miki27
Members-
Posts
459 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by miki27
-
Wczoraj spostrzegłam przy dworcu PKS w Poznaniu czarnego kotka. Pobiegłam do sklepu po suchą karmę i puszkę. Kotek podbiegł do mnie, smacznie zajadając jedzonko, aż tu nagle przybiegły jeszcze dwa kotki, pręgusek i biały w łatki. Mam pytanie: czy ktoś dokarmia te bezdomne koty z dworca pks, ponieważ ja w miarę możliwości gdy jestem na dworcu daję Im suchą, ale nie jestem w stanie codziennie tu przychodzić i Je dokarmiać poza tym są bardzo głodne i potrafią sporo spałaszować:( Jest już bardzo zimno a to dopiero początek bo zima wkrótce, a co się z tym wiąże śniegi i okrutny mróz. Kotki znajdują się przy takiej ruinie koło dworca za siatką. Nie jest to fajne miejsce dla Nich. Tłum, hałas, ogólnie nieciekawie. Chciałam jakiś koc tam zanieść ale słyszałam, że to nie jet dobry pomysł ponieważ nasiąknie i jeszcze Im zaszkodzę, najlepiej sianko, ale do tego potrzebna jest budka. Miejsce jest ogrodzone metalową siatką i tylko pod spodem można wsunąć tam jedzenie, wejść sie nie da bo furtka zamknięta na klucz. Te koty mnie prześladują:) chyba wiedzą komu mają sie pokazać, szukając pomocy. Totalnie nie mam pojęcia jak Im pomóc. Nie jestem tu codziennie, poza tym jedzenie dla trójki kotów trochę kosztuje(też mam swoje na wykarmieniu). Co innego jak jakiś biedak znajduje się w mojej wiosce, to zawsze można regularnie dokarmiać, w razie choroby doglądać i leczyć, a w tej sytuacji, gdzie kotki mieszkają 3okm ode mnie.... Ponownie pokornie schylam głowę z prośbą o pomoc. Myślałam,że po 7miesiącach szukania domku dla braci, później te maluchy sytuacja trochę się uspokoi, ale jak widać opieka nad bezdomnymi kotami jest juz mi pisana. BARDZO PROSZĘ O POMOC. [COLOR=#ff0000][B][SIZE=5]r o z l i c z e n i e[/SIZE][/B] [B]:[/B][/COLOR] ok. 80zł od dnia 15.11-12.12.11 sucha karma + puszki firmy Winston z Rossmana ( w międzyczasie otrzymałam wsparcie w postaci suchej karmy od Pani Alinki) i [B]ani (sucha karma i puszki)[/B] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/171/028ja.jpg/[/URL]
-
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Klaudus odezwij się! Nie można zmarnować szansy na dt! Zrób to dla Kubusia! -
To jakaś makabra jak się czyta. Niby XXI wiek a ludzi zachowuja się jak gdyby w Średniowieczu zyli. Na co buda? Gdybym nie mieszkała na wsi to rzeczywiście moze bym sie zastanawiała czy ci ludzie naprawde są tak głupi czy takich udją, ale po przeprowadzce z miasta na wieś wiem,ze to nie zadna ściema, oni naprawde wielu rzeczy nie kumają a to że koty zywią się tylko myszami a psu wystarczy suchy chleb wrzucony do wody to norma. Ciężko to jednak zrozumieć. Tacy to tylko dzieci potrafią robić i pić i biadolic jakto im źle w życiu. Kto myśli o zwierzakach. Mimo iż niedługo minie 6lat odkąd mieszkam na wsi nie potrafię zrozumiec logiki "wsiowych ludzi" jak pisał Szukszyn.
-
Kotka po śmierci właścicielki - już w DS
miki27 replied to supergoga's topic in Kotki już w nowych domach
Czy kotka już w ds? Jak wizyta? -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Każdy kot powinien spać w ciepełku. Wiem że najpierw ratuje się chore, ale takie Tulinki tez powinny być objęte ochroną, pilnym zabieraniem z ulicy bo te chamy wynudzone, schlane tylko szukają "rozrywki" i nekają zwierzęta. Czy mało petycji juz było podpisywanych, reportaże, telewizja i nic. Za zabicie zwierzecia powinno sie być normalnie sądzonym jak za zbrodnię na człowieku, to przeciez tez istota, która czuje. W tym chorym, opętanym bezprawiem kraju zwyrodnialcy i psychole chodza na wolności a jak głodne dziecko ukradnie bułkę to ma kłopoty. -
Dwa czarne wykastrowane kocurki szukają dt/ds
miki27 replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Oj tam, oj tam. Pomoc zwierzętom powinna być normą, zwłaszcza na wsi gdzie naprawdę ciężko jest mi się przebić z filozofią życiową,że kot, pies czuje jak człowiek i powinien być godnie traktowany a przynajmniej niech człowiek mu nie szkodzi. Większośc tych biednych zwierząt sa biedne właśnie przez człowieka. -
Nie robie tego wszystkiego dla słów uznania, czuję że mam na tym świecie misje do spełnieia. Może w poprzednim życiu byłam kotem... kto wie. Koty to moja pasja, życie, WSZYSTKO. Niespełnione marzenie o weterynarii... teraz juz jest za późno na naukę, dlatego chociaż w taki sposób pomagam zwierzakom, karmię, leczę jeszcze żeby było pomieszczenie, choćby mały pokoik na trzymanie tymczasów to już mi niczego do szczęścia nie trzeba. Czytałąm historie Smoka i tych biednych kociaków Agi. To prawda, na wsi suchy chleb maczany w misce z woda to norma. W piątek jak byłam na budowie to był taki pewien pies pilnujacy budowy, "pani nie podchodzi bo ugryzie", pies sie na mnie rzucił, ale żeby mnie polizać, nawet roku nie ma,żebra widać, dostał puszke mokrej to połykal w całości, łańcuch krótki. W sobote znowu tam jedziemy. I tez dupa, bo co mam facetowi psa ukraść, ma go do pilnowania i jak nawet tego sie zabierze to weźmie kolejnego ze schronu, że tez nie ma żadnej weryfikacji kto i po co bierze psa. Dlatego nam do standardów choćby jakie panują w Niemczech nie mówiąc już o USA gdzie pies czy kot ma swój boks, są zadbane i mają co jeść.
-
Marzenie umierającego SMOKA..Smok odszedł za TM.. :(
miki27 replied to _Aga_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też walcze z ta wiejską ciemnotą. Ostatnio ojechałyśmy na budowę a tam łagodny piesek przykytu łańcuchem ma pilnować a w misce suchy chleb wrzucony do wody.... Jak to boli dlaczego zwierzęta mają cierpieć przez ograniczone umysły ludzi? To już lepiej chyba żeby luzem biegał -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Ja juz mam noc z głowy po przeczytaniu tego wpisu. Dosłownie ukręciłabym gnojowi to co dla każdego kolesia(bo przypuszczam ze to koleś)najważniejsze. Nie wiem co trzeba mieć we łbie żeby coś takiego zrobić, pewnie jakas patologia od małego molestowana czy coś i wylewająca swoje niezbyt udane dzieciństwo na biednym kotku. Agresor mi się okrutny załączył. Wiadomo,że kastracja i szczepienie to podstawa bo później chcąc ratować jednego możemy swoją gromadkę w domu zarazić. A mój pierwszy kicio jak go wziełam i nie miałam pojęcia o kotach i nie był kastrowany to jak mi się zeszczał do łóżka to myślałam,że padnę przez ten odór. -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Ok. współczuję. Ktoś musi przejąć tą sprawę bo dziewczyna sama nie da rady. Ja z kolei w tygodniu codziennie do ieczora i w domu przed 22. Oby się udało. Kubusiu wytrzymaj! -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Napisałam sms do Klaudus,żeby pilnie weszła na forum bo jest poomoc oferowana tylko niezbędny jest Jej odzew. -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Napiszę PW do Klaudus i to zaraz albo sms bo nr podała. To na wątku miau trzeba napisac do CatAngel i ona robi wątki, koniecznie poprosić o banerek bo to jest moim zdaniem lepsze jak forumowicze udostępniaja tak jak Ty Basiu Droga moje Czarnulki. Ja mieszkam za daleko bo gdyby to był Poznań to pewnie Kicia bym zgarnęła choćby do tego Iwna i niech chłopak mieszka w tym parku,ale miałby regularne jedzonko i moją miłość resztą bym się zajęła. Niestety,żeby osiągnąć sukces w postaci tymczasu potrzebne jest zacięcie do sprawy i ja je mam. Nieraz już mi nerwy z niemocy puszczały, niecenzuralne słowa się cisnęły i łzy napływały do oczu ze złości, ale sukces okupiony jest nierzako bólem emocjonalnym.Ktoś musi przejąć tą sprawę bo Kocio zginie. Trzeba jakis apel zrobić do ludzi z okolic tej Pszczyny, ja nawet nie wiem gdzie to jest. -
Dwa czarne wykastrowane kocurki szukają dt/ds
miki27 replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Tak w końcu bezpieczni:) Pani Tereska to bardzo kochana kobieta. Sama ma problemy z chodzeniem, ma łącznie z Braciszkami 7 kotów i psa, ale ma ogromne serce i przygarnęla do swojej gromadki moje czrnuszki. Pomagam Jej jak mogę, to znaczy chodze z Nimi do weta, przywioze karme, piasek. Dobrze,że mam stały kontakt z Kiciami. We wtorek do weta i fotki Diabełkowi będę robić.No i o szczepieniu muszę pomyśleć, pewnie w przyszłym tygodniu Ich zaprowadzę. Niestety Poznań teraz rozryty i trzeba 2o min z buta ciągnąć do weta z takim przeszło 5kilowym Smokiem:) Trzeba jakoś pomóc Klaudus w ogłaszaniu Kubusia! Strasznie się o Niego boję, wygląda jak moja kicia(mam jedną dziewczynkę i 2 czarnych chłopaków) Trzeba ciągle prosić, pisać, dzwonić żeby akurat wbić się w jakiś tymczas. Ja nieraz ryzykuję jak było w przypadku Braci, jeden miał dt a drugi musiał czekać, ale prośby, błagania, oferowana pomoc w opiece nad Braćmi przyniosła pozytywny rezultat -
Sprawę można uznać za zamkniętą, ponieważ były cztery a nie jak myślałam pięć małych, dwa za TM:( boli, bo zginęły w tragiczny sposób, czarna kicia w dt i pingwinek, którym opiekuje się ten starszy pan po tym jak go uświadomiłam jak tu jest niebezpiecznie i żeby przygarnąl malucha i otoczył opieką. Sprawę uważam połownicznie za udaną, ponieważ dwa musiały zginąć, żeby znalazła się pomoc dla pozostałych.
-
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Tymczas dla Kubusia to priorytet! Klaudus musiałaby poprosić kogoś kto ma więcej czasu od Niej,żeby powklejał zdjęcia, wykupił ogłoszenia, banerki, gumtree. Pani,która mi pomogła sama mnie znalazła na gumtree i ofiarowała pomoc. Forum to za mało. Walka o tymczas jest żmudna i wymaga dużo czasu, energii i nerwów. Ja naprawdę ciężko musiałam walczyć o tymczas. Dlatego Kalaudus potrzebuje pomocy w ogłaszaniu Kubusia. Nie można przejść obojętnie, bo mu jakiś kretyn krzywdę w końcu zrobi, Kocio zamarznie albo jeszcze coś Mu się przytrafi. Ta historia musi mieć szczęśliwe zakończenie! Kubuś to wyjątkowo mądry kotek, sam próbuje szukać sobie domku skoro on sie nie zgłasza. Pytać znajomych w okolicy o ciepły kacik! -
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Ja pier..lę co za sqrw...n to zrobił?! Zrobiłabym gnojowi to samo! Dlatego trzeba błagać ludzi o pomoc bo ja rozumiem stawiać domek jak są na to warunki ale ludzie są teraz tak podli,że jeszcze by Go podpalili w nocy, nic nie wiadomo. Kubulku do domku, PILNIE! A może są jacyś wolontariusze, znajomi którzy dadza Mu ten rymczas a utrzymanie Kicia np z bazarków, czy pomocy fundacji. Myślę o Tobie, Kubulku! Samo forum to mało, generalnie tymczas to setki maili do fundacji, zagadywanie znajomych, ciągle trzeba działać, mi to pół roku zajęło zanim bracia znaleźli tymczas, Kubus nie może tyle czekać. POMOCY! Potrzebne wydarzenie na FB, zdjęcia, i ciągłe prośby. -
Dwa czarne wykastrowane kocurki szukają dt/ds
miki27 replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Bracia juz razem w dt! We wtorek Diabełek idzie do weta i zrobimy foty,żeby kocurki znalazły taki kochający domek już na zawsze. Pani, która sie nimi opiekuje mówi,że Węgielek przyszedł przywitać sie z Braciszkiem i zaczął mruczeć:) -
Za późno:( Poszłam dzisiaj z ani po tego chorego kota bo na jutro była już umówiona wizyta Agape miało zabrać kociaka, a kot nie zdążył doczekać jutra. Umarł, biedny, chory, sparaliżowany maluch, opuszczony, niekochany. Znowu za późno.... Tak to już jest gdy w sytuacjach na cito trzeba czekać....... Na miau pewna forumowiczka zarzuciła mi nawet,że ja wymyślam sobie takie historie. Tak, z pewnością bo z braku zajęć czerpię satysfakcję z cierpienia kociaków. To jakiś absurd! Może powinnam robic zdjęcia trupów i załączać jako dowód?! Niektórzy nie dosyć że palcem nie kiwną to jeszcze potrafią człowieka w tak tragicznej sytuacji dobić.. Brak słów. Nie mam ochoty juz nawet pisać bo to wszystko mnie zdołowało, już 2 koty zmarły bo przeciez trzeba czekać.... :( :( :(
-
Bezdomny,przeganiany,bity Kubuś dzięki Tamb w DS!!! ;)
miki27 replied to Klaudus__'s topic in Kotki już w nowych domach
Basia ma rację! Ulica to nie miejsce dla miziastego kota! Takie tulinki mają najgorzej bo ufają głupim ludziom i przez to może stać Mu się krzywda. Poproś fundację w Twojej okolicy o pomoc, trzeba dużo pisać i prosić, ale w końcu pomogą jak widzą że Ci zależy. -
Tak. Niestety 1 juz nie żyje, drugi chyba też musiał zostać uderzony przez samochód, ponieważ ciągnie tylne łapy tak jakby miał niedowład, jest jeszcze czarnuszek, słodziak, ktory zasnął mi w transporterku, ale Go wypuściłam bo nikt go nie chce i pingwinek. Były przeniesione pod dom takiego pana, który też ma koty, ale jest dziura w siatce i te Bąble wychodzą, poza tym boją się tych dorosłych kotów i siedzą cały czas przy siatce, przy ulicy. Ten maluch musiał mieć prawdziwego pecha ponieważ ruch tutaj jest stosunkowo mały a On zginął. Tylko jak wieczorem tam szłam to prawda jest taka,że jak takie maleństwo nagle wyskoczy z krzaków to samochód nie zdąży się zatrzymać. One chodzą gdzie chcą, po szosie, chowają się też w kukurydzy to jest makabra bo jak ktoś to skosi w końcu to nie chcę nawet myśleć co będzie z małymi jak akurat tam będą siedzieć:(.....
-
Po parku chodzą kocie dzieciątka. Nie wiem dokładnie ile Ich jest, chyba została 3.... została, ponieważ w zeszłym tygodniu na ziemi w kałuży krwi leżał maluszek z roztrzaskaną główką, poniósł śmierć na miejscu. Dzisiaj zauważyłam,że kolejne kicio jakoś dziwnie ciągnie nóżki, widocznie też został uderzony, ale miał więcej szczęścia tylko jakie to szczęście skoro ma chyba uszkodzone tylne kończyny. Jest jeszcze czarny kicio i pingwinek. Mają jakieś 3miesiące. Proszę o pomoc dla nich zanim wszystkie zginą. Ja chodzę je karmić tylko w weekendy, sa małe chude, głodne, potrzebują pilnie pomocy, jest zimno a jak spadnie śnieg to zamarzną. One maja mało czasu bo już robią się dziki powoli. [URL]http://imageshack.us/content_round.phppage=done&l=img252/5835/hpim3735.jpg&via=mupload&newlp=1[/URL]
-
Dwa czarne wykastrowane kocurki szukają dt/ds
miki27 replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Nie ten czarnuszek, tylko kolejny z rodzeństwa. Pisałam,że ich jest chyba 4 nie wiem bo myślałam,że ten czarny jest najmłodszy a dzisiaj siedział z nim jeszcze taki mały pingwinek wtulony. Do fundacji to ja już od dawna piszę, ale tylko Animalia pomaga jak może a reszta dupą się wypięła, bo nie wierzę,że od kwietnia nigdy nie mają miejsca a co z tzw. kolejkami, moje koty czekają od kwietnia w kolejce i nigdy nie ma dla nich miejsca. Nikogo nawet nie wzrusza fakt z tymi maluchami,że jeden już zginął śmiercią tragiczną, drugi ma łapy przetrącone, ale mam cierpliwie czekać,aż je wszystkie ktoś rozjedzie albo zabije, jak będą miały szczęście to przeżyją zimę będą duże i już nikt ich nie zechce i tak w kółko będą się mnożyć. Mi już psycha siada bo niestety jedna osoba tego nie ogarnie, nie ma pomocy znikąd, tylko dobre rady i najczęściej ludzi nawet nie z Poznania. Rady typu "to weź te małe do domu" mnie rozwalają bo kiego diabła prosiłabym się wszystkich i wiecznie żebrała o pomoc jakbym mogła je wziąć. Widocznie mam stopniowo patrzeć jak na moich oczach giną kolejne maluchy i "problem" znalezienia domu sam sie rozwiąże. Sorry, ale po dzisiejszym dniu tarzania się w piachu, patrzenia na niedolę tych malców i tłumaczenie Diabełkowi że kolejną noc ma spędzić na drzewie bo Go nikt nie chce mnie przerosły. Każdy ma swoją wytrzymałość. Do Natalii nie pisałam bo mnie nie stać żeby zasponsorować cały zestaw tj, robaki, pchły , szczepienia a potem co na dwór z powrotem bo nic nie jest pewne. odezwała się jakaś Kasia ale kot na tymczasie(!) miałby być wychodzącym. Dobra kończę bo jestem dzisiaj na maxa rozbita tym wszystkim,że nie będę swoich frustracji tu przelewać. DIABEŁKU musisz mieć siłę,żeby przetrwać.