Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='LadyS']Nie jestem za odpowiedzialnością zbiorową, bo ja nic nie zabierałam - to tak, jakby ktoś rzucił we mnie gównem, bo ktoś nie sprząta po psie, mimo że ja sprzątam :diabloti:[/QUOTE] to jest jak najbardziej odpowiedzialnosc zbiorowa... to tak jakbys stwierdzila, ze twoje gospodarstwo domowe nie wytwarza smieci.
  2. u nas tylko jest teraz konflikt rodzinny, bo moja matka nie spisala sie jako handler:))) ale ogolnie na plus. kupilismy fish4doga. taka mialam nadzieje, ze bedzie stoisko.
  3. ja nie lubie golebi... ale pamietac nalezy o tym, ze golab miejski to jest dawny golab skalny, ktory gniazduje w miastach, bo ludzie zabrali mu siedliska.
  4. zalezy gdzie sie mieszka i jaki tryb zycia prowadzi. my np. prowadzimy bardzo aktywny...duzo jezdzimy, kazde wakacje obowiazkowo nurkowe czyli nie w polsce. rok temu mielismy jednego psazostal u mojej siory. to bylo dla nas koszmarne przezycie. kazde miejsce obczajalismy pod katem tego, czy mozna by bylo wziac ze soba psa. w tym roku pojechalismy na wakacje w skladzie: jedno auto 3 osoby dorosle i dwa psy, drugie dwa osoby dorosle i dwa psy. bylo super. nie wiem, kto lepiej sie bawil...my czy psy:))) ale juz np majac trzy psy to nie wiem, czy bym sie zdecydowala na takie wakacje cala rodzina. pewnie mozna by to bylo jakos rozwiazac... moglabym czesc rzeczy wrzucic do auta mojej siorze, a jednego psa zapakowac do klatki w bagazniku... w sumie mamy bardzo duze auto. najwazniejsze to uwazam nie byc uwiazanym i nie byc niewolnikiem wlasnych psow. moje psy sa w tej chwili dosyc ogarniete, nie ma siary jak sie z nimi idzie, komunikacja miejska jezdza bardzo, bardzo rzadko, ale bardzo poprawnie... w domu sa stosunkowo grzeczne... bardzo chcialabym trzeciego psa, ale generalnie nie jestem pewna, czy to jest dobry pomysl. moj tz tez uwaza, ze dwa to jest na razie maximum i wiecie...on jest chyba glosem rozsadku w naszym domu. ale to nie przeszkadza mi dodawac do zakladek hodowli, z ktorych chcialabym szczeniaka, a w rasie ktora mam, nie jest wcale tak latwo dostac szczenie z takiej naprawde wymarzonej hodowli. szczegolnie, ze nie szukam w polsce. uwazam, ze skoro dwa psy to fajniejszy uklad niz jeden, to trzy psy musza byc fajniejsze niz dwa:))) ale moj tz tak nie uwaza:)
  5. nooo ja to wiadomo, ze tylko dziewczyny trzymam w chacie dopoki nie narodzi sie rudy ksiaze z bajki, to nic z jajami miec nie chce. sadze, ze jajka sa ohydne:)))) ale wiesz u mnie to raczej sa takie marzenia scietej glowy. orientuje sie, patrze, co tam gdzie sie rodzi lub ma urodzic, ale to na razie tyle, po po pierwsze REMONT!!!! po drugie wiem, ze w moim przypadku to by bylo skrajnie idiotyczne brac trzeciego psa. ale nie ukrywam, ze strasznie bym chciala, a ronisi by to dobrze zrobilo:diabloti: wizisz...i nie mow, ze nie odczuwasz czegos w rodzaju przyjemnosci i satsfakcji, ze zu nie chce bawic sie z obca babka... ja czuje to samo i stad moje watpliwosci co do dalszego testowania sie na zajebioze. a moze bedziemy miec papisy w tym samym czasie?:))))
  6. [quote name='evel']Pozorant został wydobyty z rękawa i zjedzony :evil_lol: A tak serio - chciałam ją zapoznać z tymi różnymi zabaweczkami, ale klin fujka, mały rękawek fujka, ooooo, to ciekawe jest, co mam z tym zrobić? Wejdę na to. Albo przeskoczę. O, wiem, wezmę sobie, dam Ci, weź sobie też - Zu wymyślała, a ludzie się kulali po trawie ze śmiechu... Michał zdążył tylko jedną fotkę strzelić :evil_lol: A ciężki ten rękaw jak cholera. Ale Zu ma waleczne serce, jak już mówiłam :diabloti: A powiększenie... TŻ ostatnio spytał GDZIE niby zamierzam wstawić drugą klatkę?! :evil_lol: Chyba powoli, powolutku do niego zaczyna docierać, że ja z tym drugim psem to tak serio :cool1:[/QUOTE] no wiesz ja juz tez zrobilam obczajke. jak to rozwiazac z trzecia klatka i nawet wymyslulam, jakie pokrowce poszyje dziewczynom na klatki, zeby dobrze to wygladalo w sypialni-nie jaj jakies zoo z malpami. nie wiem, czy mysle o tym tak powaznie jak ty, ale moj tz, ktory jest na nie, wymyslil dla tego psa imie i powiedzial, ze jest to imie BEZDYSKUSYJNE i tym razem nie da sie wrobic w zadnych bohaterow ksiazek dla dziewczyn:)))
  7. u mnie juz dwa miesiace po drugich urodzinach u starszej i miesiac po pierwszych u mlodszej. i kazda miala tylko po jednej cieczce. byl okres, kiedy ludzie pytali, czy mlodszy pies to matka starszego hehehe. ale teraz juz tak nie jest, bo po swojej pierwszej cieczce starszy pies sporo urosl i sie rozwinal-wiec ciesze sie, ze jej za szybko nie wycielam. ale teraz jak moje psy sa razem to nikt nie pyta, czy to matka i dziecko, ale czy to jeszcze szczeniaki:)))))
  8. hehehe my czekamy dopiero na druga:)))
  9. wiec po co ci owczar?:)))) i kiedy powiekszenie? kuuurde sama tez sie zaczelam rozgladac:)))) nowe panele, dywany beda to ktos by mogl troche poszczac. to moja pierwsza od dwoch lat jesien bez papisa:)))))
  10. albo w sklepach zeglarskich. to nawet bardziej:)
  11. moja suka podnosi noge, a nie jest wysterylizowana:))) a jak trawa jest mokra to nawet stara sie sikac w powietrzu. a jak miala cieczke to doslownie caly czas latala luzem. dzien czy dwa ograniczylam jej troche spacery, bo miala widoczna ochote, ale zaraz jej przeszlo. wyglada na to, ze cieczki to u niej przygoda raz w roku, wiec chyba nie bedziemy jej wycinac.
  12. posluszny, odwolywalny pies jesli ma wybor dalsza zabawa czy powrot na komende, nie bedzie sie za bardzo zastanawial, co wybrac. ale pozegnanie z ziomalem, z ktorym wlasnie trwa zabawa wcale nie jest dla takiego psa latwe, a powrot do pancia jakis szczegolnie przyjemny. widac to szczegolnie w przypadku mlodych psow, ktore uwielbiaja sie bawic z psimi kumplami i czasem trzeba sie po takiego gnojka przejsc i mu nieco przemowic do rozsadku, bo w ferworze zabawy na komendy po prostu moze ogluchnac. ale nie zgodze sie z tym, ze kazdy pies ma dziki fun z zabawy z innymi psami. moj starszy pies kocha bawic sie z innymi pieskami i ma znacznie wiecej przyjaciol niz mlodszy, ktory ma tylko kilka psow, ktore naprawde lubi i z ktorymi sie super bawi. z reszta utrzymuje stosunki raczej obojetne lub nawet nieco chlodne. sa tez psy, ktorym owszem obecnosc innych psow sprawia duza przyjemnosc-jest nas duzo i jest fajnie, ale wcale sie z nimi jakos specjalnie nie bawia, bo nie czuja potrzeby.
  13. ttb to sa psy kontrowersyjne. majac takiego psa trzeba sie postarac, aby nikt sie nie czepial. w mojej rodzinie sa dowody na to, ze mozna miec dwa bulle na strzezonym, eleganckim, nowiutkim osieedlu pelnym rodzin z dziecmi i przystzyzonych trawnikow, gdzie nie wolno wyprowadzac psow i absolutnie nikt nie wzywa policji...co wiecej wszyscy lubia i psow i wlascicieli.
  14. a po co ma wzywac policje?
  15. maly jest pipa przede wszystkim dlatego, ze jest maly...
  16. hehehehehe ja pozwalam ostatnio starszemu psu dojadac, bo nie moge juz patrzec na to gowno, ktore je mlodszy i nie moge sie doczekac az sie skonczy, wiec sypie za duzo. ale widze, ze jest spoko wytresowana, bo najpierw patrzy na mnie, czy moze, a sama nie rusza.
  17. no spoko, ale jesli ktos ma w domu psy, ktore sana siebie "bardziej ciete' to troche nie dal rady.
  18. [quote name='Unbelievable']u mnie nie jest nerwowo przy misce ;) Gram tylko czeka aż Broom zje czy przypadkiem czegoś nie zostawi :diabloti:[/QUOTE] no to to jest akurat normalne. tak samo jak wyjadanie okruchow dobrobytu jak komus cos wypadnie z ryja albo proby zamiany na miski, a u mnie akurat psy jedza cos zupelnie innego, wiec wiadomo, ze cudze jest zawsze lepsze.
  19. [quote name='Unbelievable'] u mnie też były zgrzyty, odganianie od miski, jedno na drugie warczało (3 miesięczny szczeniaczek warczał na dorosłego psa przy misce :diabloti:) kilka razy zareagowałam i nie ma problemu, potrafią sobie nawzajem zabierać kość na przykład ale nikt nie warczy, tylko Gram się wkurza ale to nie jest taka hm, dominacja? jak wcześniej[/QUOTE] u mnie raz nastapila taka sytuacja: 3 miesieczny szczeniaczek lezal na srodku pokoju z gryzakiem swoim i doroslego psa, dorosly pies lezal na pontonie i kwilil i na kazda probe jego ruchu szczeniaczek wydawal demoniczny dzwiek z glebi trzewi... teraz mam identyczna sytuacje jak ty. wyjatek pojawiaja sie i starszy pie potrafi mlodszego pogonic, alegdyby dla mnie staranne obieranie kosci z mieska bylo tak pochlaniajacym i wymagajacym skupienia zajecia jak dla niej, to tez bym sie troche kurzala, gdyby ktos mi sie ladowal na plecy. uwazam, ze miska nie powinna generowac sytuacji nerwowych. "walka" o zarcie jest jednym z przejawow atawistycznego instynktu samozachowawczego i nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. zadne zarcie nie powinno generowac nerwowych sytuacji, bo to po prostu niebezpieczne.
  20. a dlaczeo ty na to nie zareagowalas? tego typu zgrzyty sa u psow normalne, moim tez troche zajelo zanim nauczyly sie, ze zarcia przed soba nie bronimy NIGDY. ale zeby to osiagnac to nie wystarczy stawiac misek na dwoch krancach pokoju i siedziec miedzy psami. ja sobie nie wyobrazam pilnowac psow za kazdym razem jak maja cos do zarcia.
  21. kuuurde ttb to sa IDEALNE psy miejskie. uwazam, ze wlasciwie trudno sobie wyobrazic lepszego.
  22. [quote name='evel']Ronka jest czyimś ziomalem? Myślałam, że z niej raczej outsider :lol:[/QUOTE] co ty, ona ostatnio jest dusza towarzystwa. oczywiscie z byle kim nadal sie nie brata, ale ma kilku dobrych ziomow i chetnie nawiazuje nowe znajomosci. ale nie z zadnymi debilami, co to to nie...wyjatek to ten jeden bialy kretyn z rudym uchem.
  23. ooo ja na pewno nie biore kundli, bo mamy tam zawodnika, ktory widzac swojego czarnego ziomala ronisie moze sie nie skupic.
  24. nie, to nie jest w tym przypadku zupelnie inna historia. przeciez oni wyraznie powiedzieli o tym na szkoleniu-zero ganienia psa za podbieanie do obcych, bo to dobrze, ze podbiega. i dlatego wlasnie jestem tak zaszokowana.
×
×
  • Create New...