-
Posts
535 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Miawko
-
678 NIKKOU GO Shiyo-Mokuteki
-
anulus, dzięki za dodatkowe informacje, jednakże prosiłabym o link do strony źródłowej. Nie wiem co lub kto tłumaczył artykuły zamieszczone przez Ciebie (wygląda jak Google Translator), ale ja nie jestem w stanie przeczytać więcej niż 4 zdania :) Jeśli masz jeszcze link, to proszę, zamieść go tu albo prześlij mi jako PM.
-
NIKKOU GO Shiyo-Mokuteki - oc. bardzo dobra, lokata 4
-
Będzie dobrze, mają być przejaśnienia - może akurat trafisz na 20 minut słonecznej pogody? :P
-
Może nie 10 minut, a 20 z psem i bagażami, ale faktycznie dojść się da bez większych problemów. Główne utrudnienie to fakt, że trzeba obejść Dworzec Tymczasowy i albo udać się w stronę ulicy Mikołowskiej i prosto, albo do ul. Kościuszki i prosto. Polecam zaopatrzenie się w mapę, lub chociaż sprawdzenie [URL="http://www.zumi.pl/trasa.html?loc1=Katowice%2C+plac+Oddzia%B3%F3w+M%B3odzie%BFy+Powsta%F1czej+&loc2=Katowice%2C+Korfantego+35&byCar=&cId1=&sId1=&cId2=&sId2="]dojścia z dworca[/URL] :)
-
[URL="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Nowe-szokujace-dane-z-Japonii-o-ofiarach,wid,13231478,wiadomosc.html"]Najnowsze wiadomości[/URL] Do tego jeszcze strach przed kolejnym wybuchem w Fukushimie i radioaktywnością... to jest naprawdę bardzo ciężki czas dla Japończyków i Japonii. Jesli ktoś chce pomóc, POlska Akcja Humanitarna i Caritas Polska organizują zbiórki pieniędzy: [B]Apel Polskiej Akcji Humanitarnej [/B]W piątek 11 marca o godz. 14.46 czasu lokalnego, ok. 130 km od wybrzeża wyspy Honsiu w Japonii doszło do trzęsienia ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera, które wywołało potężną falę tsunami. Na bieżąco media donoszą o stale rosnącej liczbie ofiar. Potwierdzono i zidentyfikowano już ponad 3000 zabitych, a ponad 6600 uznaje się za zaginionych. Polska Akcja Humanitarna wstrząśnięta rozmiarem tragedii, która nawiedziła Japonię uruchamia numer konta, na który można wpłacać pieniądze z przeznaczeniem na pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi. Prosimy o wpłaty na numer: [B]BPH 75 1060 0076 0000 3310 0018 7258[/B] Możesz również pomóc: [LIST] [*]kupując zestaw pomocowy na [URL="http://podarnik.gazeta.pl/podarnik/0,0.html"]www.podarnik.pl.[/URL] [*]dołączając do [URL="http://www.pah.org.pl/kampanie_i_akcje,603,kampanie_artykuly.html"]Klubu PAH SOS[/URL] [/LIST] Wyraź swoją solidarność z narodem japońskim! (apel na stronie PAH [URL]http://www.pah.org.pl/kampanie_i_akcje,605,kampanie_artykuly.html[/URL]) _________________ [B]Apel Caritas Polska[/B] Zarząd Caritas apeluje o włączenie się w pomoc dla poszkodowanych Japończyków. W odpowiedzi na apel Caritas Internationalis, Caritas Polska rozpoczęła 12 marca zbiórkę pieniędzy na pomoc poszkodowanym w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii. Caritas Polska przekazała już 50 tys. euro dla Caritas Japonia. Osoby i instytucje, które chcą wspomóc akcję pomocy poszkodowanym mogą dokonywać wpłat na konto: CARITAS POLSKA ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9 01-015 Warszawa Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem JAPONIA Ofiary tsunami w Japonii można też wesprzeć wysyłając SMS O TREŚCI „POMAGAM” pod numer 72 052 (koszt całkowity 2,46 zł). Darowizny w walutach obcych można przekazywać na następujące konta: Bank Millenium S.A. al. Jerozolimskie 133, 02-304 Warszawa S.W.I.F.T. BIGBPLPWXXX euro (EUR): PL 23 1160 2202 0000 0000 3436 4677 dolar (USD): PL 57 1160 2202 0000 0000 6663 1212 funt (GBP): PL 36 1160 2202 0000 0000 7232 7236 z dopiskiem: JAPONIA Dziękujemy za okazywane współczucie i solidarność z Japończykami. Łączymy się w bólu i modlitwie z rodzinami ofiar. (apel na stronie Caritas Polska [URL]http://www.caritas.pl/news.php?id=11092[/URL])
-
Witam wszystkich, czy mamy jakieś nowości odnośnie Klubu? Trochę to smutne, że nie da się go zorganizować w tak dużym kraju jak Polska :(
-
Akamaru, revii dzięki za ciekawy post. Nie wiem jak inni, ale mi brakowało praktyczniej wiedzy na temat pierwszej pomocy u psów - szkolenie w zakresie pomocy ludziom przeszłam, ale o psach jakoś nikt nie pomyślał :) Prowadzenie akcji reanimacyjnej przy hipotermii lub przy "utonięciu" można prowadzić tak długo gdyż wtedy najczęściej reakcje organizmu są spowolnione. A więc nawet po dwóch godzinach jest szansa na uratowanie komuś życia.
-
Oglądam wiadomości na bieżąco i faktycznie dobrze sobie radzą. Przyszło mi nawet na myśl, że gdyby ten kataklizm na inny kraj trafił, ofiar byłoby pewnie 3 razy więcej... Mimo to, skala zniszczeń i osób, które utraciły życie oraz osób uznanych za zaginione, jest naprawdę wielka. Jak dobrze by przygotowani nie byli, to jednak teraz każda pomoc się przyda. Zwłaszcza, że "zaatakowane" zostały najbardziej uprzemysłowione okręgi :( Podobno Stany Zjednoczone, Francja i Niemcy już zaoferowały pomoc. Nie jestem pewna co do Polski, ale my chyba też przynajmniej ratowników wyślemy. Inka1771, cokolwiek byś później nie napisała, Twój pierwszy post sugeruje nienawiść do Japończyków i Chińczyków. Nie będę się wypowiadać na temat postów schabowego i Kateczki, bo sama je sprowokowałaś. Oczywiście masz prawo mieć własne zdanie i nie lubić jakiejś nacji, ja na przykład odczuwam strach/niechęć do Rosjan - choć pewnie jest to uwarunkowane historycznie i kulturowo. Uważam jednak, że tak agresywne uwagi nie powinny pojawiać się w momencie kiedy dany naród spotkał się z kataklizmem o tak olbrzymiej skali, że z bezpośrednimi skutkami boryka się cały kraj oraz, pośrednio, właściwie cały świat (nie mówię tu tylko o fali Tsunami, ale głównie o skutkach gospodarczych).
-
No proszę, udało mi się jakoś przeoczyć :)
-
Fibra, my dopiero zaczęliśmy ćwiczenia z Nikkou, tak więc na razie nie ufam mu zbytnio i stosuję system opisany przez "schabowego". Jeśli mały się wdroży i faktycznie skupi się tylko na bieganiu, a nie obserwacji otoczenia, zastanowię się nad przypięciem go do roweru na lince z "amortyzatorem" żeby go nie szarpało. Jako że nie planuję być ciągnięta przez psa - chcę żeby biegł obok roweru, raczej nie kupię mu do biegów uprzęży. Jeżeli ją kupię, to tylko na wyprawy w góry - jeśli ma ciągnąć, to pod górkę i kiedy mam nogi twardo stąpające po ziemi ;) Inferno, jeśli nie możesz wstawić foty (ja też tu tego nie potrafię :(), to chociaż załaduj gdzieś zdjęcia na net i wstaw linka do nich, chętnie zobaczę Akitę przy rowerze. Znaczy, wiem że się da, ale jak na razie widziałam na to dowód tylko na stronie hodowli, z której Nikkou pochodzi :)
-
Z moich doświadczeń wynika, że zbytnie przejmowanie się tym, że pies za mało je raczej nie skutkuje niczym dobrym. Gdy młody był jeszcze maluchem wydawało mi się, że nie dojada i kombinowaliśmy z mężem jak go zachęcić do jedzenia. Potem się nasłuchałam, że mam raczej Akitę Amerykańską, a nie Japończyka... Nikkou do dziś jest niejadkiem (choć nie wygląda :)), jednakże jest zdrowy, radosny, sierść też ma piękną. Wniosek z tego wyciągnęłam taki, że zjada tyle ile mu potrzeba. Kropka. Uukkii, Jeśli masz tyle wątpliwości, to może warto byłoby się skontaktować z hodowcą? Napisałeś wprawdzie, że szczeniak był karmiony gotowanym jedzeniem, ale zakładam, że hodowca ma swoje zdanie w kwestii karmienia również suchą karmą. Wydaje mi się, że musi brać pod uwagę, że nie każdy będzie gotował jedzenie dla psa...
-
Fibra, chciałam Ci oficjalnie i serdecznie podziękować za prosty,a jakże genialny pomysł zmiany kierunku gdy psiak próbuje wysforować się do przodu na spacerze. Ja do tej pory zwykle energicznie i krótko ciągnęłam za smycz żeby mojemu macho przypomnieć, że ja tu ustalam tempo w jakim będziemy się poruszać. Było to oczywiście łatwiejsze niż zaproponowana przez Ciebie metoda, ale miała swoje minusy. Najważniejszym z nich było to, że mój mąż bardzo szybko zaczynał się irytować, co natychmiast odbijało się na zachowaniu psa. W ramach próby pochodziłam w ten sposób z Nikkou na kilku spacerach pod rząd i mam teraz psa, który zwraca baczną uwagę na moje ruchy i reaguje niemal natychmiast na zmiany kierunku i tempa spaceru :) Wypróbowałam nawet jak się zachowa w obliczu pokusy (czyt. innego psa w zasięgu nosa i wzroku) - działa, pies skupił się na mnie w 90% (nie wymagam cudów od razu ;)) Dzięki :D To jako lekkiego off topa dodam też, że widząc jak moja Akita potrafi się skupić postanowiłam spróbować poprzyzwyczajać go już powoli do roweru. Skutek był taki, że na pierwszej "sesji" po kilku minutach chodzenia przy rowerze, ja pojechałam, Nikkou sobie koło mnie trochę potruchtał i nawet minęliśmy bez przygód obcego psa :D Oczywiście nie szalałam - pobawiliśmy się w ten sposób jakieś 10 minut, ale jakie to jednak miłe uczucie mieć tak uważnego i grzecznego psa (czasami :P)
-
Mnie brakuje :) Szewczak Marta - NIKKOU GO Shiyo-Mokuteki
-
Przeczytałam wątek, i muszę przyznać, że jestem poważnie wystraszona. Nikt nie może być w tym momencie pewnym, czy jego pies nie jest chory... straszne. Postąpiłam może troche na wyrost, ale uznałam, że sprawa jest poważna: Darius wspomniał o WUAC, którego członkiem jest polski Klub Szpiców i Ras Pierwotnych. Stwierdziłam, że warto im chociaż zakomunikować problem. Może chociaż półoficjalnie coś drgnie w temacie?
-
Sorki, ten [URL="https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#"]link[/URL] powinien działać :)[IMG]https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#5575369788506236722[/IMG]
-
[IMG]https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#5575369820459729522[/IMG]Niestety nadal nie potrafię lub nie mogę załączać zdjęć, ale za to można je obejrzeć na [URL="https://picasaweb.google.com/home"]picasie [/URL] Nie ma ich zbyt dużo, ale zawsze to kilka więcej :) [IMG]https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#5575369820459729522[/IMG][IMG]https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#5575369820459729522[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%5CUsers%5CMarta%5CPictures%5CNikkou%5C2011-02%20Bydgoszcz%5CDSC00363.jpg[/IMG] [IMG]https://picasaweb.google.com/108039510409261451937/201102Bydgoszcz#5575369801239018946[/IMG]
-
Dzięki schabowy na pewno spróbuję, z tym że raczej wieczorem, bo strona jest zablokowana przez ustawienia proxy w mojej pracy :)
-
Niestety na zdjęcia ode mnie trzeba będzie trochę poczekać - musze rozgryźć jak je załączyć do postu :)
-
[B]NIKKOU GO Shiyou-Mokuteki (FCI) [/B]lokata III zdjęcia może trochę póxniej dzisiaj wrzucę :)
-
W moim przypadku sprawa wygląda podobnie. Generalnie psiak dostaje sucha karmę + trochę mięsa z puszki + biały proszek na kości i stawy. Surowe mięso i ryby tylko z ręki.
-
Nie wiem czy nas już przedstawiano, też przeoczyłam wątek :oops: Miawko pies: NIKKOU GO Shiyo-Mokuteki (FCI) rasa: akita śląskie/wielkopolskie/zachodniopomorskie ja i mąż/rodzice/teściowie :P
-
no to i ja coś dodam :) Ja z Nikkou gwizdek ćwiczę praktycznie na każdym spacerze, a specjalne smaczki co jakiś czas zmieniam, bo on się "uodparnia". Oznacza to, że jeśli przez długi czas używam tego samego smaczka, to nie jest on juz dla niego atrakcyjny (oczywiście wyjątkiem jest ryba ;)). Chciałabym jednak zaznaczyć, że mimo iz ja ćwiczę z psem na dworze, to jednak zaczynałam od domu. Brałam gwizdek, smaczki i chodząc po domu, od czasu do czasu gwizdałam. Na początku Nikkou dostawał smaczka za samo zwrócenie uwagi na dźwięk. Potem musiał już podejść, potem musiał podejść natychmiast (z czym nie było problemu - do sera i ryby przybiegał z prędkościa światła :cool3:). Wyzwaniem było wyegzekwowanie tego samego zachowania na dworze, ale po wielu ćwiczeniach w domu pies reagował zanim się zastanowił :p Gwizdek MUSI działać, dlatego wciąż ćwiczymy - to moja ostatnia deska ratunku w sytuacjach kryzysowych typu zające, inne psy i jadący z naprzeciwka samochód. Jeśli chodzi o komendę "do mnie", to różnie bywa. Bardzo dużo zależy od mojego nastroju. Już jakiś czas temu uznałam, że jeśli jestem zirytowana, to lepiej wrócić do domu niz kontynuować spacer - pies natychmiast przejmuje moje nastawienie i robi się nieznośny :sad: Zauważyłam też, że nie ma co się do niego "przymilać" - on tego po prostu nie lubi. Jeśli wołam psa w typie: "chodź słonko!", to on tylko na mnie spojrzy i spokojnie zajmie się swoimi sprawami. Działa zdecydowany ton. Żeby potwora nie zżerała wszystkiego z ziemi uczyliśmy go komendy "nie rusz". Poprawnie wzmacniana działa cuda. Pies oczywiście nie wszystko mi odda. Zdażyło się kiedyś, że znalazł grillowanego kurczaka - wiedział, że mu go zabiorę, więc trzymał sie na dystans. Wtedy ja zaczęłam uciekać :) Psiak zaczął mnie gonić. Pozwoliłam się złapać i zabrałam mu kurczaka - czasem trzeba kombinować :P
-
Nie pozwólmy by zabójstwo psa uszło im to bezkarnie
Miawko replied to kasia_owczarzak's topic in Akita
Czemu jest tyle tego typu spraw? Nie rozumiem jak można tak po prostu zamordować istotę od nas zależną i często szczerza nas kochającą. Przecież oni mogli zrobic cokolwiek innego - sprzedać te psy, oddać do schroniska. Nie musieli ich mordować. Do tego, jak słyszę o zbiorowym grobie, to pierwsze co mi na myśl przychodzi, to Katyń i Auschwitz - gorzej już się chyba nie może kojarzyć :( -
Proszę bardzo, miło mi, że pomogłam :D Cieszę się, że się odważyłaś i dobrze poszło, tylko nie przestawaj z nią ćwiczyć przywołania. z tego co pisałaś wynika, że sunia jest jeszcze dość młoda, gdy trochę wydorośleje pewnie zacznie się z Tobą próbować i sprawdzać na ile może sobie pozwolić ;) Teraz, kiedy jeszcze nie czuje się tak pewnie jest najlepszy czas na ćwiczenia, powodzenia :)