DT maja jeszcze tę dodatkowa zaletę, ze z jednej strony pies się socjalizuje, uczy sie domowych manier a wyzbywa schroniskowych nawyków, z drugiej - daje pewną wiedze o jego charakterze i łatwiej potem dobrać odpowiedni ds, żeby nie było zwrotów, częstszych przy adopcjach schroniskowych. Daj Boże, żeby to był jak najlepszy dom dla Malwiny, ale jak to się ma do wyrażonych przez Pana w rozmowie z Cavani poglądów, że "dla zdrowotności" każda suka musi raz w życiu mieć szczeniaki? Owszem, 30 lat temu taka teorie lansowali nawet weterynarze, ale od tego czasu nauka co nieco poszła naprzód i ta teoria poszła już do lamusa. A czy ktoś spytał nowych Państwa Malwinki, co wiedzą o ropomaciczu i raku sutka? Temu właśnie w dużej mierze zapobiega sterylizacja.