwierzęta. Dawałam ogłoszenia, Pani zrobiła apel, ale kicia została jednak u nas. Nie wiem jak była trzymana w tamtym rzekomym dt skoro miała odparzenia, jak zapytałam to podobno miała na sobie jakieś szelki. Dziwne, nie wiem czy taka jest procedura, ale już nic nie chcę mieć wspólnego z tamtą fundacją. Nie obiecuje się dt a potem zwraca koty jak jest jakiś problem. Fakt wysterylizowali dwie kotki, ale miały tam juz zostać w dt a nie nagle dostaje telefon tydzień po tygodniu że dwie kotki w sumie znowu wrócą tam skąd były zabrane. [COLOR=mediumturquoise]Ani[/COLOR] wzięła czarno-białą kotkę a ja właśnie Śnieżkę. Niepotrzebnie robiłam zamieszanie i prosiłam Was o pomoc za co jeszcze raz przepraszam, ale miałam akurat wyjazd i nie myślałam racjonalnie, nie wiedziałam co robić. Wiadomo,że nie wypuściłabym jej na ulicę bo to pewna śmierć. Kicia właśnie smacznie śpi w swoim domku z drapakiem. Kotka jest bezpieczna i bardzo dobrze dogaduje się z moimi kocurami. Było, minęło.
  24. Supergoga jak zawsze niezawodna! Mamusię da radę złapać, przychodzi na jedzonko, mruczy i daje sie pogłaskać. Tylko trzeba ją złapać w grubych rękawicach (takowe posiadam) bo nie znam jej reakcji, do tej pory była dzika. Z pewnością nie jest taka łagodna jak Śnieżynka, która bez problemu praktycznie sama weszłą do transporterka, ale od czasu urodzenia maluszków bardzo się oswoiła. Ja mam dwa transportery duży i mały. Do tej pory łapałyśmy najpierw maluchy a potem mamę i dokładałyśmy małe do mamusi, tylko te "maluchy" mają juz z 6tyg i nie wiadomo jak szybko potrafią uciekać. Są 3, o ile wszystkie mieszkają w tej oborze. Ja też mogę dorzucić jakiś grosz bo wiem ile to wszystko kosztuje. Właśnie , łatwiej jest trzymać jednego kotka niz mamę z małymi. Może ktoś pomoże. Jeżeli wszystko się uda z tym tymczasem trzeba zgrać termin i łapać.
  25. Przecież Diabeł to taki wojownik. Muszę poszukać to stare foto gdzie miał rozwalony ogonek i zobaczymy który jest który. Diabolin ma mniejszy krawat
×
×
  • Create New...