Chandra
Members-
Posts
642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Chandra
-
Niestety cisza :shake:. A dziewczyny zaaklimatyzowały się już wspaniale. Nie tylko kradną i zjadają co fajniejsze rzeczy np. nowe szelki to jeszcze zaczęły żądać i wymagać :evil_lol:. Szaja miła kolejne czyszczenie łapy tym razem w premedykacji i lekarz wyciągnął z jej łapki 1, 5 centymetrowej długości patyk. Zrobiono też wymaz z rany, bo niestety potrzebny jest kolejny antybiotyk. A i dodam tez, że potrafią otworzyć sobie i klatkę i wybieg z dwóch zamknięć, co kosztuje Kunę nico nerwów :razz: Intensywnie szukamy domków!
-
Ja nadal nie mogę uwierzyć, że się udało. Chyba jeszcze nadal nie wierzę, że znaleźliśmy domy dla prawie 10 psów w ciągu kilku godzin. W czasie transportu psiaki był super grzeczne jedynie Cocerspanielka ubolewała nad tym, że na moich kolanach jedzie już Szkrabusia [IMG]http://www.forum.soshusky.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] . Trzymam kciuki za Labadorke, mam nadzieję, że dasz radę maleńka [IMG]http://www.forum.soshusky.pl/images/smilies/heart.gif[/IMG] . Dziękuje wszystkim Fundacjom, organizacjom, osobom prywatnym, które wczoraj pomagały szukać domków tymczasowych. Nikt nie odmówił mi pomocy, jeżeli nie mógł sam pomóc to odsyłał mnie do innych osób które mogły pomóc. Ludzie dzwonili i pytali czy udało mi się dodzwonić pod wskazany przez nich numer, czy mam domki, ile psiaków jeszcze potrzebuje pomocy. DZIEKUJĘ [IMG]http://www.forum.soshusky.pl/images/smilies/icon_serducho.gif[/IMG] Również wszystkim, którzy dali nam wsparcie psychiczne i dobre słowo. A teraz do roboty! Szukamy domków i funduszy na leczenie psiaków! Priorytetem jest zabranie Cywila. Piesku pamiętamy o Tobie.[B][B] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MZElwusvdzU/Tum2yftsp6I/AAAAAAAAHPg/ShuTEKeQ_2Y/s206/bannerek.jpg[/IMG] [/B][/B]
-
Juldan bardzo dziękujemy :calus: Właśnie zamówiłam dla Miki preparat na stawy. Socjalizacja idzie bardzo dobrze zwłaszcza Mice, dziś spała z głową na kolanach Wojtka. Zaczynają dziewczyny powoli rozrabiać w domu :lol:. Niestety noga Szajki kiepsko się goi pomimo antybiotyku i maści. Najprawdopodobniej czeka ja kolejna wizyta u weta. Dane do darowizny wrzucam tutaj może ktoś jeszcze się skusi :evil_lol:: [B]Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom SOS Husky ul.Zgrzebnioka 18-20/9 43-110 Tychy Bank : Bank Zachodni WBK SA nr rachunku : 58 1090 1652 0000 0001 1802 2107 Z dopiskiem DAROWIZNA na MIke i Szaję [/B]
-
Longue dziękujemy bardzo. :iloveyou: Pieniążki, są bardzo potrzebne, bo to nie tylko hotel, ale i leczenie. Musimy szybciutko kupić dla Miki chondroprotektory. Dziewczyny jak widzicie są w trakcie aklimatyzacji ,ale bardzo szybko się uczą wygodnego życia :lol: [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/2663/mg2219.jpg[/IMG]
-
Aklimatyzacji Miki i Szajki przebiega powoli, ale nie ma tragedii:lol:. Dziewczyny nie maja w sobie cienia agresji w stosunku do człowieka, są raczej typami wycofującymi się. Greta pracuje nad ich zaufaniem. Niestety, żeby nie było tak różowo Mika ma fatalne przechodzone, pourazowe zapalenie stawu skokowego. Jest już za późno, żeby pomoc jej operacyjnie:shake:. Możemy podawać jej jedynie chondro-protektory. W chwili kiedy pojawią się objawy bólowe, konieczny będzie zabieg, polegający na usztywnieniu stawu na stałe. Nie są to dobre wieści w perspektywie adopcyjnej.
-
Hej po długiej nieobecności. Niestety nie mam zdjęć ale chyba mam coś lepszego. :multi: Bary funkcjonuje bez leków przeciwbólowych:multi: Jest pod stalą kontrolą lekarza i swojego osobistego, domowego fizjoterapeuty i nie dzieje się nic, co wskazywałoby na konieczność, podawania leków przeciwbólowych. Masaże, miłość itp. potrafią zdziałać cuda. Tak sobie myślę, że Barego na koniec zycia spodkał cud w postaci takich opiekunów. Może ich sklonujemy:evil_lol:?
-
Hej co u malutkiej słychać? Często o niej myślę i wysyłam cała masę pozytywnej energii.
-
Ankiety niestety niema. Dziewczyny przedwczoraj miły szczepienie, które dzielnie zniosły. Podobno reakcja Szajki na widok sztrzykawki wskazywał na to, że dziewczyna dobrze wiedziała co się szykuje. Wet powiedział też, że się nie szczeniły, więc chyba to niemożliwe, że całe życie biegały tak po prostu luzem. Zastanawiam się teraz czy dziewczyny miały kiedyś domek? Siedzą teraz zamknięte w boksie i bardzo się nudzą. Jak na razie zdemontowały dwa halogeny i przewody doprowadzające prąd. próbują się przekopać na druga półkule. Na szczęście nie potrafią wyskoczyć górą , a i podkop prowadzi wgłąb ziemi, a nie pod fundament. Szkoda mi ich bardzo, bo siedzą tam same całe dnie, zamknięte bez spacerków.