-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']A moim zdaniem to jest dzielone na tryb praca/dom - przynajmniej tak to działa u psów służbowych czy ratowniczych, o których czytałam, czy według osób, z którymi rozmawiałam. Ale wszystko się okaże w swoim czasie ;)[/QUOTE] oddzielone czy nie...po moim osiedlu biega dowod na to, ze wcale nie. nawet calkiem niedawno pognal przywitac sie z jakas pania, a moje dziewczyny stanelu w srodku laki w parku i zrobily natychmiastowy w tyl zwrot synchroniczny mimo ze sie razem bawili na tej lace i biegli w trojke. a ten pies jest naprawde mily, grzeczny itd., czego nigdy bym w tej chwili nie powidziala o moim mlodszym psie. tylko kocha wszystkich ludzi na potege. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
no przede wszystkim mi to zalezy na tym, zeby moj pies wspolpracowal zemna i z tego mial najwiekszy fun. i tak mnie wkurza, ze jak jest na smyczy, to kazdego obcego, ktory do nas podejdzie, uwaza za swojego ziomala. ja nie mam problemow z psem takich jak przywolanie, zaczepianie obcych psow czy ludzi. i nie chce ich nogdy miec. dlatego ten tekst o tym, ze za zaczepianie obcych nie bedzie mozna psa ganic, po prostu zwalil mnie z nog, bo moim zdaniem to proszenie sie o problemy z posluszenstwem na wlasne zyczenie. -
ja nienawidze golebi, bo sa ohydne, wytwarzaja puder i wszedzie sraja. u mnie na osiedlu nie ma jakiegos problemu z golebiami, ale i tak ludzie wywalaja resztki oknem, zeby sobie golabki pojadly. a najlepsza jest taka stara babka, ktora ma nieco niezbyt rowno, ale i tak ja dosyc lubie. ona wystawia dla golabkow wanny. robi je z plastikowych pojemnikow, do ktorych wklada kamienie i ustawia je pod jednym z drzew budujac dla tyh golebi prawidziwy aquapark. nie musze chyba mowic, ze moje psy maja zakaz podchodzenia do tego drzewa ze wzgledu na moje obrzydzenie do golebi. ale ta babka latem podeszla do mojej suki i zapytala ja "czy to ty wypijasz wode dla moich golebi?" a pies oczywiscie nie wiedzial, o co chodzi:))) no to babka jeszcze kilka razy zadala jej kilka pytan w tym stylu, wiec w koncu pies jej odpowiedzial swoim tekstem "luuuluuuuuu", ktorym zawsze odpowiada, kiedy nie kuma czego od niej ktos chce. przetlumaczylam to babce "mowi, ze to nie ona" i od tej pory ta pani bardzo polbila mojego psa i zawsze chve z nim rozmawiac o tych golebiach i jak nie mam czasu rano i ja widze, to szybko idziemy do domu, bo czasem to naprawde bardzo duzo uwag ma ta pani do przekazania o tych swoich golebiach:))))
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
no ale generalnie to, ze twoj pies biega tylko na lince przeszkadza ci, prawda? no i jemu tez to przeszkadza, bo nie byl zbyt zadowolony jak tiamat z jerba sie gonily, a on napotykal na ciagla blokade, kiedy chcial leciec z nimi. a szkolenie "obcy jest super motywatorem, nie karcimy psa za podbieganie do obcych, zabawa z obcym jest najlepsza na swiecie" nie sprzyja posluszenstwu a co za tym idzie rezygnacji z linki. nie wiem, co ma stac w sprzecznsci-pies mysliski legawy to musi byc akurat master jesli chodzi o wspolprace z przewodnikiem. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']No mówili owszem - no ale czego oczekiwałaś, skoro to psy, które mają szukać ludzi? :lol: Bo już trochę nie obczajam :lol:[/QUOTE] idealistycznie wierzylam, ze bedzie to bazowanie na czyms zupelnie innym. a jesli chodzi o szukanie ludzi, to spokojnie. moj pies nie tylko podszedl do obcej osoby, ale tez jako jedyny pies w grupie oglosil werbalnie, ze te obca osobe znalazl. mpj pies ma zerowe problemy z podchodzeniem do obcych, ale to ja mam byc dla niego najwiekszym motywatorem, nie zul na ulicy. jeszcze dodam, ze podejscie zalezy troche od tego jakiego macie psa. pani z wyzlem ma podobne obiekcje do mnie-a suka ulozona, konkursowa i tez podobnie do mnie mysli o wybiegiwaniu psa na lince. wiec to bardzo duzo zalezy od tego, jakiego ma sie psa, nie na darmo ludzie wybieraja to w jakis sposob juz na starcie. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
ale nie zaprzeczysz, ze mowili o obcych ludziach jako o najwiekszym motywatorze... moje psy sie chetnie bawia z ludzmi, ktorych znaja i lubia i to niekoniecznie z domownikami, bo u mnie w domu jest tylko dwoch ludzkich domownikow. ale nie chce, zeby byly najarane na obcych. po prostu to w ogole sie nie zgadza z moja wizja psa. gdybym chciala takiego psa, to wybralabym inna rase. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
ej zabawa z domownikiem to nie jest to samo, co zabawa z obcym i nie sprawi, ze obcy beda najwiekszym motywatorem. zwykle pies traktuje domownikow jako swoja rodzine i nawet jesli jedni bawia sie z nim czesciej a inni rzadziej, to od tego nie zacznie postrzegac obcych jako czegos najbardziej super na swiecie. wiec sila rzeczy do tego typu szkolenia zabawy z osobami, ktore pies od dawna zna, nie wystarcza. jesli chodzi o to, z kim poszedl pies...to zalezy jak postrzega sie swojego psa. dla mnie to jest strasznie wazne, zeby moje psy nie lazly obojetnie z kim obojetnie gdzie za dobre slowo. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
a dla mnie jak ktos mowi, ze obcy ludzie maja byc dla psa najwiekszym motywatorem-czyli nie chodzi o odpowiednie zachecenie, nie wolno go ganic za to, ze leci do obcych to tu nie ma nic specjalnie do rozumienia. poza tym...kurde...ja tez tam bylam i slyszalam cos innego niz ty:))) np. ze niektorzy prosza obcych ludzi w parku, zeby pobawili sie z ich psem w ramach szkolenia. a obcy ludzie w parku to nie domownicy... i wreszcie to byly tylko kwalifikacje, wiec wiadomo, ze tego nie oczekiwali. byly calkiem ok i odnioslam spoko wrazenie. ale dobilo mnie to, co powiedzieli na koncu. nawet odezwalam sie w zwiazku z tym, bo mi sie to w glowie nie miesci... bo beda tego oczekiwac. tak powiedziala ta pani. przez pierwsze 3 miesiace glownie tego pies bedzie uczony. moj pies jak zostal odwiazany od drzewa, to chcial leciec do mnie. pan ja namowil, zeby z nim poszla, ale lep miala caly czas odwrocony i mnie szukala wzrokiem. bo to jest kurde moj pies. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
moj starszy pies tez sie raczej cieszy, kiedy ktos to nas podchodzi i ma przyjazne zamiary, a ona jest na smyczy. nie mniej jednak kiedy idzie sobie sciezka i ma minac ludzi to ich mija a nie zaczepia, kiedy ktos obcy wyciaga do niej lapy, a mnie nie ma obok, to sie odsuwa, nie leci tez do obcych, kiedy ja wolaja. za to moj mlodszy pies NIGDY nie cieszy sie do obcych ludzi i uwazam, ze by nie mial cienia szansy na przejscie tych kwalifikacji, bo nie przeszedl by z obcym dobrowolnie ani kroku, predzej by puscil pawia z obrzydzenia niz by sie pobawil z obcym, a ci goscie przebrani za buku to by mogli miec uszczerbione przebranka za zblizanie sie do panciusi. dlatego tez zostala w domu:))))) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']to jest labrador? bo labradory takie "durne" są często niezależnie od wyszkolenia;-) Moja labradorka miała tak, że jakby ktoś sobie ze mną gadał wziął smycz i poszedł to ona z merdaniem ogona by z nim poszła...ot większość prawdziwych labków tak ma...durne psy...ciężko było mi to przełknąć szczerze mowiąc...[/QUOTE] nie, to zupelnie inna rasa. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']no tak, ale jak złamiesz w czasie akcji noge, to on musi umieć dokończyć poszukiwania z kimś innym ...o taką sytuacjechorobową mi chodzi.[/QUOTE] dokonczy czy nie...nie jestem przekonana do takiego typu szkolenia. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
wiesz co...jeden taki pies mieszka kolo nas. jest grzeczny, biega ze swoim panciem przy rowerze bez smyczy. ale w parku leci absolutnie do kazdego, kto mu sie jakos spodoba. na pierwszym w zyciu spacerze mojego psa poza ogrod to wlasnie ten pies wylecia przez furtke ze swojego podworka i do nas podlecial. pamietam te chwile, bo mloda byla wtedy bardzo malutka, a ja bardzo przejeta:))) to jest spoko, mily pies...ale...no wlasnie. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']Dlatego myślę, że jak porozmawiasz z nimi na najbliższym spotkaniu, to podejmiesz decyzję, co z tym fantem zrobić :)[/QUOTE] jestem wlasnie strasznie rozczarowana, ze nie omowili z nami tego od razu. teraz musze tyle przezyc z watpliwosciami...i to jeszcze zasiali je na sam koniec, kiedy juz moj pies przeszedl spotkanie z trzema bukami. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='sacred PIRANHA']Tak samo jak psy są wystawiane na wystawach nie zawsze przez swoich właścicieli, lub biegają w agi nie zawsze ze swoim właścicielem. Pies "służbowy" musi umieć pracować z innym człowiekiem, bo w innym wypadku w razie choroby pana robi się bezużyteczny. [/QUOTE] tyle ze to nie sa psy sluzbowe. to sa psy prywatne. i w moim przypadku nie ma opcji, zeby moj pies kiedys mogl pojsc z kims innym na poszukiwania, bo po prostu jestesmy w zestawie. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']Wciąż mam wrażenie, że mówimy o czymś innym - wystarczy spojrzec na zdjęcia ze szkoleń wyjazdowych, tam człowiek (przewodnik) pracuje ze swoim psem, natomiast pies ma szukać kogoś obcego i mieć w tym fajną zabawę, stąd obcy ma oznaczać niezły fun - nadal nie zmienia to faktu, że pies ma być POSŁUSZNY, czyli po prostu wrócić na wołanie. Pies ma też umieć pracować np. z Twoją koleżanką z zespołu, jak zdarzy się, że jest jedynym psem w zespole, a Ty akurat, nie wiem, złamiesz nogę podczas akcji - wówczas pies musi iść z koleżanką i z tą koleżanką znaleźć człowieka.[/QUOTE] tak, owszem. ale te psy na akcjach to juz sa psy, ktore przeszly wstepne "pranie mozgu". nie wiem, czy mowimy o czyms innym. ja pisze o tym, co mowila pani na zakonczenie kwalifikacji "obcy czlowiek ma byc dla psa najwiekszym motywatorem" i dlatego wtedy zapytalam, czemu obcy a nie ja. owszem-pies ma wrocic na wolanie. ale mi to nie styknie. moje psy nie maja prawa podbiegac do obcych i za kazdym razem, kiedy to zrobia, niezbyt dobrze sie to dla nich skonczy. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
no ja jakos nie moge:))) cwiczenie przez 60 minut slalomu sprawilo, ze nigdy wiecej nie mialam juz checi isc na tor, bo wiecej funu mam na zwyklym spacerze z psami. ja szukam raczej aktywnosci pies-przewodnik. nie wyobrazam sobie siedziec i patrzec jak obca pani bawi sie z moim psem, zeby udowodnic psu, ze zabawa z obcym czlowiekiem jest fajna. kiedy poszlismy z psem na szkolenie do ft i wlasciwie nie wiedzielismy, jak kierowac psem na polu i pan do ktorego poszlismy nie wzial psa na pole, wzial tam nas, kazal wziac psa, gwizdek i naprzod-bo przeciez to my mamy pracowac z psem, a nie on. i dlatego tez od poczatku mi sie pewne zalozenia tego szkolenia nie podobaja. ja mam taka prace, ze psy sa z nami bardzo czesto w terenie luzem. dzis np. wyszlismy z zarosli prosto na cegielnie, gdzie bylo pelno robotnikow. psy wylecialy przed nami i oczywiscie robotnicy zaceli je wolac, a jeden nawet mial drugie sniadanie. psy ocywiscie nie podeszly, cofnely sie do nas. nie wyobraam sobie, zeby do nich pobiegly. a gdyby pobiegly to niezaleznie, co by mi powiedieli na szkoleniu, dostalyby porzadny opieprz. mnie od dawna kreci ratownictwo wodne z psem. podoba mi sie, ze tam jest np. skok z lodzi do przewodnika, a nie do obcej osoby, ze plywac ramie w ramie pies tez musi z prewodnikiem, a nie z kims obcym. nie wyobraam sobie, ze moj pies mialby plynac z kims kogo nie zna. PO kogos, kogo nie zna owszem. i dlatego mam takie, a nie inne watpliwosci co do zalozen tego szkolenia. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']ale mi chodzi o poświęcenie twoje ;) czasu chociażby ja też bym nie chciała takiego psa, mam już jednego co podchodzi do wszystkich którzy zaniuniają i mówię zdecydowane nie ;)[/QUOTE] gdybym nie chciala poswiecic swojego czasu, to bym w ogole nie szla na te kwalifikacje, a jeszcze musialam metoda wymuszenia zmusic mojego ojca, zeby wstal rano w niedziele i nas tam zawiozl, gdyz moj chlopak opuscil miasto w naszym aucie. [quote name='LadyS']Ja natomiast pogadałam z ludźmi, którzy bardziej w tym "siedzą" i trening taki, jaki tam wcale nie oznacza, że pies będzie latał do obcych ludzi, tylko tyle, że w razie zachęty od człowieka ma się z nim bawić. Poza tym, bardzo wiele psów pracujących w ten sposób działa "w trybie pracy", a na co dzień są normalnymi psami, które wcale namiętnie nie biegną do każdego obcego z chęcią zabawy - tylko to wszystko trzeba wypracować. I dlatego własnie uważam, że musisz o wszystko dopytać konkretnie i wyjaśnić, bo im może się wydawac, że mówią jedno, a wiedzą swoje, podczas gdy my to odczytujemy inaczej. Tak jak to z zabawką - że seter nie może mieć tylko jednej, różowej piłeczki :lol: Tobie chodziło o zabawki na miejscu, a im ogółem :lol:[/QUOTE] no wlasnie widzisz...moje psy biegaja luzem, w razie zachety od obcej osoby, kiedy sa bez smyczy powinny co najwyzej przyjaznie zamerdac ogonkiem. a nie ze ktos im pokae pilke cy kawalek kielby i pojda a nim w ogien. to sie calkowicie wykluca moja wija psa. jestem troche rocarowana, bo akurat teren moj pies potrafi preszukiwac na krotkie gwizdy, metodycznie, konkretnie i jakos tak mialam nadzieje, ze jej zajebisty nos i predyspozycje terenowca zostana wykorzystane i rozubodowane pod odpowiednim katem, a nie zamiast tego milosc do obcych. my juz mamy wypracowane nie zaczepianie obcych na spacerach. i nie chce sie cofac. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
nie, to nie chodzi o poswiecenie itd. moj pies to jest ostry zawodnik terenowy, nie ma miejsca, w ktore by nie wlazl, krzakow, przez ktore by nie przelazl, a wytrzymalosc ma jak maratonczyk. przez cale te kwalifikacje bylam pelna entuzjazmu. az do momentu, kiedy na koncu uslyszalam, ze szkolenie ma doprowadzic do tego, ze moj pies uwierzy, ze obcy ludzie sa najlepszym motywatorem swiata, ze to jest zajebiscie z nimi sie bawic i ze bede musiala przestac ganic psa za podbieganie do obcych i nie dziwic sie, ze kazdy zul z ulicy stanie sie jej przyjacielem. i w tym momencie na moje serce splynely watpliwosci. ja nie chce miec takiego psa. -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
kurde a jesli przewodnik ma watpliwosci juz na samym poczatku, to warto zaczynac? -
no cudowna inicjatywa, ale i tak zolta wstazeczka nie sprawi, ze wszyscy ludzie i wszystkie obce psy beda nad tak oznakowanym psem przefruwac.
-
[quote name='Beatrx']trzeba zdawać sobie sprawę, że dwa 50-60kg agresywne psy, prowadzone przez kogoś kto nad nimi nie panuje i musi używać elementów krajobrazu żeby zapobiec tragedii mogą wzbudzić w osobie postronnej strach lub zdenerwowanie. skoro ktoś ma gdzieś to, jak ja się poczuje widząc agresora bez kagańca, z którym ktoś sobie nie radzi to z jakiej racji ja mam myśleć, co sobie ten ktoś poczuje widząc mojego psa luzem?[/QUOTE] szczegolnie, ze moje psy byly lekko z 40 metrow od psow tej babki i brykaly sobie w najlepsze po lace.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
a_niusia replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS']No to jest takie szkolenie, w trakcie którego na pewnym etapie może się nie sprawdzić i przewodnik, i pies. Wiek do trzech lat jest, z tego co mi wiadomo.[/QUOTE] hehehe ja juz jestem na tym etapie, na ktorym nie sprawdza sie przewodnik:)))) -
zeby podniesc nieco temperaturke:))) dodam jeszcze, ze bardzo czesto wysylam moje luzem biegajace pieski komenda w pole kiedy np. sa za blisko mnie, a z dala nadchodzi owczar na lince, ktory ma problem z mijaniem innych psow, jest wielki i silny, a jego pan nizszy ode mnie o glowe. tak jest po prostu wygodniej i BEZPIECZNIEJ. a poza tym, gdybym byla psem i ktos by mnie zawolal, zebym usiadla sobie 5 metrow tylem do dwoch bydlakow, ktore chca mnie zezrec, zeby mnie zapiac na smycz, to nie czulabym sie zbyt komfortowo. w zyciu trzeba postepowac przede wszystkiim rozsadnie.
-
[quote name='cienkun']No i własnie dlatego lepiej wziąć psy na smycz. Żaden wysiłek, a ukojenie dla starganych nerwów innych właścicieli.[/QUOTE] wziecie psow na smycz w tym konkretnym przypadku oznaczalo po prostu postawienie ich na wlasne zyczenie w sytuacji zagrozenia zycia. wiec przestan zgrywac przyglupa. chyba ze wcale nie zgrywasz.
-
"luzem biegajace pieski" byly w takiej odleglosci, ze nawet nie spojrzaly na babke i jej rzucajace sie psy. przybiegly z ciekawosci dopiero jak baba zaczela sie wydzierac, co oczywiscie jeszcze bardziej rozsierdzilo jej kundle i sprawilo, ze drzewko az sie wygielo. dostaly zatem komende, ze maja jak najszybciec biec naprzod. sytuacji, w ktorej moje psy sa na smyczach, a drzewko nie wytrzymuje cisnienia plujacej sie pani i jej dwoch ogromnych kundli wole sobie nawet nie wyobrazac. [quote name='cienkun']Ja nie odwalam takich akcji...[/QUOTE] a ja mam bardzo dobrze wychowane, odwolywalne psy i dlatego moga biegac bez smyczy i nie nazwalabym tego "odwalaniem akcji" tylko normalnym, codziennym spacerkiem.