-
Posts
4357 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nette
-
Mirta, Pączek, Pyłek - serce pęka :(
-
Dziękuję Alli za lipcową deklarację (50 zł) :) Zapłaciłam też 350 zł za hotel. Czekam na fakturę za leki na odrobaczanie i nową obróżkę p.kleszczową.
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nette replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Krabuś chwilami biega jak normalny pies :) Bardzo się ciesze jego postępami :) -
Wielka radość z tylu adopcji, zwłaszcza tych najmniej adopcyjnych biedaków i wielki smutek, że Nalewka nie doczekała tego samego :(
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Widzisz, wokół jednak są też ludzie, którzy są po Twojej stronie :) I nie martw się, być może ta historia jeszcze się nie skończyła :) Póki życia, póty nadziei. -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Nette replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Też myślę, że trzeba Gigę ogłaszać. Nie wiadomo, czy gdzieś jakiś dom nie marzy o pomocy psu z małymi szansami na adopcję. -
Dzisiaj zadzwoniła do mnie rozentuzjazmowana Kuna - Flora pierwszy raz zamerdała do niej ogonem :) Co prawda tylko końcówką, ale postęp jest!
-
Witaj, Gusiaczku :) Trochę najnowszych nowin: Nasze wspólne życie z Florą składa się z małych kroczków w przód i czasami dużych w tył. Moje życie, to codzienna nauka cierpliwości, codzienne strofowanie się za niecierpliwe myśli... Florki życie, to niestety, ciągłe obawy, ale i rodząca się ciekawość, czasami nieśmiały, radosny podskok i zamaszyste merdnięcie ogonem, tak szybkie, że prawie niezauważalne. Moje życie, to bolące gałki oczne, którymi niebawem dojdę do rzeczy niemożliwej i zakres widzenia będę miała jak koń ;), Florki życie, to ciągła czujność - "jak odwróci głowę w moją stronę albo nie daj boże wyciągnie aparat, muszę być malutka". Moje życie, to natrętna, powracająca myśl - "a może ona jest autystyczna?", i wielkie radości - jak, choćby, dziś. Jak wiecie Florka od jakiegoś czasu ze spacerów wraca bez smyczy. Wraca, ponieważ w drugą stronę to nie działa - wtedy też wraca. Zostawia nas wszystkich i pośpiesznym kłusem zasuwa do domu do swojej Klatki. Tak... Klatka to mój największy konkurent w drodze do serca Florki. Dzisiaj odpięłam, jak zwykle, smycz i skierowałam się w stronę domu, ale po drodze zauważyłam sporo chwastów w pniu z kwiatami. Zatrzymałam się i zaczęłam je wyrywać. Byłam pewna, że Florka, jak to w takich sytuacjach, gdy nagle znalazła się pomiędzy mną a domem, pobiegnie tam. I rzeczywiście, po chwili wahania skierowała się w stronę domu. Przebiegła kilka metrów, stanęła - znowu wahanie - i wróciła! Nie mogłam w to uwierzyć! Cierpliwość, cierpliwość i spokój - powiedziałam sobie w myślach - i z trudem zachowując niewzruszoną postawę wyrywałam chwasty nadal. W pewnym momencie Melek zobaczył coś w oddali i zaszczekał - cierpliwość mi potrzebna, bo go zaduszę! - Florka w panice pobiegła do domu. No, to na dzisiaj tyle pomyślałam i... zobaczyłam, że znowu wraca! Pierwszy raz w życiu nie zostawiła nas, nie poleciała do swojej Klatki, wybrała nasze towarzystwo! Wróciliśmy wszyscy razem. Ale cierpliwość... to trudne nie mogąc się ucieszyć, podczas gdy w środku radość rozsadza klatkę piersiową. No cóż.. mamy kolejny mały kroczek. Włączamy cierpliwość i udajemy, że wcale nie czekamy na następny.
-
Dzięki, Tyś, zapraszamy częściej :)
-
Allo - dziękuję, jesteś niezawodna :) Kiyoshi - dzięki za wizytę :) Kolega trochę przychorował, ale już lepiej. Okazał się mniej dziki niż wygląda :)
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Izo, po pierwsze jeżeli pies był chory, to dowodem na to, że był leczony jest dokumentacja wet. do wglądu w lecznicy albo u właściciela. Jeżeli nie był leczony, to podpada pod paragraf i żadne tłumaczenia nie pomogą. Po drugie nie bardzo wyobrażam sobie, jak można złożyć obecnie zeznania anonimowo... Komórkę i komputer można namierzyć bez problemu. Po trzecie sprawa zapewne zostanie umorzona, więc nie masz czym się martwić. Wyobrażam sobie, jak Ci jest ciężko... Oby tylko w tym wszystkim udało się pomóc psiakowi, za co trzymam kciuki! -
Nadziejko, Poker, Gusiaczku, Allo - dziękuję za regularne odwiedziny :)
-
Do przodu, chociaż pomalutku. Flora wraca ze spacerów już bez smyczy, ma masaże TTouch. Rewelacji brak na razie...
-
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Oni już wiedzą, że widzisz i reagujesz, więc może będą się starać :) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Izo, bardzo współczuję przeżyć :( Nie byłabym jednak złej myśli: skoro wezwali weta (swoją drogą też niezłego ...), to znaczy, że wizytę Policji wzięli na serio. Nie chcą kłopotów, to może zrobią coś, żeby nie mieć kolejnych najść (sąsiedzi widzą, do kogo mundurowi chodzą). Pisz, co słychać u psiaka. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Izo, każdy sposób, by pomóc zwierzakowi jest dobry :) Ustawa definiuje, co to jest uwięź i w żaden sposób kojec pod to nie podpada :( Zresztą z rozmów z wieloma przedstawicielami organizacji prozwierzęcych wiem, że interpretacja KTOZu jest błędna, niestety. Mimo tego trzymam kciuki! :) Oczywiście, że zarówno PIW, jak i Policja są zobligowane zareagować na Twoje zgłoszenie, należy jednak tak je sformułować, by było jasne, że chodzi o naruszenie ustawy (najlepiej podać konkretny paragraf). Ja dwukrotnie zgłaszałam Policji wykroczenia w tej kwestii i za każdym razem moje zgłoszenie było przyjmowane. Podobnie PIW - tylko do nich trzeba napisać, bo bez papierowej podkładki nigdzie nie jadą. Zgadzam się zaś, że w pierwszej kolejności należy naciskać na organizacje - one jednak z największym przekonaniem podchodzą do sprawy. -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Aha, doczytałam: niezapewnienie psu ochrony przed warunkami atmosferycznymi to też wykroczenie. To już masz dwa paragrafy :) -
KAROLCIA zauroczyła wspaniałych ludzi i już jest szczęśliwa w DS
Nette replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Niestety, ustawa o ochronie zwierząt mówi tylko o tym, że pies nie może być na uwięzi dłużej niż 12 h na dobę (a uwięź ma mieć nie mniej niż 3 m) oraz że w pomieszczeniu, w którym pies przebywa musi mieć możliwość swobodnej zmiany pozycji ciała. Nie ma tam słowa o kojcach. W przypadku tego psa spróbowałabym się uczepić tego art. 6, p.9: "utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji" jest znęcaniem się nad zwierzęciem. Skoro stowarzyszenia Cię olały, to masz teraz dwie możliwości: albo napisać do Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej albo zadzwonić na policję powołując się na powyższy artykuł. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Nette replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ech, jakie cudne, cudne wieści :D Wigorek, Hektor, Chojrak (!!!) :) Ogromna radość :) -
Przecież za odłów i/lub utrzymanie psa w schronisku płaci miasto. Jaki interes ma miasto w wysyłaniu właścicielskich psów do schronu? Czy to są pieniądze właściwie wydane? Myślę, że takie pytania dobrze byłoby postawić na posiedzeniu rady miasta. Może los psów radni mają gdzieś, ale takie szafowanie pieniędzmi publicznymi powinno zostać ukrócone. Dodam, że między miastem a schroniskiem jest odległość 160 km. Pies, o którym pisze Doris nie będzie jedynym nieodebranym ze schronu.
-
Flora ma nowego kolegę, też strachulca...
-
To jest coś w rodzaju bandaża elastycznego, którym owija się tułów psa w ściśle określony sposób. Ma to zmniejszać stres. Podobno działa... Tutaj jest trochę na ten temat: http://www.zpazurem.pl/artykuly/owijanie_w_bawelne_jednak_dziala_
-
Nowe wieści o Florze: " Małymi kroczkami do przodu. Florka miała bardzo poważną cofkę po spotkaniu się z Dziewczynami. Trwała 2 tygodnie. Zaczęła się zachowywać prawie tak jak na samym początku. Jedyną różnicą było to, że na smyczy nadal ładnie dawała sobie radę. Było naprawdę ciężko :( Ale od kilku dni mamy progres, wytarzała się, zaczyna podnosić ogon powyżej grzbietu, po domu znowu łazi, nawet pomiędzy naszymi nogami. Coraz częściej zapinamy ją na smycz, nie w klatce a "na pokojach" właśnie :). Boi się każdej nowości, najlepiej byłoby, gdybym np. chodziła cały czas w tym samym ubraniu, w którym byłam jak do mnie przyjechała. Nie lubi zmiany kolorów, biała bluzka to masakra :p Dzisiaj pada deszcz, kaptur jest problemem... Po zakończeniu leczenia sterydem znowu zaczęła się drapać, aczkolwiek już mniej niż poprzednio. Jest tak, jak mówiłam od początku - drapanie jest stresowe. Cała reszta to powikłania wtórne. Codziennie wsuwa kęsy Relaxera i właśnie czekamy na dyfuzor z adaptilem. Stosujemy namiastkę TTouch , niestety Flora bardzo się spina przy dotyku, ciężko dostrzec przyjemność... no nic, po trochę ją przyzwyczajamy, może kiedyś uda się nam zastosować owijki? W każdym razie do przodu jest, ale w żółwim tempie."
-
Każdy pies, uwiązany na łańcuchu, czy zamknięty non stop w kojcu, choćby największym, będzie nieszczęśliwy. Jako drapieżnik pies ma wielka potrzebę ruchu i eksploracji terenu, a jako zwierze udomowione od dziesiątek tysięcy lat, potrzebuje również kontaktu z człowiekiem i współpracy z nim. Skazując psa na życie w zamknięciu fundujesz mu wielkie cierpienie do końca życia.
- 6 replies
-
- 1
-
-
- wybeig dla psa
- legowisko
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Właśnie zauważyłam, że nikt nie napisał, że Melek został rezydentem w hotelu, czyli ma DOM :D Obecnie jest babskim królem :) Mieszka w domu razem z sześcioma suczkami i jest ukochanym syneczkiem tatusia, czyli pańcia :) Ma się znakomicie, a nawet lepiej - staje na uszkodzona łapkę, biega bez problemu, żyje pełnią życia :)