-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
Hej, chciałabym się zapytać jaką karmę (wysokoeneregetyczną i wysokobiałkową to jasne) polecilibyście dla zagłodzonego psa. Chciałabym kupić psu z tego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/145882-ten-szkielet-to-tiffani-sunia-b%C5%82aga-o-pomoc/page-3 karmę na dobry początek. Docelowa waga psa to jakieś 20-25 kilo? Teraz waży 11,5. No i jestem w kropce. Nie mam pojęcia co takiemu psu kupić i jedyna co przychodzi mi do głowy to Taste of the wild albo orijen? Nie wiem też czy taki pies nie potrzebowałby czegoś na żołądek niezbyt mocnego na początek... Nie stać mnie na ziwipeak ale karmę w cenie orijena przeboleję.
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Madie replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tylko jeszcze dopowiem, że Dantego też badaliśmy pod kątem uszu. Trzepał głową cały czas i drapał je czasem go krwi. Oczywiście w uszach nic nie znaleźliśmy (ani na nich). Neurolog powiedział, że może to być kwestia bólu głowy (często wtedy zwierzaki ocierają się nią o coś albo właśnie drapią) bądź zbyt wysokiego ciśnienia wewnątrz głowy. My robiliśmy tomograf/rezonans, badania płynu rdzeniowego (była teoria, że to grzybicze zapalenie mózgu) nic te badania nie wykazały niestety... -
Ja tylko podzielę się przemyśleniami z ponad półrocznego barfowania. Dziewczyny od 7 miesięcy jadą tylko na barfie. Od czasu do czasu dostają trochę twarogu czy jogurtu (bo chcą) a oprócz tego samo mięso/kości. Warzyw dajemy bardzo mało, one po prostu nie chcą tego jeść. Najczęściej raz w tygodniu z podrobami dostają przemycone i zalane olejem z łososia. Sierść mają genialną, posiłki to jakieś 2% masy nadal, chociaż widzę że 25kg Sadza od tych 2 % zaczyna nabierać, więc powoli będziemy schodzić z tej ilości. Panda jako molos też wygląda idealnie. Ostatnio będąc na kontroli ze stawami Pandziochy usłyszeliśmy od Pana Doktora, czy nie rozważylibyśmy karmienia jej barfem...:) Zero robali, zero biegunek (nie pamiętam kiedy mieliśmy ostatnio), piękne zęby, wzorcowe wyniki badań. Dziękuję wszystkim, którzy przekonali mnie do zmiany diety. Najmniej ważne, ale jednak - cenowo wychodzi dla 25kg i 52 kg psa 3 razy taniej na miesiąc niż sucha karma.
-
Hebulka z karm tańszych, a mimo wszystko służących moim psom kiedyś, polecam Black Angus. Ma trochę ryżu i dziwnych ziół, ale naprawdę sobie ceniliśmy. (Sadza ma alergię, na tej karmie się nie drapała, a Panda miała swego czasu megasyfiaste biegunki - po RC i Acanie- też przeszło) No i oczywiście polecam barf'a:)
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Madie replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Wiadomo już co wysłać "malutkiej"? -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Madie replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Na 1 stronie jest info, że sunia waży teraz 11, 5 kg:( -
Dziwi mi, że właścicielka psa, który reaguje kłapaniem/gryzieniem tak beztrosko podchodzi do zachowania swojego czworonoga... Doskonale rozumiem, że podbiegacze i ich właściciele potrafią być utrapieniem, ale to nie powód żeby pozwalać swojemu psu na takie zachowanie, które z tego co wiem wzmacnia tylko lęki danego psa ( odgoniłem intruza - jestem super, obroniłem się i pańcię - jestem super). Ja wychodząc z ponad 50kg Pandą mam ze sobą kaganiec zawsze, a jak jakiś pies do nas startuje, daję komendę psu i staram się sama tupnąć, rzucić łańcuszkiem itd. Wolę żeby moja suka nie musiała się bronić sama, bo tak między nami wątpię czy z atakującego (zazwyczaj bardzo małe gabaryty) cokolwiek by zostało, a i nauka z tego żadna by płynęła. Raz w życiu miałam sytuację, gdzie puściłam smycz Pandy luzem, bo podbiegły do nas 3 owczarki w lesie, jeden pies i dwie suki. Tego samego właściciela, który nie powiem, z należytą szybkością na mój wrzask udawał się w naszym kierunku. Niestety zaczął łapać psa, który dostawiał się do Pandy (początek cieczki) a nie do suk, które zaczęły ją podgryzać. Jedną skundloną udało mi się złapać za kolczatkę, ale drugi gryzła Pandę po tylnych łapach, więc po prostu puściłam smycz. Sytuacja została dość szybko opanowana, ale potem prawie miesiąc Panda reagowała warkotem i silnym niepokojem na każdego podbiegiwacza, więc mnóstwo pracy prawie się zmarnowało.
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Madie replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Zasponsoruję suni wysokokaloryczną karmę, taką jakiej potrzebuje. Uzgodnijcie z wetem i dajcie mi znać. Wyślę kurierem. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
Madie replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To co opisujecie jota w jotę przypomina cierpienia mojego Dantego <*> Lei pomagają na krótko, choroba postępuje, zwierzak jest osowiały, wtrącony z równowagi (dosłownie i w przenośni), leki niszczą organizm, wizyty w szpitalu co miesiąc, zwiększanie dawek psychotropów, problem z załatwianiem się, kłopot z jedzeniem, agresją itd...:(:(:( My męczyliśmy go rok. Każdą drobnostkę uważaliśmy za mały sukces, że je, że się przytula, że dziś jest dobrze. A z każdym atakiem Dantuś coraz mniej był sobą (rozpad osobowości). Żałuję, że za głupią nadzieję pozwoliliśmy męczyć mu się tak długo:( -
Hej, oddam prawie całą butelkę sultridinu (kokcydia u kotów), oraz dwa leki przeciwpadaczkowe - luminal 15 (dwa opakowania) i lek w tabletkach(60 tabletek) zastępczy za keprę Levetiracetam Actavis - http://www.doz.pl/leki/p8848-Levetiracetam_Actavis Chętnie oddam fundacjom albo potrzebującemu DT, ale to nie jest wyznacznik. Z uwagi na to, że oba leki padaczkowe mają właściwości narkotyczne, nie oddaję nowym użytkownikom a tylko komuś kto ma wątek padaczkowego psa/kota na dogo.
-
Avangarda jest tak podobna do naszej Pandy, z pysia, że musiałam się upewnić, że Pandziocha leży obok... Nie weźmiemy 3 dużego psa do 40m mieszkania (niedługo się przeprowadzamy...), ale może da się jej jakoś pomóc wirtualnie?
-
Maylo sparaliżowany szczeniak potrzebna pomoc $$$ i DT
Madie replied to juli88's topic in Już w nowym domu
A jak z kosztami leczenia malucha? Ile Wam do spłaty zostało? -
Szukam kogoś kto udzieli mi raz/ dwa razy w tygodniu korepetycji z języka francuskiego. Odpłatnie oczywiście, bądź część kasy na psiaki. Zależy mi na bardzo dobrej znajomości żywego języka, niekoniecznie na papierach potwierdzających znajomość:) Miejsce i cena do dogadania.
-
Zostały pobrane próbki z oskrzeli, migdałka i krtani. Generalnie wg dr. Niziołka przyczyną stanu zapalnego jest to wydłużone podniebienie, przez które namnaża się więcej bakterii. Mówił też coś o tendencjach do stanów zapalnych górnych dróg właśnie przez ten defekt. Poza tym Panda ma alergię, jaką jeszcze nie wiemy. Testy czekają nas wkrótce. Wyniki badań krwi wskazywały na robaki albo alergię. Robaki (chyba każde już:/ ) wykluczyliśmy.
-
Po wielu nieudanych próbach diagnozy mamy już chyba odpowiedź. Poniżej wklejam opis wizyty u dr. Garncarza. Jakby kogoś interesowało jak wygląda taka rzecz od "środka" zapraszam do obejrzenia filmiku z badania. http://tinypic.com/player.php?v=6qb53p%3E&s=8#.VLVCiyuG95c Teraz Panda czuje się średnio, często krztusi się po nocy, w ciągu dnia rzadziej. Ograniczamy jej szczekanie do minimum ze względu na tę krtań no i podajemy szczepionkę wzmacniającą. Operacji oczywiście nikt się nie podejmie, bo jej stan nie zagraża życiu, a sama operacja jest bardzo trudna i ryzykowna.
-
Dostaliśmy encorton i tarivid (steryd i antybiotyk) edit: zastanawiam się nad probiotykiem dla Pandy. Wet nic nie mówił, ale te leki to na ponad tydzień ma
-
Byliśmy u swojego weta, on stawia na obturacyjne chorobę płuc, początki naczyniaka, albo przewlekłe nieswoiste zapalenie oskrzeli... Na pewno bronchoskopie musimy wykonać. Ale to pewnie wszystko już u dr. Niziołka na Kijowskiej w tym tygodniu. Oto zdjęcia rentgenowskie: Wetom nie podobają się te zdjęcia, ponoć naczynia oddechowe nie powinny być aż tak widoczne. Mamy antybiotyk i steryd. No i Panda zaczęła wymiotować flegmą. Odkrztusza po nocy aż od wymiotów, białożółta flegma. Nie codziennie ale raz na dwa, trzy dni.
-
Poleci mi ktoś szelki dla molosa? Muszę Pandzie kupić jakieś a ze standardowego zoologa już nic na nią nie wchodzi. Dobrze, żeby także były w miarę wygodne i wzmacniane. Młoda ma rok i waży 50kg.
-
Jesteśmy po rentgenie, i UWAGA. Lekarze rentgen zrobili, ale nie umieją go opisać, bo lecznica noe ma radiologa...(Czy tylko ja uważam.to za ironię?!) Ale z tego co Pani doktor widzi to `nie jest idealnir bo pies na kiepskie naczynia krwionośne'. I odesłanie nas na Kijowską... Jutro u naszego weta pokażemy zdjęcia...
-
Wiesz co? Muszę ją przyobserwować, bo akurat na to nie zwróciłam uwagi. Na pewno przy kaszlu wygląda jakby się dusiła, czasami wypluwa "wodę", "flegmę" w dużej ilości.
-
Ok, i tak będziemy powtarzać RTG więc mogę się na to też uprzeć. Niestety dziś Panda po 2 minutach szczekania (na Sadzę) i jakiś 2 szalonego biegu (za Sadzą) zaczęła się krztusić, potem upadła.Leżała na boku i dyszała. Tak nagle, pies idzie i przewraca się. Wygląda to typowo na serce, ale dr Garncarz powiedziała, że niemożliwością jest żeby wada w ciągu 3 miesięcy tak się rozwinęła. Przyczyna więc leży gdzie indziej. Jutro przejdę się z nią do lokalnego weta, niech ją jeszcze raz przesłucha, bo młoda zaczęła mi charczeć przy spaniu. Nie chrapać normalnie tylko tak zaciągać, jakby miała niedrożny nos, albo czegoś nie mogła odkrztusić. W styczniu na początku mieliśmy ją sterylizować, ale chyba jeszcze raz będzie trzeba echo i ekg zrobić w tym przypadku...