-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
ALARM - "powrót" z adopcji! psiaki mają domki ! :-)
Ty$ka replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Witam z rana. -
Tragedia-psy umierają powoli z niedozywienia !!!!!
Ty$ka replied to zadra's topic in Już w nowym domu
Witam z rana! Przesyłam ciepłe myśli! -
Tak się zastanawiam nad hotelikiem u Murki - blisko jest, więc koszt transportu nie byłby duży... tylko pytanie czy Murka ma jeszcze miejsce.
-
[quote name='Cantadorra']Hotel terier przeprowadza się do nowego miejsca i będzie miał wolne pomieszczenia.[/QUOTE] Sprawdzony to hotel? No i kwestia kwoty za miesięczny pobyt w hoteliku...
-
[quote name='DORA1020']huski po tygodniowej nieobecnosci znowu na ulicy:-([/QUOTE] Kochani, przetrzymajcie hasiora jeszcze.... piesek ma już DT, transport też załatwiony, ale nie wiadomo, kiedy będzie można go przetransportować do DT. To kwestia paru dni. Miałam zrobić dzisiaj opis następnym psom, ale nie dam rady.... :( nadrobię to na weekendzie
-
Życzę Dracusiowi szybkiego powrotu do zdrowia :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Joker-okrutnie poraniony collie - już w nowym domu!
Ty$ka replied to cavani's topic in Już w nowym domu
A mnie allegro się podoba ;) -
Dojechaliście?
-
Znowu podniosę. Dziękujemy cioteczki za chęć pomocy.
-
Szczeniory już w domach, zbieramy na sterylke dla ich matki.
Ty$ka replied to Merys's topic in Już w nowym domu
Ile szczeniaków nie ma jeszcze domu? -
by takich zakończeń było jak najwięcej :loveu:
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ależ, Aniu - nikt nikogo nie zachęca do karmienia psa winogronem ;). Mój pies nigdy nie miał go w pyszczku i nigdy mu nie dam. Wolę wyjść na nadopiekuńczą mamuśkę niż potem sobie pluć w brodę ;) -
Jaki z niego gacek :lol:. Uroczy jest :loveu:
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ja też wychodzę z założenia, że jeśli jest wszystko z umiarem to nie powinno zaszkodzić ;) -
Bajka po przejściach -już w hoteliku u Murki..od dziś w DS!!!
Ty$ka replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki, aby wszystko poszło po naszej myśli i by Bajka żyła w tej bajce długo i szczęśliwie :) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Nie ma wiele informacji o tym na polskich stronach w internecie. Jednak jest o tym na wielu angielskich stronach. Również o tym nie wiedziałam, że winogrono należy unikać, nawet tego nie przypuszczałam, ale po przeczytaniu artykułu w Moim Psie zaczęłam czytać na angielskich stronach. O to kilka linków dotyczących winogron: * [URL]http://www.dogbreedinfo.com/grapeandraisin.htm[/URL] * [URL]http://www2.aspca.org/site/News2?page=NewsArticle&id=16645&news_iv_ctrl=1101[/URL] Tak w skrócie z tych stron: Po zjedzeniu większej ilości winogron i rodzynek u psa może ostatecznie dojść do uszkodzenia nerek, które nie leczone prowadzić może do bardzo bolesnej, strasznej śmierci. Rodzynki są bardziej skoncentrowane niż winogrona a co za tym idzie bardziej toksyczne/około 2 kg winogron równe jest około 0,5 kg rodzynek. Przy podejrzeniu ze pies zjadł duża ilość winogron lub rodzynek należy natychmiast udać się do weta. Weterynarz może podejrzewać zatrucie trutką na szczury. -
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Ty$ka replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Uczysz ją stopniowo? -
Dzisiaj opisik dla Janki i Zoi. Z tytułami u mnie ciężej, ale wymyśliłam coś takiego ;). Tytuł:[B] Czy naszym domem będzie cmentarz? Dwie piękne, uczuciowe suczki szukają domu.[/B] Cmentarz... to nie jest miejsce dla psa. A jednak ktoś nie czuł niesmaku, wyrzucając dwie, małe suczki na to miejsce. Zimno, głód, brak zainteresowania i schronienia... suczki, przerażone, zmarznięte i głodne przemykały chyłkiem wśród grobowców lubelskiego cmentarza. Od czasu do czasu ktoś rzucił chleb, ktoś ulitował się i zwrócił na nie uwagę. Jeszcze ktoś inny zrobili im prowizoryczne budy. Pomimo, że pierwsze poczucie głodu znikało, suczki nadal były głodne, zmarznięte, nieszczęśliwe. Budy szybko przemokły i przestały spełniać swoją rolę. Podczas słonecznych dni suczki wygrzewały się na pomnikach, jednak podczas zimnych, deszczowych dni nie miały gdzie się skryć. Suczki nadal nie miały swojego domu. Zapewne skutkiem tego było złe skojarzenia z psami cmentarnymi. Zapomniane, chodziły od grobowca do grobowca i żebrały o pomoc. W końcu ulitowała się nad losem psów cmentarnych Dobra Duszyczka i wzięła je do siebie. Wykarmiła, zadbała o nie... Okazały się cudownymi suczkami, które są tylko trochę pogubione na tym świecie. Pomimo, że w Domu Tymczasowym (woj. lubelskie) przeszły swoją metamorfozę na fajne, bardziej otwarte suczki, jeszcze nie mają swojego miejsca na Ziemi, a przede wszystkim miłości. A przecież im nic nie brakuje: są śliczne, grzeczne, rozumne. Brakuje im tylko ciepła domowego ogniska, miłości oraz domu, który nie porzuci, pokaże im, że świat nie jest taki zły. Takiego już na zawsze. Obie suczki są bardzo młode, mają 1,5roku - całe życie przed nimi. W dodatku są niewielkie, łagodne, śliczne i wysterylizowane. Zoja to czarno-biała suczka, pokryta gdzieniegdzie brązową sierścią. Ma ciemne, śliczne oczy, w których odbija się tęsknota za domem. Ze względu na swój niewielki rozmiar (waży 10kg), można ją wszędzie zabrać ze sobą, również może mieszkać w bloku. Jest sunią zjawiskowo piękną, towarzyską i łagodną. Uwielbia przebywać obok opiekuna, towarzyszyć mu w codziennych czynnościach. Bardzo potrzebuje bliskości człowieka, tęskni za swoim domem. Akceptuje inne pieski, lubi się z nimi bawić, dobrze się czuje w grupie psów, aczkolwiek może także być jedynym pieskiem w domu. Zoja szybko się przystosowuje do nowych warunków, jest suczką niezwykle radosną, miłą i przyjacielską. Nie przepada jednak za kotami. Jej towarzyszką jest czarna podpalana Janka. Również ma brązowe oczka, jest także sunią drobną, o lekkiej budowie i długich łapkach. Nie jest taka otwarta jak Zoja, potrzebuje czasu, by przekonać się do człowieka. Jest suczką, nieśmiałą, wrażliwą i delikatną, bojącą się ponownego porzucenia. Jednak po bliższym zapoznaniu się z człowiekiem, Janka staje się suczką wylewną, uwielbia głaskanie, uwielbia czuć się kochana. To bardzo uczuciowa suczka, łatwo ją wystraszyć lub stracić jej zaufanie złym, brutalnym traktowaniem, dlatego też trzeba obchodzić się z nią delikatnie, spokojnie, acz stanowczo. Tak, jak Zoja, lubi towarzyszyć opiekunowi w codziennych czynnościach, największą przyjemność sprawia jej, gdy może przebywać obok niego. Suczka akceptuje inne pieski, jest bardzo towarzyska. Może zamieszkać w bloku, jednak ze względu na jej ciepłolubność i delikatność nie nadaje się do trzymania w odosobnieniu, z dala od właściciela. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom i zdolności przystosowania się do nowych warunków (jej zasada to: "Byle gdzie, byle z właścicielem") nie ma większych problemów z zabieraniem ją ze sobą na wakacje, urlop, różne wyjazdy. Janka potrzebuje więcej wyrozumiałości ze strony właściciela, potrzebuje pokazania, że nikt już jej nie skrzywdzi. Janka nie dogaduje się z kotami. Kontakt: [EMAIL="babakawa@wp.pl"]babakawa@wp.pl[/EMAIL] , tel.664 500 434
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Podnosząc, nieco zaśmiecę wątek z nadzieją o pomoc... [url]http://www.dogomania.pl/threads/218939-Bard-ONkowaty-szczeniak-pozbyto-si%C4%99-go-jak-rzecz!-Jego-domem-jest-%C5%9Bmietnik?p=18139078#post18139078[/url] -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Ty$ka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem to winogrono jest trujące - na pewno jasne, ale ciemne to nie wiem... ;)