Jump to content
Dogomania

edyseja

Members
  • Posts

    3747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edyseja

  1. Tak sobie pomyślałam: czy nie czas już wydać pannę Ovkę za mąż? ;) Fajnego kawalera wypatrzyłam, ma na imię Karolek i jest w gusiaczkowym typie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234925-Porzucone-psie-dziecko-Karolek-w-typie-Parson-Russell-terriera-szuka-DT-lub-DS[/URL]!!!! Wprawdzie młodziak z mlekiem pod nosem ale zaleta z tego taka, że Ovo może go sobie wychować. :p [IMG]http://images50.fotosik.pl/1779/9e3baaddf6b87dc4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/521/8842dade5f725778med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1868/4d503810ea2481fdmed.jpg[/IMG]
  2. Ale fajny psiaczek, z tej samej rodziny co nasza Pipi. :p Ona też praktycznie się nie męczy. Nie wiem jak u PRT bo u JRT dłuższy szorstki włos fachowo nazywany jest "złamanym". A tak poza tym to jak po grudzie idzie mi rozróżnienie obydwu wspomnianych ras (bo niektóre psy są b. do siebie podobne). Pipi ponoć jest w typie JRT. [IMG]http://i.ebayimg.com/00/s/NjM2WDUwMA==/$(KGrHqR,!p!FBeS7sR-UBQn9hyW!yg~~48_20.JPG[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/665/edbced69a5921d0e.jpg[/IMG]
  3. Powodzenia w nowym lepszym życiu maleńka. :)
  4. [quote name='Ellig']Od poniedzialku jakies okropne odwilze zapowiadaja.Ściskanko[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Na stronie z prognozą GW piszą, że w środę ma być + 5 i deszcz, ale będzie chlapa... :roll:
  5. [quote name='Anula']A ja płaczę,płaczę i płaczę........... . Otrzymałam wiadomość,że moja pierwsza najukochańsza tymczasowiczka Cecylka odeszła za TM.Niesamowicie jest mi smutno i źle.Kto pamięta Cecylkę i był na jej wątku razem z nami a nie ma wątku już w subskrypcjach to niech zapamięta Cecylkę taką jaka była. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/197687-Cecylka-poprzez-DT-u-Anuli-już-w-DS-)-powodzenia-czarnulko!!!/page32[/URL][/QUOTE] Współczuję Anula, ciężko się pogodzić z tym, że nasi przyjaciele odchodzą tak szybko... :( Najważniejsze, że Cecylka spędziła ostatnie chwile z kochającym Człowiekiem u boku i to dzięki Tobie.
  6. [quote name='Anula']Fotki Kajuni z nowego domku: [IMG]http://images44.fotosik.pl/571/fe403054e4d1dea2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/535/24490c796fbf5541med.jpg[/IMG] [/QUOTE] Aleś Ty cudna Kajuniu. :loveu:
  7. [quote name='Poker']Ja jeszcze trzymam kasę z mojego bazarku. jak AS dorzuci na sterylkę, to pieniaze chyba są potrzebne na diagnostykę skóry i karmę. edyseja ,a może przeleję na twoje konto , bo ty jesteś najbliżej suni i zawsze możesz w miarę potrzeby dysponować pieniędzmi .[/QUOTE] Podać Ci mój nr. konta?
  8. Teraz muszę pilnie dopłacić 135 zł za zabieg, właścicielka lecznicy nie chce czekać bo nie było takiej umowy. Zgodziła się na zapłatę dzień-trzy po zabiegu ale nie tydzień. Już dziś nie była zadowolona, że przelewu jeszcze nie ma.
  9. Jeszcze raz pięknie Cioteczko dziękuję. :Rose: Trzeba pomóc kobitce, która zaopiekowała się Kamą bo u nich z kasą krucho...
  10. [url]http://www.wykop.pl/ramka/1295273/czy-herbata-z-cytryna-jest-szkodliwa-czyli-jak-nam-robia-wode-z-mozgu/[/url] Tutaj wszystko jest prosto wytłumaczone. ;)
  11. Jak już napisałam kilka razy DT b. lubi Kamę i przeszło im przez myśl, że może zostanie i jakoś dadzą radę (to ubogi dom i już i tak mają stado zwierzaków: dwoje psów-rezydentów, kot, świnka i ptaszek). Ale potem był wypadek i p. Jadwiga, która zajmuje się sunią została najbardziej poszkodowana (uszkodzony kręgosłup). W tej chwili wyjście z suczką to dla niej duży wysiłek, rehabilitacja jeszcze długo potrwa. Starsze córki się wyprowadziły i rzadko odwiedzają matkę, w domu jest tylko pięciolatek i 12-latka (z trudem utrzymująca Kamę na smyczy). Mąż w ogóle nie chce się zajmować suczką bo trzeba się z nią "szarpać". Zdecydowanie trzeba szukać nowego domu, nie tylko "fizycznie" ale i finansowo to dla p. Jadwigi za duże obciążenie. To pies dla młodych ludzi a nie pięćdziesięciolatków, którzy od zawsze mieli małe psiaki i nawet nie zdawali sobie sprawy na co się decydują biorąc pod swój dach większego (ale tu chodziło nie o kaprys posiadania kolejnego zwierzaka a pomoc bieduli w pilnej potrzebie, mieli ją zostawić z małymi pod płotem?).
  12. Pytałam p. doktor jak z terminem rozliczenia, powiedziała, że jak najszybciej bo się nie umawiałyśmy na odraczanie płatności. Nawet jak fundusz przyzna pieniądze to trzeba czekać co najmniej tydzień (o tak długim czekaniu nie ma mowy). Jeśli jest jakiś problem z zapłatą przeleję ze swoich a najwyżej za bazarki zapłacę trochę później (bo mam odłożone pieniądze na nie). Przejrzę co mam w domu, na pewno jakieś drobiazgi sie znajdą, ciocia WiosnaA coś utarguje na dalsze wydatki. Co do potwierdzenia: mój przelew w wysokości 165 zł już dotarł na konto lecznicy, jak zostanie opłacona całość właścicielka wystawi rachunek.
  13. Dziś na porannym spacerze zrobiłam Kamie fotki, niezbyt są wyraźne bo aparat w starym telefonie. Prawdę mówiąc nie zauważyłam, żeby się choć trochę uspokoiła bo cały czas chętna hasać i się bawić, a to znak że dobrze się czuje po zabiegu. Zdążyła już rozerwać fartuszek posterylkowy. ;) [IMG]http://images40.fotosik.pl/1921/c5818c964aea1085.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1921/12f2f7b33f624ee5.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/353/1c2989c75b6afbba.jpg[/IMG]
  14. Dzwoniłam do pani doktor. Mówi, że suczka jest rewelacyjna i ani trochę nie nadpobudliwa. Ocenia Kamę na ok. 2 lat, pod mikroskopem nie widać nużeńca ale zdaniem p. Małgosi nie jest to równoznaczne z tym, że go nie ma (i na wszelki wypadek lepiej podać leki). Suczka jest alergikiem, ma b. suchą skórę. I wg wetki jest bardzo zarobaczona więc najpierw po zdjęciu szwów zająć się trzeba solidnym odrobaczeniem.
  15. Sterylka już zrobiona także wypadałoby za nią zapłacić. Nie wiem czy cokolwiek zostanie przyznane ze skarpety, jak w ogóle prosi się o pomoc i ile się czeka na odpowiedź. Do tej pory robiłam wyłącznie wpłaty na konta różnych psów, nigdy nie prosiłam o wsparcie finansowe więc nie mam w tym temacie doświadczenia. Mnie jest głupio przeciągać z płatnością. Wetka zrobiła zabieg zanim otrzymała pieniądze, policzyła za niego taniej niż normalnie bierze, zgodziła się poczekać parę dni na drugą ratę ale nie chcę nadużywać czyjejś uprzejmości. Kama b. dobrze zniosła zabieg, spotkałam dziś panią Jadzię - jest szczęśliwa, że już po operacji i bardzo wdzięczna wszystkim Cioteczkom za pomoc. :loveu: Nie udało mi się dodzwonić do wetki (wyłączony telefon) - chciałam spytać jakie są wyniki badania zeskrobiny.
  16. Gdy zaczyna się poród dochodzą do wniosku, że Espumisan był nieskuteczny na ich dolegliwości. ;)
  17. Bezmyślność ludzka poraża na każdym kroku. Zadzwoniłam w zeszłym roku jakoś w okolicach wakacji w sprawie szczeniorki z ogłoszenia. Facet podobno nawet nie zauważył, że jego suczka jest w ciąży i b. się zdziwił, że urodziła. :roll: Biegała po posesji z cieczką i przez ogrodzenie przelazł do niej foksterier sąsiada (tak wynioskował bo szczeniaki podobne).
  18. Ciocia Poker napisała do mnie z zapytaniem na jakie konto przelać pieniądze więc kasa z bazarku już chyba jest. Przelałam dzisiaj 165 zł na konto lecznicy żeby wetka miała do dyspozycji pieniądze na opłacenie chirurga (z nim musi się rozliczyć od ręki). Obiecała zrobić zeskrobinę, będzie wiadomo co ze skórą Kamy.
  19. Kama potrzebuje ruchu, spacerów na których będzie się mogła wybiegać oraz nauki posłuszeństwa, pani Jadwiga jej tego nie zapewni. Albo domu z ogrodem po którym będzie mogła swobodnie biegać.
  20. A co miała zrobić? Pytała kogo się tylko da (również mnie) ale nikt suczki nie chciał. Szkoda jej było i suni i małych więc zabrała psią rodzinkę ze wsi (tuż przed mrozami). Początkowo zaświtała jej myśl, że zsocjalizuje ją z rezydentami i jeśli się uda zostawi ale teraz zdecydowanie mówi o szukaniu domu (sama widzi, że sobie nie radzi bo to spory pies i na dokładkę silny). Tego, że będą mieć wypadek nie mogła przewidzieć, może sprawy inaczej by się potoczyły jakby była zdrowa... Chciała dobrze a jak wyszło można poczytać w wątku.
  21. [SIZE=3][COLOR=#ff0000][COLOR=#000000][U][COLOR=black][FONT=Tahoma]"Pieniądze, które uda się zebrać będą przeznaczone na ciężkie oraz nagłe wypadki.[/FONT][/COLOR][/U][/COLOR][/COLOR]"[/SIZE] - czy Twoim zdaniem przypadek Kamy się kwalifikuje? Kamą zajmuje się w tej chwili pani Jadzia, pięćdziesięcioletnia osoba po wypadku oraz 12 letnia dziewczynka. Z tym jest największy problem bo fizycznie nie dają rady, a mąż (i ojciec zarazem) nie chce pomagać. Jakiś czas wychodził na spacery z Kamą ale chyba ma dość bo suczka jest b. żywa, ciągnie, zaczepia psy.
  22. Niestety nie, z Kastora nikt mi nie odpisał. :-( Wczoraj rozmawiałam z wetką i poprosiłam, żeby przy okazji zabiegu obejrzała skórę Kamy i powiedziała jakie badania trzeba zrobić oraz jakie są koszty ewentualnego leczenia.
  23. Bal się chyba przedłużył. ;)
  24. U mnie już komplet, więcej psiaków nie mogę wziąć. :-(
×
×
  • Create New...