Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. mnie kiedyś kot konkretnie udrapnął, że do dzisiaj mam bliznę, trójwymiarową :( Hihihi to Fabian tak będzie mieć z kotami :) Blizny sexy? skąd to wzięłaś?
  2. ooo wyprzedaż się szykuje i u Ciebie :lol: Stypendium zazdroszczę, ja przez tyle lat nauki nigdy nie załapałam się na stypendium, ba nigdy nie miałam świadectwa z paskiem :P Ale patrząc, że zawsze miałam do szkoły pod górkę itp to i tak cieszę się, że nie skończyłam z podstawowym wykształceniem :D Skończyłaś pisać tą pracę? bo ja nadal walczę :(
  3. Bardziej mego ojca :P uwierz, że mnie też... dzisiaj moja Soniula, bez popędów i ten tzw. czołg, czyli oprócz psów nic ją nie rusza... dzisiaj wypruła mi na polu za ogromnym ciągnikiem z naczepą. Na serio myślałam, że ona już mnie nie zaskoczy, a jednak... hihihihi :lol: Jutro mnie czeka cały dzień koszenia... buuu :( tfu, tfu dobrze, że tylko Gandzia łapie fazy...
  4. Sęk w tym, że moje psy nie dostają żadnych zabawek bez mojego nadzoru. Nawet jak dostają napełnionego konga to i tak w czasie, jak jestem w domu i od czasu do czasu luknę na nie okiem. Wszystko u nas pada podczas wspólnej zabawy w przeciąganie i ogólnie podczas aportowania. Bo Gandzia niesie zabawkę to ją memła,memła. Dla porównania suka ma 2 zabawki na swoim koncie. U niej nawet crackle ball czy tenisowa z konga przeżyłyby, gdyby Gandi ich nie porwał. Ciap to ogólnie całkiem inna bajka, bo on ma totalnego pied*olca na punkcie piłek, o ile to jest hoko funny 63, każda inna jest beee, nawet tenisowa, które kiedyś wielbił... Że też mi się takie psy trafiły :P A tak z innej beczki.. piłki z Tesco, chyba Toyz, takie kolorowe niebieskie, różowe, na sznurku... ktoś wie jak tam z ich wytrzymałością?
  5. hihih kup, kup i zdaj relację... ja w tym sklepie kupuję tylko suplement, czyli za jakieś miesiąc czy dwa :lol: edit. zawsze mnie się pytają, po co nam tyle zabawek... ale Gandi ma ostatnio jakąś fazę i co w pysk weźmie to zaraz popsuje... teraz jest w trakcie umierania http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3970.jpg a jeszcze nie dawno się cieszyłam, że zabawka ma 2 lata i jest niezniszczalna... ale mimo wszystko jak już będzie w dwóch częściach to chyba zainwestuję i jeszcze raz kupię. Ekhym Gappay'a też mają pęknięcia. Niedługo zostaniemy bez piłek i ogólnie zabawek przez tego ciołka...
  6. Ja się zraziłam i raczej go nie kupię już... skoro ma taki sam opis jak bounzer, a mamy już dwa rozwalone, także 75zł wolę na coś innego przeznaczyć ;) tzn. na inną piszczałkę z KONGa ;) np. kij z squeezza ma się u nas dobrze, także w squeezzy będę celować. O nie, dlaczego to pokazałaś... :lol:
  7. Ale macie śliczny banerek, meeega mi się podoba ;) ja jak byłam mała i przegięłam to pies (Owczarek Niemiecki) mi zrobił korektę. Chwycił za rękę i przytrzymał. Nawet śladu nie miałam i co? po prostu wszczepił mi miłość do ONków :lol: Tak samo może być u Fabiana, tego się trzymajmy :)
  8. U siebie to nawet tego już nie komentuję... Oj ona pieski to killim :lol:
  9. tzn. obce psy są u siebie, a ja przechodzę koło nich z suką.... psyk w pysk też chętnie sprałaby futro niejednemu psu...
  10. Uwielbiam go ;) ja tam nie lubię kwiatków i innych pierdołek na ogrodzie... drzewa owocowe i drzewka ozdobne na jakimś skalniaku to jest wsio co mi odpowiada :D
  11. no jak jest zmęczona, tak faktycznie wtedy jest grzeczna :D Jaaaasna i kocha wszystkie pieseczki :D to świeże powietrze tak na nie podziałało :) Hahahah Z psami za ogrodzeniem.. coś takiego, ale w wersji żeńskiej... https://www.facebook.com/psiesucharki/photos/a.808522252533944.1073741828.808519212534248/916887785030723/?type=1&theater też sobie to wróżę, bo cała reszta jest o wiele gorsza.. no właśnie ten mój pies brzydzi się wody, dlatego brodzik to wsio na co go stać :D To suka o wiele bardziej woli wodę, toteż ma do dyspozycji oczko wodne :D
  12. przecież wg Gazika wody nie ma w raju :P wczoraj musiał iść bo błocie, minę miał bardzo zdegustowaną i walczył, aby czasem wodą się nie skazić :lol: nie byłby taki zadowolony, gdyby doopką miał tam usiąść :) wyczuwam weekendzik :lol: Suka jest grzeczna, dopóki nad nią czuwam, chwila nieuwagi i jest pyskówka, ehhh...
  13. no ja nie wykluczam prześwietlenia.. choć wolałabym bez, że to tylko zapalenie, antybiotyk i po problemie... oby tak jak szybko przyszło tak szybko poszło... Pamiętacie Gazika brodzik? bez komentarza :lol:
  14. Siemka ;) to góra najbardziej mi doskwiera, mam spore zaczerwienienia. A kamienia mam tylko trochę na dole.. cholercia, bez dentysty się nie obędzie.. kiszka... też nienawidzę tam chodzić i trzęsę się jak galareta. Mimo, że jak mi zęby robi to zawsze bez znieczulenia i jakoś wybitnie mnie nie boli. Ale tak mega panikuję... Znieczulenie to mam tylko przy wyrywaniach i kanałowych... dzięki ;)
  15. przyszłam się przywitać, także Siemaaaanko :) fajny pomysł z tymi kamieniami :)
  16. Ale ja tak mam od zawsze, z wszystkim... jak byłam mała i kupili mi coś w zamian to i tak tego nie nosiłam/nie bawiłam się :P Ciężki mam charakter, niestety :lol: Super ;) A ja zawsze coś muszę wymyślić, popsuć, sknocić... ostatnio miałam zapalenie dolnej powieki i pielgrzymki po lekarzach, do dzisiaj mi całkowicie nie zniknęła gulka, także jeszcze z miesiąc spokojnie będę z tym chodzić... a tu od 3 tygodni zęby mnie bolą, dziąsła itp. cały przód i już oczywiście panika. Kupiłam w aptece wsio co może mi się przydać do leczenia, po czym moja mamuśka stwierdziła, ze bez dentysty się nie obejdzie... oby to było tylko jakieś zapalenie, antybiotyk i aby wsio wróciło do normy... obyyyy
  17. Jak czytam o Twoich problemach zdrowotnych to już mi tak lepiej, że nie tylko ja coś muszę wymyślić :lol: Mnie tam kolczyki już nie jarają, na szczęście ;) Mi też się poglądy zmieniają, także to chyba jest normalne :D
  18. to kciukamy za egzamin ;) choć ja mam jutro zajęcia od 8, a ciekawe do której, planowo do 16, a praktyce o 12 mamy koniec... :lol: u mnie żadne zawzięcie nie pomaga... na samą myśl o tej pracy już mnie trzęsie... obrzydziłam sobie resztę rachunkowości na lata... pierwsze obrzydzenie miałam przez 5 lat studiów, teraz to level hard. A pomyśleć, że kiedyś tak się tym interesowałam...
  19. Jasne, napiszę... tylko kurcze na kiedy... :(
  20. no kolorek piękny :lol: mam problem, mam ;) No bo ja mam plan w głowie i chcę go zrealizować, już kiedyś pisałam, że nie chcę półśrodków :) no cóż, poobczajałam wsie sklepy... i został martis. Ale oni na urlopie są, także do końca maja może mi się coś innego wpadnie w oko ;)
  21. no tak 60. A jeszcze połowy nie mam :lol:
  22. nie pomagasz :D elperro mi odpisało, że nie robią półzacisków i poleciło coś takiego: http://www.elperro.com.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=371&category_id=32&option=com_virtuemart&Itemid=1&lang=pl i niestety podziękowałam. Ten typ wcale mi nie leży, już wolałabym samą klamrę niż takie połączenie...
  23. W jego sierści to ciężko zauważyć, ale jakoś nie ma tragedii wg mnie. Tak jakby lepiej w 4cm... choć nie wiem, no... obawiam się, że to będzie najtrudniejsza decyzja. Chyba jakiej spodnie potnę na 4cm paski, aby przymierzyć... :D Teoretycznie nie. Praktycznie to one ciągle coś dostają, są rozpieszczone... w sumie to czekam na kasę, coby wsiooo zaplanować. na szczęście tu mu zdaje się co nieco pamiętać :D one chcą nas wykończyć, cwane bestie :D
  24. Ja też jestem egoista, także spoko :) uuu nie zazdroszczę, u nas tfu, tfu wsio działa. Choć ta SumPlastu jest taka ośrupana i w kiepskim stanie i nadal działa. Żal wyrzucać, zostawiać bez sensu... a do schroniska wstyd oddać, bo jest w złym stanie... Buu chyba nic w naszym typie nie masz do sprzedania :(
  25. Poszło mu w drugą stronę... jest bardziej napuszony, wtedy sierść była ubita, teraz jest rozczesana... Choć nic nie przebije brudnej i śmierdzącej Sonii. Przez zimę taka była brudna, że na wiosnę ją miałam kąpać. Ale jako, że mi do tego nie spieszno to zwlekałam, zwlekałam... aż ta w pewien week 3 dni się moczyła. W poniedziałek była puchata, bezwonna i w miarę czysta :O także ten, odpuściłam sobie kąpanie jej, bo i tak do oczka pójdzie i tak. Wściekam się na fakt, że Gazik przechodzi notorycznie amnezję. Znowu jak mam go wyczesywać to panikuje. tzn. ja go czeszę, a on się wierci, albo piszczy. Dopiero po jakimś czasie stwierdza, że on to wytrzyma. Choć co kilka ruchów zgrzebłem to się bawię z nim i rzucam piłkę. I tak co czesanie jest. Ale później potrafi doopę ogarnąć i stoi jak go ustawię i mogę go czesać. Jakby go coś bolało to raczej nie odpuściłby, ekhym jak go czochram palcami to mu się podoba. Tak samo jest z wodą, najpierw pajacuje, że on nie wejdzie, a jak go w jeden dzień przekonam i wejdzie i myślę, że jest sukces. To na drugi dzień jest to samo pajacowanie. Suka pod tym względem jest łatwiejsza. Na początek sezonu pokaż jej wodę, a tak codziennie choćby łapki, ale zamoczyć musi. Nie myślałam, ze ta wredna suka może mieć jakieś zalety :P
×
×
  • Create New...