Jump to content
Dogomania

Chandra

Members
  • Posts

    642
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chandra

  1. Nowe wieści od Barrego są jeszcze wspanialsze niż poprzednie. Kulawizna ustępuje do tego stopnia, że zdarza się ,że przez kilka dni Barry wcale nie utyka. Nie wiem czy to ciepło czy masaże, a nie tyko Pani Kasia masuje, bo i dzieciaki się uczą masażu, ale na pewno dział ogromna dawka ciepła i miłości jaką psiak dostaje każdego dnia. Musicie tez wiedzieć, że Bary bardzo szybko się uczy i to wszystkiego np. dziś Coga nauczyła go jak się wyrywa świeżo posadzone młode brzózki w ogrodzie:eviltong:.
  2. Zdjęcia szczęściarza: [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/2876/zdjecie0110.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6480/zdjecie0117.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/3290/zdjecie0121.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7937/zdjecie0123.jpg[/IMG] Czy to nie miód na serce?
  3. [quote name='Maruda666'] A jezyk na pewno chłopak ;)???[/QUOTE] Nie wiadomo jeszcze bo nie dal się jeszcze oglądnąć, aż ta dokładnie. W każdym razie doszedl do siebie. Musi posiedzieć jeszcze na kwarantannie w cieple do końca tygodnia, a potem do dużego boksu. Przezimuje z nami, bo waga jest bardzo mała i nie nadaje się o tej porze roku do wypuszczenia. Bary super dogaduje się z Cogą, dzisiejszą noc przespali razem na kanapie :lol:. W ciągu dnia chodzi za Panią Kasią krok w krok, wszystko robią razem, gotują odkurzają, nawet do toalety się wpycha... Coga nadal na etapie zapraszania Barrego na dwór, niepocieszona, że nie siedzi z nią tam cały czas. Dziś rano odezwał się po raz pierwszy i obszczekał kuriera, nie wiedział chłopak,że to jego jedzonko przyjechało:evil_lol:. Zagustował w masażach, chyba muszą mu przynosić dużą ulgę. Rodzina zakochana w chłopaku.:multi: Przyznam szczerze, że ja sama przy mojej czwórce nie dałabym rady zapewnić mu takiej wspaniałej opieki:oops:. Zawsze chciałabym trafiać na takie domki przy adopcjach...
  4. Wczoraj jeszcze dostałam takiego smsa: "Pieski poszły grzecznie spać, każde na swoim posłaniu. Bary nas zawojował!":multi: Jeżyk super, zjadł, napił się i zasnął wczoraj w talerzu, w resztkach jedzenia :). Właśnie posprzątałam piękne jeżowe kupy!!!! Dziewczyny, która to konkretnie maiła czarownicę wśród przodków:evil_lol:? Proszę się przyznać, sezon jeżowy w pełni, więc po kolejne dawki pozytywnej energii będę pisać na pw ;).
  5. Oczywiście nie wytrzymałam i zadzwoniłam. Barry nauczył się już wchodzić na kolana:evil_lol:. Wybrzydzał trochę przy jedzeniu, ale gdy Coga zainteresowała się jego miska zawarczał i zjadła wszystko co do ostatniej kulki. nie spodziewala bym się po nim takiego zachowania:eviltong: Ma już szlaban na bieganie dziś, bo Pani Kasia martwi się o jego nogę. Co fajne to okazał się, że jest fizykoterapeutą i już dziś zaczęli masaże, które Bary uwielbia. Jedynie Coga jest niepocieszona: płacze w drzwiach i zaprasza Barrego na dwór do zabawy. Zauważam w tym bokserkowym towarzystwie bardzo dobre fluidy. Kciukowanie znowu pomogło: właśnie jeżyk stanął na wszystkich czterech swoich małych jeżowych łapkach :lol: Proszę o kciukowanie dalej, maluch musi zacząć jeszcze jeść .
  6. Dogadały się psiaki, a nowa rodzina już nie oddala Barego z powrotem na to zimno:multi:. Psiak jest w nowym kochającym domu. Coga w domu nieco skonsternowana i generalnie próbuje Barrego wyprowadzać cały czas do ogrodu na zabawę. Pojechaliśmy jeszcze podrzucić leki, książeczkę itp. bawili się w salonie, z takim rozmachem, że nie wiem czy nie będą musieli powystawiać lamp i kwiatów do innych pomieszczeń:lol: W związku ze stanem zdrowia Barrego to Coga zostanie wysterylizowana, co do Barrego to mają jeszcze pogadać ze swoim lekarzem. Obiecuję jeszcze wrzucić zdjęcia, ale nie dziś bo moje jeszcze nie spacerowały dziś i mam nowego zwierzaka na stanie, wymagającego opieki. Przywieziono do nas malutkiego jeżyka 300gr, zawisł tylnymi nóżkami na płocie ogrodowym. Nie je, nie pije, dostał leki czekamy.
  7. Barry dziś o 11 jedzie na pierwsze spotkanie z nową koleżanką Cogą, czyli ze swoją nowa rodziną. Oby się psiaki dogadały...
  8. Dzięki monikab! Pogadam o tym z moją wetką, co konkretnie miała na myśli. Barry dostał drugą dawkę, pierwsza była właśnie dwa tygodnie temu. Psiakowi zmieni się lekarz na pewno, bo ci państwo mają swojego weta od lat w płocku. Ja przekażę całą dokumentację oczywiście. Ten Pan jest chirurgiem - ludzkim, więc myślę, że fachowość opieki będzie podwójna :). WSZYSTKO DZIĘKI TEMU, ŻE SKRĘCIŁAM NOGĘ W KOSTCE, BIEGAJĄC Z MOIM HASZCZAKIEM i spotkałam go w szpitalu. Facet kojarzył Barego bo jeździł tamtędy i zastanawiał się jak to możliwe, że bokser mieszka w budzie. [B]monikab[/B], co robicie w czasie tej dwumiesięcznej przerwy? Dajecie inne przeciwbólowe? U mojej mastifki w grudniu będzie podana właśnie 7 tabletka. Iwona mówiła mi o badaniach krwi w sensie nerek i wątroby i to jeszcze przed grudniem ,ale jeżeli trzeba robić przerwę to zaczynam się martwić.. A co do nowego domku Barego to nadal mam ochotę skakać do góry, co noga mi uniemożliwia więc, jeszcze raz::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  9. Dodam jeszcze, że na trocoxilu przestał utykać i w nowym domu mają spróbować odstawić leki...
  10. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:Pomogło to trzymanie !!!! Mogę napisać to magiczne słowo: REZERWACJA! Myślę, że już dziś mogła bym napisać, że Bary jest w nowym domu, ale suczka tych państwa ma cieczkę i musimy się wstrzymać jakieś 2 tygodnie. To da nam czas na kastrację i zapoznanie się psiaków, bo mieszkają jakieś 10 km od nas:lol: Domek sprawdzony, mają MT do tego samego hodowcy co ja moją suczkę i trafili tam po zobaczeniu mojej Chandry. Byli wtedy w żałobie po bokserze.
  11. Nie chcę zapeszyć,ale bardzo proszę o mocne kciukowanie ;)
  12. Czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł, co mogła bym zrobić? Wydarzenie na Fb, ogloszenia na portalach ogłoszeniowych?
  13. Ja juz powoli zaczynam się zastanawiać, co mogła bym sprzedać, żeby uzbierać jakaś większa kwotę, która wystarczyłaby, żeby uzbierać na kilka miesięcy. Niestety większość rzeczy po prostu już pooddawałam na bazarki. Czy nie udało by się zdobyć czegoś tańszego niż te trzysta zł?
  14. :oops: Znowu bardzo poproszę o wyjaśnienie...
  15. Prawdziwy słodziak i dodam jeszcze, że zyskuje przy bliższym poznaniu:).
  16. Jak widzicie, jest dużo lepiej. Pomimo bólu Bary nadal jest pełen życia, radości i wiary w człowieka. Utykanie moim zdaniem jest teraz typowo biodrowe, wiec stan zapalny kolana najprawdopodobniej mamy na razie z głowy :) Liczę, że w weekend Wetka spojrzy na niego swoim fachowym okiem. Serce mi pęka kiedy myślę o nadchodzącej zimie:placz:. Zadziwia mnie jego radość życia, nie wiem czy człowiek żyjąc z nieustannym bólem byłby w stanie się tak cieszyć każdą chwilą jak Barry. Kiedy jestem u niego nie odchodzi na krok i domaga się pieszczot. Nie wyobrażam sobie zostawienia go przez kolejną zimę na mrozie.
  17. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/4836/mg0887.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/6060/mg0886.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6643/mg0883.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/4996/mg0880.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/8063/mg0879.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/7030/mg0877.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/6451/mg0875.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7741/mg0873.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1859/mg0857uqbmw.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9072/mg0855.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/3623/mg0849.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/5673/mg0840.jpg[/IMG] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/8578/mg0838.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5349/mg0837.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/8774/mg0831.jpg[/IMG]
  18. Bary nie skorzysta z takiej opcji nigdy nie warknął nawet przy zastrzyku ani żadnym innym zabiegu u weta. To anioł nie pies :)
  19. Mam nawet w domu bo sama sobie robię na moj kręgosłup z koleji ale zawsze z jakimś przeciwzapalnym. Pogadam z moją wetką. Dzięki wielkie...
  20. W sensie zastrzyki z wit. B12?
  21. Niestety nie ma rewelacji efekt jest taki jak po rimadylu :( , pewnie będziemy próbować z kolejnym preparatem, ale to dopiero jak ten przestanie działać....
  22. Bary dziś odmówił współpracy pomimo kilku prób nie chciał wejść na schody i nawet smakołyki nie pomogły. Ni9e wiem cz to ból czy nigdy po schodach nie chodził, w każdym razie nie odpuścimy chłopakowi i w poniedziałek powtórka. Chcemy tez zacząć uczyć go zabawy zabawkami , żeby coś mu dać, gdy będzie zostawał sam. Jutro zaczynamy leczenie Trokoxilem, mam nadzieję, że podziała, bo po pierwszej dawce trzeba czekać dwa tygodnie, żeby podać coś innego.
  23. Bary ma same plusy... niemal :lol:. Pogadałam z mężęm od jutra Bary wędruje na dzień do biura w ramach przyzwyczajania do "normalnego" życia. Czyli przebywania w zamkniętym pomieszczeniu beż człowieka na coraz dłuższy czas. Zostały nam jeszcze spacery na smyczy po mieście, spuszczanie ze smyczy itp., ale to będę sukcesywnie ogarniać do przyszłego tygodnia.
  24. Dodam jeszcze, że po zeszłorocznych doświadczeniach z zamykaniem wiem ,że potrafi utrzymać czystość w pomieszczeniu, siedział tam cale noce i nigdy nic się mu nie przytrafiło.
×
×
  • Create New...