Jump to content
Dogomania

słodkokwaśna

Members
  • Posts

    7744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by słodkokwaśna

  1. Mama ma ok 2 lat i jest średniej wielkości , małe chyba będą jak ona.
  2. Andzia to nie ona, ta moja to ciniutka jest .wygląda jak ratlerek szorstkowłosy. Nowa sunia, dzikuska co się złapała na klatkę łapkę to podobna raczej do Rony, tylko mniejsza:) A to rodzinka z mojej łazienki:) Rita ( mama) i 2 sunie ok 3-4 tyg. pieronice a nie sunieczki:) Pełno ich wszędzie i niczego ani nikogo się nie boją:) Do schrupania!!! Te duże szczeniory to nie mają szans w zabawie, te małe je terroryzują:) Przez noc i pół dnia są osobno, te duże śpią na wiatrołapie, bo Rita musi odpoczywać . A tak to jest sajgon! Rita jest czysta i źle się czuje w łazience, bo nie chce się załatwiać przy szczeniakach. Ale to dzikuska, to na razie tak musi się męczyć... Może jutro wezmę je do dużego boksu, jak będzie cieplej....tam będą mieć lepiej.
  3. Ta u mnie będzie Rita a ta siostra czy cuś będzie Lida....oszaleć można z imionami. Prima była podobna do Dżeli, tylko miala troszku bardziej dłuższy włos o chyba lekko kręcony.
  4. Marzenko, Prima taka duża szara, była niedawno w zimę....Nesca też z 2 lata temu. Czekoladowa. A druga i trzecia ...jak będzie miała na imię.... Właściwie mamy 4 suki do nazwania. Ta zaciążona przyjechała i wygląda jak ta u mnie w domu, czyli Kajopodobna...może siostra lub matka.
  5. Na środę sterylki. Prima i Nesca już były. Może...Kika, Lika...nie wiem... Gutka...tyle już było suczek....i chyba wszystkie fajne imionka już były.
  6. Kajo się zapadł pod ziemię:( Jednak Markiz to sunia, z kołtunami...i do tego zaciążona. Zaraz umawiam weta. Czyli Markiza, ale zmienimy imię...tylko muszę pomyśleć. Macałam sama osobiście, ale miałam ją na rękach i gromada dzikusów szczenoirów z Abbą obok, to mnie chyba pogięło. Jednak kołtuna za siusiorka wzięłam. Najgorsze, że nie mam miejsca w domu:( a tu 2 suki po aborcyjnej będą do mnie musiały trafić, bo jeszcze złapała się dzika sunia zaciążona do klatki, czyli nie matka tych dużych szczyli a jeszcze inna...ale z tego samego miejsca. No i najgorsze, że teraz jak mam lekarzy poumawianych, to tyle psów trafiło..i do tego problematycznych:(
  7. Można i już ma ...tylko to są fotki 10 min po przyjeździe. Najpierw się daje jeść i pić.
  8. Piesek, wymacałam siusiaczka, ale wiesz co...poczekaj do jutra, bo teraz jak patrzę na niego...to może był kołtunek:P żartuję, ale wiek to jutro sprawdzę.
  9. Ten biały, to mega taternik....wchodzi mi do wanny i na wysokie krzesła :) ale jest najbardziej odważny. Największe dzikusy, to dziewczynka, czarny szorściak i kremowy z niebieskimi oczami.
  10. Tak narzekałam, że nie mam psów .....to teraz mam za karę 11 w domu , w tym 8 dzikusów i tylko 3 proludzkie Abbę i 2 malutkie szczeniorki. A teraz zaczynam przedstawienie po kolei...: Zacznę od boksowych, bo też mamy 3 nowe. Sunia ok 2 lata, urocza i słodka, lekko wystraszona...imię? to ta czarnulka . Pies z nią kudłaczek, chudziutki , cały w mega kołtunach, wiek jutro..jak go będziemy retuszować a imię to Porki:)Waga ok 6 kg Też lekko wystraszony, ale kochany:) No i starszy bidulek, też jutro wiek ...waga ok 4 kg...mega chudy< same żebra!!!! słodki i grzeczny. Imię Markiz:) I jeszcze fotki Elfika:) Na koniec dzikie szczeniory z lisiej nory, ok 2 miesiące. Będą duże. Jedna dziewczynka czarna, nie ta mordka szorskowłosa, tylko druga z przodu. Ten jasny z niebieskimi już rezerwacja, ale chyba najbardziej dziki. Ogólnie, to nie wiadomo, czy ich borsuczyca nie wychowywała, bo z ich nory uciekła , kiedy małe były wydobywane. Łapanka trwała 3 dni, ale jeszcze jutro jedziemy, by sprawdzić czy jest jakaś matka lub czy nie zostało jakieś małe. Szczeniorka dziewczynka to ze strachu nawet do wody wskoczyła i pływała aż jej nie wydostali. Masakra była, każde w inną stronę uciekało. Było od nas 3 ludzi i tak było ciężko. Jeszcze mam sukę dzikuskę w domu ( wygląda jak Kajo) z malutkimi 3-4 tyg córeczkami, ale zdjęcia jutro bo padam.. Też są z nory . Podobno było więcej szczeniaków, ale coś je zjadło:(:(
  11. Tak, to prze grzeczny prawie pekinek:) Najpierw go zaszczepimy, potem ogłosimy. Nie będzie problemu z domkiem. Nie potrzebuje specjalnej reklamy jak inne pieski, które czekają na dom latami....np. Joko 8lat A z plaskatymi mam złe doświadczenia, kiedyś pekinek czekał na zabranie 3 miesiące i w końcu sami go ogłosiliśmy i wydaliśmy.
  12. I nowy kochaś, zabrany spod płota, gdzie mieszkała suczka z cieczką. Jest mega cierpliwy, grzeczny i kochany, ale nie lubi kotów. Wiek....jeszcze nie sprawdziłam:( ale jest młody) Waży ok 6kg. Elfik, mu dano na imię.
×
×
  • Create New...