-
Posts
5910 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MiliVanili
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Sosnowiec, Chorzów, Katowice i Dąbrowe monitoruje na pewno Glucia, nie musisz tam dzwonić, Fundacja S.O.S. Ratujemy Dogi jest z Chorzowa, więc dziewczyny mają stały kontakt ze schroniskiem, ja zadzwoniłam do Gliwic-Sośnica -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Czy obdzwaniał ktoś schroniska na trasie? Ja dzwoniłam do gliwickiego i tam go nie ma -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
dzwoniłam do soku w Częstochowie, Zawierciu, Jaworznie, Czechowicach-Dziedzicach, Tarnowskich Górach, Gliwicach, Bytomiu zgłoszeń brak, Katowice nie odbierają telefonu. W pozostałych miejscach zostawiłam namiar na siebie i panowie obiecali dzwonić gdyby pies się pojawił -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jakie są procedury w takiej sytuacji, ale na chłopski rozum wg mnie powinno wyglądać to tak: konduktor czy kierownik pociągu jest odpowiedzialny za pociąg i bezpieczeństwo pasażerów, więc widząc dużego, bezpańskiego psa, którego ludzie się boją (wiemy jak reagują ludzie na doga na smyczy, więc myślę, że taki wychudzony bezpański nie przeszedłby bez echa obok matki z dzieckiem na przykład) nie powinien wystawiać go za drzwi pociagu, gdzie dalej będzie zagrażał pasażerom, ale zamknąć w jednym z przedziałów, zadzwonić po odpowiednie służby i umówić się na konkretnym peronie by na psa czekali, tak jak robi się to z pasażerami jeżdżącymi na gapę, więc może w pierwszej kolejności obdzwonić schroniska i hyclów lub straż miejską na trasie? Tak głośno myślę... Edit: bo ufając w to, co widzą ludzie to może być tak jak było z Ibem, że mimo iż od tygodnia leżał sztywny napływały zgłoszenia, że ktoś go przed chwilą widział, a my lataliśmy jak durnie od osiedla do osiedla goniąc cienie -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
widzę, że już dopisałaś wyżej, ja pisałam posta jak było jeszcze bez tej informacji :) -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Moniq może warto napisać wyraźnie, że Ibo został wtedy znaleziony przez Was, żeby ktoś jednak nie wpadł na pomysł, że wie lepiej niż Ty :roll: -
nic się nie stało, już wszystko działa :)
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Kurcze a tak swoją drogą to co za konduktor, który na widok tak dużego bezpańskiego psa po hycla nie dzwoni, a może psa już odłowiło jakieś schronisko? Sprawdzałyście w okolicznych? -
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny jestem, idę przeczytać od początku na spokojnie jakie działania już są podjęte -
Dzięki Maryna :) Dunaj ten link kieruje na wystawę częstochowską
-
fajnie by było, ale niestety nie mogę podjechać do Sary, wzięłam sobie dodatkowe zlecenie i przez łikend muszę skończyć :(
-
Zapraszam na bazarek dla Sary :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/214979-Bazarek-bi%C5%BCuteryjny-dla-Sary-Fundacja-S.O.S.-Ratujemy-dogi!-Do-01.10.2011-21.00[/url]
-
Już otwarte, zapraszam serdecznie :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/214979-Bazarek-bi%C5%BCuteryjny-dla-Sary-Fundacja-S.O.S.-Ratujemy-dogi!-Do-01.10.2011-21.00[/url]
-
ja również pozwolę sobie zaprosić na bazarek dla Sary i reszty faflatych pod opieką SOS :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/214979-Bazarek-bi%C5%BCuteryjny-dla-Sary-Fundacja-S.O.S.-Ratujemy-dogi!-Do-01.10.2011-21.00[/url]
-
a ja kończę bazarek :) niedługo będzie otwarty :)
-
Dopiero wlazłam do domu. Sara ma się dobrze, nawet bardzo :) Wet jest bardzo dobrej myśli, jedyne czego Sarze w tej chwili potrzeba to tak naprawdę pełna miska i ktoś do kochania. Jest wesoła, żywa i interesuje się otoczeniem, jak już pisałam wcześniej to bardzo zrównoważony i normalny psiak. Mięśnie na udach wykazują, że problemy z chodzeniem nawet jeżeli były to było to bardzo dawno temu - to jedyna partia jej ciała, gdzie jest co dotknąć, bo reszta to skóra i kości. Sara dzisiaj wyglądała już dożo lepiej niż w poniedziałek. Zaaklimatyzowała się w hoteliku i jest jej tam dobrze - przed wpuszczeniem do kojca aż popiskiwała i podskakiwała z niecierpliwości :) Ponadto Sara, jak przystało na doga, nie szczeka, nie przyłącza się nawet gdy inne to robią. To bardzo fajny, wesoły i zrównoważony psiak, niczego tak jej nie potrzeba jak swojego kąta na ziemi. Możemy zacząć ją ogłaszać i szukać domku docelowego :) Mąż mnie od kompa wygania, więc spadam spać :)
-
Dziewczyny dopiero z pracy wróciłam, a zaraz jadę po Sarę i do weta
-
utknęłam w połowie bazarku, ale już ledwo na ślepia widzę, ta 4 rano mnie wykończy
-
już wiem wszystko :D Sara się już zaaklimatyzowała, nie ma z nią żadnych problemów. Na razie dostaje karmę namaczaną i w niewielkich ilościach żeby nie zaszkodzić nadmiarem, a jurto dokładnie ustalimy sposób karmienia z wetem. Kupki robi ładne, jest bardzo przyjazna, towarzyska i chętna do zabaw. Biega już z całym stadem, dogaduje się z nimi fajnie, na początku trochę powarkiwała, ale została skorygowana i już jest super. Nie jest taka uległa i zdominowana jak się spodziewałam po rozmowie z Agnieszką, być może to kwestia towarzystwa, ale to dobrze, w końcu przecież nie wypadła sroce spod ogona i nie musi dawać sobie wleźć na łeb każdemu. To bardzo fajna, wesoła i co najważniejsze zrównoważona suka. Nie trzeba jej niczego więcej poza własną miską i parą rąk do głaskania :) Jutro zabieram ją do weta i myślę, że można będzie zacząć szukać domu :)
-
Jakby ktoś pytał o "wymiary" Sary, to jest taka ;) [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/7062/67418369.jpg[/IMG]