Jump to content
Dogomania

piesia

Members
  • Posts

    1521
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piesia

  1. Emma , dzięki za opiekę nad naszym Pucusiem i serduszko jakie mu okazujesz . dzisiaj juz tylko tyle potrafię z siebie wykrzesać . Padam . Jutro skrobnę więcej i zadziałam z wysyłaniem konta i kasy . Post rozliczeniowy już dzisiaj Wala załatwiła . Miło się słyszy że Pucek dupeczkę wygrzewa w słoneczku :):):)
  2. dzisiaj zrobiłyśmy u cici spotkanie wolontariuszek . Plany co do wizyt poadopcyjnych już są . mam nadzieje że będziemy mogły ruszyć wkrótce z realizacją . mamy jeszcze inne plany ,ale potrzebujemy więcej wolontariuszek w schronisku ,serdecznie zapraszamy osoby chętne do pomocy :):):)
  3. [quote name='Szyna13222']Dziewczny wiecie co sie stało z Alanem? Bo dziś weszłam na strone Azorka i jest w dziale "w nowym domu".[/QUOTE] Alan poszedł do adopcji :) . Też przyuważyłam na stronie i zapytałam o niego . Żebym nie skłamała , bo w nawale tych wszystkich rozmów o tych wszystkich psiakach , człowiek nagle się gubi, ale jak dobrze pamiętam to Alana adoptował ktoś z Obornik .
  4. To tak szybciutko , bo jem obiadek w locie i zaraz lecę po Krecika Agi do kliniki : Jak nie ma chętnych , to ja zajmę się rozliczeniami Pucusia . Dokładnie napiszę wszystko wieczorkiem . Proszę tylko o informację kto na ten moment jest w stanie wpłacić jakieś pieniążki na Pucka , resztę pożyczę od znajomej , tak żeby Emma mogła w poniedziałek dostać całą kwotę :).
  5. Wala , dziękujemy za zdjęcia i cudowne opisy :):):)
  6. trzymam kciuki za Emme i Pucusia . Mój Skubi i jego " przygody " z weterynarzami to też była masakra , godzinne podchody żeby mu wyczyścić uszy , zaaplikować maść do ucha , zaaplikować maść na pogryzione rany , a potem po zbiegu pielęgnacja ran , rozerwane szwy :( . ciąg wydawałoby się wtedy niekończących się przykrych zdarzeń . ale udało się ! mam nadzieję że PUckowi też się uda i skończy się się jego cierpienie . Pucusiu , bądź dzielny :):):)
  7. Dupcia wygląda fatalnie , ale za to mordeczka CUDOWNIE . Pucuś wreszcie szczęśliwy i wolny :):):) . Aż się łezka w oku kręci :). miejmy nadzieję że z dupeczką też będzie dobrze Emma i Akrum , mam ochotę was wyściskać i wycałować !!!!! . Wiem że nasz Pucuś to dla was wyzwanie , wiem ile pracy i energii trzeba będzie w niego włożyć żeby go postawić na nogi . Wielkie dzięki i pamiętajcie że my nadal jesteśmy gotowe do każdej pomocy , nie tylko do przesyłania pieniędzy :) . więc jeśli tylko będzie coś potrzebne , dajcie znać. Cici Mama będzie dla nas rozliczała PIT-y za 10 zł , tzn dochód będzie szedł dla naszych chłopaków ( Amisia I Pucka ). ja ze swojej strony mam na razie trzech klientów :). Wielkie buziaczki dla naszego chłopaczka :):):) Ślepy Staruszek o którym pisałam kilka postów wcześniej , już bezpieczny u Magdy z TOZ-u :):):)
  8. [quote name='Emma53']Było ciężko! Pucek zaczął już panikować w domu po kąpieli. Potem całą drogę do Poznania szczekał ( chyba czuł co go czeka). Wet obejrzał jego ogonek i stwierdził, że trzeba usunąć jeszcze jedną kostkę bo obumiera i to go może swędzić i boleć. Dał mu narkozę i zdjął kołnierz a Pucus ostatkiem sił cap za ogon a raczej to co z niego zostało i rozerwał wszystko. Wet zaczął się zastanawiać czy uda się to jeszcze poskładać, zastanawiał się nawet czy go nie uśpić. Po moich protestach wygonił mnie z gabinetu i zabrał się do operacji. Usunął jeszcze jedną kostkę, założył mnóstwo metalowych klamer na ranie i wykastrował go. Dostałam Kalm Aid na uspokojenie (55zł), tabletki przeciwzapalne, tabletki antybiotyk. Za wszystko razem wraz z operacją zapłaciłam 235zł. Droga powrotna była spokojniejsza bo Pucek spał. Teraz jest oszołomiony i przysypia. Mam nadzieję, że pozbiera się po tym wszystkim i teraz będzie już tylko lepiej.[/QUOTE] Ale jak to uśpić ?!!!!!!! Trzeba szybko zbierać kasę żeby oddać Emmie .
  9. [quote name='Pola17']Mam prozbe prosze o zdj Gas ten malamut >zdj i opis pies ma szanse wyjechac do fundacji :) w najbliszym czasie tylko potrzebuje zdjec i opisu [email]sylwia12534@o2.pl[/email][/QUOTE] My z Cicią możemy ci zrobić , ale najwcześniej w sobotę.
  10. [quote name='Emma53']Teresa Borcz dziękuję za rady na pewno się przydadzą. To nie pierwszy mój tymczasowicz, ale każdy jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. Pucek jest okazem jeszcze takiego nie spotkałam. Przy każdej stresowej sytuacji reaguje panicznie. Dzisiaj znów dostał sporą dawkę, ale mam nadzieję, że to ostatnia i teraz będzie tylko lepiej.[/QUOTE] Emma , ale my z niecierpliwością czekamy na informacje od weterynarza , co powiedział na temat ogonka ?
  11. [quote name='marta0731']Kanapowiec z niego jak się patrzy ;) ALe zawsze mnie powalają ;););) zdjęcia psa w locie :D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TXTezdVybeI/AAAAAAAAGkk/2aroPDdQH4o/s512/IMG_0863.JPG[/IMG][/QUOTE] oj , dla mnie to też miód na sercu . jak moja Tośka ze schroniska i jej sąsiadka Czarna z tego samego schroniska razem LATAJĄ , to aż się człowiekowi tak pięknie w życiu robi :)
  12. [quote name='marta0731']Doszła już wpłata od Malawaszki 20zł na następny miesiąc :) Piesia jak już wiem jak że tak szybko wpłacasz na następny miesiąc, to może być tak jak jest, chyba że wolisz, żeby Ci procenciki na koncie rosły od Twoich pieniędzy to zmień:cool3: Ja będę Lilu płacić zawsze pod koniec miesiąca[/QUOTE] Zostawię tak , bo pod koniec miesiąca to ja już tylko buziaki Tobiemu mogłabym przesłać , a nie kaskę ;)
  13. cały czas śledzę wątek Brego , czekam na jego wyjazd i z niecierpliwością i ciekawością na relacje z nowego miejsca :):):)
  14. to na pewno powie nam Emma po wizycie u weterynarza . nie wiadomo jak dalej będzie wyglądało leczenie jego ogonka . o leczenie ogonka jestem spokojna , bo Emma podała mi nazwisko wet, znam może nie osobiście , ale kilku moich znajomych leczy psiaki u niego i jest naprawdę dobry .
  15. O Pucka jesteśmy spokojne , bardziej martwimy się o Emmę ;)
  16. Pucuś już na miejscu . My z Cicią dowiozłyśmy go do Pniew a tam czekały już Akrum z Emmą . Muszę powiedzieć że to była sympatia od pierwszego wejrzenia : byłam wzruszona jak Pucuś oparł się łapkami o nogi Emmy . Dostałam eskę od Akrum że Pucuś był spokojny w czasie drogi ( ciociom z Obornik momentami szalał i puszczał bąki pod nos ;) ) , cały czas patrzył przez szybkę . Po przyjeździe na miejsce pobiegał z Akrum :):):) . Akrum napisała że ma dużo energii . Będzie miał tam dobrze :):):) . Po spotkaniu z Emmą i jej pierwszym kontaktem z Pucusiem , jak cudownie do niego dotarła i go zaczarowała , jestem tego pewna :):):). Dziewczyny , jeszcze raz dziękuję . Ja czuję mały niedosyt że tak mało czasu spędziłam z Pucusiem , ale jednocześnie cieszę się że tak szybko opuścił nasze schronisko . Teraz czekamy na informacje o Pucusiu i jego zachowaniu w nowych , wreszcie normalnych warunkach . Pieniążki próbujemy zebrać na bazarku . Angel , zdjęcia idą koszmarnie wolno , dzisiaj nie dałam rady walczyć , mój syn coś tam próbował do ciebie wysłać , ale nie wiem w końcu ile mu sie udało wysłać . jutro będę próbowała ponownie , a jak nie da rady to przywiozę w sobotę na pendraku. Mam jeszcze mnóstwo maskotek , może też pójdą na bazarku .
  17. jest jeszcze na kwarantannie , drugi boks po prawej stronie , jest prawdopodobnie niewidomy :(
  18. ciocia piesia będzie Pucusia przytulała , głaskała i czule do niego mówiła , więc Pucek nie może być przy takiej dawce przyjemności niegrzeczny :) Obiecałam jeszcze Angel i Magdzie z TOZ-u że zajrzę do naszego nowego staruszka .
  19. Pucusiu , plecak spakowałeś ? nie zapomnij szczoteczki i pasty do ząbków i piżamki :):):). Oj , jak ja bym chciała żeby już było jutro :)
  20. zrób mu sesję w pięknym wiosennym słoneczku :)
  21. Akrum , Emma , napiszę wam na pw numery tel do mnie i do cici . wyslijcie nam wiadomości z waszymi numerami , żebysmy mogły juz się telefonicznie kontaktować. Ja też jestem gotowa jutro jechać , żeby Pucus jak najszybciej był bezpiczny . Szczegóły omówimy telefonicznie :)
  22. My niestety nie ustalamy tam zasad . jesteśmy tylko wolontariuszkami , które nie mają za wiele do gadania . A pomysł na wizyty poadopcyjne jest , tylko fundusze na to trzeba znaleźć , bo wiadomo , że benzyna kosztuje , a każda z nas już i tak wielu zwierzakom finansowo pomaga . mam nadzieję że omówimy to dokładniej w przyszłą sobotę u cici .
  23. A , przypomniało mi się coś . Dzisiaj akurat rozmawiałam na ten temat z moją siostrą i mówiła , że jej pies po kaszy dostaje rozwolnienia , więc już nie daje mu. ja moim generalnie też nie daję kasz , jak gotuję to z makaronikiem albo ryżem .
  24. Cicia , nie stresuj się tak i nie leć od razu z każdą rzadką kupą do weta ;) Odczekaj jeden dzień i zobaczysz , może po tej kaszy jaglanej . Moim też się czasami zdarzało jak coś innego dostały. Ze spokojem , ze spokojem ;)
  25. Ja mam już zdjęcia rzeczy na bazarek , jutro prześlę Angel i mam nadzieję że szybko ruszymy z bazarkiem . Mamy dług za Amisia , ale okazało się , że nie taki wielki . Reszta dla Pucusia :):):). Pucusiu szybko do domku i grzeczny bądź u Emmy . Emma DZIĘKI :):):)
×
×
  • Create New...