-
Posts
363 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zefirek2
-
Przyłączam się do zdania dziewczyn, byłyśmy widziałyśmy i domek jest ok. Ludzie fajni, psiaki i koty w domu w świetnej kondycji, z ładną sierścią bardzo przyjazne ( szkoda tylko,że jest ich tak dużo). Państwo opiekują się Bierką to taka zagłodzona sunia odratowana z granicy śmierci , weterynarz dawał jej 5 godz. życia. Była ratowana przez fundację Viva na ich stronie można o niej poczytać. Widziałam wcześniej jej zdjęcia , była zabrana niemalże jako zwłoki do pochowania a w samochodzie zaczęła dawać oznaki życia. Dziś jak ją zobaczyłam nie mogłam uwierzyć,że to ona. :crazyeye:. Skoro z nią sobie poradzili to z Lisiem też dadzą sobie radę. Widać ,że to co robią robią z pasją i poświęceniem :). Pani bardzo się martwiła transportem Lisia, żeby biedulek nie jechał sam i nie daj Boże w klatce widać ,że są wrażliwymi ludźmi. Jeśli nie znajdziecie nic bliżej to spokojnie możecie go przywieźć. Będziemy starały się utrzymywać z nimi kontakt i mieć pieczę nad jego losem ;)
-
Sama nie będę właśnie dzwoniła ta trzecia dziewczyna tak, że nawet jak Jola nie dotrze to będziemy we dwie. :)
-
Tak dziś wizyta, właśnie się szykuję do wyjścia mam nadzieję ,ze Jola dojedzie bo wczoraj coś wspominała że skoro zgłosiła się trzecia osoba to może ona już sobie daruje. Problem w tym,że ta nowa osóbka się z nami nie skontaktowała i boję się żeby nie wyszło na to, że będę tam sama :( . Sczerze to nie mam wielkich nadziei ,ze to będzie właśnie ten dom. Nie chcę oceniać pochopnie ale rejon w którym mieszka ta pani nie jest najciekawszy . Tam przeważnie sam element mieszka ....... co drugi z pitbulem bez smyczy ALe cóż zobaczymy jak to będzie?
-
Świetnie . Jutro jesteśmy z Jolą umówione na 12 tą, jeśli chcesz się przyłączyć dzwoń tel 693-833-350
-
Ja jestem jak najbardziej za, mogę z Jolą jechać :). Co prawda sama jestem DT a na wizycie sprawdzającej potencjalny DT nigdy nie byłam ale myślę,że damy radę. Sprawdzałam domki stałe dla swoich bidek i jak do tej pory zawsze było ok.
-
[quote name='jola_li']Ja jestem z Warszawy, ale nigdy nie byłam na wizycie przedadopcyjnej. Przy takim nieszczęśniku, to wielka odpowiedzialność, a ja mam skłonności do zbytniego zaufania :-(. Bałabym się, ale jeżeli nikogo nie znajdziecie to pójdę. Tylko konieczne będą bardzo szczegółowe instrukcje ;-).[/QUOTE] Ja też jestem Warszawy jeśli będziesz potrzebowała wsparcia to mogę Ci towarzyszyć we dwie jakoś damy radę. Trzeba ten domek ewentualnie uprzedzić,że psiak może mieć silny lęk separacyjny :placz: wiadomo czy w domu stale ktoś będzie? Ja mam w tej chwili psiaka na DT z tym właśnie problemem suńka cudna ale jak wychodzę do pracy to zaczyna koncertowanie pod dzwiami , szczeka, wyje i sika ( kompleksowo) . Ma mojego piesa za towarzystwo ale to nic nie daje , oduczam ja takiego zachowania od prawie 3 tygodni i nic chwilami wydaje się,że jest lepiej a za dwa trzy dni znów to samo :shake: Najgorsze w takich przypadkach jest to,że sąsiedzi się buntują niestety :mad:. Jakby była potrzebna moja pomoc podaję tel. 693-833-350 . Wpłaciłam na konto fundacji dla Lisia 30 zł, ale pieniądze wpłyną dopiero w poniedziałek.
-
Ratunku Dejzi znów szczeka jak zostaje sama i sika też na dodatek :angryy: poradżcie co robić bo już płakać mi się chce :placz: Sąsiedzi mnie zlinczują :mad:a nowy dom odwiezie ją szybciej niż ustawa przewiduje :-( Czarna rozpacz mnie ogarnia a innych potencjalnych właścicieli emerytów ( bo chyba tylko taki typ ludzia da sobie z nią radę) nie widać. Dzwoń telefoniku dzwoń.... :???:
-
Ratunku Dejzi znów szczeka jak zostaje sama i sika też na dodatek :angryy: poradżcie co robić bo już płakać mi się chce :placz: Sąsiedzi mnie zlinczują :mad:a nowy dom odwiezie ją szybciej niż ustawa przewiduje :-( Czarna rozpacz mnie ogarnia a innych potencjalnych właścicieli emerytów ( bo chyba tylko taki typ ludzia da sobie z nią radę) nie widać. Dzwoń telefoniku dzwoń.... :???:
-
Ja też poproszę numer konta
-
Oczywiście będziemy meldować ;) o rozwoju sytuacji . Trzymanie kciuków wskazane :kciuki:.
-
[INDENT]Nowa pani Dejzi była dziś u nas w odwiedzinach. Suńka cały czas przesiedziała u niej na kolanach, już zaczęło się rodzić między nimi uczucie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/203973-Maleńka-sunia-Dejzi-szuka-domku-stałego/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. Jak ją odprowadziłyśmy na przystanek i wsiadła już do autobusu to Dejzi wyrażnie była zaniepokojona jej brakiem oglądała się ciągle w kierunku w którym odjechał autobus, przystawała i próbowala zawracać. Do domu nie specjalnie chciała wracać [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/203973-Maleńka-sunia-Dejzi-szuka-domku-stałego/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG]. W piątek jeszcze jej nie przekażę, ponieważ rehabilitacja została przedłużona o 2 tyg. Umówiłyśmy się za to w weekend na spacer po parku z Boryskiem. Pani Beata weźmie ją zaraz jak tylko z nogą będzie na tyle dobrze ( z każdym dniem jest lepiej) ,żeby mogła pożegnać się z kulami. W tej chwili nie ma jej w domu przez 12 godz. bo najpierw w pracy a potem jeździ na rehabilitację, więc bez sensu było by oddawać ją teraz , zwłaszcza że na początku trzeba jej duuużo czasu poświęcić. Przyszłej właścicielce bardzo zależy ,żeby Dejzi polubiła się z jej psiakiem bo to w zasadzie kumpela dla niego ma być. Narazie traktowały się z totalną obojętnością , zobaczymy jak będzie po weekendzie. [/INDENT]
-
Nowa pani Dejzi była dziś u nas w odwiedzinach. Suńka cały czas przesiedziała u niej na kolanach, już zaczęło się rodzić między nimi uczucie ;). Jak ją odprowadziłyśmy na przystanek i wsiadła już do autobusu to Dejzi wyrażnie była zaniepokojona jej brakiem oglądała się ciągle w kierunku w którym odjechał autobus, przystawała i próbowala zawracać. Do domu nie specjalnie chciała wracać :crazyeye:. W piątek jeszcze jej nie przekażę, ponieważ rehabilitacja została przedłużona o 2 tyg. Umówiłyśmy się za to w weekend na spacer po parku z Boryskiem. Pani Beata weźmie ją zaraz jak tylko z nogą będzie na tyle dobrze ( z każdym dniem jest lepiej) ,żeby mogła pożegnać się z kulami. W tej chwili nie ma jej w domu przez 12 godz. bo najpierw w pracy a potem jeździ na rehabilitację, więc bez sensu było by oddawać ją teraz , zwłaszcza że na początku trzeba jej duuużo czasu poświęcić. Przyszłej właścicielce bardzo zależy ,żeby Dejzi polubiła się z jej psiakiem bo to w zasadzie kumpela dla niego ma być. Narazie traktowały się z totalną obojętnością , zobaczymy jak będzie po weekendzie.
-
Ona ułomna to nie jest tylko uszkodziła sobie kolano na nartach w grudniu, miała je na szynie i teraz ma rehabilitację. Ona jest jak najbardziej samodzielna zresztą to młoda dziewczyna powiedziałabym ,że ok 30 tki. Ja wyskoczyłam z tą pomocą , w razie jakiegoś wyjazdu czy jakiś innych nieprzewidzianych okoliczności. Z tego co się zorientowałam nie jest zmotoryzowana a podróż z dwoma psami do tego z jednym jeszcze znerwicowanym i zesteresowanym z nie dokońca sprawną nogą raczej do przyjemności nie należy :shake:. Dejzi dopiero się uczy jak należy się sprawować w podróży , w samochodzie jest już w miarę grzeczna ale w tramwaju na przykład to koszmar. Zanim przejechałam 5 przystanków byłam cała mokra z nerwów . Kręciła się, wyrywała na podłodze żle ,na rękach żle , na kolanach też a tu ludzi gromada,tłok i jeszcze " ...pani weźmie tego psa... :angryy: dosłownie z tygrysem jadę .... Dziś prawdopodobnie się rozstrzygnie czy ta dziewczyna napewno się na nią zdecyduje, chcieć to ona ją chce tylko czy zdrowie w tej chwili jej na to pozwoli. Ma dziś wizytę u rehabilitanta i zobaczymy co powie . Jeden turnus rehabilitacji ma juz zakończony ale poprawy nie widać chociaż zdaniem lekarzy powinna być już zdrowa. Niewiadomo dlaczego tak nie jest i czy nie daj Boże nie będzie musiało się skończyć operacją :placz:
-
[quote name='E-S']A to jest dom, czy blok ?[/QUOTE] To jest blok niestety :shake: na szczęście to bardzo nowe budownictwo z odgradzanymi masywnymi szklanymi drzwiami klatkami i z małą ilością mieszkań na piętrze . Obok jej mieszkania widziałam jeszcze tylko jedno i to w drugim końcu korytarza .Może nie będzie tak mocno niosło tych jej pisków. No i jest nadzieja,że tam nie mieszkają emeryci wiecznie w domu tylko młodzi pracujący ludzie , których do popołudnia nie ma w domu więc nikomu nie będzie przeszkadzało jak sobie trochę Dejzi poszczeka. Chociaż jest nadzieja,że zwalczymy ten nawyk .Po wczorajszej ostrej reprymendzie dziś jak wróciłam do domu było cicho jak makiem zasiał :razz:. Oby jej się takie zachowanie utrwaliło. :multi:
-
Właśnie wróciłyśmy z prezentacji. Domek ok. dziewczyna mieszka sama ma psinkę trochę zatuczoną ale widać,że bardzo kochaną i rozpieszczaną. Borys bo tak ma imię to zupełne przeciwieństwo do Dejzi jedynie umaszczenie mają podobne. Tamta psina to taki upasiony misiaczek z pokancerowanym ryjkiem w schronie go tak urządzili nie ma ucha, kawałka nosa i sporej części wargi .To cichutki,nieszczekający i spokojny piesiul czego nie mozna powiedzieć o naszej lalce :evil_lol: . Umówiłyśmy się,że przekażę ją w piątek a w tygodniu spotkamy się jeszcze ,żeby oswajała się z nową właścicielką. Panna prezentowała się świetnie dobrze dogadała się z Boryskiem, wskoczyła nowej pani na kolana siedziała grzecznie była bardzo dystyngowana jak na damę przystało:) . Martwi mnie tylko jak będzie z tym jej szczekaniem pod nieobecność czy tej nowej właścicielki to nie przerośnie czasem :shake: mury tam wyglądają solidnie tylko w pionach bardzo niesie:placz:. Przez te kilka dni muszę za wszelką cenę oduczyć ją tego marnego nawyku nie mam pojęcia jak to zrobię ale muszę :crazyeye:. Oczywiście jak wstałam i zaczęłam zakładać kurtkę Dejzi była pierwsza przy smyczy a jak ją zapinałam to cieszyła się tak jak by to było największe szczęście jakie mogło ją spotkać. Będzie bardzo ciężko jej się ze mną rozstać napewno będzie mega wycie i to nie wiadomo przez jak długi czas. Na dodatek ta nowa właścicielka chodzi narazie podpierając się kulami bo rehabilituje nogę, mieszka sama i w razie czego musi liczyc na siebie. Zobowiązałam się,że zawsze jej pomogę jakby coś się działo.Nie sprawdziłam tylko jednej rzeczy ona ma jeszcze papugi , które akurat spały więc były cicho, więc nie wiadomo co Dejzi powie na nie?? Na podwórku ptactwo gania jak oszalała a jak zobaczy w klatce? Boję się czy aby nie będzie się rzucała na klatkę zwłaszcza jak będzie sama w domu:( . No cóż pożyjemy zobaczymy. W zasadzie to sunia jest już zarezerwowana ale może ogloszeń jeszcze nie kasować. Jak myślicie??
-
Mamy widoki na domek :multi::multi:, właśnie jedziemy na zapoznanie z drugim psiakiem z którym ewentualnie będzie mieszkała. Jeśli wszystko będzie ok. to będzie miała dom. Zadzwoniła do mnie dziewczyna gadałyśmy chyba z pół godziny mieszka rzut beretem ode mnie parę ulic dalej. Mają już jednego psiaka ze schronu i dla towarzystwa chcą drugiego. Jadę sprawdzić co to za ludki.? Oby się zdecydowali i oby starczyło im cierpliwości bo mała niestety ma nawrót lęku separacyjnego :shake: piszczy, skomli i szczeka jak zostaje sama, o tym fakcie już ich poinformowałam coby nie było niespodzianki na razie to ich na szczęście nie wystraszyło. Trzymajcie kciuki ;) a my lecimy po lepsze życie dla Dejzulki.
-
Mix amstaffa karmiony chlebem z woda.MA DOM
Zefirek2 replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Witam i ja u Andrzejka. Boża jaka z niego bidulka, kolejna ofiara ludzkiego debilizmu :( A ci pseudowłaściciele są skłonni go oddać tak bez walki?? -
Dzięki Otitko za allegro i całą pomoc, której mi udzielasz :)
-
Obawiam się,że tak dlatego im szybciej znajdzie domek tym lepiej dla niej. Mnie też nie będzie łatwo :-( Dobrze by było,żeby trafiła do domku w którym jest więcej ludków lub przynajmniej do kogoś kto dużo przebywa w domu. Ja muszę ją zostawiać gdy idę do pracy na 9 godzin a dla niej to dramat . Nieważne,że w domu jest drugi psiaczek ,pełna miska, zabawki, kostki, łakocie itd.
-
Oby malutka miała szczęście to taka bidulka jest . Z taką nadzieją i przerażeniem patrzy tymi maleńkimi ślepkami, zaczepia łapką liże po rękach. Jeszcze nie spotkałam psiaka tak emocjonalnie uzależnionego od człowieka ona jest wszędzie gdzie ja. ja w kuchni ona też, ja w łazience ona też, ja przy komputerze ona przytulona do nóg itd. Jej wierność i oddanie są niesamowite a jest u mnie dopiero 2 tygodnie. Aha i pięknie wskakuje na kolana tak lekko, bezszelestnie jednym odbiciem . Psiunia super!
-
Tak wszystko się zgadza super! Ogromne dzięki za pomoc :multi::multi::multi: .
-
Chciałabym ją umieścić na wątku mikropsy w potrzebie, ale psiaki można tam ogłaszać według określonego szablonu koniecznie ze zdjęciem i tu pojawia się problem bo ja nie potrafię go tam zamieścić :shake: Jak to się robi?:crazyeye: Sunia waży 5,7 kg , łagodna do dzieci i psów, do kotów nie sprawdzono ( na podwórku je goni), jest wysterylizowana [URL="http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią!?referrerid=115492"]http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią!?referrerid=11549[/URL]
-
Dzięki! :)
-
Czy ktoś mógłby pomóc w ogłaszaniu suni?
-
Sunia jest u mnie na DT. To świetny psiak, który bardzo szybko przywiązuje się do człowieka. W domu jest spokojna, początkowo reagowała szczekaniem na każdy nawet najmniejszy odgłos.Teraz szczeka już tylko wtedy jak ma konkretny powód. Jest wysterylizowana, wkrótce będzie zaszczepiona. Przez pierwsze trzy dni poszczekiwała jak zostawała sama w domu ale udało się ją tego oduczyć.Już nie szczeka jest spokojna , jedyny problem to nie do końca utrzymywanie czystości. Wszystko jest ok. jak jesteśmy w domu i wychodzi 4 razy dziennie . Przez noc wytrzymuje ale jak zostaje sama a my idziemy do pracy to niestety wracając zastajemy kałużę. Prawdopodobnie jest to reakcja lękowa. [FONT=Arial]Do ludzi pies ideał, tuli się, domaga pieszczot ,pcha się na kolana i do łóżka też oczywiście. W człowieka jest wpatrzona jak w obrazek stara się być zawsze blisko niego , biedactwo bardzo boi się kolejnego porzucenia Będzie świetnym kompanem zarówno dla osoby starszej , jak również rodziny z większymi dziećmi ( do małych nie sprawdzono ale napewno ok. ponieważ suczka nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi). Uwielbia bawić się piłeczkami jest bardzo skoczna ( dosłownie fruwa za patykami).. Szukamy dla niej [FONT=Arial]odpowiedzialnego domku , który [FONT=Arial]zdaje sobie sprawę z faktu czym [FONT=Arial]jest posiadanie psa i jakie wiążą się z tym obowiązki[/FONT][/FONT]. Sunia ma ogłoszenia na gumtree i ale gratka. [/FONT][/FONT]