-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
ziarnko do ziarnka :)
-
Dzięlki tej zbiórce wyglada to nie rak strasznie jak na pierwszy rzut oka można by pomyśleć :) to był strzał w 10
-
Hej, ja dziś rano mam mało czasu wiec potem opisze dokładniej - jesteśmy po wizycie z Rambo. Oko widzi, słabiej niż było to przewidziane ale widzi :) Zmiana którą ma na oku, a ja wzięłam ją za wrzód, to ziarniak?. Dostaliśmy maść z cyklosporyną na to, mamy podawać do oka przez miesiąc dwa razy dziennie. zrobilismy tez niezbędne badania krwi - panel diagnostyczny, tarczyce i fruktozamine. Rambuś miał dwa razy bardzo wysoki cukier, wisi nad miską z woda ( bardziej jak pies niż kot) i ma łamliwą sierść. Wszystko wskazywało na cukrzyce / kłopoty z tarczycą. Spodziewałam się ze będzie źle ale wyniki wyszły książkowe. Ma trochę tylko podwyższone leukocyty ale to przez oczko. Suma Summarum wydaliśmy wczoraj prawie 400 zł ( a było by więcej gdyby dr Garncarz policzył za wizytę prawidłowo a nie tylko za połowę) ale jesteśmy pewni że Rambuś widzi i jest w dobrej kondycji :))))) Oczywiście za miesiąc jeszcze kontrola - ale jesteśmy dobrych myśli :) w imieniu swoim i Rambo dziękuje Wam wszystkim!!!! Za pomoc, wsparcie, ciepłe myśli. Szczególne podziękowania składam Baltimore, i nie dlatego że spłaciła dług Rambo w całości i zostało tylko wczorajsze 400zł do oddania, ale z powodu całokształtu postawy i podejścia do wszyskich „naszych” zwierząt tutaj, i nie tylko.
-
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
Madie replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ja mieszkam w Józefosławiu. Mogę pomóc - właśnie zauważyłam tytuł wątku. Tylko wracam do Polski dziś późnym wieczorem więc najwcześniej jutro mogę coś podziałać. -
Cudownie. Podziękuj Siostrze w naszym imieniu koniecznie!!
-
Jak będzie trzeba to Apsik i dłużej powinien zostać w szpitalu. Tutaj jego życie najważniejsze. dobrze, ze operacja udana. Piesiowi teraz musisz się zacząć szczęście uśmiechać
-
Wszystko będzie dobrze, najwazniejsze jest że znamy przyczynę. Wszyscy mocno trzymamy kciuki, konto Apsika na pomagam rośnie. Nie zostanie sam z długami.
-
Wpłaciłam na rzecz Apsika obiecane 200zł. Teraz już musi byc dobrze.
-
Dziękuję Terra, to duża pomoc :) Na koncie Rambusia 190 zł (bez Twojego przelewu). Serdecznie dziękuję Mamie Oleny i Dorze, która podesłała pieniądze. Rambo to słodziak. łobuzuje ile wlezie, apetyt ma nieskończony. Dziś zjadł 200 gramów wołowiny rano. Na raz. Oko niestety wygląda brzydko :( Jest krwawy wrzodzik, czekamy czy się rozejdzie czy będzie trzeba go usunąć. Oko jest przymglone, ale nie wiem czy tam ma być czy po prostu błona znów nachodzi. Wizyta u dr. Garncarza za równo tydzień.
-
Ja sama obiecałam zafundować Apsikowi badanie tarczycy. Na razie jak widać zbędne- podeśle te 200zł do Murki
-
Ode mnie ludzie mieli wpłacić :) dobrze ze idzie w górę
-
Drodzy, wklejam tutaj to co napisałam o Rambo na jego wątku na Miau. Kciuki i ciepłe mysli dla kocurka baaaardzo potrzebne :( Z + to nauczyłam się skali "szczypania" wszystkich kropel i podaje je od najmniej inwazyjnych do tych po których Rambuś trze głową o podłogę. Jest coraz łatwiej i moja ręka powoli przestaje wyglądać jak po spotkaniu z piłą mechaniczną. Z gorszych wieści - wczoraj zaczeło sypać się zoperowane oko. Było wyraźnie mniejsze, trochę zaczerwienione. Dziś jak wróciłam do domu kot miał żółtą skorupę dookoła i nie mógł o w ogóle otworzyć. Umyłam, rozkleiłam (bardzo nieprzyjemne ). Oko wygląda strasznie. Spuchnięte, czerwone jak po wylewie, podrażnione z dziwnymi "grudkami" w środku. W te pędy zadzwoniłam do lecznicy. Pan dr Garncarz oddzwonił do mnie, wysłuchał i powiedział, że co prawda oka nie widzi, ale tego się należało spodziewać. Że "herpes lubi wraz po uzyciu skalpela" i żeby przemywać i dalej zakraplać. Oczywiście w razie wątpliwości zaprasza do Kliniki, ale tutaj dużą role odgrywa też stres, a Mały nienawidzi być w zamkniętym transporterze. O jeździe nawet nie mówię. Na razie chyba poobserwujemy to oko, a jeśli będzie gorzej wyraźnie to Michał z nim podjedzie do weta w piątek. Mamy też wyniki badań krwi. Na pewno będzie trzeba je powtórzyć, ale jest podejrzenie cukrzycy. Na czczo wynik wyglądał tak:GlukozaWynik 12,5 (225) mmol/l (mg/dl)- norma 3,05-6,10 (54,9-109,8)