Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. ciekawie to jest ciągle u nas :P Hahaha Cekin jest niemożliwy :D U mnie są najlepsze cyrki, jak Gazik gwizdnie Sonii zabawkę, wtedy ona robi 2 opcje a) sprawdza jaką zabawkę ma Gazik i robi dwie rzeczy: - albo jej się spodoba i ją zabiera, po czym idzie w kąt memłać i sobie leżeć - albo jej się nie spodoba i od razu przechodzi do pkt b :cool1: łazi za Gazikiem krok w krok, on się połozy, ona obok usiądzie i tak długo będzie rzepem na jego ogonie, aż mu nie odbiorę i jej nie dam :D ona właśnie bardzo reaguje na stany emocjonalne. I zawsze łamie moje zasady... ehhh. Tak samo dzisiaj na spacerze, one nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Ekhym pazurków nie obcinałam dzisiaj... jednak muszę najpierw kupić full profesjonal sprzęt :lol: a to co Gandzia miał złamane to to uleciało, na szczęście :D
  2. Na serio patrzę na te psy i mi ich szkoda. Wcale mi się nie podobają, wręcz odwrotnie :P ja widziałam u nas jednego basseta i cóż flegmatyczne to dobrze opisane. kurna a ja nadal nie wiem czy jechać na tą wystawę... pewnie albo zapomnę, albo nie będzie mi się chciało jechać... :lol:
  3. wow, to tak ciepło macie? u nas to chyba kiełbasa prędzej zamarzłaby z powrotem niż usmażyła się...
  4. Hahaha ja już nawet o pracy nie wspominam... oddałam pierwszy rozdział i sporo do poprawki... spoko, mam jeszcze 1,5miesiąca... i 3 rozdziały nietknięte... Chomiś znowu szama, ahh ten to ma klawe życie ;) A spacerros fajny, tylko mi się zdaje, czy tam jest DONek?
  5. Nie zauważyłam tego postu, Dzięki :) Kurczę, ONki to spore psiaki, więc chyba ten większy rozmiar będziemy brać za jakiś czas... http://www.ukalyny.blogspot.com/2015/04/okragy-szarpak-joy4paws.html ten okrągły to jest guma, dość wygodna i gruba. Fajnie amortyzuje i pies tak hop-siup jej nie przegryzie ;) chyba się nie wżyna, raczej zauważyłabym i zapamiętałabym :lol:
  6. my go mamy i w sumie jest bardzo fajny ;) ooooo wielkie dzięki, dobra kobieto :)
  7. Aha, dzięki ;) to pewnie rozmiar M/L ;) Może dla Owczarów też ten mniejszy się lepiej nada ;)
  8. który wzięłaś rozmiar? i masz może zdjęcie zabawki z psami? chcę porównać wielkość :)
  9. Tyle co ja się naczytałam o fundacjach itp to kota w życiu nie wzięłabym. Psa już raczej też nie, już prędzej bezpośrednio z schronu, najlepiej pobliskiego :P Ja prawie zawsze płacę z góry, moja natura skąpca nie pozwala mi inaczej :lol: Ale najgorzej było z tymi panelami, bo płaciłam wtedy 700zł, i to był dotychczasowy rekord. A ten kurier, z tą paletą, jak to przywiózł, masakra :D Mnie wkurza najbardziej to, że płacę od razu przelewam, a sklep nie ma czegoś na stanie i nie raczy mnie o tym poinformować i tak sobie czekam tygodniami... całkiem inny wydźwięk jest, jak napiszą od razu e-maila...
  10. trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia! noo rozpieszczasz ją w tej chorobie ;)
  11. Pssst ja powiedziałam, że ten pokój mi do szczęścia nie jest potrzebny i mam wyrąbane. Wypoczynek po wielu trudach znalazłam to znowu jemu się nie podobał. Także koniec z moim pomaganiem :P Ale jeszcze z rok i swój pokój będę remontować, bo na wyprowadzkę na razie nie liczę... :( Wooow no to konkretne zakupy ;) Hahaha to Cekin jak Sonia, na motyla polowała, a piłki przed nosem nie zauważyła :P Tak mnie naszło, żeby A. zrobił prześwietlenie stawów Cekinowi, coś nie podoba mi się to co piszesz...
  12. Wow, nie powiedziałabym, że ma tyle lat. Wszystkiego dobrego!
  13. A ja nie mogłam oglądać, buuuu :P Może ten kosz zrób z jakiś owoców lub mały koszyk z np. różnymi rodzajami herbaty :P
  14. ej to się zgadza... naje się czekolady i ojej dzisiaj mnie głowa boli... w końcu i tak musi coś wymyślić po ślubie :lol:
  15. To dobra rada, nie bierz kolejnego psa :lol: to zależy... u mnie suka z oboma Panami ma dobry kontakt, ale zawsze w razie konfliktu staje po stronie Ciapka=alfy ;) hmm patrząc na pryzmat czasu to, Sonia zawsze żarła się z sukami... Z Panami przez płot, po startowała, ale nigdy się nie tłukła mimo wywalania zębów. Teraz piszę o obcych psach. Jednego zglebiła, ale puszył się do Ciapulca, więc mimo wszystko zrozumiałe pobudki... No właśnie od dawna nie robiła takich akcji... U nas nie ma jako takich bójek o zabawki. Bywa nie raz i nie dwa, że oba wyprysną do jednej zabawki i kto pierwszy ten lepszy, czasem się dwa trykną, jest burknięcie, ale nie ma bójki. Takie burknięcie jest normalne. Jak któryś pies ma zabawkę w pysku to ta zabawka jest nietykalna. Ale jeśli pies ją zgubi/wypadnie mu z pyska i leży na ziemi to drugi ją buchnie, bez pytania. Zdarzało się, że same się wymieniły piłkami, bo coś tam. Z tym frisbee podejrzewam, że chodziło o nadmierną ekscytację Gandzi. No bo on czasem specyficznie się nakręca na niektóre zabawki i zaczyna się zamykać w swoim świecie. A na sukę to działa, bo od razu leci sprawdzić co się dzieje i albo próbuje go uspokoić, albo chciała mu zabrać. A jak Ciap widzi je w takiej pozycji to leci, o mało nóg nie łamiąc. bo już kiedyś pisałam, że Ciapek nie rozumie Owczarów, całkiem inny typ rozumowania, styl zabawy i przez to wychodzą nieporozumienia. Dlatego też kiedyś chciałabym mieć psa pewnej, ale wiem, że mógłby się nie dogadać z pastuchami, do tego nie wiem czy to jest to czego chcę. Dla jasności, Gandzik kiedyś nie interesował się jajem i miał na nie wyrąbane, sama nauczyłam go zabawy nim i teraz mam :P przy czym mam właśnie mieszane uczucia, chyba napiszę do kogoś od bulli...
  16. Hahaha zaraz mi się przypomniało, jak napaliłam się na szafkę pod telewizor. Po prostu jestem zakochana w nich, do tego jakaś szafka, komoda i wsio. Taki pokój gościnny. A mój ojciec wymyślił na całej ścianie podświetlane półki i wiszący telewizor. Myślałam, że mnie krew zaleje. Do dzisiaj mu to wypominam, bo teraz, żeby schować serwetki to nie ma miejsca... Tak samo jak chciałam wypoczynek narożny, a on walnął sobie barek i zong, bo nie mogłam utrafić z wielkością wypoczynku do pokoju. Tylko to ja musiałam kombinować i stawać na głowie, bo czas nas gonił. Na szczęście pokój zrobiony, a ja remontów mam dość na najbliższe parę lat... Ale pochwal się, cóż tam kupiłaś piesełom, bom meeeega ciekawa ;)
  17. Wielki kosz z słodyczami :P Od przed ślubem się nażre ze stresu, po ślubie to już nie będzie liczyć kalorii i tak sobie osłodzi życie :lol:
  18. Nieee to u nas zawsze był podział. Sonia zawsze aportowała, a Ciap łaził po kątach. Jak dawałam jajo do zabawy, to najpierw Ciap i jak miał deski to wypuszczałam Sonię i wtedy oba, razem zgodnie się bawiły. Ba, kiedyś to wyznaczałam który pajac bawi się jajem, a pozostali nosili piłki. Teraz nie ma opcji, abym zabrała je wspólnie na jajo. Wiele się u nas zmieniło z biegiem czasu ;)
  19. Ooo i trafiłam do galerii.. Jak Fanta mi się podoba, ma w sobie to coś ;) moje dzisiaj jarały się latawcem od sąsiadów, zachowywały się, jakby w kinie były... a z tą piłeczką to zrób jej numer, że 3 rzuty i koniec... w największym najaraniu schowaj piłeczkę. Zrób jej tak parę razy i potem sprawdź ile razy przynosi. Tak jak zasady nagina moja suka i jak "pięknie" do niej mówię :lol:
  20. u mnie nie ma takiej opcji. Co innego jak mam szarpak/piłkę/kija i dwa psy dostaną to w pysk to się przeciągają i noszą. Ale same z siebie jednej rzeczy nie wezmą. Nie takie numery z tymi psami :P
  21. Hmm a może płytki z jakimś nalotem? wygodniejsze do utrzymania czystości są ;)
  22. zaczyna się drapać u nasady ogona, wylizywać, ocierać zadem o meble. Czasem saneczkuje. choć mam wrażenie, że odkąd jesteśmy na suchej to są większe odstępy czasowe między czyszczeniem. A powinno być odwrotnie, albo po prostu tak mi się zdaje...
  23. tylko Ciap ma wyciskane...taa się wierci ale dla bezpieczeństwa ma kaganiec, bo on często straszy np. moją siostrę bo burczy. Ale ona go trzyma, ja wyciskam z 3 minuty roboty i potem jest zabawa w berka ;) Hahaha jak na moją mamuśkę Ciap burknął to się obraziła na niego :P rzuć rollery frisbee Sonii to ona tego NIE WIDZI, koło nosa jej się poturla a ona nic. Już tyle razy próbowałam, że odpuściłam. I dlatego do takich zabaw ma Pullera, a Gandzia frisbee. No i jak się bawi G. to pokazałam na filmiku. No i on wariuje i ta podchodzi, żeby mu je zabrać. W takim pobudzeniu w jakim jest G (zaczyna piszczeć przy zabawie) i Sonia chce mu zabrać, no nie fajnie. I do tego leciał Ciapek, coś się dzieje bez niego? never :D ale osiołek Gandziołek przybiegł do mnie i po problemie ;) choć serce to mi zamarło na chwilę...później jeszcze raz czaiła się na Gandzię, żeby mu zabrać, ale ekhym kara boska ją spotkała... :) Bo to nie chodzi o zabawki, bo fakt każdy ma swoją, ale potrafią wymieniać się nimi, G. kradnie Soniuli te lepsze. Czasem dwa biegną po jedną. Jest burklnięcie i zwycięzca ma piłkę, drugi szuka tej drugiej. Ewentualnie Sonia łazi za Gandzią, tak długo aż ten jej nie zgubi, tudzież nie przyniesie do mnie. Same sobie z pysków nie wydzierają, ja na to nie pozwalam. Tak samo jak się bawi sam zabawką to reszta ma mu dać spokój. Najgorsze w tym jest to, że ona frisbee się nie bawi, nie i koniec. Ale jak widziała, że Gazik się jara to musiała coś zrobić. Wredna suka ot co.
  24. Chyba nie wierzysz, że tak długo będę się z tym bujać :lol: e tam, to nic takiego :P Naucz się sama wyciskać, na serio najgorsze pierwsze razy, potem to jakoś łatwiej idzie ;) Jak na razie to wczoraj i dzisiaj odwrażliwiałam łapy. I pewnie skończy się to tak, że w niedzielę sama będę obcinać... A suka to jest tak wredna suka, że dzisiaj myślałam, że stuknę ją w główkę to wróci rozumek. Na szczęście to Gandi okazał się tym mądrzejszym. Paranoja...
  25. Tak, Ciapulcowi, bo tylko on (tfu, tfu) ma z tym problem. Bo mnie wkurzało, że pies musiał mieć czyszczone co 3 tygodnie (inaczej fiksował się) i narzekania wetki i pobierali 10 czy 15zł za to. A Ciap to się trząsł z strachu... Pooglądałam filmiki na YT i jakoś poszło :D No mówię, czas zrobić krok do przodu. No a ja jak zaczęłam czyścić to wytrzymywał 1,5 miesiąca, teraz nawet do 2 miesięcy dociągamy. Jaki wniosek z tego? trza umieć DOBRZE wycisnąć, a nie tylko trochę :P
×
×
  • Create New...