-
Posts
363 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zefirek2
-
Ja mogłabym fizycznie pomóc w łapaniu psiaków w każdy weekend, niestety nie jestem zmotoryzowana :shake: i tu jest problem niestety z kim mogłabym się zabrać. Jutro wypytam rodziców na jakim etapie są w 'zaprzyjaźnianiu " z psiakami ( te pozostałe też już ponoć wylatują do objazdowej stołówki) może chociaż suńkę udałoby się im złapać. Jak najbardziej cieczka nadchodzi wielkimi krokami :placz::placz:
-
Z tego co wiem to żyją, ta kobieta ( córka zmarłego ) dostaje dla nich jedzenie i karmi je systematycznie. Bury piesek i dwa czarulki trzymają się zabudowań, suńka najwyraźniej chce zmienić lokum , do sąsiedniego gospodarstwa podchodzi i tam próbuje przytulić dooopkę :). Ta sunia dodatkowo jest dokarmiana przez mojego tatę, który codziennie odwozi tamtędy mamę do pracy. Psinka reaguje na wołanie i przybiega do samochodu po jedzenie :) . Narazie głodne napewno nie są , chociaż tyle dobrego gorzej ze schronieniem przed mrozem :-(.
-
[quote name='sleepingbyday']zefirek, na zasadzie "a wsadź se tą patlenię w doopę"? jeszcze nikt go nie spytał, a odpowiedź już znamy? nie odcicnałabym możliwości pomocy znikąd. oczywiście, koniecznie do lecznic okolicznych trzeba je przewieźć, skoro oferowane sa pieniądze, choćby na przetrzymanie. ile dzisiejszej nocy nie przeżyje? i obyu sie w powietrzu nie rozpłynęły! nie rozumiem skąd taki upór. kurczę, naparwde w skali gminy pomoc nie wymaga milionów tutaj. choćby taka pomoc, kóra gwarantuje przetrwanie. słoma nie jest złotem! jest tańsza.[/QUOTE] Przecież nikt nie broni Wam dzwonić do Pogotowia .. dzwońcie , mnie pomocy dla psów w analogicznej ( aczkolwiek o niebo lepszej sytuacji ) nie udało się uzyskać. Próbowałam prawie 1,5 miesiąca , mnóstwo maili, codzienne tel do Pana B. i NIC !!! SBD wiesz o jaką sytuację chodzi , bywasz na wątku tych psiaków....
-
Oskalpowany Murzyn vel Gapcio zostaje w dt na stałe:)
Zefirek2 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Moja Dejzulka to ta ze zdjęcia w Avatarku czarno-biała piękność :cool3: -
Oskalpowany Murzyn vel Gapcio zostaje w dt na stałe:)
Zefirek2 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Ufff..... to super :p , zdrowiej chłopaku .... Faktycznie Figu jeździ na trasie Śląsk-Wawa, przywoziła mi moją tymczasowiczkę Dejzulę z Sosnowca ;). -
Oskalpowany Murzyn vel Gapcio zostaje w dt na stałe:)
Zefirek2 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Biedactwo straszne :-(! W jakiej miejscowości teraz przebywa? Gdyby udało się załatwić DT w Warszawie byłaby mozliwość transportu i czy jego stan będzie na to pozwalał ? Rozmawiałam z koleżanką , mamy taką znajomą z osiedla, która miała wyadoptowanego od nas ze schronu starszego psiaka, który już niestety odszedł :-(:-(. Na drugiego na stałe nie chce się dać namówić , bardzo przeżyła śmierć Luny , ale pomaga nam dając właśnie DT. W tej chwili nie ma żadnego psiaka, bo ostatnia sunia którą u niej umieściłyśmy, szczęśliwie odnalazła po 1,5 miesiąca właścicieli i wróciła do domku ;). Możemy z nią porozmawiać, jeśli nic bliżej się nie znajdzie. Oczywiście to BDT, karmić będziemy go my, potrzebne byłoby tylko wsparcie na veta, szczepienia i kastrację oraz pomoc w ogłaszaniu. -
Pilnie DT/DS dla szczeniaczka inaczej trafi do schroniska. Mazowieckie.
Zefirek2 replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Co słychać u psinki? Są jakieś wieści? Cicho tu strasznie :-(:-( -
Pilnie DT/DS dla szczeniaczka inaczej trafi do schroniska. Mazowieckie.
Zefirek2 replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Hop , hop psinki do góry , chociaż tyle narazie mogę :( -
Tragedia-psy umierają powoli z niedozywienia !!!!!
Zefirek2 replied to zadra's topic in Już w nowym domu
A złożyć doniesienia do prokuratury nie można ( przynajmniej spróbować)? Przecież stan utrzymania tych wszystkich psów , a macie dowody w postaci psów, zdjęć, opini veta itd. o tym świadczy , to jest znęcanie się. Skoro nie chcą współpracować, to niech za to odpowiedzą. Nie ma się co z nimi cackać , inaczej będą stale produkować psy , za Wasze pieniądze. :angryy::angryy:. -
No to fatalnie :wallbash: ! Mało prawdopodobne,żeby kierował sie w stronę domu nigdy nie opuszczał kojca, więc nawet nie wie w którą stronę, chociaż zwierzęta są mądrzejsze od ludzi, więc może.... W końcu Lassie też wróciła..... Na wszelki wypadek , posłałam info mojej mamie, która pracuje obok tej posesji , będzie go wypatrywać :candle:. Okoliczne schrony sprawdzone?
-
POMOC DLA LIKWIDOWANEGO AZYLU DLA PSÓW - Wólka Kozłowska pod Wa-wą
Zefirek2 replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
...........niestety [B]nawet wcz. rolnicy przywiezli p. Lilianie kolejnego psa[/B]. I robia to nagminnie, bo wiedza, ze ona ma serce do zwierzat. .......... Czy to czasem nie ten psiak , bo taki nam uciekł z przytuliska w miejscowości Krusze ( był tam jeden dzień, wystrachany odebrany razem z kilkunastoma innymi bidulami po zmarłym samotnym człowieku) :(:shake: Akcja poszukiwawcza trwa ......:placz: Pomocy! [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/6728/dsc6980.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2006/dsc6983.jpg[/IMG] -
Nasz Reksio już dokonał odkrycia do czego służy kanapa :cool3:, wyleguje sie na niej godzinami... robi postepy w nauce czystości i ogólnie jest super!;) .Mam też dobrą nowinę Kropeczka ta sunia z "chorą łapką" ma widoki na super DS , właściwie to już go ma jeszcze tylko sterylka , formalności i może jechać :multi::multi:
-
Mój jednodniowy tymczasowicz Duszek a raczej Reks ( na to imię reaguje ;)) okazał się super ugrzecznionym i spokojnym psiakiem, do tego przytulak straszny :cool3:. Mimo,że całe życie spędził na łańcuchu w domu zachowywał się jakby od zawsze mieszkał, pięknie chodził po schodach, na smyczy, jeździł windą, nie rzucał się na czterołapkich domowników wagi bardzo lekkiej , ogólnie po nie wielkiej obróbce ( nauka czystości) będzie psem idealnym. Wczoraj pojechał do swojego docelowego DT w Grójcu. Był tylko jeden dzień a już skradł mi serce, żal mi było się z nim rozstawać :shake: i to jego wymowne spojrzenie jak go pakowałam do samochodu .... nie mogę zapomnieć minki i wyrazu jego oczu ...ach gdybym tylko miała warunki ,zeby go zatrzymać ...... Reksio jest młody ,zdrowy niedługo będzie szukał fajnego domku .
-
Facet nie handlował psami ot tak poprostu je sobie miał ( stary dziwak ), rozmażały się i wegetowały zapomniane przez Boga i ludzi ( zupełnie zresztą jak właściciel). Wszyscy sąsiedzi wiedzieli ,że tych psów jest mnóstwo,ale jak to na wsi nikt nie reagował bo i po co ??? Ta cholerna mentalność niestety, gdyby zagryzły jakieś dziecko wtedy wielkie larum by było a tak , jak nikomu krzywdy nie zrobiły , to niech sobie będą i cierpią z głodu, braku opieki i liczebności :angryy:. Teraz jak chłop nie żyje, tym bardziej te psy są odpadami i nikogo ich los nie obchodzi :-(:-(. Załamać się można :wallbash: