-
Posts
823 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szura
-
[quote name='Riannei&Garshii']Ja wzięłam w wieku 4 mies i Gaszka to najbardziej ufające mi, kochane i słodkie stworzenie na ziemi. Dziwne.[/QUOTE] Tak, bo z mojej wypowiedzi wynika, że każdy pies wzięty po 3 miesiącu na pewno będzie popsuty. :lol: Są psy bardzo odporne, są psy, które - mimo że nie u nas - wczesne dzieciństwo miały super, są psy łatwo resocjalizujące się, są psy ufne. Ale nie wszystkie psy takie są. ;) [quote name='BBeta']Agnieszka w tym kluczowym okresie życia szczeniaka też mogła popełnić jakiś błąd, który rzutowałby później na jego zachowanie.[/QUOTE] Może by popełniła, może nie. Nie trzeba być alfą i omegą do tego. Mój szczeniak w mojej opinii jest łatwym psem, niemniej sama nie popełniłam (może jeszcze ;) ) błędów, które negatywnie by rzutowały na jego zachowanie. Mając psa od maleńkiego można go sobie wychować dokładnie tak, jak NAM to najbardziej pasuje. Choć wiadomo, z trudniejszym szczeniakiem jest to dużo cięższe, a czasem wręcz niemożliwe. [QUOTE]tylko nie kumam, jak pies może nie mieć zaufania do nowego właściciela który w teorii nic nie zepsułtylko nie kumam, jak pies może nie mieć zaufania do nowego właściciela który w teorii nic nie zepsuł[/QUOTE] U Tonica zaufanie budowałam około roku. W jego przypadku miarą zaufania jest to, jak się zachowuje, gdy się przestraszy - początkowo uciekał byle jak najdalej, obecnie ucieka do mnie lub gdy jestem zbyt blisko źródła 'zła' to poproszony zatrzymuje się i czeka, aż podejdę. A podnieść na niego głos w jakiejkolwiek sytuacji mogę po jakichś 2 latach, wcześniej się tego bał i przez kilka dni był wycofany po takim czymś.
-
[quote name='BBeta']Nie próbuję, zastanawiam się tylko skąd pewność, że gdyby Timi trafił do Ciebie w wieku 2 miesięcy to nie miałabyś z nim teraz takich problemów :)[/QUOTE] Może dlatego, że okres do 12 tygodnia życia jest kluczowy w rozwoju psa i bardzo rzutuje na resztę życia? A kolejne 2-3 miesiące również odgrywają ogromną rolę i wszelkie zaniedbania bardzo szybko mogą wyjść, szczególnie u pewnych ras. Dlatego ja nigdy nie planuję brać szczeniaka starszego niż 8 tyg. Jak coś spieprzę, to spieprzę, ale nie będę sobie pluła w brodę do końca życia, że może jakbym wzięła psa wcześniej, to by było cacy. ;)
-
Ciężko powiedzieć, mi trudno uwierzyć w taką zmianę w marne 4 miesiące. Pewnie ktoś mi podmienił psa. :shake: Staram się nacieszyć jak mogę jego dzieciństwem, w przeciwieństwie do mojej przyjaciółki ja KOCHAM szczeniaczki i mogłabym mieć szczeniaczka non stop. Ona za to po tygodniu ma już dosyć i chciałaby już, żeby psiak podrosnął i się ogarnął. ;) Szczęśliwie psychicznie Yuki to jeszcze straszny dzieciak, z plączącymi się łapami i głupkowatym wyrazem pyska. :loveu:
-
Moja znajoma ma dla swojej suczy startówkę z... polarowego szarpaka. :loveu: Dzięki temu może tuż przed startem jeszcze psa ponakręcać, a i tuż po biegu nagroda jest pod ręką.
-
Natalia z Bezą i Joy wygrała dla Yukiego śliczną, kremową ringóweczkę. Lubię te zawody. :evil_lol: Gratuluję sukcesów!
-
Kochamy jajo. :loveu: [video=youtube;zec_62x2uPY]http://www.youtube.com/watch?v=zec_62x2uPY[/video] Małe zestawienie. :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/q71/s720x720/971074_632052773495131_1419706123_n.jpg[/IMG]
-
Wiem, że się nie wywinę, trudno się mówi. :evil_lol: Dzięki za zdjęcia, kradnę na fejsika. A czernysz jest mistrz, w końcu udało mi się zobaczyć niepewnego Yukiego, chyba pierwszy raz w życiu, hahaha. Może się bał, że na nim usiądzie, tak jak on prawie usiadł na Roleksie. :loveu: Victoria, może są różne szkoły, ja tylko powtarzam, co mi mówili, ja się na agi słabo znam. ;) Aleksandra, dziękujemy.
-
[IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1239957_631126630254412_1754127113_n.jpg[/IMG] Ocena wybitnie obiecująca, opis: "ładna głowa, dobra szyja, do zaakceptowania dolna i górna linia, stromy przód, jeszcze nie związany, dobry w wyrazie". Ogólnie brak obycia z ringiem był widoczny, ale Młody poradził sobie pięknie. Ja zaś utwierdziłam się w przekonaniu, że wystawy to NUDA. ;) Kupiłam piesom to takie jajo z trixie do gonienia, tyle dobrego. :evil_lol:
-
[IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q82/1170805_627325027301239_2005202269_n.jpg[/IMG]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Szura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mnie flexi doprowadza do rozpaczy, bo większość albo nie umie jej używać, albo im nieco mózgu brakuje. U mnie na osiedlu flexi króluje u właścicieli nieogarniętych labów, oczywiście w życiu nie użyli guzika blokady. Jeden z moich psów dużych psiaków się boi, więc zawsze staram się wyminąć te laby, ale się nie da. Kilka razy sama zostałam oplątana smyczą, raz się przy tym wywaliłam - a labiszcze dalej próbuje na chama poskakać po Toniku. Dziś widząc jednego z tych labów skręciłam natychmiast, ale co tam, jak flexi długa! Zaraz lab był przy nas (a teraz to w ogóle frajda, bo jeden mój pies chce uciec od laba, a drugi koniecznie się przywitać ;) ). Przed psem na flexi ucieczki nie ma. :lol: Oczywiście są też normalni ludzie, którzy ogarniają smycz i świat, reagują na prośby o zabranie psa i ogólnie są kulturalni, ale - no cóż - to nie ta grupa się rzuca w oczy, prawda? :evil_lol: -
Zdecydowanie staffik by tu pasował bardziej, tylko trzeba odpowiednio wybrać miot, żeby była większa szansa, że się z psami będzie dogadywać. Tylko one moim zdaniem są bardziej energiczne, niż amstaffy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja bym raczej celowała w długonożne terriery, border przy rowerze pobiega chętnie, pytanie ile pociągnie i w jakim tempie. ;) Ale irlandzki, walijczyk, lakeland... Tylko nie do końca wiem, jak one się dogadują z innymi psami.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dogol, bedlington terrier pasuje idealnie. :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Yuki się zakochał w kongu. :loveu: I się nie zniechęca, więc chętnie przyjmę przepisy na jak najbardziej upierdliwe dla psa przygotowanie konga, żeby wystarczył na jak najdłużej. :)
-
Tak, w Polsce faktycznie to chyba dość świeża sprawa. One ułatwiają psu, szczególnie na początku, skumać gdzie jest wejście, i że biegnie się do końca. ;) Tzn. jak pies się uprze, to przejdzie dołem lub przeskoczy, ale jednak podpowiedź ma. Jak już slalom jest opanowany, to ograniczniki się stopniowo zdejmuje, po jednym od końca (bo najtrudniejsze jest samo wejście do slalomu).
-
Też nie wiem, ile w tym prawdy, ale tak czy owak na pewno nie za wcześnie na slalom w takim wykonaniu. :) Szerokość jest taka, że na styk, ale pies leci po prostu przed siebie. To + piłka nakręca go na jak najszybsze robienie. A zwężany to slalom dłuuugo nie będzie, bo najpierw trzeba będzie Yukiego nauczyć wszelakich nabiegów, ma się ładnie wysyłać i trafiać w wejście. Dopiero jak już to będzie opanowane, to po malutku slalom będziemy bardziej zwężać. :)
-
Mam filmik z trzeciej sesji ze slalomem. Jestem bardzo zadowolona, bo dość szybko udało mi się przesunąć na przód slalomu. Pierwsze powtórzenia byłam wręcz w środku, potem psa wołałam z końca i stopniowo przesuwałam się coraz bliżej wejścia, teraz popracuję nad odsuwaniem się bardziej na boki. Póki co trzyma go przyjaciółka, ale niedługo już albo go będę zostawiać przed, albo mnie będzie obiegać (jak się nauczymy ;) ). Uczymy go na slalomie dosyć wąsko rozstawionym od razu, ale z ogranicznikami. Choć tego dnia kiedy nagrałyśmy filmik, wcześniejsze powtórzenia, były bez ograniczników, zapomniałyśmy o nich. :evil_lol: Ale Młody dzielnie radził sobie bez, dlatego długo nie zauważyłyśmy w ogóle, że coś jest nie tak. :loveu: [video=youtube;3oenEtmixWo]http://www.youtube.com/watch?v=3oenEtmixWo[/video] Dziś też idziemy na plac, nie mogę się doczekać, tym bardziej, że doszły przed sekundą moje piłki Rogz Grinz, które Yuki pokochał (i ja też!). Zamówiłam też Konga puppy M, żeby zająć czymś Młodego jak zostają same. Dla Tonica niestety nie było sensu zamawiać drugiego, bo Tosia odmawia wszelkiego jedzenia, jak jest sam w domu. :(
-
Może się Tonic stęskni. ;)
-
Jak Tonic jest w klatce to zostają dużo lepiej. A póki co pożyczam na dłuższe zostawiania Bezę, z Bezą to w ogóle jest cudnie. ;) Yuki będzie na wystawie jedynym bedlem w szczeniakach (w sumie w ogóle będzie jedynym bedlem :P), co jest dla nas istotne, bo tak to by na pewno ciągnął do sąsiadów, a tak zwiększają się szanse, że nie zrobię z siebie kompletnego pośmiewiska na ringu. :diabloti: Jeszcze niech ktoś wymyśli, jak nauczyć psa nisko nosić ogon jak jest w dobrym humorze i podekscytowany, to będzie cacy. Od razu mówię, bić go przed wejściem na ring nie będę! :lol: Myślałam, że Tonika zmotywuje do pracy drugi pies obok, ale mam wrażenie, że jeszcze rzadziej ma ochotę na jakiekolwiek treningi. No, ale skoro mu do szczęścia teraz wystarczy poganiać codziennie za piłką, to niech mu będzie. Mam się na kim 'wyżywać' treningowo, więc naciskać na niego nie będę. Za to nauczył się w końcu czekać cierpliwie na boku, jak robię coś z Młodym. :loveu: Wcześniej non stop szczekał jak się oddalałam, a teraz co najwyżej piszczy, a jak ma do dyspozycji transporter, to w ogóle czeka w spokoju i się czilałtuje.
-
To fakt, rozg z nitką mimo używania bez przerwy (pies chodzi cały dzień w obroży i to tylko w tej jednej od daaaaawna) zero śladów użytkowania jeśli chodzi o zużycie. U mnie jest inny problem - pomarańczowa obroża mi nieco... wyblakła. :evil_lol: Obstawiam, że od słońca, bo od strony grzbietu wypłowiała, a przy klacie dalej śliczna. Nie wiem, czy te starsze też tak mają, moja jest z nowszej serii już niestety.
-
Mam pieska, który się boi ludzi - dopóki sam do kogoś nie podejdzie, to wszyscy mają kategoryczny zakaz macania go. Jeśli ktoś mnie pyta, czy może pogłaskać, a z jakiegoś powodu nie chcę odmawiać, to mówię, że on się boi i zamiast tego proponuję, żeby ta osoba dała mu smakołyk. Ludziom zazwyczaj to wystarczy, a jednocześnie nikt nie jest urażony. Czasem dzieci próbują dalej pchać się z łapami, ale wtedy po nich obrywają. :evil_lol:
-
Jeśli chodzi o serię rogza z nitką, to s-ki są miękkie i leciutkie, ale już m-ki są szyte z podwójnej taśmy i w mojej opinii są dość sztywne i średnio przyjemne. Być może po jakimś czasie użytkowania się wyrabiają nieco, nie wiem. Powiem tak - moja przyjaciółka ma smycz rogz miękkie i lekkie ładnych parę lat, jest ona owszem, zmechacona, ale przy tym dalej bardzo wygodna oraz wytrzymała i niezawodna. Więc jeśli nie przeszkadza Ci fakt, że za jakiś czas smycz już nie będzie taka śliczna, to bierz miękkie i lekkie.
-
Rzadko kupuję droższe zabawki, ale po pożyczeniu na treningu piłki Rogz Grinz zainwestowałam w dwie. Rzuca się nią świetnie, odbija się od trawy GENIALNIE, do tego pływa, choć pewnie wodować jej nie będę. ;) Jak na taką wytrzymałość ma też fajną wagę. No i można do środka smaki wrzucić, ale u nas pewnie będzie głównie do aportowania po prostu. Dla moich psów nie za twarda, nie za miękka, można trochę pożuć bez szkody dla piłki. Zakochałam się. :)
-
Inny pokój odpada, bo Tonic będzie szczekać, jak zostaje sam to jest dużo gorzej. Będę testować klatkę, zobaczymy, jak to wyjdzie.
-
Akurat jamnika króliczego to można spokojnie po schodach wnosić i znosić. :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: