-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
Jakie macie fajne te imprezy, zazdroszczę! U nas ani jednej... :( [url]http://i878.photobucket.com/albums/ab341/monika1910/516aff04-c498-4a0b-b3c2-4f5aedf3c3b7_zps5ce35c45.jpg?t=1404055861[/url] :lol: jak śmiesznie wyszła :D
-
Dzięki Dziewczyny, lubię mieszkać tu, gdzie mieszkam :D Dzisiaj my też nie spotkaliśmy zbyt wiele ludzi, a dziwne, bo się nie zapuszczaliśmy w dzicz, zresztą nawet na mieście niewiele, a przecież taka piękna pogoda... Za to gimbazy trochę, cóż wakacje ma i się nudzi. Marta, nie byliśmy i mocno nad tym ubolewam :(. Cóż, nie wyszedł wspólny spacer z przyczyn ode mnie niezależnych, ale mam nadzieję, że wkrótce to sobie odbijemy.
-
E tam, wierzę że Sonię da się odkręcić na polowe zwierzątka. Roztocze wita :) Dziki nie są straszne, nieraz chodzi się po miejscach ich wędrówek w nocy, jeszcze żaden mnie nie zjadł :p Za to bałabym się łosi. Saren zawsze widziałam sporo, w tym roku jakoś niewiele, ale nie wiem czemu.
-
Dla mnie Ejden jest idealny, ale ja się na chartach nie znam :D Trzymamy kciuki za plany, koniecznie zdaj relacje jak dojdzie do ich realizacji. Nowe zastosowanie klatki :p
-
Mam dwie takie rasy, co sa na liścię "mieć muszę": 1. użytek ON. 2. working aussie. Do tej pory się przed 1. broniłam, ale cholerka no... tylko na ONy dostaję ślinotoku, kiedy widzę je w pracy :loveu: IPO :loveu: Obi :loveu: Choć pewnie sobie tak gdybam, a ostatecznie polezę do schrona i wyciągnę jakieś schizowe COŚ :eviltong: Przepraszam za OT. To koniec już. Chodźmy, Dziewczyny na PW. ;p
-
[quote name='Baski_Kropka']Bardzo mi tu brakuje fajnego lasu i mega wszystkim zazdroszcze, co las mają pod nosem...[/QUOTE] Zapraszam do siebie :D
-
A ja tak nie myślę - uważam, że akurat dobrze jest, gdy potencjalny DS bierze pod uwagę każdą możliwość. Nawet taką, że pies nie będzie super przy innych. I choć jestem przeciwniczką izolowania psa od gości, to rozumiem, że czasem jest taka potrzeba. Oczywiście jeśli ktoś od szczeniaka zamiast uczyć manier, wsadza go gdzieś, bo przeszkadza przy gościach to coś jest nie tak... ;)
-
Wybaczcie, ale przypięcie psa to żadne rozwiązanie, pójście na skróty i tylko wygoda i lenistwo właściciela, nic więcej. Psa to niczego nie nauczy, a tylko narazi go na większy stres niż kratka. Przypięcie jest najgorszym rozwiązaniem. Tak czy inaczej jestem za tym, by uświadomić domek, że pies wymaga pracy, a nie go potępiać.
-
łał, świetne wyniki, gratuluję ;) Zwłaszcza, że nie spodziewałaś się tego. U nas niemiecki też jest na żenująco niskim poziomie. Chciałam go zdawać na maturze, ale chyba zrezygnuję, nie ma szans, bym go zdała z tą nauczycielką ;) W takim razie czekamy na fotki :D
-
Wtrącę się. Jeśli pies polubi budę, będzie do niej przyzwyczajony, to dla niego nie zrobi wrażenia, że zostanie zamknięty kratką. I o wiele lepszy będzie miał komfort psychiczny niż przywiązany na sznurku. Psy inaczej postrzegają norki, zamknięte miejsca niż my, one czują się w nich komfortowo, to dla nich azyl. Owszem, zrobienie kojca na wyjątkowe sytuacje byłoby lepszym pomysłem (o ile pies do niego przyzwyczajony będzie), ale z tą kratką to niegłupi pomysł. Tylko - no właśnie. Pies musi od początku być uczony, że buda jest suuuper, że to jego azyl, na początku delikatnie przymykać, potem coraz bardziej. Postępować tak, jak w przypadku przyzwyczajania do klatki. I to wymaga czasu, nie można psa wrzucić i zamknąć. Tylko szczerze mówiąc ten czas, który przeznaczymy na nauczenie, że kratka oznacza spanko i relaks, a nie izolację za karę, można przeznaczyć na naukę grzecznego leżenia podczas, gdy przejmujemy gości i zachowania się w tych wyjątkowych sytuacjach. Ot, leżenie grzeczne w budzie, ale bez kratki. Ja nie jestem przeciwniczką budy, kojców, klatek, ale nie widzę sensu kratki skoro czas jaki przeznaczy się na przyzwyczajanie do niej psa, można poświęcić na naukę odpowiedniego zachowania bez niej. I pytanie kolejne - co robić w awaryjnych sytuacjach do czasu aż Rija się nie przyzwyczai?
-
Jeden las skupia właśnie debili, rodziny, psiarzy... To ten las prowadzi w malownicze miejsca, są ścieżki edukacyjne, rowerowe, narciarskie itd, itd. My czasem po nim chodzimy, szczególnie gdy na dworze -20*C lub chociaż deszczyk, bo wtedy następuje przesiew potencjalnych idiotów, jedynie wytrwalszych sportowców czy psiarzy można spotkać po drodze, ale oni bardzo szkodliwi nie są. Za to las, przy którym mieszkam (no okej, mam do niego 10min drogi :p) już aż tak oblegany przez ludzi nie jest ;). Jedynie można spotkać tam młodzież i różnych psychopatów, ale i tak go lubię i tam się zapuszczamy. Na szczęście im dalej wgłąb, tym żywego ducha nie uświadczysz. I dobrze. Nie wyobrażam sobie codziennie użerać się z ludźmi czy w ogóle nie spędzić chociaż chwilki w lesie. Dzień bez lasu to dzień stracony :p
-
Udanego spaceru :loveu: Wróć z fotkami :eviltong:
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Ty$ka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że zdałam :) Dziękuję, wakacje spędzę jak najlepiej. Wspaniałe relacje. Widać, że swój trafił na swojego. Sonia jest cudowna, nic dziwnego, że trafiła do domku ze "złotymi klamkami" :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Ty$ka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ja też raczej jestem indywidualistką, lubię towarzystwo ludzi, ale o wiele bardziej potem od nich się odciąć. ;) Spacer Waldka z Patem się odbył? :p -
Jak on napitala na tym filmiku! Łał! Fotki suuuper, bardzo mi się podobają :D Ten charci uśmiech i wywalony język to typowe dla chartów chyba :D
-
Fabian mi się podoba, jest świetne. U nas też był spór o imię. Tzn. moi rodzice mieli problem z nadaniem mi imienia. Miałam być Jagoda albo Martyna, a tata chciał Justyna. Ostatecznie padło na Jagoda, ale gdy się urodziłam Tata mnie zarejestrował jako Justyna :siara: I tak już zostało.
-
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-L4QTa5k26Hw/U6_T-BOKJSI/AAAAAAAAAZ8/pBtc9TPURPw/w422-h563-no/Zdj%C4%99cie0138.jpg[/url] wspaniałe foto :) Fajny duet tworzycie z Viki :)
-
A u nas jest PIĘKNIE :loveu:
-
Wynoś się z dogo, pieścisz grzecznego pieska prądem :diabloti: A tak poważnie - trzymam kciuki za szkolenie. Nie jestem przeciwniczką OE, jeśli jest używane świadomie, przez odpowiednie osoby, powodzenia! Katastrofa z tym mięsem... co za tupet sprzedawcy... Współczuję Ci, że musisz się z nim użerać.
-
[url]http://i1372.photobucket.com/albums/ag334/Blue_Meatloaf/DSC_0751_zps3fd0d636.jpg[/url] padłam :lol: Jaki czysty Lisek, ułała :D
-
Pingwinki... :loveu: Takie podobne do Demonka :(
-
I jak wyniki matur? :) Nie przywieźliście czasem z Roztocza niechcianych gości jak kleszcze? [url]https://lh3.googleusercontent.com/-2Q2o249CVxI/U6_S1f4W28I/AAAAAAAAD9M/mhogE_T9JcY/s634/DSC_0076-022.JPG[/url] jak śmiesznie wyszedł :lol: Biedny, na sznurku go trzymają. Asha ma świetne umaszczenie. :D
-
[quote name='leónowa']Teraz zauważyłam jest ogromna plaga kretów, w ostatnich dwóch tygodniach w różnych miejscach widziałam ok. 5 martwych, zaczyna być to dośc niepokojące, że giną wszystkie w jednym czasie.[/QUOTE] Szczerze mówiąc dopiero widziałam jednego martwego krecika. Faktycznie jest to dziwne, na zbieg okoliczności to nie wygląda... [quote name='agutka']Piękna wyprawa w piękne okolice :loveu: a jak z kleszczami? mój ostatnio mimo obroży miał łażących kilka na sobie:roll:[/QUOTE] Dzisiaj planuję większą, ale już po południu, nie lubię o 14 wychodzić do lasu, bo debile korzystają z pięknej niedzieli... Kleszcze są, ale jakoś tfu tfu się uspokoiło. Ostatnio wyjęłam jednego napitego, ale to dość dobry wynik. Zaraz potem dałam psu Fiprex, bo akurat mijało 3tyg od poprzedniej pipetki i na razie kleszcze z głowy, oby jak najdłużej, bo ciągle włóczymy sie po lasach, kleszczy sporo i to tych paskudnych z chorobami...
-
Myślę poważnie o użytku. Czasem co prawda mówię, że nieee chcęęęę, ale nie wyobrażam sobie mieć innego psa. Wszystkie inne mają w sobie coś, co mi się nie podoba. No jeszcze ozzik mógłby być, ale bałabym się, że porównywałabym do swojego kundla, który bardzo charakterem przypomina znane mi aussiki ;)