-
Posts
823 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szura
-
Yuki zamiast gazet miał starą ceratę, ale może z 5 razy tam nasikał. ;) Przydawało mu się to na samym początku, jak jeszcze całej nocy bez sikania nie wytrzymywał.
-
Może jeśli ona tak często się załatwia, to mimo wszystko spróbować jej w domu jakieś gazety czy coś położyć? W wieku 4 miesięcy to siku-niespodzianka było u nas normą, jak miał 5, to się zaczął ogarniać, w szóstym miesiącu może raz nasikał. Do 6-7 miesiąca bym się aż tak nie martwiła. Pamiętaj, że pęcherz nie jest do końca rozwinięty i ona tego prawdopodobnie po prostu jeszcze nie kontroluje. Yuki ze 3 razy zlał się na łóżko mojej mamie. A raz na poduszkę. :evil_lol: Bez żadnych sygnałów. Leżał, nagle lał, sam był zdziwiony, co się dzieje. ;)
-
No, u mnie też szczeniak 7 miesięcy nie sygnalizuje. Nie leje też w domu, bo wytrzymuje, ale jak mu się chce, to nie powie.
-
Ja planuję kupić jedne i drugie, natomiast odnośnie tych piłek jedyna wątpliwość to czy piszczą po przebiciu. Bo to się wydaje być główną zaletą kong squeez. ;)
-
Właśnie wróciłam z kolejnego treningu, bardzo jestem z małego dumna. Choć plac miał być pusty, było na nim kilka ćwiczących psów - mimo tego zamiast polecieć do nich Yuki ładnie się skupiał i chętnie pracował. Przyznam, że spodziewałam się czegoś innego. ;) Ani razu mi nie nawiał do piesków, dwa razy jak nas jakiś mijał to miał przez chwilę ochotę, ale dałam radę go odwołać. Coś mu zaskoczyło w łepetynie i obieganie tyczki idzie mu naprawdę fajnie i sam z siebie robi to coraz ciaśniej. Niedługo wprowadzimy komendę, zwiększymy odległość... I może za jakiś czas zaczniemy trenować na dwóch tyczkach. :) Ze slalomem też mamy pewien postęp, mianowicie Yukiego już nie trzyma przed przeszkodą Natalia, tylko zostawiam go w siadzie. Zdarza mu się zerwać komendę, ale rzadko. Zostawanie ostatnio zaczęłam mu utrudniać i kładłam przed nim piszczącą piłeczkę, którą może wziąć dopiero po komendzie zwalniającej. Na chwilę obecną w 80% mogę ją upuścić i się nie zerwie. W ogóle chłopak mi się zaczyna ogarniać, ładniej się skupia, ma coraz lepiej skoordynowane ciałko, a pracuje dalej chętnie. Jestem bardzo dumna i szczęśliwa. :) A za godzinkę jedziemy do Ciechanowa na parę dni. :loveu:
-
Bedle są tylko białe, ale jaśnieją z wiekiem. Rodzą się ciemnobrązowe lub czarne. :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Szura replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Staffik jest brzydki ...[/QUOTE] Bluźnierstwo... Pierwszy staffik, jakiego zobaczyłam, sprawił że zamarłam z wrażenia, serce mi na chwilę przestało bić, usłyszałam romantyczną muzyczkę w tle i wiedziałam, że to miłość na wieki. :eviltong: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Szura replied to Vectra's topic in Foto Blogi
O polowaniach wiem jeszcze mniej niż o bedlingtonach (a umówmy się, mając jednego osobnika i znając kilka sztuk nie mogę powiedzieć, że się na nich znam), jedyne co mi zapadło w pamięć to że mają podobną użytkowość jak foksy, ale przez wielu były bardziej preferowane właśnie dlatego, że był bardziej opanowany. Vectra, a propos terrierowatego chwytu, bullowate jak ząbkują to też wiszą na szarpaku jakby ich życie od tego zależało? Bo zauważyłam, że mój bedli miał w tym okresie dużo słabszy i delikatniejszy chwyt, i dopiero teraz znowu zaczyna porządnie łapać i szarpać. Ale u staffików by mnie nie zdziwiło, jakby olewały ból. ;) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Szura replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ahaha, bedlingtony ponoć też świetne dzikarze, ale przyznam, że na miejscu dzika to bym jebła ze śmiechu, jak by mi owca z pomponami podskakiwała. Jakoś mi bardziej pasują jako norowce i tępiciele gryzoni. ;) Staffiki do polowań muszą mieć przepiękną budowę. :loveu: -
No tak, tylko ja to pewnie bym od razu kilka sztuk kupowała. ;)
-
Hahnoto, fajnie ta piłka wygląda. Faktycznie jest taka wytrzymała, jak w opisie? Przedziurawiła Ci się już? Piszczy po przekłuciu? :) Te wypustki ułatwiające trzymanie by się mojej fajtłapie z dziurawą paszczą przydały. :evil_lol:
-
Ahaha, magia dogo, nasz problem z kółeczkiem się rozwiązał, wzięłam piszczopaszczkę i przynosi mi piłę pięknie pod nogi, dostaję piszczopaszczkę, piszczy sobie kilka sekund po czym mi ją wpycha w łapy, żeby mu znowu coś rzucić. :loveu: Z szarpakami jest tak, że ja mu rzucam a on mi w łapy wpycha, ale mam wrażenie, że to kwestia rozpędu, bo wracając z piłką jest długa droga, to on sobie elegancko kółkiem dokoła mnie hamował, a potem od razu piłeczkę oddawał. No ale jak już mamy rozwiązanie, to po prostu będę mu nagradzać natychmiastowym ponownym rzutem tylko ładne powroty. Lubię u niego to, że on sobie daje zabrać każdą zabawkę, nie ucieka z nimi, a do tego często sam wpycha mi w ręce. Bo jakby mi z tą piszczopaszczką spieprzał, to by było gorzej. ;) A obiegania właśnie młodego uczę, dwie sesje mieliśmy i zaczyna kumać, choć mu ciężko się 'odkleić' od jednej ręki i dać naprowadzać drugą. Ale jak już to załapał, to idzie z górki.
-
Mój szczyl za to miał śłiczny aport, a ostatnimi czasy zamiast mi przynosić piłkę do ręki to w drodze powrotnej robi wokół mnie kółeczko i dopiero daje piłkę. Kombinuję, jak to odkręcić, bo nakręcanie go na szarpak czy drugą piłkę nie działa. :P Jestem na tyle zdesperowana, że chyba mu zacznę dawać smaki za prawidłowe przyniesienie. ;) A psa zatuczyć nie mogę, bo gruby pies z przydomkiem Slim Extreme - no nie wypada. :lol:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Szura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jeśli chodzi o cmokaczy to ja najbardziej lubię, jak ktoś ninunia i cmoka na moje psy, a jak Yuki uradowany podbiega to od razu jest "pani weźmie tego psa, no co pani!" :evil_lol: -
Evel, wiesz co, w sumie to chyba kwestia wychowania. Bo mi się przypomniało, że znaomy z gimnazjum miał małą hodowlę szeltików i one na kanapę i dookoła osiedla tylko. I żyły. Co prawda ja je odbierałam jako psy autystyczne (a nie znałam wtedy innych szetlandów), były bardzo ospałe, zamknięte w sobie, niezbyt nastawione na człowieka. Jeśli chodzi o aktywność to bardzo mnie ciekawi, jak będzie z moim terrierem jak dorośnie. Bo póki co, a ma pół roku, to jeden dzień bez spaceru do parku sprawia, że jest nieznośnie nakręcony. A tak to aniołek w domu. ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A ja się zastanawiam - jak ktoś, kto ma doświadczenie z jednym czy dwoma psami ma się rozwijać w stronę szkoleniowca, jeśli nie przez np. darmową pracę z cudzymi psami? :hmmmm:
-
Nie twierdzę, że są non stop w ruchu, ale dwa tygodnie bez dłuższego spaceru czy treningu to jednak dla takiej rasy wyzwanie...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Może znamy inne szelciaki, ale te mi znane po 3 dniach nicnierobienia i braku spacerów dostają *******ca lub zaczęłyby sprawiać problemy po dłuższym czasie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja często polecam pudle, bo są uniwersalne, a bedle rzadko, bo nie są dla każdego zdecydowanie. ;) Natomiast jak widać są i takie kwiatki, że ktoś szuka psa przyjaznego do zwierząt i jego pierwszym wyborem jest amstaff. :P czi_czi, jeśli by wybrać odpowiednie szczenię i jeśli właściciele by odpowiednio wychowali, to może sznaucer mini? Tylko jak go rozpuszczą jak dziadowski bicz to i do psów może być niefajny, i się drzeć na wszystko. Cavaliery faktycznie najzdrowsze nie są, ale do reszty wymogów pasują dobrze. Albo może jamnik długowłosy? Choć na jamniorach to się słabo znam. :P Z ozdobnych to może cziłka albo papillon/phalene? Są dość małe, nie potrzebują bardzo dużo ruchu, małego psiaka w razie czego łatwiej zabawą zmęczyć w domu, a i na dłuższy spacer chętnie pójdzie. Gryfoniki są fajne też. :loveu: Jeszcze mi przyszedł do głowy charcik włoski, raczej sprinter niż długodystansowiec, więc można go w miarę szybko wybiegać.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Kong Squeez Ball zamówiłam ostatnio, zobaczymy, jak nam się sprawdzi. Ciekawi mnie, czy pies będzie wolał tę, czy Rogz Grinz. :)
-
Jednak się odważyłam przetestować Rogz Grinz jako kulę-smakulę i jestem ZACHWYCONA. :loveu: Po kilkukrotnym sam na sam z moim pudelkiem, którego hobby polega na metodycznym rozgryzaniu piłek, Rogz Grinz jest dalej w świetnym stanie. Ma jedynie minimalne ślady przy samej dziurze, a tak to wygląda jak nowy. Pewnie duży i skrajnie niszczący pies by się z tym szybko rozprawił, ale dla całej reszty polecam. :) Tu filmik, również z kongiem puppy. [video=youtube;-Vn8-vRYhXY]http://www.youtube.com/watch?v=-Vn8-vRYhXY[/video] A na wystawie kupiłam Młodemu jajo Trixie (Eggtion) i też u nas się bardzo sprawdza! Chyba większość terrierów kocha jajo. :loveu: [video=youtube;zec_62x2uPY]http://www.youtube.com/watch?v=zec_62x2uPY[/video]
-
No właśnie do mnie SuperDog też zupełnie wizualnie nie przemawia, ale w żabach się zakochałam. :loveu: Może częściowo dlatego, że baaardzo rzadko znajduję coś w kolorach moich psów nowego, co nie dość, że mi się podoba, to jeszcze jest praktyczne. ;) Ale chyba najpierw kupię Tonikowi nowego Rogza, bo mu wypłowiał, a bardzo mi się podoba wzorek tango paws (i tylko mnie powstrzymuje to, że przez rok nie dotarła taka obróżka do hurtowni Rogza. :lol: ) [IMG]http://globaldogshop.com/images/products/5577-Rogz_Fancy_Dress_Jellybean_Dog_collar_-_Small___Tango_Paws.jpg[/IMG]
-
Sexy Frog przegenialne, ale już za dużo ostatnio kasy wydałam niestety. Może poproszę o takie cudo pod choinkę. :evil_lol: W sumie na zimę to nam niepotrzebna, ale Yuki kocha pływać i taka szybko schnąca obróżka się nam przyda (a przynajmniej tak sobie wmawiam ;) ).
-
To świetnie, że Timi czuje się lepiej. <3 Jest młody i silny, to i powinien szybko wyzdrowieć. Taaa, mi się trochę zmieniło przy drugim psie. Upewniłam się, że w wielu przypadkach używanie korekt to... lenistwo. ;) Bo jak się ma psa, po którym to spływa, a można tak wiele spraw załatwić szybciej (a dokładniej łącząc nagrody i korekty, z przewagą pierwszego), to mi się nie chce. I młodego czasem szarpnę smyczą, czasem się wydrę. Ale mam wrażenie, że to działa właśnie dlatego, że to jest 'czasem' i pies nie przywykł, bo inaczej to by raczej nie odnosiło skutku u niego. Za to metodami pozytywnymi z nim bym mogła wszystko wypracować. Tylko leń ze mnie paskudny. Jedyne, czego nie uznawałam, nie uznaję i raczej uznawać nie będę to stosowanie korekt podczas trenowania psich sportów czy sztuczek. To nie są niezbędne kwestie wychowawcze, tylko nasz kaprys i tu żadnej przemocy nie uznaję.
-
Z ciężkim sercem, ale postanowiłam przetestować Rogz Grinz jako kulę-smakulę. Do testów wybrałam Tonika, który wbrew pozorom jest dla zabawek dużo większym zagrożeniem niż Yuki. Tonic wybitnie lubuje się w rozdrabnianiu wszystkiego w drobny mak, czy to chodzi o wyprucie flaków z pluszaka, czy o rozwalenie piłeczki. Jestem bardzo zadowolona - mimo że pies gryzł i żuł piłka jest w świetnym stanie, tuż po zabraniu psu widziałam dwa miejsca, w które wbił się kieł, ale po pół godzinie jak chciałam je pokazać mamie, to już nie mogłam znaleźć. ;) Minimalnie wyszczerbiła się piłka tuż przy otworze, a poza tym wygląda jak nowa. Polecam, naprawdę się dobrze sprawiła. [url]http://youtu.be/-Vn8-vRYhXY[/url]