-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
a_niusia replied to evel's topic in Foto Blogi
wlasnie zle z t a srajtasma. bo gdyby tak bylo to analogia jest taka: nie daja workow, to sprzatam reka!!! a ze nie daja workow, to nie sprzatam to nie daja srajtasmy to nie wycieram dupy i mam obsrana. ja sprzatam chociaz nie daja workow. sprzatam albo w takie jakies eko woreczki albo w woreczki z trixie albo w jana niezbednego. a jak nie mam to w zwykla jednorazowke albo przezroczysty woreczekmam w dupie, ze ktos widzi, ze niose gowno. no i oczywiscie srajtasme tez kupje sama. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
a_niusia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']U mnie też praktycznie nikt nie sprząta i całe osiedle jest właściwie kompletnie zasrakane, ale jakoś nie uważam, żeby to mnie zwalniało ze sprzątania. Dodatkowo, jak tylko mam okazję, to wręczam ludziom woreczki, ale bez jakichś chamskich komentarzy czy coś. Mam nadzieję, że im wtedy chociaż trochę głupio się robi.[/QUOTE] mam identyczny poglad. dodatkowo jeszcze mam taka granice wyznaczona, za ktora psy moga sobie srac, gdzie chca. w parku tez sprzatam. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
a_niusia replied to evel's topic in Foto Blogi
taaak...moj pieseczek to jest taki wrazliwy na ohyde, ze jak raz dostala rzygiem z fontanny-mlodsza wypila cala miske wody, wbiegla do pokoju i normalnie wyleciala z niej fontanna, co bylo strasznie smieszne, to normalnie sie rozplakala. kiedy ja kapalam to plakala. potem lezala i kwilila zalosnie. ukoilam jej bol trojkacikiem sera hochland, ale dobrze wiem, ze miala mi za zle, ze sie z niej nasmiewam:))) teraz nie mozna poruszac tego tematu na glos...heheheh -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
a_niusia replied to evel's topic in Foto Blogi
dzis z rana musialam bardzo wczesnie wyjsc, wiec krotki spacer na lanie-kazda osobno, bo inaczej jakos wolniej idzie towarzystwu skupienie sie. i moja starsza suka oczywiscie wlazla w gowno. pierwszy raz w zyciu mi sie to przytrafilo-jakos zylam w przeswiadczeniu, ze psom sie to nie zdarza. oczywiscie odkrylam to w domu-zauwazylam, ze dziwnie chodzi i z obrzydzeniem patrzy to na swoje lapy to na mnie i jeczy z obrzydzenia zupelnie jak wtedy, gdy mlode na nia zwymiotuje. nie musze mowic, ze to rozniosla po calej chacie. -
ej poczulam sie troche oniesmielona:))) postaram sie to sensownie wam opisac.
-
nie chce nic mowic, ale mojej mamy suczka ma obroze od marty-tasmowka bez podszycia i mimo ze obroza jest niebieska odkad zaczal sie sezon wodny, farbyje biala szyjke na rozowo:)))
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']a na czym taki test miał by polegać ? ile godzin wytrzyma na aporcie ? ile godzin powisi na oponie ? nie lubię delikatniusich psów :diabloti: które nie wytrzymały by pewnych pieszczot ... np podnoszenia za fafelki celem dania mu buziaczka. Ja lubię psy o obniżonym progu bólu .. a nie lalusie , co skowyczą jak się im na łapkę nadepnie :) Dlatego lubię terriery , również za temperament przypisany tylko tej grupie ras. Teriery to specyficzna grupa psów , szczególnie te angielskie do kolanka ... bo były tak hodowane specyficznie .... miały być zajadłe i niezniszczalne i miały dodatkowo jedną cechę mocno selekcjonowaną - miały być samodzielne w pracy.Tak by człowiek nie musiał wydawać miliona poleceń ... to się nazywa INTELIGENCJA , dla niektórych jest to męcząca cecha u terriera.[/QUOTE] taaak...ale ja na szczescie bedac homo sapiens jestem inteligentniejsza niz przecietny przedstawiciel canis familiaris i to niezaleznie od rasy, ktora soba to zwierze reprezentuje. skoro ktos jest glupszy niz jego wlasny pies, to nie jest dla mnie dziwne, ze nie potrafi tego psa wychowac i faktycznie...jest to pewne wytlumaczenie na to, ze jest tyle nieposlusznych psow. najwazniejsze to sie przyznac;) [quote name='Amber']A tak o jamniku pisze wikipedia [I]"Główną cechą charakteru jamnika jest prawdopodobnie jego upór. Jest to pies o silnej osobowości, nie znoszącej rozkazów, próśb i gróźb. Jamnik sam wie najlepiej, co należy zrobić i niezwykle ciężko jest wpłynąć na jego decyzję. Dlatego niełatwo jest go wyszkolić, chociaż jest bardzo inteligentny i pojętny. Jamnik ma silny instynkt myśliwski, na spacerach może próbować polować na gołębie lub koty, może też szukać zaczepki u innych psów."[/I] Tu akurat wiki ma 100% racji ;). Są jamniki szkolone nawet do obi co nie zmienia faktu, że nigdy nie były to psy nastawione do pracy z człowiekiem, a i człowiek nie bardzo o to dbał. Na seterach się nie znam i może mnie popraw, ale wydaje mi się, że ta rasa zawsze była wyżej doceniana w przeszłości, właśnie ze względu na współpracę z człowiekiem, dobrze pracujący seter był skarbem. Natomiast na gończe czy jamniki ludzie nie zwracali takiej uwagi. Mnóstwo psów ginęło na polowaniu bez śladu, gubiły się, ginęły zagryzione w norach i po prostu zastępowano je nowymi. Jeszcze niedawno słyszałam o znajomym myśliwym, który trzyma beagle i jamniki szorstkowłose, że czasem psy z polowania nie wracały i nikt się tym specjalnie nie przejmował. Jamnik w norze pracuje sam i jest zdany tylko na siebie. Stąd niesamowicie niezależna natura. Człowiek nigdy tej rasie w niczym nie pomógł, więc na co mu człowiek? ;) Traktuje go jako karmiciela i głaskacza. A na spacerach robi co chce. I ma do tego prawo, skoro człowiekowi nigdy na nim nie zależało... Te psy mają swój własny świat, jak Jari na spacerze wychodzi z siebie żeby coś z nim robić, tak jamnik zaczyna kopać dziurę i ma w tyłku absolutnie wszystko. Praca z takim psem nie jest dla mnie przyjemnością i myślę, że dla jamnika też nie jest ;). Dlaczego ludzie wybierają do pracy bordery, dobki, onki? Bo praca z nimi to przyjemność i to obustronna. To tak jakby się uprzeć i jechać na offroad osobówką - owszem, 10x wolniej przejedzie się tę samą trasę, zgubi zderzak, a kierowca dostanie szału - ale się uda! Tylko co z tego, jak terenówką zrobi się to łatwo i przyjemnie? Emocje nie mniejsze, bo silnik po byku i rwie ziemie aż miło, ale najważniejsze jest to, że terenówka jest do tego stworzona i nie ma tu mowy o nadużyciach. Jamnik jak dla mnie jest już po prostu niedzisiejszy ;). Oczywiście są to super wesołe pieski i mili kompani, ale ich niesamowicie niezależna natura jest już przez mieszczucha nieużywana, a może tylko przeszkadzać. Do nory - extra, ale do miasta czy do sportu lepsze są inne rasy. Ja nigdy nie ukrywałam, że mnie myślistwo nie pociągało, tak samo nie pociąga mnie praca z psem, który nie ma na to ochoty. Dlatego jak najbardziej rozumiem Unbeliveble, że nie ma już siły na Grama bo każdy pies ma swój limit, a chyba ostatnia rzeczą jest powiedzieć, że ona z psami nie pracuje i robi to nieudolnie :eviltong:. Doberman ma limit prawie, że nieskończony, jamnik bardzo natomiast ograniczony ;).[/QUOTE] pies moze umiec milion sztuczek, moze biegac po torze, nosic w pysku koszyczek itd. nie mniej jednak jesli pies nie wraca na komende i nie przestaje robic tego, czego przewodnik nie pozwala mu robic rowniez na komende, to jest zwyczajnie nieposluszny. a posluszenstwo jest wazniejsze niz sztuczki. owszem: sa rasy trudniejsze i latwiejsze. wewnatrz tych ras sa jeszcze poszczegolne osobniki-moje dziewczyny maja skrajnie rozne charaktery i problemy, ktore sie pojawiaja w zwiazku z ich wychowaniem sa skrajnie rozne. mimo ze psy rte sa dokladnie tej samej rasy. to, co pisze wikipedia o jamniku, nie jest dowodem na to, ze jamnik nie moze byc psem poslusznym. -
dobra, spodziewajcie sie ode mnie dlugiego pw dzis wieczorem albo jutro przed poludniem, lecz nie spodziewajcie sie cudu:))) raczej tego, ze trzeba z siebie robic debila:)))
-
gdybym byla nauczycielka na bank bym dalej pracowala tak jak teraz dodatkowo, ale na mniejsza skale-zeby nie wypasc z rynku. ale to nie zmienia faktu, ze jako nauczyciel zarabialabym grosze.
-
tak, tak...ale taka kasa bez podatku nie liczy sie np. do zdolnosci kredytowej-witamy w swiece doroslych.
-
trzebuje szczerej opinii (sorry, marta:))), czy te piekne obroze dog style z jednokolorowych tasiemek farbuja futro. mysle nad takim kompletem dla suczki, ktora w najblizszym czasie oddajemy do adopcji, a ona ma biala szyjke i nie chce, zeby jej cos zafarbowalo, bo ma wygladac jak miss world:))) a taki komplecik bylby idealny do adopcyjnej wyprawki.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']oczywiście, że nie, ale znam kilka pracujących wyżłów dosyć dobrze, za to ty wyrażasz swoją opinię o terrierach nie mając zielonego pojęcia o czym mówisz, co wnioskuję z tego co piszesz, znowu ;) i nie możesz tego stwierdzić :)[/QUOTE] takie samo wrazenie ma o tym, co ty piszesz. co wiecej: rowniez znam kilka polujacych i pracujacych terrierow. przewodnicy nie maja z nimi takich problemow jak ty z gramem. moze w takim razie ty kup sobie wyzla dla testu?:)))) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']Aniusiu, przeczytałam dwa pierwsze zdania i nawet nie chce mi się czytać dalej. Nie wiem czemu znowu chciałam dyskutować z tobą na ten temat- kup sobie terriera, zobaczysz jak bardzo ich myśliwskość różni się od myśliwskości seterów czy innych wyżłów[/QUOTE] rozumiem, ze ty mialas kiedys uzytkowego wyzla, ze chcesz ze mna o tym dyskutowac? w moim stadzie nie ma miejsca na nieposluszne psy. po prostu ze wzgledu na nasz tryb zycia musza byc posluszne. nie sadze, zeby terrier wychowywany u mnie w domu od szczeniaka mogl miec problem z odwolywalnoscia. jesli pojawilyby sie, to bysmy sie ich pozbyli. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Tyna21']Ja znam nieodwoływalne owczarki :D Czy mogłabyś mi dać link do tych przedmiotów, o których pisałaś wyżej :) Nigdy nie słyszałam o tych dyskach, a Vato jest odwoływalny dopóki nie zjawi się inny pies co gorsza znajomy, wtedy głuchnie i idzie się bawić.[/QUOTE] lancuszek jest na metry w castoramie. warto kupic grubszy, zeby wydawal porzadny dzwiek. a dyski fishera sa np. tu: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3693[/url] ale ja ich sama nigdy nie uzywalam, bo mi nie przyslali i nabylam sobie lancuch na metry. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']nie, jamnik czy terrier ma iść do nory i wygonić zwierza, seter ma zaaportować, wystawiać i inne takie, to zupełnie inny rodzaj pracy[/QUOTE] setery nie zostaly stworzone, aby aportowac. w spojej ojczyznie nie mialy z aportowaniem nic wspolnego. to, ze nie udalo sie wam wychowac jamnika czy terriera tzn po prostu, ze wam nie poszlo-shit happens. i jest to taki sam shit jak wtedy, kiedy nie udalo sie wychowac wyzla. zdarza sie, ludzie odnosza porazki. jest mnostwo niewychowanych psow i jest to niezalezne od rasy. ale nikt mi nie wmowi, ze moje psy sa odwolywalne, bo sa seterami. wlasciciele nieowolywalnych seterow mowia tak jak wy-nieodwolywalny, nieposluszny, bo to seter. moje psy sa posluszne, bo od pierwszego dnia, kiedy do nas trafily sa uczone posluszenstwa. dla psa takiego jak seter mniej istotne jest czy umie wejsc tylkiem na ksiazke. posluszenstwo jest dla spelnenia jego potrzeb znacznie istotniejsze. i dlatego tez moje psy sa posluszne. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
taaa...jamniki na konkursach norowcow czy dzikarzy na pewno nie pracuja z czlowiekiem i na pewno nie sa przez czlowieka szkolone. jamnik nadal jest dosc popularnym, uniwersalnym psem mysliwskim. dlatego pisanie, ze z jamnikiem nie da sie pracowac, bo instynkt jest dla mnie bzdura. wlasciciele nieposlusznych, nieodwolywalnych seterow (a znam takich mnostwo) tez twierdza, ze to instynkt, ze sie nie da, ze to nie owczarek. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
a_niusia replied to omry's topic in Foto Blogi
prace przy psie z instynktem lowieckim mozna sobie wsadzic w tylek?!!!:)))) moj pies jest psem pracujacym, ma instynkt mysliwski taki, ze jak wystawia bazanta, to stoi nieruchomo (moze stac nawet i 45 minut), trzesie sie, obslinia i moze przejechac po niej walec-nie ruszy jej to. jesli gdzies jest bazant, to ona go znajdzie. kiedy stoi w stojce to NIGDY SIE NIE MYLI. jednoczesnie nie przeszkadza jej to byc w 100% odwolywalnym psem, ktory mimo ze jego mysliwskie instynkty sa przez nas rozwijane, lubi z nami pracowac, bawic sie, robic sztuczki-NIE MA NAS W DUPIE. i jeszcze jedno: pies mysliwski zostal stworzony po to, aby polowac z czlowiekiem, aby towarzyszyc mu i pomagac. jak wiec mozna twierdzic, ze z psem, ktory ma silny instynkt nie mozna pracowac? jesli chodzi o avril, to sadze, ze problem uciekania do innych pieskow spoko wyeliminujecie. jesli poza tym jest grzeczna i przychodzi-a tylko pobieznie przejrzalam watek, przyznaje, to mozecie sprobowac wlasnie dyskow fishera. ja je sobie kiedys zamowilam na krakvecie, ale nie bylo, wiec kupilam fancuszek w casto. jak leci do psa, nie reaguje na do mnie to rzucasz tym tuz obok niej-nie w nia!!!! i na bank sie zawaha, bo ten dzwiek nie jest mily dla psa. i wtedy ty ja wolasz jeszcze raz-strasznie milutko itd (ona nie bedzie wiedziec, ze to ty rzucilas-tak to dziala) i powinna wrocic, bo u panci jest najbezpieczniej. u mojej starszej suki to zadzialalo normalnie po dwoch uzyciach. a juz sie troche frustrowalam, ze moj grzeczny szczeniaczek nagle zaczal leciej jak durny "bo piesek". teraz ta suczka ma prawie dwa lata i nie podlatuje do psow-wiadomo, ze jak jakis przechodzi blisko i jeszcze jest to wielki, meski mezczyzna to sie powdzieczy-bo kocha takich menow, ale nie mam sytuacji, ze mi idzie w dluga, bo zobaczyla pieska. oczywiscie sama musisz wiedziec, czy avril nadaje sie, aby zastosowec akurat te metode, bo wiadomo, ze nie wszystko dla wszystkich, ale u nas to super pomoglo na gnoja. -
to jest spoko watek i dyskusja w miare kulturalnych ludzi, ktorzy w przeciwienstwie do innych watkow na dogomanii nie probuja pierdziec w twarz drugiej osobie przez to, ze ma inne zdanie. oczywiscie nie wszystkich sie to tyczy:)))
-
moje za to tak sie bawia, ze musze je straszyc szmata kuchenna, bo normalnie wydaja z siebie dzwieki jak jakies porabane male kundle mimo ze sa duzymi psami. po 2 minutach takiego jamniczenia czlowiek jest zmeczony jakby caly dzien mu kazali sluchac jakiegos techno-a to ma miejsce tylko w domu, wystarczy wyjsc do ogrodu i juz sie bawia jak normalne psy. opracowuje nowa komende "przestancie jamniczyc, bo was spiore".
-
ja bym wtedy z przyjemnoscia zostala nauczycielka.
-
ale kura to nie jest zwierzyna lowna:))))
-
tylko ze to akurat nie jest wina nauczycieli, ze rok szkolny tak wyglada. sama jestem zdania, ze za przyzwoita pensje jako nauczyciel moglabym pracowac 8 godzin dziennie. ale za przyzwoita, nie za kieszonkowe. w zwiazku z tym nie jestem nauczycielem mimo ze mam odpowiednie wyksztalcenie, uprawnienie i uwielbiam uczyc. kiedy pracowalam w korpo zdarzalo mi sie bardzo czesto pracowac nawet i po 12 godzin dziennie. i bynajmniej nie uwazam, ze nauczyciel pracuje ciezej czy wiecej niz ja tam. nie zmienia to jednak faktu, ze to nie jest wina nauczycieli, ze system edukacji tak wyglada. prawda jest tez, ze w europie zawod nauczyciela to zawod wzbudzajacy szacunek. zawod, ktory daje godna pensje. uwazam, ze to jest wstyd, ze polskie dzieci sa uczone przez ludzi, ktorzy zarabiaja pare groszy. dlatego tez ludzie z pasja, ktorzy cos potrafia itd rzadko kiedy koncza w szkole-bo nie usmiecha im sie zyc za glodowa pensje. i kolko sie zamyka: bande debili uczy banda idiotow.
-
dzis ci napisze pw jak to wygladalo u nas krok po kroku:)
-
nie zgodze sie i nie rozumiem jak w polsce mozna taka sytuacje tak latwo akceptowac-tak, to normalne, niech wyksztalceni ludzie zarabiaja po studiah pieniadze, ktore de facto stanowia kieszonkowe nie pozwalajace na samodzielne zycie, podczas gdy w europie pierwsza praca zwykle pozwala na samodzielne zycie. na kieszonkowe to ja pracowalam bedac na dwoch kierunkach studiow dziennych. chcac byc samodzielnym, doroslym czlowiekiem, nie moge sobie pozwolic na pensje glodowa. szczegolnie, ze jak sprawdzilam przed chwila w necie pensja nauczyciela brutto zmienia sie sie tak: stażysta 2182 złotych kontraktowy 2246 złotych mianowany 2550 złotych dyplomowany 2995 złotych co to sa za pieniadze... mam znajomego, ktory byl nauczycielem z powolania. byl tez super specjalista i juz na studiach pracowal w branzy. ale skonczyl studia i zostal nauczycielem stazysta. zarabial grosze, ale byl strasznie zaangazowany-zorganizowal kolko, zajecia pozalekcyjne, zabieral bachory w teren, pozyczal sprzet z uniwersytetu...po jednym semestrze caly pokoj nauczycielski go nienawidzil i nawet tam nie przychodzil po nastepnym semestrze rozstal sie z dziewczyna i jego gospodarstwo domowe to byl on, jego pies i wynajete mieszkanie. okazalo sie, ze w naszym miescie za pensje stazysty jedna osoba nie jest w stanie wynajac mieszkania. musialby wynajmowac pokoj w mieszkaniu studenckim. z podkulonym ogonem wrocil do starych, wzial urlop bezplatny i wrocil na rynek pracy jako specjalista. tak skonczylo sie powolanie w super atmosferze i za super pieniadze.
-
czyli uwazasz, ze nauczyciel-stazysta powinien dostawac kase rowna kieszonkowemu niektorych swoich uczniow? ja sadze, ze praca nauczyciela ze wzgledu wlasnie na mala liczbe godzin w tygodniu, duzo wolnego itd jest calkiem ok. jednak za pieniadze, ktore dostaje stazysta nie mozna normalnie zyc. a to jest chyba troche nie fair.