-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
My mamy julki pasowe czarne, ta węższa taśma, mamy rok i nic się nie dzieje, nic się nie odbarwia, a nie raz szorowałam je od błota ;) Julki pasowe i czerwone i niebieskie, ale tej szerokiej taśmy też mają rok i też się nic nie dzieje. Jedyne co to w niebieskich mi rzepy nie trzymają rączki i ciągle odstaje :P
-
Dzisiaj był○o chłodniej i tak jakoś lepiej... no Gazik popsuł nowego bounzera, bosko... pierwszy dzień zabawy i dziury...choć ten znacząco się różnił, od naszego poczciwego i starego... ponad 5 godzin siedziałam dzisiaj na dworze i wymiękam... nienawidzę kosić trawy, ale jeszcze bardziej nie cierpię jak jest wysoka... Ciap na koniec już był zmęczony i przychodził się miziać, Soniula to tylko leżała i dziamdziała zabawkę, a ten pierdolec patrzał co skombinować, komu piłkę ukraść. A na końcu siedział sam na ogrodzie i piłował ryja na grabki... jeden plus, że jak nakręcał się na kosiarkę to dostawał zabawkę w pysk i siooo. Tak, że moja mamaśka myślała, że ta piłka wpadła mu pod kosiarkę, cóż trochę ześrutował ją, niedługo zostanie ogryzek na sznurku :P aaa ostatnio zostawiłam je same na 2 minuty na ogrodzie i poszłam do domu po gryzaki pedigree, bo gorąco było, psom nic się nie chciało... tzn. źle... Sonii nic się nie chciało, bo Panów to trzeba hamować, inaczej prędzej padliby na środku niż odpuścili... no i wracając do głównego tematu, zostawiłam je, bo nie wiedziałam czy brama z przodu jest zamknięta... Wychodzę z domu to Ciap i Sonia płaczą pod bramą... a Gazik gwizdnął Sonii piłkę tenisową z Konga... i [*] Ja nie wiem co ten pies wyprawia, ale ostatnio psuje wszystko co weźmie do pyska... łącznie z zapięciem z rzepów w mojej mamy butach...
-
tak wygląda po kilku godzinach memłania, nasz stary http://3.bp.blogspot.com/-tvpqbN7g6BQ/VBc_DlXpHVI/AAAAAAAAAGw/OmCMWbeYizA/s1600/DSC_0015.JPG Spoko rysy to nie problem... my mamy już dziury... a raczej pęknięcia przy zgniataniu... no nie wiem jak to się stało czy oberwało kłem czy pękło. Ale po oględzinach to na to drugie wygląda... I ten na zdjęciu jest bardziej podłużny.. i ma odbicia kłów, a temu gatunkowo prędzej do tego z biedronki... no porażka, jak dla mnie...
-
Nie wiem co się dzieje, ale nie podoba mi się to... jakiś rok temu kupiłam Konga Bounzera L w zooplusie. Po ok. roku użytkowania, dość intensywnego, czyli kilka długich godzin przememłania zrobiły się te dwie dziurki, o których pisałam. Psy nadal tą zabawkę dostają i nic więcej się nie dzieje. Jako, że zbliża się czas letni i dłuższe siedzenie w ogrodzie,. aby psy nie jojczyły, kupiłam drugiego. Dzisiaj każdy ONek dostał bounzera do memłania, a były już po ponad godzinnym aportowaniu, czyli wstępnie zmęczone. I co ten nowy ma dwie całkiem spore dziury i do tego kilka konkretnych rys, jest z tej gumy twardszej, coś jakby pomieszane z plastikiem i nie jest tak elastyczny. No i jest mniejszy niż ten pierwszy. Psy oczywiście rywalizowały o starego, a nowy niechętnie został przyjęty. A trzeba było kupić kong jumbler ball.
-
Dzięki za rady ;) No tak pogoniło, że milczą... i dopiero teraz spojrzałam na opinie i bardzo wiele negatywnych. No mam szczęście, nie powiem.. co mnie zamroczyło, bo ZAWSZE wszystko sprawdzam, zawsze :P Panowie zaczęli linieć, więc futro jest wszędzie... i coś się dzieje... dzisiaj bawiłam się z nimi, potem mi odbiło i zrobiłam im myślenie w momencie pobudzenia... i nie wiem czy to tak je wymęczyło, czy ciepło... do tego spacer i Gandzikowi przypominałam co nieco z posłuszeństwa i helloł myślami to był na jakieś orbicie...suka jeśli chodzi o żarełko to kontaktuje zawsze :lol: no cóż jutro rozłożę wszystko bardziej w ciągu dnia, bo aż mi się wierzyć nie chce, abyśmy byli takie czarnej d**** :lol:
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
no właśnie mi się nie chce... i chyba akurat będę w szkole... ale nie mówię, że nie... mi biszkopty wyjątkowo nie leżą... choć czekolady i czarne też niet :P ale ja mam spaczony pogląd, ale dla mnie wszystkie wyglądają jak beczki, które ledwo co przebierają łapami... już ma suka z koślawą budową lepiej przebiera łapami... -
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Hihihi ja do Kalisza mam 60km, więc blisko ;) Hmm nie lubisz już ONków, że tak w Laby ciągniesz? a jaki kolor Cię interesuje? Ja ostatnio stwierdziłam, że piszę pracę i niczego robić nie będę. I tak sobie odpoczywam na ogródku... a od lipca to mam już kolejkę robót :lol: -
Hihihi ja staram się, ale mi nie idzie... po czym poznać, że zaczęłam pisanie pracy? moje bardzo mądre śniadania :lol: czyli warzywo lub owoc, ciastka i orzeszki, popita kawą... taka dieta mnie wykończy... i wiecie, że nadal nie odzyskałam pieniędzy od tego sklepu... zastanawiam się czy mogę gdzieś to zgłosić i czy podstawą mogą być e-maile? ja już nie mma cierpliwości, ciągle obiecują, obiecują a kasy jak nie ma, tak nie ma. To już trwa ponad miesiąc. Cóż ok. 45 zł ulicą nie chodzi... ;(
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
No to tak ogólnie Ci napiszę. Każda paczka zawiera zabawki, które z trwałością są różne. Choć większości, co są w paczkach to nie kupiłabym. I przeważnie znajdują się tam jakieś bajery, a nie wg mnie pilnie przydatne rzeczy. Miska w serca? no nie koniecznie. Lukullusa nie miałam jeszcze ;) za to ja sobie chwalę acanę z jagnięciną i rybną. Granulki są małe i chyba smaczne, bo żaden pies nie wybrzydza. Teraz zamówiłam 2kg purizona rybnego... i wysłali mi 5 paczek po 400gram :lol: -
No to pjona :lol: Siedzę od rana i nic nie napisałam...
-
Hihihi to powiedz mi, na co czekasz?
-
Najgorsze jest to, że po tych filmach, nawet mi przez głowę przechodzi myśl... a może takiego pieska sobie kupimy? No, ale zanim lecą końcowe napisy, pomysł też się kończy. Grono ludzi żyje w takiej bajce... O dziwo, nigdy po filmie z ONkiem nie naszło mnie, aby sobie takiego psa sprawić... za to dalmaty, akity, gpoldeny i co tam jeszcze :lol: Ja się jaram, że muszę teraz zacisnąć zęby... spiąć dupę... i zrobić wszystko, aby po 8lipca być wolnym i szczęśliwym człowiekiem... Organizacja rachunkowości w przedsiębiorstwie.. Hihihi pewnie, że mam :D Sonia :lol: Kiedyś czytałam książkę "sztuka ścigania się w deszczu".. w skrócie to było o skundlowym goldenie, który pod koniec życia miał problem z stawami tylnymi. A to był powód, dlaczego nasz Barry odszedł... i cholera, większość książki przeryczałam. To było krótko po jego śmierci, więc znając ten problem, czytając kwestie psie o niemożności chodzenia, podnoszenia się i radości bo Pańcio wrócił do domu... cholera znowu płyną mi łzy, a to już 6 lat temu było... nasz ogród to same wyleżane place. Nawet uszy jej czyściłam, bo szukałam przyczyny. I to był błąd. Bo jak wacikiem czyściłam to było czysto i wlałam jej trochę płynu do ucha... i poszła wytarzać się w piasku. Także wszystko zawaliła sobie, ale potrzepała się, ponurkowała w oczku i z uszami spokój :D Sama bym sobie tak poleżała... oj tak, ona lovcia takie zabawki :D Ogólnie to w week mieliśmy gości i mega zamieszanie. I WRESZCIE przyznali, że moje psy na BARFie wcale nie są gruba, zatoczone. I mają całkiem fajną sylwetkę. Jednak mądrości innych ludzi mnie totalnie rozbrajają. Już nie tłumaczę, po prostu macham ręką i sobie idę...
-
No to ja jestem szczęściara... mam swój balkon na cała długość domu, duże podwórko i do tego ogród. I dlatego tak się męczyłam na studiach, bo tam mieszkałam w kamienicach, w środku miasta i to bez psa... Choć marzy mi się mieszkanie pod lasem, w około same pola.. achh cisza i spokój :D i do tego dobry samochód terenowy, abym mogła zawsze wyjechać z domu :lol: Widzę, że działkę też macie całkiem sporą :) Jeśli pocieszy to Twoje truskawki to moi rodzice na środku ogródka, tam gdzie psy najwięcej biegają mają zamiar zasiać ogórki i będą nieogrodzone. Także możesz zacząć mi współczuć...brakło mi tylko tego, aby truskawki im się ubzdurały...wystarczy, że zasadzili nowe drzewka, których pilnuję jak oka w głowie... na razie szukam, mam kilka typów, ale nadal nie wiem co wymyślić. Ale na pewno się pochwalę :P Miczka to jak taki wesoły świrek wygląda, a Cekin, noooo cudeńko ;)
-
jestem przerażona :O u mnie (tfu, tfu) nie znalazłam nic... ale teraz mam wyrzuty sumienia, że może nie przepatrzyłam je wystarczająco dobrze...
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Dla mnie te wszystkie mega paczki dla psa to takie uczłowieczanie psa. Na serio, jakbym miała tą kasę to wolałabym na coś innego przeznaczyć. Ogólnie to oglądałam paczki, wszystkie dostępne na rynku, nie raz myślałam o zakupie... ale ŻADNA paczka nie porwała mnie z zawartością. A cóż, moje jarają się każdą przesyłką :P -
A ja słyszałam, że kleszcz wbija się, upija krwi i usycha... nawet zarażony. Natomiast toksyny przedostają się w momencie, jak kleszcz się opija i potem rzyga i to dostaje się do organizmu psa. Dlatego tak ważne jest poprawne usunięcie kleszcza, żeby nie zduszać itp. To się wydaje logiczne, ale czy to tak funkcjonuje to nie wiem.
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Ej pierwsze o tym słyszę :O jest jakiś artykuł o tym, czy coś, bo mnie zaciekawiłaś ;) toteż Ciap na wagę nie idzie... nie chcę się pogrążyć :P tym bardziej, że jarałam sie u Sonii bardzo fajnym wcięciem w talii. liczyłam na max 32kg... to jak u Gandzi. Czasem nieświadomie daję mu mniej i gnotki można liczyć. Z jednej strony to fajnie, z drugiej niepokoi mnie, skoro żebra są widoczne mimo zimowej szaty. Co gorsze, jak byłam na zlocie i oglądałam psy, u których były dość widoczne żebra i je pomacałam to kopara mi opadła. Te psy miały mniej wyczuwalne żebra niż Gandzia, owszem on miał takie grubszą, mocniejszą budowę, a sierść dłuższą. Ogólnie to jak ważyłam me poczwary to miałam załamkę... Sonia i Gandzia ważą tyle samo, tak plus/minus. Do tego Panicz jest o 5cm wyższy i dwa razy szczuplejszy. Kiedyś zrobię zdjęcie z góry, aby porównać... mordę też ma mniejszą. Albo drobny samiec mi się trafił, albo konkret baba :lol: Soniula ma 60cm w kłębie... -
Ale ona ma świetną sylwetkę. Fajna jest ta Zayra, coraz bardziej mi się podoba, mimo że rasa całkiem nie po drodze mi ;)
- 432 replies
-
- mały munsterlander
- munsterlander
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tak mi się przypomniało.. mega w czas... ja miałam powiększone węzły chłonne, wyglądałam okropnie... i okazało się, że mam początku reumatyzmu, że to może być rodzinne itp. Także głowa go góry, to nie musi być nic złego.. a wyszło to u mnie chyba w gimnazjum.
-
Wowo piłeczkowy Owczar :) Podwórko jakie nie byłoby to lepiej jest jak jest. Na serio mi często tyłek ratuje podwórko, ogrodzie nie wspominam nawet. Tylko część warzywną mamy odgrodzoną, bo psiaki wszystko staranowałyby. Ja mam fazę teraz na wymyślenie wygodnych siedzisk tudzież leżanek. Skoro teraz pół dnia siedzę na dworze to warto byłoby wygodnie siedzieć :lol: u nas jest zasada, najpierw spacer z potem harce w ogrodzie ;)
-
E ja ryczałam i na Hachiko i na przygodzie... i na Marley'u. A o "psie imieniem duko" to pierwszy raz słyszę, nie wierzę że nigdy o nim nie słyszałam... Ej mega lubiłam film K9. I "jestem legendą" i też oczywiście ryczałam :P Ale najwięcej zawsze refleksji mam po Marley'u. Piesek od szczenięctwa, kochana kuleczka, problemy, radości, kawał życia... i potem pies gaśnie w oczach, skręt... i odejście... wtedy pół nocy przeryczę, bo wiek moich psów też nie stoi w miejscu...przychodzą wspomnienia starych psów...
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
kalyna replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
Jeśli Cię to pocieszy to moja wredna suka też waży 35kg. i zbić tej wagi nie umiem, także ja wsio rozumiem... W tamtym roku całe okres wiosenno-letni ją odchudzałam, dumna wprowadziłam psa na wagę u weta i mi wszystko opadło... pół kg mniej... tylko k*** pół kg... -
no cóz, ja też :D hihi nasza podwójna, używana kosztowała 25zeta, także tanioooo :D
-
Cziłały to nie ogarniam... znajoma ma i jak ich widzę na spacerze to leżę i kwiczę... idzie znajoma za rączkę z chłopakiem, chłopak trzyma smycz i leci za psem bo go ciągnie. Cziłała, którą ledwo widać od ziemi. To ja nawet za moimi tak nie lecę, jak mają luz i mogą wąchać kwiatki :P no ja zawsze unikałam oglądania, bo ryczałam jak bóbr. ooo i klos. Masakra, nie cierpię tych seriali, a ona ciągle i ciągle są powtarzane, prawie na wszystkich kanałach, do obrzydzenia... oooo właśnie! ten film kochaółam... I faktycznie Marley też fajny. haha no wiesz, biegiem idź nadrabiać :lol: