-
Posts
4357 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nette
-
Bardzo elegancka sunia :) Postępy cieszą :)
-
Jaś - słodziak w typie doga szuka domu, DS
Nette replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
O tak, to typ sportowca :) -
Dzisiaj się tarzała po raz pierwszy od dwóch tygodni :) Jest lepiej :)
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Nette replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Nic mądrego nie umiem napisać. Tak bardzo mi żal: i psiaka i tych dobrych ludzi... -
Flora nie jest już tak przerażona, na spacerach nawet zdarza jej się trochę unieść ogon, ale nie wróciła jeszcze do poprzedniej formy. Czekamy.
-
Pieniądze na koncie, na wątku potwierdzenie, dziękuję jeszcze raz :) Zapłaciłam 240 zł za dwa zeskroby, badanie laboratoryjne i lek uspokajający. Fakturę wkleję wkrótce.
-
Ogromniaste dzięki :D Na pewno potwierdzę.
-
Przyznam, że nie rozumiem problemu... Ropomacicze to wskazanie do natychmiastowej operacji! Oczywiście, że nie rozwiąże problemu stawów, ale zapalenie stawów też się leczy! Na waszym miejscu zmieniłabym weta, bo ten ma jakieś dziwne poglądy...Jak będziecie zwlekać, to pies zejdzie i będzie po sprawie..
-
Mnie się wydaje, że spędziła całe życie w Radysach, ale Kuna nie jest do tego przekonana. Dziękuję Alli Chrzanowskiej za czerwcową deklarację (50 zł) :)
-
Toffi w domku :) powodzenia dla niego i jego nowej rodziny :)
Nette replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za dom Numirka :) -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Nette replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ten wątek jest pełen największych psich tragedii i najlepszych ludzkich postaw, bo ci, którzy przygarniają starego psa na ostatnie chwile życia mają piękne serca. -
Tak, Poker, czytam wątek Giguni i kibicuję Wam mocno. Flora dalej w traumie :( Wszelkie postępy poszły się paść, cofka kompletna. Strasznie jest mi przykro i nie mogę odżałować tej nieszczęsnej wizyty. Co prawda Kuna mówiła, że Flora wyszła dziś rano z klatki i spacerowała po domu, ale ile czasu minie, nim zaufa ponownie, nikt nie wie. Biedna Flora :(
-
Biedna Gąska... Jak można...
-
Allo, z całego serca dziękuję :) Tak, wydatków będzie za chwilę cała masa: badania laboratoryjne, antybiotyk, steryd, uspakajające... Dzisiaj przelałam 350 zł za hotel Florki.
-
Jak się okazało, Flora nie była tak zadowolona ze spotkania jak my: "Odchorowała nasza malucha stres przyjmowania Gości. Biegunka, masakryczne linienie i chodzenie na palcach... dzisiaj już troszkę lepiej, ale raźnie zaczyna iść dopiero jak się upewni, że nikt obcy na drodze na nią nie czeka. Kupimy Florce preparat ze ScanVetu, który pomoże się jej zrelaksować. Wczoraj zamówiłyśmy, mam nadzieję, że dzisiaj odbierzemy - zobaczymy, może to ją bardziej wyluzuje".
-
Jaś - słodziak w typie doga szuka domu, DS
Nette replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
Jaś był bardzo zadowolony ze spaceru, jak zwykle zresztą :) -
Dziękuję Allo, za wstawienie naszego wspólnego zdjęcia :) Bardzo jestem zadowolona z wizyty u Flory. Jak widać na fotce pozwoliła się delikatnie głaskać i brała smakołyki z ręki. Wyraźnie stresowała ją obecność dwóch nieznajomych osób, ale nie próbowała uciekać. Starała się trzymać od nas na długość smyczy, tuliła uszy i odwracała głowę, ale dała radę. Pod koniec wizyty zaczęła jej wychodzić sierść - wyraźna oznaka stresu, takie "linienie" trwało aż do wieczora, chociaż na spacer wyszła chętnie. Po podaniu sterydu swędzenie ustało zupełnie, ale próba zmniejszenia dawki powodowała nawrót drapania się, więc jeszcze trochę leczenie potrwa. Flora będzie dostawać też łagodny środek uspokajający, bo coraz więcej wskazuje na to, że powodem jej problemów jest po prostu stres. Alla jako zaklinacz psów :) Z Liszką i Kluską
-
Bardzo się cieszę, że mogę przekazać kolejne dobre wieści o zmianach w zachowaniu Flory :) Cudo nie pies, mówię Wam Emotikon smile Antybiotyk, probiotyk, tabletki od stresu, genomune w syropku (w spadku po Dudusiu ;) ) - wszystko grzecznie przyjmuje, bez oporów, uciekania czy plucia :) Cieszę się bardzo, bo przynajmniej jej to nie stresuje. Dzisiaj miała być kąpiel, ale po porannym spacerze uznałam, że nie mogę jej tego zrobić... bo! - uwaga! Cały spacer z merdającym ogonem, tarzanie i......... najpierw pomerdała do Melka, potem do Fiony, potem znowu do Melka i polizała go po japie. A na koniec, w drodze powrotnej do domu zaczęła PODSKAKIWAĆ!!! Po prostu nie mogę tego zmarnować i muszę dac jej jeszcze kilka dni. A gdzie klucz? otóż, w leżeniu. Wczoraj położyłam się płasko na trawie (przypomniałam sobie, że tak oswajałam kiedyś Szaję) i efekt macie na filmiku. W nocy spałam obok klatki na podłodze i dzisiaj znów na trawie poleżałam :) Tylko ładnej pogody nam trzeba :)
-
Śmieszna jest :)
-
Za tydzień wybieram się do Flory. Mam zapas wątróbkowych ciastek - mam nadzieje, że da się przekupić ;)
-
Dziękuję, że zaglądacie do Flory :) Flora dostaje już antybiotyk na gronkowca. Jutro będzie kąpana w specjalnym szamponie. Po konsultacjach z wieloma lekarzami została podjęta decyzja o podaniu Florze niewielkiej ilości sterydu, aby przerwać drapanie. Nie wiadomo, czy zaczerwienienie skóry oraz namnożenie gronkowca to proces pierwotny, czy wtórny. Wiele przemawia za tą druga opcją - być może powodem drapania się jest stres i kółko się zamyka. Steryd uśmierzy świąd i być może Flora przestanie się drapać. Wtedy znikną zaczerwienienia, a antybiotyk wytłucze gronkowca. A teraz filmik :)
-
Faktycznie :) Bardzo podobna :D
-
Nie, niestety, dalej się drapie. Raz mniej, raz więcej ale nie ma poprawy. Lekarka wet. mówiła, że przynajmniej dwa tygodnie musi być na nowej karmie, żeby stwierdzić, czy to jest kwestia pokarmowa. Dwa tygodnie mijają w przyszły poniedziałek.
-
Mnie też ta wiadomość baaardzo ucieszyła :) Przyszły wreszcie wyniki zeskrobin z laboratorium. Wyhodowano gronkowca. Kopiuję z fb: " W końcu przyszły wyniki. Florka ma gronkowca, ale jest to gronkowiec właściwy psowatym, dlatego wetka uważa, że może być wtórnym problemem, a nie pierwotnym. Biorąc pod uwagę zachowanie Florki, uważa, ze pierwotną przyczyną może być, jednak, stres.W każdym razie gronkowca leczyć trzeba, czeka nas kąpiel i antybiotyk, ale jeśli się nic nie zmieni, to trzeba będzie pomyśleć nad innymi niż ziołowy stres-out uspokajaczami.Także alergia pokarmowa została wykluczona, ale worek i tak już skończymy, skoro zaczęłyśmy Emotikon winkNo cóż... trzymajcie kciuki za pomyślne leczenie, spokój ducha, sen spokojny ma - właśnie chrapie tu obok mnie jak stary chłop "
-
Dziękuję, Allo, ogromnie :D Niedługo trzeba będzie zapłacić za badania laboratoryjne, więc pieniądze bardzo się przydadzą.