-
Posts
5910 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MiliVanili
-
Boziu jak daleko! Mam nadzieję, że będzie to fajny domek! Tak, wizyta będzie przeprowadzona przez molosomaniaka ;) Dziewczyny Nadisiowi cały czas powtarzam, że ma Was nie zawieść i że dumne z niego jesteście :)
-
Nadir stawy ma czyste i z tym problemów nie mamy żadnych, u nas sytuacja jest trochę trudniejsza, bo przewodzenie nerwowe od kręgosłupa jest zaburzone i przez to czasami łapy nie słuchają tego co mówi mózg :( Właśnie też zawsze zastanawiam się czy ta ostateczność to już teraz czy może jeszcze nie...to jest chyba najtrudniejsze w tej sytuacji
-
Tak, w końcu sterydu nie podałam. W sumie to nie wiem czy dobrze robię, bo steryd na pewno bardziej by pomógł niż czekanie, ale jakoś nie jest to dla mnie zbawienny środek i boję się podawać zbyt często, choć może lepiej by było gdybym jednak podała... nie wiem, grunt że na dzień dzisiejszy problem rozwiązał się sam!
-
Jutro będę dzwonić do dziewczyn do hotelu, bo w niedziele się nie dodzwoniłam, a dzisiaj cały dzień bez telefonu chodziłam - zapomniałam zabrać z domu :) Sobotę chybabędę miała pracującą więc nie wiem jak to wszystko jeszcze wyjdzie i czy w końcu uda mi się podjechać do hotelu. W tygodniu niestety nie da rady, ponieważ jak kończę pracę to dziewczyny akurat się zmieniają i nikogo tam nie ma, a wieczorem jest już ciemno i na zdjęciach nic nie będzie widać :( A u nas poprawa, spadł deszcz i Nadirowi włączyła się głupawka, dzisiaj nie mogę drania ujarzmić, bo tylko by skakał, szczekał i biegał :) [SIZE=1]Uwielbiam go takiego :evil_lol: [/SIZE]
-
Niestety dzisiaj Nadiś ma spadek formy, nie wiem czy nie będzie konieczny weterynarz, poza tym nie mogę dodzwonić się do Joli z hotelu, pewnie dzisiaj ma wolne
-
niestety nie zdążyłam, właśnie wróciłam od dentysty, spędziłam trzy godziny w mało przyjemnych warunkach, bo plomba mi wypadła :( a chciałam zabrać dzisiaj Nadisia do hoteliku żeby poznał Sarę i dziewczyny :(
-
Kurcze komputer to okropny złodziej czasu! Uciekam sprzątać bo jak tak dalej pójdzie to w końcu do Sarci nie zdążę pojechać
-
mój to nigdy nie wydorośleje i to również ma swój urok, choć bywa męczące dla otoczenia, bo nadmiar ekspresji uczuć potrafi niejednokrotnie przytłoczyć :) A z tą odpornością na ból to nie umiem się ustosunkować... Nadiś to mój pierwszy dog i nie mam porównania, ale bolące zastrzyki gdy były koniecznością pozwalał sobie robić bez żadnego marudzenia, za to teraz nawet szczepionka go "boli" (wiem, że tylko panikuje, bo jak go dobrze zagadasz to nawet nie zorientuje się, że zastrzyk w ogóle dostał, ale po tym co przeszedł ma do tego pełne prawo)
-
Również bym chciała fotkę, stęskniłam się za tym łobuzem małym, ale nie mam w tygodniu kiedy wybrać się do Sarci, mam nadzieję, że w weekend mi się uda :) Dziewczyny ja tak do tej wiedźmy to bardziej charakternie niż mądrościowo ;) Radzimy sobie we dwójkę całkiem nieźle, tylko cierpimy na niedobór czasu (tzn ja cierpię na niedostatek, bo Nadiś to pewnie na nadmiar narzeka ;))
-
u Sarci bez zmian, troszkę ją osamotniło przez wyjazd Lusia i Afry, ale Zara wciąż dotrzymuje jej towarzystwa :) Ganiają we dwie rezydentki szukające szczęścia w nowym życiu :) Glucia chyba zdjęć nie zdołała zrobić w niedzielę, ale Sara w hotelu ma doskonałą opiekę, dziewczyny dbają o nią jak o swoją i są nią z dnia na dzień coraz bardziej zachwycone więc to raczej nie jest zwykłe zauroczenie ;)
-
Allu proszę natychmiast wracać do łóżka! Dbaj o siebie, bo Biguś ma tylko Ciebie i jak nie Ty to kto się nim zajmie? Kilka dni zwłoki dla Bigusia nic nie zmieni, ponieważ Furciaczek i tak będzie się nim opiekowała, więc jest bezpieczny, a Tobie potrzebny jest teraz spokój i odpoczynek! Strasznie się cieszę, że już jesteś w domu i skończyło się w głównej mierze na strachu, ale błagam daj sobie troszkę odpocząć :calus: Jeżeli nie dla siebie to zrób to dla mnie i dla Bigusia :calus: (i nie strasz już więcej :oops:)
-
Danusiu ja to prędzej wiedźmą jestem niż czarodziejem ;) ale dziękuję Wam za wsparcie :* Ciekawe czy Moniq udało się jakieś focie porobić :)
-
Dzięki dziewczyny :calus: w sumie nie martwię się tak strasznie tęsknotą, bo przecież są telefony, zresztą do świąt niedaleko to i szybko zleci, zanim się obejrzymy to przyjedzie na kilka dni :) Damy radę :) Tylko życie muszę sobie od nowa poukładać, bo jeszcze zanim wyjechał to dobę miałam za krótką i na nic mi czasu nie wystarczało, a teraz to już jest totalna katastrofa i zupełnie nie mam pomysłu w co ręce wsadzić, żeby ze wszystkim zdążyć... no i Nadisia mi strasznie szkoda, teraz nie mogę poświęcać mu aż tyle czasu ile bym chciała :(
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
MiliVanili replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
Świetna robota Moniq! Brawo jak zawsze!