Jump to content
Dogomania

piesia

Members
  • Posts

    1521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piesia

  1. a jednak piszę , bo mi się coś przypomniało : miałam 15 (!!!!!! ) lat , kiedy po raz pierwszy psa oswajałam , na wsi , w kojcu , agresywny tak że przez pierwsze dni nie podchodziłam blisko klatki, codziennie zmniejszałam dystans . nie będę tutaj opisywała szczegółów . miałam 15 lat i wtedy nawet nie znałam słowa BEHAWIORYZM . miałam INSTYNKT !!!! dałam mu CZAS , tyle czasu ile potrzebował . I było to zdecydowanie więcej niż 4 DNI !!!!!!
  2. agaga21 podpisuję się pod wszystkim co napisałaś . i nic więcej nie potrafię napisać , bo cały czas dochodzę do siebie .
  3. zamknąć ? łatwo powiedzieć , ale co zrobić w tym czasie z psami ? zła jestem , bo miałam nadzieję że będziemy mogli oswajać dzikuski , zaglądać do nich . co z tego że będziemy mogli brać psy na spacer . będa wychodziły wciąż te same , te które znamy . a co z nowymi , albo tymi które chowają się gdzieś z dala od widocznych miejsc . ręce opadają i tak żal tych psiaków ... :(:(:( .
  4. [quote name='abra64']zaglądam do Krysi a tu taka cisza, od wtorku będę ją ogłaszać bo trzeba jej domek znajeść , taka fajna dziewczynka nie może się zmarnować ,zaglądajcie dziewczyny nie zapominajcie o Krysi[/QUOTE] zaglądamy do Krysi , zaglądamy i trzymamy kciuki za śliczną dziewczynkę . Buziaczki Krysiu :):):):):):):)
  5. szkoda , bo to nie tylko chodzi o to żeby z psami wyjść na spacer , ale zerknąć czy któremuś coś nie dolega , zerknąć na te pochowane ze strachu . pracownicy niestety tego nie zrobią . ja niestety nie mogłam w sobotę dojechać :(:(:( , bo mi autko się zbuntowało , a już tak bardzo tęsknię za naszymi maluszkami .
  6. [quote name='marta0731']Piesia, mam pomysł ;) Może uszczęśliwisz Brego i weźmiesz go do siebie?:calus: To taki sobotnio nocny pomysł:megagrin:[/QUOTE] oj , takich maluchów które chciała bym wziąć jest wiele , ale ja już niestety wyczerpałam limit przygarniania jak na moje możliwości :(:(:( . Ja + syn + pies nr 1 + pies nr 2 + pies nr 3 + pies nr 4 + kot + królik nr 1 ( ciężko chory niestety na chwilę obecną :(:(:( ) + królik nr 2 . więc niestety już mogę tylko duchowo wspierać Bregusia :). przepraszam wydawało mi się , że poprzedni zaginął i wkleiłam jeszcze raz , a tu się okazało że powieliłam . nie umiem niestety usunąć .
  7. [quote name='marta0731']Piesia, mam pomysł ;) Może uszczęśliwisz Brego i weźmiesz go do siebie?:calus: To taki sobotnio nocny pomysł:megagrin:[/QUOTE] oj , takich maluchów które chciała bym wziąć jest wiele , ale ja już niestety wyczerpałam limit przygarniania jak na moje możliwości :(:(:( . Ja + syn + pies nr 1 + pies nr 2 + pies nr 3 + pies nr 4 + kot + królik nr 1 ( ciężko chory niestety na chwilę obecną :(:(:( ) + królik nr 2 . więc niestety już mogę tylko duchowo wspierać Bregusia :).
  8. QUOTE=greatmadwomen;16296129]piesia ja znam tą historię, to co ze Skubim zrobiłaś to aż ciepło się robi na sercu. Są tacy ludzie którzy nie rozmyślą się jak pies ugryzie, jedna z dogomaniaczek i wolontariuszka z naszego schronu wzięła niedawno psiaka który gryzł, na drążku go wyprowadzali pracownicy, wzięła go do domku i choć ugryzł kilka razy to i tak go kocha i wierzy że będzie coraz lepiej. Ja zresztą też zajmuję się w schronie takimi spanielami(pisałam już o tym) i głęboko wierzę że Brego trafi na odpowiednią osobę, a wierzę w to, ponieważ u nas takie "gryzące" spaniele znalazły wspaniałe domki :)[/QUOTE] mi też się ciepło robi na serduszku :) jak skubi przytula się do mnie i macha dupeczką z radości :) . jest czasami paskudek i gryzie jak mu się dobieram do ucha , albo próbuję ukradkiem obciąć jakieś kołtuniki ( oj , jak on tego nie lubi ), ale to jest takie , nie wiem jak to właściwie określić , kontrolowane przez obie strony gryzienie . raz ugryzł mnie tak że zabolało mocno , podwójnie mocno , bo i fizycznie i psychicznie . to było wtedy , kiedy wrócił do mnie po tygodniu , po nieudanej adopcji. ugryzł mnie jak się chciałam do niego przytulić , a ugryzł mnie jak obcy pies , tak inaczej niż zawsze gryzł . poryczałam się wtedy . potem , powoli znów zaczynał być moim skubim . to potwierdza jak bardzo niektóre psy źle znoszą ciągłe zmiany i brak stabilizacji. teraz jest nam dobrze , z każdym dniem coraz lepiej. pies potrzebuje czuć że ktoś go akceptuje a nie tylko toleruje. może to tak jak z ludźmi jest , z tą drugą połówką , jak się w końcu odpowiedni pies z odpowiednim " ludziem "spotkają i się dobrze zrozumieją to nie będzie rozwodu ;)
  9. ale chyba nie mówisz tego poważnie ? chyba ktoś mnie źle zrozumiał , aż mi się słabo i przykro zrobiło :( . miałam na myśli tylko to ,że czasami trzeba mieć coś żeby się osłonić w razie ewentualnego ataku , a nie żeby psy tym potraktować . oj , tak na dzień dobry dostać w twarz :( , przykro trochę . wierz mi , daleka jestem od takiego traktowania psów o jakie mnie posądzasz.
  10. :):):):):) . miło popatrzeć na wolnego szczęśliwego psiaka :):):):):)
  11. spokojnie leonarda :) łopata przypuszczam jako tarcza ochronna , bić jej nią nie chcieli . ja ostatnio w schronisku do takich celów mopa używałam :), bo niektóre bestyjki podszczypują :). a nasza maleńka , no cóż miejmy nadzieję , że mimo wszystko zaufa człowiekowi .
  12. sorki za tę ciut spóźnioną refleksję , ale weszłam na wątek i się nie mogłam opanować :):):)
  13. [quote name='yuki']Poker a możesz podać link do wątku. Trzeba mieć nadzieję, że znajdzie się ktoś kto będzie z nim pracował systematycznie, pójdzie na szkolenie. Czy on naprawdę jest tak trudny, czy po prostu źle trafiał, na ludzi, którzy po prostu zaniedbali jego wychowanie i pozwolili sobie wejść na głowę ?[/QUOTE] no właśnie też się czasami zastanawiam nad tym jak czytam o trudnych i agresywnych spanielach . nie jestem znawcą spanieli , nigdy nie miałam z nimi większego kontaktu . do listopada poprzedniego roku kiedy to moje i drogi pewnego spaniela spotkały się w schronisku . pies z przeszłością , na maksa zaniedbany i pogryziony ( niektórzy na pewno kojarzą skubiego z jednego z wątków ) . wzięłam go na dt , po dwóch miesiącach pojechał do domu, który miał być jego stałym ( ja nie mogłam go zostawić , bo miałam już psy , które jak wtedy mi sie wydawało nie zaakceptują nowego psa , przez cały okres pobytu skubiego u mnie , psy były izolowane ). pies wrócił z powodu agresji po tygodniu ( wszystkie jego złe strony przed adopcją były kilkakrotnie podkreślane , żeby nowi właściciele mieli świadomość ,że jest to pies z którym trzeba popracować). wrócił wydziczały i taki nie mój , ale szybko przypomniał sobie nasze wspólne bycie razem.pamiętam , że wtedy pewna "zakochana w zwierzakach " , powiedziała mi ,że ludzie dzielą się na takich którzy kochają zwierzęta i takich którzy je tylko lubią. ta myśl towarzyszy mi przy każdym kontakcie ze zwierzakami. myślę sobie ,że wasz psiaczek niestety trafił na ludzi którzy lubią zwierzęta ( a wydaje im się że kochają ). no i do tego był przerzucany od jednego takiego " tylko lubiącego " do drugiego . to nie jest dobre dla takich psów .one potrzebują czasu. mój skubi został ze mną i mogę z czystym sumieniem powiedzieć , że go strasznie pokochałam . choć nie jest psem idealnym , też potrafi dziabnąć jak mu próbuję wyczyścić uszy , albo obciąć zmechacone kudełki ( oj , a ile ja łez wylałam jak go doprowadzałam do porządku jak był u mnie jeszcze na dt) , ale wytworzyliśmy ( i nadal udoskonalamy ) swój wspólny język, sposób komunikowania się ( w takich momentach również :) ). może bergo też nie jest złym psem , tylko musi trafić na kogoś kto będzie chciał nauczyć się jego , czego mu życze z całego serca :):):)
  14. dokładnie , a teraz jaka z niej grzeczna i kochana dziewczynka :) . Lala też taka będzie :):):)
  15. zapisuję Krysię , bo fajna z niej dziewczynka , taka z charakteru do mojej Tosi podobna i imię takie jakieś na tę samą nutkę . nie mogę inaczej pomóc już niestety , bo na maksa zapsiaczona jestem :) . ale trzymam kciuki :):):) . moja Tosieńka zapatrzona we mnie jak w obrazek , tak te pieski potrafią się odwdzięczyć za wyciągnięcie ze schronu .
  16. a mi Napędzik tak skradł serduszko ,że gdyby nie moja duża już ekipa to przyjechała bym po niego przez te pół Polski . Naprawdę tam u was nie ma kogoś kto by go pokochał ? Oj , Napędziku . jutro kupuje lotka , wygrywam mnóstwo kasy , kupuje domeczek z ogródkiem i jadę po ciebie . i po jeszcze kilka takich kochanych pyszczków . ech . śnią mi się po nocach te wszystkie zwierzaczki ...
  17. [quote name='agaga21'][CENTER][SIZE=3][COLOR=blue][B]Oczy wpatrzone zza krat, serce walące jak młot, krew pulsująca w uszach, kleiste błoto nie pozwala się ruszyć... Z gardła wydobywa się krzyk... Krzyczą wszyscy, wiec nikt nie słucha... Nikogo nie obchodzi, że powoli zamarzasz, nie masz siły stać.. Kładziesz się i już się nie podnosisz, im dłużej leżysz, tym bardziej cie boli, masz odleżyny i rany, boisz się... Gdy w końcu przychodzi ktoś, kto chce pomóc- przeganiasz go- boisz się, że to śmierć.. a przecież nie chcesz umierać.. Podnosisz głowę ostatkiem sił.... i widzisz anioła.. Nie boisz się już, anioł zabiera cie ze sobą i jest ci już ciepło i bezpiecznie.. anioł leczy Twoje rany, a ty pokazujesz mu, że dobrze wybrał- jesteś mądry, wspaniały i dziękujesz mu z całych sił za miłosierdzie... Widzisz w koło siebie coraz więcej aniołów i odzyskujesz wiarę.. Nie pamiętasz już, jak było w piekle.. Nawet jeśli czasami przyśni Ci się w nocy, bo przecież teraz jesteś już w przedsionku nieba... Czy znajdzie się anioł, który otworzy ci bramę? Zaprosi na swoją kanapę, pozwoli siedzieć przy swoich stopach i spędzić przy sobie resztę psiego życia?[/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=blue] Dalia to 3-4 letnia amstaffka, uratowana ze schroniska w ostatniej chwili, gdzie umierała z głodu i zimna.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=blue] Dalia szuka domu bez innych zwierząt i małych dzieci. Potrzebuje odpowiedzialnych opiekunów, którzy będą potrafili bez użycia przemocy pokazać jej zasady panujące w domu. Dalia jest słodką, energiczną psinką. Potrafi pięknie chodzić na smyczy, nie wyje i nie niszczy gdy zostaje sama, zachowuje czystość w domu, nie jest hałaśliwym psem.[/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=blue] Dalia jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana. Nadrabia utracone kilogramy i jest gotowa do adopcji.[/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=blue] kontakt w sprawie adopcji: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=blue] 606361293 lub 694390951 [/COLOR][/SIZE][LEFT][SIZE=3][COLOR=blue] [COLOR=black]tu zebrane zdjęcia, można wybierać do ogłoszeń :)[/COLOR][/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [URL]https://picasaweb.google.com/adopcjecc/Dalia#[/URL][/COLOR] [/LEFT] [/CENTER] [/QUOTE] no , i to jest idealne dopełnienie
  18. [quote name='xxxx52'][quote name='piesia'] ja nie narzekam na reumatyzm,tylko przekazuje prawde o schronisku o sytuacji tragicznej tam psow sie znajdujacych!!!!!!!to jest forum ,a nie towarzystwo wzajemnej adoracji.jak sie Tobie nie podoba pisanie prawdy to nie czytaj moich postow.Bo jak wszyscy beda tacy jak ty to psy beda na parwo umieraly beda zagryzane ,umieraly z chorob!chcesz tego?Glaskaniem psow nic nie zmienisz.Zakladanie rozowych okularow w tym przypadku nie jest wskazane.[/QUOTE] daleka jestem od zakładania różowych okularów , ale pewne uwagi zostawiam sobie na pw , albo przy okazji osobistych spotkań z osobami związanymi z obornickim schroniskiem , a ty jak masz ochotę to przyjedź z tych swoich Niemiec , albo zajmij się jakimś schroniskiem u siebie , a nam pozwól powolutku zmieniać byt psiaków z którymi mamy REALNY , a nie jak ty WIRTUALNY kontakt. I następne twoje "cenne"uwagi proszę na pw .dziękuję . a jeżeli masz ochotę nadal krytykować na forum sytuację to załóż sobie nowy wątek .
  19. A psiaczki szybko przyzwyczajają sie do nowego zawołania . moje dwa schroniskowe szybko załapały :):):)
  20. [quote name='marta0731']No to ja też się wtrącę ;) Dziś słyszałam jak tak wołali na śmiesznego psiaka i wpadło w ucho [B]Tobi [/B]:)[/QUOTE] Tobi super , takie mięciutkie :).
  21. oj , szkoda , że ci co mają wielkie serduszka , mają małe możliwości finansowe :( , a ci co mają duże możliwości finansowe , mają małe serduszka :(
  22. [quote name='Mersi1']Ok. Zajrzę do nich. Rebeka ma ok. 7 lat, jest bardzo spokojna. Gdy leżała na kroplówkach to nawet sie przez 2 godz. nie ruszyła. W schronisku jest już ok. 2 miesięcy. Ja bym jej z chęcia zrobiła wątek tylko, że mam dogo od niedawna i się jeszcze nie łapie do końca, no ale może powiem jednej z dziewczyn, żeby założyła. Na razie ona jest właśnie w nowy , ciepłych pomieszczeniach zamknięta, żeby już do koca wyzdrowiała.[/QUOTE] to na razie nie można jej brać na spacer ? może za jakiś czas jak dojdzie do siebie . taka bidulka zalękniona i zgubiona jeszcze w tym wszystkim . trzeba będzie ją dopieścić :). dziękuję za zajrzenie do maleństw :) .
  23. dziękuję za zaproszenie , zapisuję dziewczynkę , jak będę miała więcej czasu , to poczytam . ale finansowo już nie dam rady pomóc , przepraszam :(
  24. no i co z tą nasza strzałeczką ?
×
×
  • Create New...