Dodzwoniłam się, opowiedziałam o Bidzie, bardzo miła dziewczyna obiecał interweniować. Dziś byłam u psiaków, Misio utytłany, ale radosny, podjadł suchego, oj woli kiełbachę;). A Bida biegał PO PODWÓRKU JUŻ, ale KULAŁ!!!!!!!!! Nie wiem czy to przypadek, czy konsekwencja interwencji, jeśli tak to supero. Tylko czemu on utyka????? Lanie dostał??? Błagam, wrrrrrrrrrrrrrrr. Zjadł dziś suche, a właściwie rzucił się na te chrupki. Jutro też go odwiedzę. No i co z nim począć?