Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Szybki update, bo duZo sie dzieje.Kocięta dużo lepiej, są słodkie, próbują naprawdę dobrze korzystać z kuwety, widać już ich charaktery i każde jest absolutnie niepowtarzalne. Jedzą, piją, mimo naprawdę niewielkich rozmiarów robią w około siebie sZalony kocioł. Kupy lepiej, tylko jedno jeszcze robi cuchnące placki koloru żółtego. To były dobre wieści. Teraz czas na matkę.Gaja ł wyglądała poza osłabieniem i tym jej brzuchem na okaz zdrowia. W nocy dziś się to zmieniło. Weszłam do pokoju bo dziwny zapach mnie obudził (mimo zamkniętych drzwi). Pokój zarzygAny ( przepraszam za użycie słownictwa ale inaczej się nie da). Kota w pozycji bólowej, nawet do mnie nie podeszła. PosprZątałam, wyczyściłam kuwety, szykowalam się na wyjazdu do Weta. Patrzę Gaja leci do kuwety, kuca i nic...napina się, przeraźliwie miauczy, trysnęła cuchnąca woda z pupy, koloru brudnej herbaty i zapachu który zabijał. Ale wszystko trwało dużo za długo.Potem zaczęła się gwałtownie ślinić, miauczeć i zwymiotowAła (wręcz chlustajac) kolejnymi wielkim porcjami strawionego na miazgę jedzenia. Przerażona cholernie biorę Kota ze sobą i w te pędy do weta. Niedziela nad ranem ale się dobiłam.niestety tylko do tego najbliższego, ale co zrobić. Wet zbadał temperaturę, obmacał brzuch, trochę wypytał. Zalecił usg i badania krwi, ale nie dziś bo będą zafałszowane przez wymioty. Dał no-spe i tyle. Ja, ponieważ oboje podejrzewaliśmy zatkanie się( w wymiotach były białe kawałki robaków), dałam jej jeszcze dużo parafiny przed spaniem. Rano cała podłoga w tłustej parafinowej kupie (znów bardzo rzadkiej) ale kotka się czuje wyraźnie lepiej. Zjadła, wszystko zostało w brzuchu, jutro idziemy do kliniki na badania. Pytanie za 100 punktów - jakie badania wykonać ? Jakie jest sens ? Oprócz usg rzecz jasna na które i tak będziemy musieli się umówić .jakby komuś coś do głowy przyszło to dajcie znać
  2. Na miau piszą, że kotka dwa tygodnie po porodzie może być już zapłodniona i mieć kolejne dzieci. Nic, nie będziemy gdybać, pójdę z nią do weta, niech tylko przyłoży głowicę (może wtedy za pełne USG nie będzie trzeba płacić) i będziemy wiedzieć.
  3. Spoko to tylko kanapa. Cieszmy się ze to skóra, materiału bym nie domyła ;) Kociaki dokazują od rana :) zrobienie kupy pomogło i teraz uprawiają zapasy i w ogóle energia je roznosi. Kotka ich już nie karmi, paca je łapami delikatnie i skopuje jak chcą do cyca podejść. Ale opiekuje się nimi bardzo ładnie. W ogóle ma cudowny charakter. Bardzo dużo je i odpoczywa ale nic dziwnego. Poniewaz dawno nie miałam takich maluchów to podpytałam bardziej doświadczonych na kocim forum. I radzą maluchy dokarmiać trochę gerbarkami z indykiem, mięsem surowym dobrej jakości i convem. Conv mam, mięso kupuje i tak dla swoich, gerberki chłopakom zostawię żeby dawali kotom jak wyjadę na 10 dni ( martwi mnie tak przerwa bo kociaki naprawdę małe ) no i będę podawała espumisan w kroplach. Mama kocia (może Gaja?) ma twardy brzuch. Myślałam ze to robaki ale może to być mimo posiadania małych kociąt, kolejna ciąża. Warto by się zastanowić nad usg...
  4. A nie, ja sobie tak marudzę na cenę, ale Pan był bardzo miły. Kotki zrobiły mu sajgon w transporterze w samochodzie (wielką, śmierdzącą kupę), odebrał transportery, naprawdę pełen szacunek. jakoś musiały dotrzeć ;) Czarne małe (Puma?) zrobiło kupę po 30 minutach od parafiny. Do kuwety, bo przełożyłam na czas. Cała reszta obsrała mi skórę na kanapie mimo zabezpieczenia prześcieradłem. Sprzątnęłam i połozyłam lateks. Ciekawe jak z tym sobie poradzą! O! Żałuję, że zamówiłam suchą karmę...Trzeba było poczekać. Za pieniądze od Bakusiowej kupię małym mięso i puszki w tym układzie. Mam też wrażenie że kotka nie karmi. Ma małe sutki i sucho. Małe ważną trochę powyżej 600 gramów,nie wiem czy to dobrze do wieku, jedna kotka jest znacznie chudsza - 550. A oto zdjęcia ferajny: Dodam jeszcze zdjęcie Rambo z Sadzą bo jest słodkie.
  5. Kociaki u mnie. To są najmniejsze koty jakie miałam od dawna. Koty są wizualnie w dobrym stanie. Mamusia bardzo chuda i wypada jej włos, ale także jest przekochanym kotem. Bardzo broni swoich dzieci. Wczoraj prawie wybiła szybę w drzwiach jak pies i inne koty podeszły za blisko drzwi. Z kociakami gorzej. Nie wiem jak to się stało ale zostały odrobaczone dopiero we wtorek. Wczoraj szylkretowa malutka zrobiła z wielkim trudem przy mnie kupę z zywymi robakami(!!!). Wydaje mi sie że bury kociak też się załatwił, ale czarna malutka nie, i dziś miała wielki, napęczniały, gorący brzuch. Zaraz wracam do domu i kupuję parafinę i espumisan. mam nadzieję, że damy radę... Kociaki jedzą tylko mokre, suchego nie tykają
  6. hej, nie dostałam numeru konta. przypominam się bo potem wyjezdzam do poczatku czerwca a chciałabym ustawic przelewy
  7. dam 30 zł deklaracji, na razie do końca roku od czerwca. Poproszę o numer konta na pw
  8. Koszt transportu bardzo wysoki...220zł. Ale dobrze, że już jadą. Pokój mają gotowy. Za pieniądze przekazane przez Bakusiową spłacę żwirek albo zostawię na przyszłość na karmę bo pozwoliłam sobie zamówić obie rzeczy za własne $ ( zamówienie przyjdzie pewnie w piątek a do tego czasu kotki będą jadły mojego Purizona i mięsko) Rachunek wyniósł po rabacie 299zł, 40. 2 opakowania żwirku (40l - kupiłam dwa bo była promocja) + 6,5 kilo karmy Purion Kitten
  9. Rozmawiałam dziś z Dorą i Baltimore. Kocia rodzinka przyjedzie do mnie w środę wieczorem/po południu. Potencjalnie jest nawet szansa na dobry dom dla jednego z kociaków (oczywiście po odpowiednim czasie karencji z matką). U nas dobrze, Bakuś/Rambo kończy walkę ze świerzbem i oprócz tego jest idealnym kawalerem do adopcji <3 Trochę go uczłowieczyliśmy i daje przy sobie robić proste zabiegi (leki, pazurki, etc). Ma także apetyt za 3 koty i tyleż samo energii. Mam prośbę do czytających. Może dałby radę ktoś kociej rodzince zafundować karmę i żwirek? Zrobiłam więcej zamówienia weterynaryjnego dla swojego towarzystwa w tym miesiącu i szczerze nie bardzo mnie stać teraz na kolejne zamówienia. Mama jeszcze karmi a kociaki rosną więc powinny jeść dobrej jakoś karmę. Myślałam o Purizon Kitten, ale co będzie to damy. Ze żwirku dla maleńtasów najlpeszy Benek Corn Cat (bo małe kotki mogą go jeść). @Doro, tę kotkę co się okociła będziecie też z dziećmi łapać?
  10. Można też zaryzykować i zrobić PA przy okazji dowiezienia Misia do potencjalnego domu. Tylko musiałby go dowozić ktoś od nas, doświadczony. No i koszta konkretne z tego tytułu by były.
  11. Mnie się trochę kalendarz pomylił, więc najlepiej by było jakby rodzinka przyjechała do mnie między 12-15 maja. Wcześniej to średniomożliwe, później zapowiada mi się urwanie głowy a chciałabym im trochę czasu poświecić zanim dojadę. Kiedy planujecie łapankę? Dobrze by było żeby wraz z maluchami przyjechały także leki na odrobaczenie ( na drugą dawkę, ale konkretnie te które w lecznicy dostawały, żebyśmy znów nie mieli jazdy z tym) i książeczki zdrowia dla całej 4-rki. Matkę się ciachnie jak małe będą w pełni samodzielne. Miesięczne kociaki to za mało na zaszczepienie.
  12. Ponieważ Baltimore spłaciła dług w lecznicy ja postanowiłam anulować dług Rambo. 384 zł jakie poniosłam zapłacę z własnej kieszeni
  13. Słuchajcie, jak dla mnie to one mogą przyjechać i wcześniej, tylko będzie trzeba się liczyć z opieką "dochodzącą" w czasie mojej 10 dniowej nieobecności. Czyli za dużo głaskania i uwagi nie będzie. Jedynie zmienianie kuwety, wody i żarcia. Proponuję żeby przyjechały od 10 - 12 maja. Wszystko przygotuje, a wy w tym czasie zdołacie je odrobaczyć (wszystkie) i odpchlić. Trzeba matce też testy fiv/felv zrobić.
  14. Dora, w razie czego maluchy mogą trafić do mnie. Od tej kotki. Ale dopiero od 5 czerwca - wcześniej jest za granicą. To ponad miesiąc ale tyle powinny być przy matce. Trzeba zadbać o porządne odrobaczenie i odpchlenie i szukać im domów „na rezerwacje” już teraz.
  15. Jaki cudownie wyluzowany kot :) ja tez mam kilka wieści. 1. Był dziś bardzo sensowny telefon o Rambo. Państwo maja już małego psa (15 letniego) i córk ( wiek nieokreślony ) chciałaby kota. Zaznaczyła ze życzy sobie nie puchatą kuleczkę ale kota po przejściach któremu bedzie chciała wszystko wynagrodzić. Dom świadomy, miał kota wcześniej, pan zaznacza ze kot niby dla córki ale tak naprawdę to on będzie się zajmował. Po odejściu psa chcą się dokocić. Co ważniejsze Pan zobowiązał się do osiatkowania okien i balkonu zanim Rambo do nich trafi. Wizyta u nas w czwartek albo sobotę. Wizytę PA zrobię osobiście z kotem z w razie potrZeby. Nawet jeśli okaże się to dom dla nie Rambo to mam przeczucie ze każdy kot by mógł tam skorzystac. 2. Oko Rambo wygląda o wiele lepiej. Zmiana na oku się wchłania. 3. Niestety, mój przyjaciel który miał być potencjalnym domem dla Rambo albo innego kota nie będzie w stanie w ogóle mieć zwierząt. Wiedzieliśmy ze ma uczulenie na psa ale zrobiliśmy tez koci test. Po 2 godzinach drapanie, puchnięcie i łzawienie oczu. Oczywiscie ma iść zrobić testy ale bałabym się dawać mu jakiekolwiek zwierze bez pewności ciągłości opieki
×
×
  • Create New...