Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Jak zawsze - jestem oczarowana Vitkiem, i zdjęciami :)
  2. Cudeńko :)
  3. Uważam, że nie ma co się spieszyć. Lepiej dla psa, by dłużej czekał na TEN dom, aniżeli domek okazał się nie tym, co trzeba...
  4. Krok po kroku i sunia zaakceptuje obróżkę - szczególnie, że jest pod Waszą opieką ;)
  5. Cieszę się, że dałaś znak życia :). Do rad gallegro dodam tylko tyle, że psy nie robią nic na złość ;). Każde ich zachowanie da się wytłumaczyć.
  6. A u Boryska cisza :( [QUOTE]Borysek je sobie codziennie preparat na stawy i zaryzykuje stwierdzenie, że mu się poprawia [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_jupi.gif[/IMG] Przynajmniej na tyle żeby sobie raz na jakiś czas poskoczyć susa albo dwa, po schodach przed domem to biega tak szybko, że mało co się nie zabije (coby zdążyć zanim mu się drzwi przed nosem zamkną). Spacerki powolutku wydłużamy, jeszcze trochę a będziemy robić ze dwa kilometry [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_faja.gif[/IMG] Nawet zaczyna się przekonywać do zabawy z suczkami, aczkolwiek one mu nie wierzą, bo już kilka razy dostały od niego po uszach przy próbach zaczepienia pryka. Najbardziej to mi się podoba jak przychodzi pora spaceru, biorę smycz do ręki a on aż podskakuje i piszczy ze szczęścia, a w stronę furtki tak zasuwa, że już raz mnie wywalił [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_lol2.gif[/IMG] Nie boi się już samochodów, wcześniej prawie go z rowu wyciągałam jak coś przejeżdżało obok teraz kozaczy, odwraca się tylko spojrzeć czy aby na pewno jestem za nim i daaawaj obszczekać chama!! Wczoraj aż rowerzyści przejechali sobie na drugą stronę drogi, bo Borysek im powiedział co o nich myśli [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_rotfl.gif[/IMG] Odłamy niestety ruszają się cały czas i tak już zostanie, nie boli go i coraz częściej podpiera się na chorej nodze, ostatnio nawet biegał na czterech, a skubany jak się rozpędzi to ciężko go złapać, a jeszcze jak leci z górki (siłą rozpędu) to w ogóle bez szans. Coraz większy się robi z niego misiak i przytulak, ale swoje w głowie ma, taki zakapior z niego [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] No i stara się stylizować na psa domowego - każda okazja jest dobra żeby się załadować do domu i zainstalować na kozetce, oczywiście wskakuje na materacyk jak młody bóg, ale jak się oczekuje od niego zejścia to jakoś tak kombinuje, tu źle zejść, tu nie wygodnie, tam coś nie tak, dochodzi do tego jeszcze głuchota i ślepota wybiórcza, czasem też po prostu udaje że śpi, chwyta się już każdego możliwego sposobu [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] W domu nie brudzi, nie niszczy nic, czasem tylko kradnie jakiegoś miśka szczególnie jak się go wywala na dwór, tak na pocieszenie chyba.[/QUOTE] [QUOTE]Z nowinek: wariat próbuje wymuszać jogging na spacerku [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] A w domu zaczyna popylać po schodach... Będę musiała wyciągnąć starą bramkę dziecięcą, żeby sobie chłopak krzywdy nie zrobił, bo chyba nie dociera do niego, że nie może się przemęczać...[/QUOTE]
  7. Podniosę :)
  8. Nasza agresja do psów jest powoli opanowywana. Kiedy pierwszy raz przywitał się z psami i psy się rozeszły, a nie zaczęła się jatka cieszyłam się jak dziecko :) [video=youtube;R-SuHSZqys4]http://www.youtube.com/watch?v=R-SuHSZqys4[/video] Stumilowym krokiem było natomiast, gdy M. zaczął z psem symulować zabawę! Po prostu pękałam z dumy :) [video=youtube;d0WcNGKH7fY]http://www.youtube.com/watch?v=d0WcNGKH7fY[/video] Jednak niedawno (w ubiegły czwartek) czekała go prawdziwa przeprawa. Zupełnie niespodziewanie, gdy sobie sztuczkowałam z Morusem nadleciało COŚ i uszczypnęło w zadek M. To COŚ nie wyhamowało i robiło wielkie kółka, powoli przybliżając się do Rusińskiego. W pewnym momencie zaczął szczekać, warczeć, piszczeć. A więc to PIES! Morus całkowicie zdezorientowany czekał na moje pozwolenie. Po moim "OK" zaczął bawić się z psem. Ale czy tylko? Nie. Spróbował ustalić hierarchię. Podkreślić, że to ON rządzi. Jednak Świr nic sobie z tego nie robił. A wręcz przeciwnie - podszczypywał, gryzł, warczał - jak to szczeniak z ADHD ;P. Zastanawiałam się kiedy M. wybuchnie i go ustawi do pionu. Czekałam dość długo. W końcu zaczęłam nagrywać filmik. I wiecie co? Ten Upierdliwiec nie zalazł za skórę Morusowi. Pierwszy raz od wieki wieków nie był taki cierpliwy. Nie mówiąc o tym, że zawsze bawiąc się z samcem wcześniej czy wcześniej wybuchał (o ile nie zdołałam go odwołać, zająć czymś innym). Ja już dawno bym Upierdliwcowi pokazałabym, gdzie jego miejsce. A M. nic. Później wręcz błagał mnie, żebym zabrała od niego TO COŚ. Kilka razy warknął ostrzegawcze, ale tylko tyle. Nie pokazał zębów. Nie wybuchnął. Był spokojny. Nie spodziewałam się tego po nim. Szybciej bym uwierzyła, że da spokój jakiemuś spokojnemu samcowi, ale nie tak energicznej pchle! Nawet nie wiecie jak pękam z dumy :D. [video=youtube;6-0bK9CocVY]http://www.youtube.com/watch?v=6-0bK9CocVY[/video] [video=youtube;HvgCXaRjH5s]http://www.youtube.com/watch?v=HvgCXaRjH5s[/video]
  9. Czytam, czytam... i nie wierzę... jak mogą stąpać tacy ludzie po Ziemi? A za Maszę 3mam kciuki. Będzie dobrze :)
  10. Aż dziwne, że jeszcze nikt jej nie wypatrzył...
  11. W takim razem kciukowanie rozpoczęte :)
  12. W końcu ktoś go wypatrzy. Ja w to wierzę :)
  13. Wprost ideał :)
  14. Przeczytałam cały wątek. Jestem pełna podziwu tego, co robicie. Niestety, finansowo Was nie wesprę, ale mogę wspierać duchowo ;).
  15. Boziu, a co to za smutne cudo? [url]http://img593.imageshack.us/img593/9299/77563146.jpg[/url]
×
×
  • Create New...