-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
ja uwielbiam jezyk mas. uwazam, ze nigdy nie byl tak bogaty jak teraz i jak kiedys bylam z kumpela w terenie i w esce rock wojewodzki i figurski pociskali z tego jezyka i mowili "no to padaka", "nara ziom, jestes w pyte" to powaznie mialysmy z tych glupot niezly ubaw. nie wiem, czy gnojki z podstawowki by sie nadawaly do chmielu czy kartofli, bo pewnie nawet nie wiedzieliby, kiedy stawic sie u rolnika-okrojona liczba godzin z biologii:))) a powaznie to sadze, ze nasz sestem edykacji jest globalnie zly. zle jest wszystko. juz nauczyciele to jest czesto dno totalne-bez checi, bez powolania itd, a dla mnie niska placa jest tu srednim wytlumaczeniem. kazdy wie, ile zarabia nauczyciel decydujac sie na ten zawod. i nie jest on jedyna mozliwa sciezka kariery. ja np. bardzo chcialabym byc nauczycielka, ale pensja stazysty to jest dla mnie po prostu kieszonkowe. jesli w wieku 15 lat ludzie nie chca sie uczyc matmy, fizy, chemii, biologii czy historii, to czas skonczyc z pozytywnymi metodami wychowawczymi i ich do tego zmusic. mnie nie interesuje finansowanie edukacji debili. zaden normalny 15latek nie lubi szkoly. ja tez nie lubilam. teraz mam 29 lat i nigdy w zyciu nie chcialabym wrocic do szkoly-moi rodzice zawsze twierdzili, ze za tym zatesknie. nie ma takiej opcji. ale jednak zdalabym mature z matmy na wiecej niz 30%, bo po prostu jestem osoba wyksztalcona, a nie debilem, ktory sie nie uczyl, bo nie mial ochoty. pomijajac wszystko: gdybym swoja mature zdala na 30%, to bym dostala banie i kopa w dupe od nauczyciela. a teraz 30% to jest zdane...to o czyms swiadczy.
-
ja bym sie nigdy nie zdecydowala na wywolywanie cieczki u mojej suki. przede wszystkim dlatego, ze jest to ingerencja w organizm, ktora moze skonczyc sie roznie. nie widze potrzeby ingerowania w nature w tym przypdaku. szczegolnie, ze sztucznie wywolywane cieczki bardzo czesto bywaja bezowulacyjne-czyli suka nie moze zajsc w ciaze. i wtedy i tak czekasz do nastepnej cieczki, ktora nie wiadomo, kiedy nastapi. w dzisiejszych czasach nie terzeba sztucznie wywolywac cieczek. inseminacje mrozonym nasieniem daja bardzo dobre rezultaty.
-
[quote name='LadyS']Choćby po to, że np. planuje się krycie suki repem zza granicy i nagle okazuje się, że ów rep będzie miesiac wcześniej w Polsce i nie trzeba będzie narażać suki na wielogodzinne jazdy?[/QUOTE] to wtedy zamiast wywolywac hormonalnie cieczke, ktora i tak ze znacznym prawdopodobienstwem moze byc bezowulacyjna, lepiej jest co nieco zamrozic:)))
-
sorry, ale ja swoje na filologii wystudiowalam. wiem, ze poziom lezy tam i kwiczy, a prawdziwej nauki to sie tam raczej nie zazna. mowie o filologii obcej.
-
ja skonczylam klase filologiczna. jestem z wyksztalcenia biologiem ze specjalizacja zoolog. pracuje w zawodzie. w wieku 15 lat sadzilam, ze moja przyszlosc to filologia obca, dziennikarstwo lub podobna humanistyczna bzdura. uwazam, ze skazywanie 15latka na rozwoj tylko w jednym kierunku jest glupota i tworzeniem kolejnych pokolen nieudocznikow i debili.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
moje psy wzbudzaja raczej pozytywne reakcje. moja starsza suka to nawet kiedys cala zmoczona wbila razem z nami do knajpy i pani kelnerka przyniosla jej kocyk (!!!!) i pytala, czy przyniesc grzejnik, bo sie moze przeziebic. a jeszcze dostala prezent od kucharza. z nami psy, a szczegolnie starszy bardzo czesto jezdza do roboty, kiedy my idziemy cos zjec w knajpie, to one z nami, a jak juz jest tylko starsza to musowo. moj facet zabiera starsza suke takze na dalsze wyjzady. nigdy nie mial problemu z noclegiem czy obiadem w restauracji. a w tym roku laski jada z nami do chorwacji-zero problemow z noclegiem w apartamencie, brak dodatkowych oplat za psy. co wiecej mojej siory psy tez jada, a sa znacznie bardziej kontrowersyjne jesli chodzi o rase. i nawet nie dysponuje czyms takim jak kaganiec. mam tylko jakis taki z dupy do mpk. -
akurat w orgaznizacjach zajmujacych sie zwierzetami nie ma urzedasow. takie organizacje najczesciej dzialaja na zasadzie stowarzyszen. czesto dzialaja w nich mlodzi ludzie, ktorzy bardzo szumnie o tej swojej dzialalnosci glosza na plakatach czy ulotkach. a pozniej okazuje sie, ze dupa zbita-na ulotkach sie konczy.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='evel']Nie cierpię jak mnie jakiś obcy pies obfafluni. W przypadku np. labradorów wystarczy, że dotknie taki jeden czy drugi pyskiem mojej nogi i mam pół spodni mokrych, no cudnie to wygląda po prostu. Co innego mój pies w zabawie - mela jest obowiązkowym elementem dobrej zabawy :evil_lol: A ja właśnie knuję, że chyba jednak będę golić mojego długowłosego czarnego psa. Sierść jest totalnie wszędzie, w dodatku kręci się, włazi do oczu, oblepia ubrania. Wcześniej miałam dobkę, no i owszem, igiełki były w dywanie, meblach, ale jakoś to inaczej wyglądało niż teraz. Teraz to mi TŻ jęczy, że wszędzie kudły fruwające. Chyba naprawdę kupię dużego pudla jako następnego psa :evil_lol:[/QUOTE] kurde ale z ciebie to jest naprawde pudlomaniak. wez juz se kup tego pudla:))))))) -
my kolo nas dwa razy mielismy przygode ze straza miejska. raz do mojego faceta doczepily sie dwie strazniczki, ze pies jest bez smyczy, ale on im wyjasnil, ze byli na lakach, teraz wracaja przez park i oczywiscie, ze ja zapnie na smycz, wiec sobie poszly. ja jestem gorszym anarchista, bo kiedys mnie dorwali w parku w momencie jak mloda ze smyczy spuszczalam. ale im powiedzialam, ze moj pies jest CALKOWICIE POD KONTROLA a poza tym i tak idziemy na lake, zagwizdalam i mloda w 5 sekund siedziala przy nodze. wiec stwierdzili, ze faktycznie mandat za psa puszczonego bez kontroli bylby niedorzecznoscia i nam zyczyli milego dnia. kiedy wracalysmy, zauwazylam, ze wypisuja mandac gosciowie, ktora swoja wielka nieposluszna suke lubiaca krac dzieciom bulki, napadac na ludzi gnebic inne psy, ZAWSZE puszcza bez kontroli, bo po prostu ten pies ma ja w dupie. odczulam duza satysfakcje:)))) wiec stwierdzili,
-
dodam cos jeszcze. w zeszlym roku wiosna, kiedy bylismy w terenie, zobaczylismy suke i 5 szczeniakow, ktore blakaly sie przy drodze. pewnie je ktos wywalil z auta. poniewaz bylismy w robocie i nie mielismy jak ich wylapac, zadzwonilam najpierw do schroniska-nie ich rejon, potem do strazy dla zwierzat-powiedzieli, ze sie tym nie zajma. nastepnego dnia znow tam podjechalismy i zalatwilismy sprawe sami. zdarzylo nam sie tez sciagnac z drogi szybkiego ruchy cztery kaczeta, ktorym auto przejechalo mame. rowniez zero odzewu ze strony organizacji, ktore powinny miec ochote zajac sie tymi maluchami. na szybko przy pomocy znajomych, ktorzy byli akurat w domu, sami namierzylismy osrodek zajmujacy sie pomoca takim zwierzetom (pani ze strazy twierdzila, ze nie ma takiego na dolnym slasku), sciagnelismy osobe odpowiedzialna z poprawin po przyjeciu weselnym-byla niedziela i wracalismy z wystawy psow i zawiezlismy te kaczki gdzie trzeba opanowujac naszego psa, ktory stal przez godzine drogi w pelnej stojce na tylnym siedzeniu. zdarzylo nam sie tez miec w domu osierocone lasice. rowniez organizacje, ktore na swoich www deklaruja pomoc takim zwierzetom, nas olaly. zalatwilismy lasicom sanatorium w zoo. za jakis czas zadzwonili do nas z zoo, ze wypuszczaja nasze lasice na wolnosc i czy chcemy byc przy tej wielkiej chwili. po takich doswiadczeniach jakos tak niezbyt wierze we wszystkie organizacje... nie wierze, ze ktos by sie zdecydowal zajac tym szczeniakiem a tak dawno ma dom i jest szczesliwy. teraz tez jestesmy na etapie szukania domu dla wyjatkowej suczki. nie jest ogloszona na psach w potrzebie, sami jej kupilismy karme i sami zaplacimy za sterylizacje. kiedy pomysle, ze mialaby siedziec za kase w boksie czy stodole, to po prostu nie chce mi sie jej oglaszac i urzadzac na nia skladek. mimo ze mam wielka, ogromna nadzieje, ze znajdzie dom, bo jest w 100% adopcyjna.
-
nie, nie wzieli kolejnego. po prostu nie chcieli miec psa.
-
tak, w przypadku jak mamy do czynienia z chora psychicznie kobieta, ktora ma pewlno psow, to faktycznie idiotyczny pomysl z placeniem jej za te psy. ale w sytuacji, w ktorej na lancuchu przed domem bez zadnej budy stoi szczenie setera szkockiego, ktore sobie ktos kupil w pseudohodowli za 200 zeta, to watpie, zeby ktos mogl interweniowac. zawsze przeciez moga ja spuscic ze smyczy i powiedziec, ze mieszka w domu, a ze brudna-szczeniaki sie przeciez brudza. ja uwazam, ze zrobilismy bardzo dobrze. szczegolnie, ze jej wlasciciele chcieli sie jej pozbyc, bo srednio na lancuch i do pilnowania.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Soko']W tym nie, ale wtedy po co mieć psa? Tego się nie uniknie, psy często np. po piciu wody rozchlapują ją na wszystkie strony.. i obślinienie murowane ;)[/QUOTE] skoro majac dwa dlugowlose spore czarne psy, ktore w dodatku maja fafle, z ktorych leci, bez problemow udaje mi sie wyjsc z domu w czystych, nieoblepionych sierscia i nieobslinionych ubraniach, to nie rozumiem, dlaczego slinienie czy brudzenie ciuchow przez innego psa mialoby mi sprawiac radosc. po co miec psa? chyba nie po to, zeby obslinial mnie, kiedy musze wygladac schludnie i elegancko. -
[quote name='panbazyl']kuźwa!!!! To wiesz dlaczego się wyniosłam z tego miasta z psami? I dokładnie z tego osiedla o którym artykuł.... I nie ważne, ze kilka bloków dalej można wyjść z nożem w plecach przechodząc obok bloku, albo dostac butelką lecącą z okna, ale że w parczku biega pies z dziadkiem i dziećmi to już przestępstwo....[/QUOTE] ta sytuacja kojarzy mi sie z sytuacja, w ktorej policja zatrzymala mnie, bo przejechalam przez przejscie dla pieszych, a tuz obok dwoch dresow demolowalo smietnik:)))
-
[quote name='LadyS']Odkupowanie psów - czy to od właścicieli, czy z pseudo - jest największą glupotą (moim zdaniem), jaką można zrobić. Ona odkupi, a na to miejsce będzie kolejny za kilka miesięcy - też do odkupienia, bo w jego sytuacji nic się nie zmieni.[/QUOTE] my odkupilismy za 200 zeta psa szczeniaka z lancucha i znalezlismy mu swietny dom, do ktorego suczka wyjechala wyprawiona jak z najlepszej hodowli-sama dla zadnej z moich dziewczyn nie dostalam takiej wyprawki, z jaka ona od nas wyjechala. drugi raz zrobilabym dokladnie to samo i nie uwazam, zeby to byla glupota. szczeniak nie mial watku na psach w potrzebie ani nie mieszkal w zadnym z dogo hotelikow.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
mnie kilka lat temu zaslinil pies sasiadow, kiedy szlam na rozmowe kwalifikacyjna-co w tym dziwnego, ze ludzie nie chca stac za blisko cudzego psa? -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
hehehe jest tak goraco, ze jak dzis zawolalam psa i pokazalam jak zwykle, gdzie ma usiasc, to ona zamiast usiasc zaczela kopac, wykopala se troche chlodniejszej ziemi, polozyla sie w tym, wywalila jezor i sie gapi "teraz zapnij mnie na smycz, prosze bardzo":))) -
no wlasnie...gdzie bokser do domu, w ktorym byc moze bedzie zajmowac sie nim starsza osoba?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
problem w tym, ze na tego typu wlascicieli nic za bardzo nie dziala. to jest taka metalnosc: jest dom, ma byc pies. pies to nie jest dla nich czlonek rodziny. pies to jest po prostu pies-ma siedziec w kojcu i ujadac. najgorsze jest to, ze przekazuja taki wzorzec postepowania dzieciom. sama jakis czas temu mialam kontakt z moze siedmioletnim gnojkiem z takiego towarzystwa-byl oburzony tym, ze nasze psy jezdza w samochodzie na siedzeniu, zbulwersowany faktem, ze chca sie z nim zaprzyjaznic (jechal z nimi z tylu). a jak wracal z powrotem to chcial je trzymac na kolanach, bo tak mu sie spodobaly-odkryl, ze pies to nie tylko do kojca. kiedy bylam dzieckiem u mojej babci w wiosce byl koles co tez trzymal w kojcu duzego wlochatego psa. ostatecznie pozwolil dzieciakom z nim wychodzic na spacery, ale pies kogos pogryzl i zdaje sie skonczyl marnie. taka jest po prostu mentalnosc niektorych ludzi. i co by im sie nie powiedzialo, wiedza swoje.
-
moim zdaniem: najpierw porzadna terapia, do ktorej czworo wspanialych od skladki na psa moze go motywowac-wozic tam, odprowadzac itd. a dopiero pozniej myslenie o psie. i naprawde nie sadze, zeby moj tok myslenia swiadczyl o tym, ze nie wiem, co to empatia. swiadczy przede wszystkim o zdrowym rozsadku.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
no to bez watpienia. musisz miec nr rejstracji oddzialowej, a wczesniej ci go nie dadza.
-
[quote name='domi92']Kateczka, masz rację, źle to ujęłam. W obronie tego, by nie krzywdzić takim podejściem ludzi z problemami. Jak się na czymś nie zna, to czasem lepiej zamilknąć. Albo wpierw poczytać, a nie pisać głupoty. :)[/QUOTE] jakim podejsciem? zeby ich leczyc i im pomagac zamiast dajac im pod opieke zwierzeta?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='domi92']nie nazwałabym racjonalnym podejściem do tematu wypowiedzi " osoby chore psychiczne nie powinny mieć zwierząt" Jasne, że trzeba podejść do sprawy racjonalnie i rozważyć wszystkie opcje. Jak w każdym wypadku, gdy bierze się pod swoją opiekę żywe stworzenie. Trzeba rozważyć wszystko. Ale pies to naprawdę świetna pomoc. Terapia swoją drogą. Jedno drugiego nie wyklucza. Mi pies pomagał, bo skupiałam się na psie, pies odwracał moją uwagę, miałam cel, motywację, psa, za którego jestem odpowiedzialna i muszę zapewnić mu odpowiednią opiekę, bo to żywe stworzenie. Jedyne co, to ta osoba, musi podjąć taką decyzję, a nie ktoś za niego. Jeśli dana osoba nie czuję się na siłach to nie ma co.[/QUOTE] uwazam, ze moje podejscie do tematu jest jak najbardziej racjonalne.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
nikt nie twierdzi, ze czlowiek z nerwica jest NIENORMALNY. nie mniej jednak sytuacja, w ktorej normalny czlowiek boi sie wyjsc z domu nie jest normalna w zadnym stopniu i dlatego nalezy pomoc chlopakowi powrocic do normalnych warunkow zyciowych i wtedy dopiero urzadzic skladke na psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
osoba, ktora nie jest w stanie normalnie wyjsc z domu nie jest osoba, ktora jest w stanie normallnie funkcjonowac w spoleczenstwie. nie jest niepelnosprawna ani uposledzona, ale jej psychika nie domaga-mozesz to nazwac zaburzeniami psychicznym czy choroba psychiczna. rzucanie sie o nazywanie nerwicy choroba psychiczna swiadczy tylko o tym, jak chorzy psychicznie sa postrzeganie przez spoleczenstwo. a choroby psychiczne sie po prostu leczy. tylko ze jesli porownasz swoja sytuacje z sytuacja kuby, to od razu zauwazysz roznice...toba na codzien nie opiekuje sie babcia. twoja nerwica nie objawia sie tak jak nerwica tego chlopaka. i wreszcie: w razie czego masz codzienne wsparcie w kims mlodym i silnym. on nie ma. dlatego osoba w jego sytuacji nie powinna w tej chwili miec psa, a przyjaciele, ktorych ma, powinnu moim zdaniem swojego wsparcia udzielic mu inaczej niz organizujac skladke na psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: